Archiwum autora: anka

„O Matyldzie co nie chciała Nikodema” 16

Dni, które nadeszły po owych wydarzeniach, były niezwykłe. Przede wszystkim dla Matyldy, bo żyła zawieszona między światem realnym a nierealnym, między ziemią a niebem niczym w letargu albo w filmie odtwarzanym w zwolnionym tempie. Patrząc na Nicka wciąż szczypała się … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii O Matyldzie co nie chciała Nikodema, Powieści | Dodaj komentarz

Łasuch

Dziś jakby trochę cieplej. Wczoraj wczesnym rankiem na łące szron widziałam, bałam się, że zmarzły kwiatki, ale szczęśliwie przeżyły te pierwsze chłody. Pelargonie mają jeszcze tyle pąków i pięknie kwitną, że chyba bym się zapłakała z żalu, gdyby teraz padły. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Śmieci

Idąc z psiakami widzę śmieci wyrzucane przez ludzi wprost na chodnik albo na trawniki, na pobocza. I szlag jasny na ten widok mnie trafia. Jeśli taki syf robimy wokół siebie, sami, z własnej i nieprzymuszonej woli, to jaki musimy mieć … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„O Matyldzie co nie chciała Nikodema” 15

Tymczasem młodzi nie domyślając się jak ważne zadania przed nimi stoją, byli – najzwyczajniej i po ludzku – szczęśliwi. Przebrany w suche ubranie Nick wszedł  furtką do ogrodu witany bardzo serdecznie przez Bidę. Usłyszawszy szczekanie Matylda zerknęła przez okno i … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii O Matyldzie co nie chciała Nikodema, Powieści | Dodaj komentarz

„Gotując dla Picassa” C.A.Belmond

Już nie jest ciepło:((( Zimno, wieje, leje i ogólnie brrr… Najgorsze jest to, że psiaki wracają mokre i trzeba je całe wycierać, a do sucha się przecież nie da. Kurtkę ciepłą wyciągnęłam i jest mi smutno, bo już tęsknię za … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kuchennie i smacznie, Myślę sobie | Dodaj komentarz

„O Matyldzie co nie chciała Nikodema” 14

Wrześniowy wieczór zastał panią Martę krzątającą się po kuchni. Uśmiechała się do siebie parząc herbatę w imbryczku, krojąc ciasto i rozkładając je na talerze. Pani Wanda wyjęła z prodiża sernik, przełożyła na paterę i usiadła na okrągłym stołeczku. – Marto, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii O Matyldzie co nie chciała Nikodema, Powieści | Dodaj komentarz

Jaki wniosek?

Co dzień to niespodzianka. Rano słońce przypominało wyglądem czerwonego grapefruta, otaczała je różowa poświata, więc i mgła unosząca się nad łąką miała różowy odcień. Przeszłam się z psiakami nowym chodnikiem, jeszcze nie jest ułożony w całości ale bezpiecznie można sobie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„O Matyldzie co nie chciała Nikodema” 13

W nocy obudziła Matyldę gwałtowna burza, której towarzyszyły błyskawice rozjaśniające z nagła czarne niebo, głośne grzmoty i straszna wichura. Jej podmuch otworzył okno na całą szerokość. – Cholera jasna – zaklęła Matylda mocująca się z oporną klamką podczas próby zamknięcia … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii O Matyldzie co nie chciała Nikodema, Powieści | Dodaj komentarz

Jest ciepło:)))

Ranek powitał mnie przecudny. I każdego innego zresztą też, bez względu na to, czy ów ktoś zwracał uwagę na urodę poranka czy też nie. Szkoda mi było słońca więc dlatego nie włączałam Lapcia aż do tej pory. Energię do wzięcia … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Pogodnego tygodnia:)

Calineczka wpadła z rodzicami na chwilę, przywieźli puszki dla Skitusia. Tym razem najbardziej zainteresował ją rowerek stacjonarny. Wyraźnie malutka ma rozwinięty zmysł techniczny (wprost przeciwnie niż babcia;)), ponieważ kręciła czym się dało i szukała efektu tym swoim działaniem wywołanego. Stawała … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz