Jest tak. Potrafię przenieść po kolei tekst oraz komentarze znajdujące się pod nim. Nie za jednym zamachem lecz w kilku krokach. Pomału ale idzie do przodu. Po skończeniu zacznę pisać na bieżąco. Właściwie to będę tu, na bloxie, do samego końca i dopiero zacznę „nowe życie” od 30 kwietnia. Czyli od urodzin mojej babci Stefy, która urodziła się 30.IV.1898 roku, więc jeszcze w XIX wieku. Tamto pokolenie w ciągu swego życia napatrzyło się na zmiany we wszystkich dziedzinach życia, już kiedyś o tym wspomniałam. Od pierwszego pociągu przejeżdżającego przez wieś do oglądania na ekranie telewizora spaceru człowieka po księżycu.
Z księżyca do realu wracam. Wczoraj usuwałam jakieś idiotyczne komentarze w obcych językach: angielskim, francuskim, rosyjskim i nawet robaczkami pisane. Było tego ok. 2 800 pozycji. Najpierw próbowałam coś zrozumieć, poliglotką nie jestem i najlepiej mi szło z rosyjskim. Jednakowoż i z innych coś niecoś pojęłam. I wtedy zaczęłam się zastanawiać, czy przez przypadek, nieświadomie nie użyłam jakiegoś hasła, bowiem wszystkie one (komentarze) były pod przeniesionym dawno temu wpisem „Dżem na nosie”. Słuchajcie, czego tam nie było, od propozycji spotkań z gorącymi panienkami, poprzez różnorakie i różnopłciowe z używaniem środków różnorakich wymienianych w kilometrowych listach. Były i reklamy różnych medykamentów, głównie viagry i owych środków odurzających znanych z telewizora. Szybko przestałam tracić czas na podobne pie..doły i kasowałam. Najpierw pojedynczo, potem odkryłam jak to można robić zbiorowo – co dla takiej technicznej nogi jak ja – jest osiągnięciem nie lada. Tak mi upłynął cały wczorajszy dzień, w realnym świecie naprawdę długo nie przebywałam. Zrobiłam tylko zakupy, przygotowałam obiad, potem poszliśmy z psami i znów zasiadłam przy Lapciu. Dziś z rana zajrzałam, potem musiałam udać się do miasta w celach różnych, znów obiad, spacer i zabieram się za ciąg dalszy.
Jakie Wy wszystkie jesteście kochane!!! Takie poczucie wspólnoty się czuje, taką życzliwość, że aż się ciepło na sercu robi:)))
1.03.2019
Ja mam zamiar być do Świąt, potem pójdę na nowe, czyli stare, bo dawno na blogspocie miałam miejscówkę, tylko nie używaną!
Pozdrawianki!
Anka,jesteś wielka ,ja nie kumam jak przenosić te 11 lat.
Jednocześnie Wam powiem co robię. Mam otwarte 2 okna – od bloxa i od tego nowego. Przenoszę jeden wpis metodą kopiuj-wklej, po czym wracam do bloxa na komentarze do danego wpisu i znowu kopiuj-wklej. Wtedy mam już trzy okienka ale mi się przynajmniej nie myli. Jak na razie minęłam tylko jeden wpis i musiałam rozdział przenieść w zupełnie innej kolejności, bo nie potrafię tak, żeby było po kolei. Trudno, potem wpiszę gdzie go szukać.
I tak robię z każdym tekstem, dlatego to taka dłubanina, ale działa. Tu, na bloxie, komentarze były o wiele sympatyczniejsze „w wyglądzie” niż tam, lecz nie ma rady. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma;)))
Taki jest mój nowy adres. Ewa już była, zostawiła komentarz a mnie się nawet udało odpowiedzieć. Za to do żadnej z Was nie mogę nic napisać, żadnego komentarza, za każdym razem mam udowodnić, że nie jestem robotem i ręce mi opadają. Pewnie jakoś z czasem się nauczę ale na razie nie potrafię.
Może zobacz u Cytrynki, ona napisała jak przenosić.
obwatelx.home.blog/2019/03/04/11-lat-i-tu/
I zwrotnie otrzymałam taką informację:
„Ten wpis został opublikowany w kategorii Myślę sobie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika”.
Hmm… pewnie gdzieś on jest, ale gdzie ???
Pozdrawiam bardzo ciepło:)))
Aniu, cieszę się, że go widzisz, ale ja zupełnie nie wiem, gdzie on się zapisał. Nie widzę go. Nawet gdybyś odpowiedziała, to nie przeczytam 🙁
Haha…
Jak ja mam do Ciebie pisać? Masz piękny ten nowy blog, tylko nie mogę pisać.
Nie wiem dlaczego u mnie nie możesz nic napisać. Sprawdziłam ustawienia i wydaje mi się, że wszystko jest należycie. No, nie wiem. A może znaczenie ma przeglądarka której używamy. Ja korzystam z Firefoxa.