Archiwum kategorii: Bez kategorii

„Krystyna” – ponura miniatura:(

Świat wokół zmienia się niczym obrazki w kalejdoskopie. Drobiazg potrafi zmienić życie, zniszczyć je albo uratować. Na przykład pismo znalezione w skrzynce na listy zawierające wiadomości różne od spodziewanych. I mrok osiada mimo środka dnia, mimo jasności za oknem w … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii miniatury i takie tam... | Dodaj komentarz

„Czekolandia” – raczej dla pełnoletnich:)

W związku z przepisem na czekoladę dawne wierszydełko mi się przypomniało. I je znalazłam! Dużo dyrdymałek przepadło na amen, nie wiem gdzie i kiedy, cóż, widać – nie były godne przechowania ich. Czekolandia to dziwny kraj. Gdy tort się na … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wierszydełka | Jeden komentarz

„Żebrak”

Helena wysiadła z autobusu przy Madalińskiego. Szła ulicą Puławską. Od wielu dni  mijała siedzącego na ziemi człowieka. Był bez nogi. Z kikutem obwiązanym brudną szmatą – żebrał. Starała się na niego nie patrzeć, nawet nie dotknąć wzrokiem. Widok był dla … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii miniatury i takie tam..., Opowiadania | Dodaj komentarz

Jesteś

Po burzy wychodzi słońce i rozjaśnia świat. Taka kolej rzeczy. Stąd dziś wierszydełko powstałe prawie ćwierć wieku temu, już po miniaturach, które jednak dawkować będę, ale stopniowo:) ————————- Jesteś. Jesteś jak okład z lodu na rozpalonym gorączką czole. Jesteś jak … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wierszydełka | Dodaj komentarz

„Lustro”

Znalazłam kilka tekstów, które określiłam mianem „miniatury”, napisanych w 1992 r. Smutne są, takie akurat sytuacje wtedy zdarzały się w nadmiarze. Pamiętam, że kilka informacji przeczytanych w prasie zrobiło na mnie wrażenie, bardzo zresztą przykre, stąd się wzięły miniaturki. Pewnie … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii miniatury i takie tam..., Opowiadania | Dodaj komentarz

Wierszydło

Znalazłam wierszydło powstałe kiedy żył jeszcze mój tata ( zmarł w 2006 r.) i był u mnie na Ursynowie. Niech sobie wyjdzie z szuflady, znaczy wierszydło;) Może jeszcze jakieś znajdę. Aha, na końcu w nawiasie jest wykropkowane imię Męża:))) A … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie, wierszydełka | Dodaj komentarz

Był ciepły październik

Pogoda wymarzona, oby jak najdłużej. Pamiętam taki październik ciepły, w południe wręcz upalny, do ostatniego dnia. Dopiero 1 listopada schowało się słońce, zrobiło się prawdziwie listopadowo. Utkwiły mi w pamięci tamte chwile bardzo dokładnie, ponieważ – już na studiach będąc – … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie, wierszydełka | Dodaj komentarz

Miłość w puszczy

Teraz z przymrużeniem oka historia o miłości;))) Żubr to dostojny wielce zwierz. Chcesz go zobaczysz? To się spiesz. Wnet w głuchej puszczy się zaszyje, ciszy, spokoju tam zażyje. Przez puszczę dumnie, wolno kroczy, ma bardzo bystre, czujne oczy, jest przeogromny … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wierszydełka, Wymyślanki | Dodaj komentarz

„Przyszła Wiewiórka…”

W wersji dla dorosłych być by mogło: Przyszła Wiewiórka do aptekarza, a tam…misiewicz…. Ale to nie dla dorosłych tylko dla poprawienia nastroju. Kiedyś miałam w planie w poniedziałki puszczać Wymyślanki. Dziś się udało. Jak ja się cieszę, że odwiedzacie mnie … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wierszydełka, Wymyślanki | Dodaj komentarz

Właściwie…

Dzisiaj lżejszy kaliber, bo… a co tu będę gadać, bo się należy i już:))) Właściwie – to miał być wierszyk o zimie, bo lato jest krótkie i zaraz minie. Znowu śnieg będzie i zawieja, a na ulicach szara breja, ciemno, … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wierszydełka, Wymyślanki | Dodaj komentarz