Archiwum kategorii: Myślę sobie

Refleksje, wspomnienia itp.

Ratuj tuje

Korzystam z pogody i próbuję Szilkę oraz Skitsa wyciągać po południu na dłuższy spacer, im się przyda i mnie też. Wieczorem już ciemno, nie chce im się chodzić. Z jeszcze innego powodu też – po ostatnim spacerku czeka na nie … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Był ciepły październik

Pogoda wymarzona, oby jak najdłużej. Pamiętam taki październik ciepły, w południe wręcz upalny, do ostatniego dnia. Dopiero 1 listopada schowało się słońce, zrobiło się prawdziwie listopadowo. Utkwiły mi w pamięci tamte chwile bardzo dokładnie, ponieważ – już na studiach będąc – … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie, wierszydełka | Dodaj komentarz

Randka z Tadeuszem

Wczoraj i dzisiaj – aż do tej pory – spędziłam upojne godziny z Tadeuszem Soplicą, jego rodziną, sąsiadami tudzież całą resztą przewijającą się przez poemat. Teraz powinnam się uraczyć Soplicą, dla wytchnienia. Epopeja mnie nie zmęczyła, w żadnym razie, zmęczyłam … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Historii rudego kota ciąg dalszy

Wczoraj, w niedzielę, miało miejsce niezwykle pozytywne zdarzenie. Pamiętacie rudego kota, który przyszedł za sąsiadami z ulicy i został w osiedlu? Martwiliśmy się z Mężem o niego, bo latem – to pół biedy, kiedy na zewnątrz jest ciepło – jedzenie … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Jeden komentarz

Tylko dzieci żal

Powód do radości i dumy jest – wreszcie – ogólnonarodowy. MISTRZOSTWO ŚWIATA osiągnięte przez naszych siatkarzy. Gdyby to byli piłkarze, szaleństwo trwałoby bez przerwy dłuższy czas. Siatka – to kultura podczas meczu, muzyka, doping sympatyczny i to odpowiada prawdziwym kibicom … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Jestem rozdarta (chwilowo)

Jestem rozdarta między współczesnością a dawnymi czasy, między Sydney a Warszawą;))) W weekend odbyłam wielką podróż w czasie, przestrzeni i poprzez inny wymiar też;))) W sobotę byłam w Sydney dzięki „Przepisowi na drugą szansę” J.D. Barret, zaś w niedzielę w … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Łasuch

Dziś jakby trochę cieplej. Wczoraj wczesnym rankiem na łące szron widziałam, bałam się, że zmarzły kwiatki, ale szczęśliwie przeżyły te pierwsze chłody. Pelargonie mają jeszcze tyle pąków i pięknie kwitną, że chyba bym się zapłakała z żalu, gdyby teraz padły. … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Śmieci

Idąc z psiakami widzę śmieci wyrzucane przez ludzi wprost na chodnik albo na trawniki, na pobocza. I szlag jasny na ten widok mnie trafia. Jeśli taki syf robimy wokół siebie, sami, z własnej i nieprzymuszonej woli, to jaki musimy mieć … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Gotując dla Picassa” C.A.Belmond

Już nie jest ciepło:((( Zimno, wieje, leje i ogólnie brrr… Najgorsze jest to, że psiaki wracają mokre i trzeba je całe wycierać, a do sucha się przecież nie da. Kurtkę ciepłą wyciągnęłam i jest mi smutno, bo już tęsknię za … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Kuchennie i smacznie, Myślę sobie | Dodaj komentarz

Jaki wniosek?

Co dzień to niespodzianka. Rano słońce przypominało wyglądem czerwonego grapefruta, otaczała je różowa poświata, więc i mgła unosząca się nad łąką miała różowy odcień. Przeszłam się z psiakami nowym chodnikiem, jeszcze nie jest ułożony w całości ale bezpiecznie można sobie … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz