Archiwum autora: anka

Przynajmniej się dzieci nie potrują

Czytałam właśnie o południowej obwodnicy Warszawy, która zaplanowana była wieki temu, jeszcze zanim zamieszkałam na Ursynowie. Czyli czasy serialu Alternatywy 4 i dokładnie moje tereny, wokół mego bloku. Wtedy można było budować drogi, autostrady i diabli wiedzą co jeszcze, bo … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Milczący przyjaciel

Dziś byłam na rehabilitacji po raz pierwszy. Nie w ogóle, tylko w tym „turnusie”, na szyjny odcinek kręgosłupa. Czekałam od sierpnia i się doczekałam:) Udało mi się nawet zmienić godzinę i od jutra będę skoro świt o siódmej piętnaście w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia”16e

Wieczorem nadciągnęły chmury nie wiadomo skąd, jak to w górach. Pojawiły się nagle i lunął deszcz. Padał przez całą noc „jednaki, miarowy, niezmienny”. Ranek wstał jeszcze mokry i pochmurny, ale po chwili wyłoniło się słońce, ożywiło i rozweseliło zamglony świat, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz

Moja miłość:)))

Wróciłam od Calineczki. Uwielbiam tę kruszynkę, kocham obłędnie i przez cały dzień mogę ją tulić w ramionach. Na razie nie zgłasza sprzeciwu, chichra się na głos:) Tak sobie myślę, że jak własne moje dzieci były małe, ja miałam na głowie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Czasy się zmieniły

Dobrze, że czasy się zmieniły i życie kobiety nie kończy się w okolicach czterdziestki. Ba, kiedyś trzydziestoletnia – jeśli za mąż nie wyszła- była starą panną bez wartości, najwyżej jako osoba do pomocy w rodzinie dalszej mogła się przytulić. Kiedy … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia” 16d

Elżbieta otworzyła oczy w chwili, kiedy purpurowa tarcza słońca pojawiła się na horyzoncie. Sen odleciał w krainę snów. Usiadła na wersalce, przeciągnęła się, po czym wstała i wyszła na balkon. Świeże górskie powietrze odpędziło natychmiast chęć powtórnego wtulenia głowy w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz

Dziękuję:)))

Dziewczyny! Baaardzo serdecznie dziękuję Wam za wsparcie i słowa otuchy. Zrobiło się lepiej. Wczoraj wieczorem babcia D. odezwała się ludzkim głosem i nawet zjadła kawałek murzynka, który upiekłam Mężowi (jego ulubione ciasto), żeby mu trochę życie osłodzić. Liczę na kilka … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Co robić?

Bardzo trudno jest chwilami zachować spokój wobec choroby, która odbiera osobowość i pamięć. Jakby zabierała tego konkretnego człowieka – a sprowadzała na jego miejsce kogoś zupełnie innego. Osobę wiecznie złą, niezadowoloną, z ciągłymi pretensjami o wyimaginowane zdarzenia, słowa, sytuacje i … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Zawiało

W czwartek od Calineczki poszłam piechotą do przyjaciółki M. Niedaleko, 20 minut drogi. Wiem, bo mierzyłam kiedyś czas idąc do siostry, dzieci mieszkają w mieszkaniu odziedziczonym po niej. Dawno tak sobie spokojnie nie szłam Aleją KEN, patrzyłam co się zmieniło, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia”16c

Rano przed czasem była gotowa do wyprawy. Z wrażenia obudziła się wcześniej, umyła i wysuszyła włosy, zrobiła delikatny makijaż, przymierzała ciuchy, by  wreszcie się zdecydować na beżowe rybaczki i zieloną koszulkę. Zupełnie gotowa zeszła przed budynek i usiadła na ławeczce … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz