Archiwum autora: anka

W piekle nie trzeba pilnować kotła…

Czekam w każdą niedzielę na polsatowski „Nasz nowy dom”, oglądam ze wzruszeniem, z radością. Cieszę się, że są dobrzy ludzie, którzy oferują pomoc potrzebującym. Po ostatnim odcinku, rzecz się działa w Szczytnie, po raz pierwszy przeżyłam szok. Mało tego, że … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia” 5

Kasia wracała od ojca. Śnieg przestał sypać, ustał wiatr dokuczliwie wciskający się za kołnierz płaszcza, było cicho i pięknie. Cała brzydota świata zniknęła pod białym puchem. Fantastyczne wrażenie robiły wieże kościoła, nie, już teraz katedry, św. Floriana na tle rozgwieżdżonego … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz

Nie chcę!!!

Spojrzałam przez okno a tu śnieg!!! Nie chcę!!! Jeszcze za wcześnie, pelargonie mają pąki, trawa jest zielona, kwitną marcinki!! Biało powinno być tylko na Boże Narodzenie, w górach na trasach narciarskich oraz na zdjęciach. I wystarczy. Od razu humor mi … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Po co te zmiany

Podpisałam petycję w sprawie nie zmieniania nazwy mojej ulicy, choć wiadomo, że to nic nie da. Aktualna „dobra” zmiana ma za zadanie wskazać szaremu człowiekowi, gdzie jego miejsce i przekonać, żeby się nie odzywał jak go nie pytają. A przecież … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia” 4

Elżbieta siedziała  w pokoju nie włączając światła. Telewizor mrugał, wypełniając niebieskawą poświatą pomieszczenie, ledwo dał się słyszeć głos lektora czytającego informacje. Ponieważ z pokoju zajmowanego przez Mirka nie dochodziły żadne odgłosy, miała nadzieję, że usnął i nie będzie jej niepokoił … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | 2 komentarze

Szczęśliwe chwile

Jutro pojadę do Calineczki, lecz najpierw upiec muszę babeczki, potem usmażyć naleśniki, żeby Wnusia K. w nauce miała wyniki; obiad teściowej przygotować; o nie, skarpet nie będę ja cerować, bo Mąż przetarte już wyrzucił, czym absolutnie mnie nie zasmucił. Kapustę … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Nic nie jest dane na zawsze

Rozczuliła mnie Szilunia. Nieduże to stworzonko, czarne, bystre, szybkie, zwinne i myślące oraz kochające. Dlaczego taki wstęp? Otóż rano byliśmy z psami przy torach, gdzie obok są działki. Zza płotu wyskoczyła suczka, młoda lecz niezresocjalizowana. Za płotem szczeka nieszkodliwie. Ale … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia” 3

Adelka mieszkała na ostatnim piętrze w tym samym bloku co Elżbieta. Miała fantastyczny widok z balkonu, rybki w akwarium, dwie papużki oraz Reksa i Misia. Pierwszy był ogromnym, pięknym dogiem de bordeaux, drugi zaś małym, czarnym, słodkim, kochanym kundelkiem o … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | 2 komentarze

11 listopada 2017

11 listopada. Święto. Dzień Odzyskania Niepodległości. Już 99 lat temu. Powinno to być święto radosne, obchodzone z uśmiechem, życzliwością, serdecznością adresowaną do rodaków. Wszak to NASZE święto. Lubiłam z Tatą chodzić na zmianę warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza, uroczystości patriotyczne … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia” 2  

  Kasia znała Mikołaja od wielu lat, od chwili powrotu z urlopu wychowawczego po urodzeniu Kamila. Widywała go na korytarzu, często podczas zebrań, odpraw, spotkań w pracy siadał naprzeciw niej. Ciągle gdzieś się w pobliżu pojawiał. Inni zapadli w mroki … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Jeden komentarz