Archiwum autora: anka

Zapiski jeszcze lipcowe 2026 – 3 🌞🌺

22 lipca. Przestało padać, jak obeschnie wreszcie Szilunia będzie mogła wyjść na trawę. Jest jej tam zdecydowanie lepiej, cały czas mówi (po swojemu), że chce opuścić pokój. Tłumaczymy, że jest mokro, że będą ją boleć stawy, że nie będzie mogła … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kuchennie i smacznie, Myślę sobie | 7 komentarzy

Lipcowe zapiski 2006 – 2🌞🙋‍♀️

Znów minął tydzień. Usiłuję sobie przypomnieć czy coś się działo ciekawego, niespodziewanego (poza polityką) i nie wiem. Padało na pewno i Szilunia zmokła kilka razy na krótkim spacerku. Męczyła się podczas deszczu, bo koniecznie chciała wyjść na trawie się położyć, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | 14 komentarzy

Zapiski lipcowe 2026🙋‍♀️

Zagadka: co to jest? 🍀🍀🍀🍀🍀 Ciężko na duszy. Niepokój drży w powietrzu, odzywają się dawne strachy, budzą się demony przeszłości. Młodzi tego nie czują. Urodzili się w wolnym kraju, wielu nie pamięta życia poza Unią Europejską i nie wyobrażają sobie, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | 17 komentarzy

Zapiski ostatnich dni czerwca 2026 🙋‍♀️

Poniedziałek, 29 czerwca – Miałam szczery zamiar od poniedziałku zacząć porządnie, przyzwoicie ponowić kontakty i współpracę z moim – ostatnio zaniedbanym – kochanym kącikiem. Ale… Można sobie planować  🙁 W tej chwili jest godzina szesnasta czterdzieści dziewięć kiedy zapisuję na kartce … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | 12 komentarzy

Czerwiec też pędzi 🌻🌼🍀

Sobota, 20 czerwca. Wiosna odchodzi lato przychodzi, taka kolej rzeczy. Dziś piękna pogoda, nareszcie ciepło i  słoneczko zaświeciło po ostatnich deszczowych dniach,  trawę skosiliśmy, przesadziłam też pelargonie do większych doniczek. Wprawdzie alarm na telefon przyszedł, że burze, wiatry i ulewy grożą … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kuchennie i smacznie, Myślę sobie | 16 komentarzy

„Babie lato i kropla deszczu” – 78

Inga i Feliks zostali zaproszeni na kawę do pana Horacego. Z psami oczywiście. Pani Wala została w domu, miała nowe krzyżówki do rozwiązywania, kawałek ciasta kupionego u Jacaka i galaretkę z serkiem waniliowym – więc powinno się obyć bez problemów … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Babie lato i kropla deszczu, Bez kategorii, Powieści | 8 komentarzy

Pędzimaj 🌷🦋

Czyli maj, który pędzi od pierwszego dnia przynosząc coraz nowe wydarzenia. O zewnętrznych, czyli o tym „co tam panie w polityce” mówić i słuchać się już nie chce. Ważniejsze są sprawy dotyczące życia i zdrowia naszych Bliskich, a te spokoju, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kuchennie i smacznie, Myślę sobie | 12 komentarzy

„Babie lato i kropla deszczu” – 77

Tymczasem młodzi uknuwszy spisek dopracowywali jego szczegóły. – Pozwólmy trochę rodzicom odpocząć – powiedział Doman. – Należy się, ostatnio babcia daje im nieźle popalić – dodała Bogna. – Wy wiecie najlepiej – wtrącił Hubert trzymający Marysię za rękę. – W … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Babie lato i kropla deszczu, Powieści | 12 komentarzy

Zapiski wiosenne🌷🦋🌹

27 kwietnia 2026 Mądrzy ludzie mówią, że choroba często przychodzi po to, żeby zatrzymać w miejscu rozpędzonego człowieka, który gna bez opamiętania i w ogóle już nie wie gdzie i po co pędzi, nie zobaczy przed sobą muru o jaki … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie, Tenczynek | 16 komentarzy

„Babie lato i kropla deszczu” – 76

Do słowackiej Leśnicy nie poszli, ani też Drogą Pienińską się nie przespacerowali, ponieważ na teren Pienińskiego Parku Narodowego nie wolno chodzić z psami. Inga głośno złorzeczyła wszystkim, przez których taki zakaz został sformułowany. – To na pewno przez takich co … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Babie lato i kropla deszczu, Powieści | 6 komentarzy