Archiwum autora: anka

„Pasma życia” 20

Kasia pracowała w ośrodku kultury, a konkretnie w  bibliotece. Kochała książki od zawsze, mama z tatą potrafili jej i Markowi zaszczepić tę miłość, od najmłodszych lat obdarowując dzieci książkami. Dla Kasi nie było wspanialszego prezentu na świecie niż nowa książka. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz

Nie lubię zmian

Samo określenie „polityka historyczna” zgrzyta mi w zębach. Historia już była, to przeszłość, nie zmieni się. Zmienić się może podejście w ocenie przeszłych wydarzeń w miarę poznawania nowych, nieznanych wcześniej faktów. Przypomniałam sobie wpis z 23.X. 17r. – „Co mogę … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia” 19

Adelka wracała od koleżanki mieszkającej na Franciszkańskiej. Niosła w reklamówce serek, dwie bułki i wodę mineralną. Drugą, zaczętą butelkę wody trzymała w ręce. Na ulicy było pusto. Z bocznej ulicy wyszedł jakiś facet w płaszczu. Wyglądał dziwnie. Zbliżył się do … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz

Wszystkiego najsłodszego:)))

Wczoraj był przepiękny dzień. Jadąc na rehabilitację z rozkoszą spoglądałam na ulice lekko posypane śniegiem, na pobielone dachy domów, drzewa, krzewy i trawniki. W słońcu i bieli cały świat wydawał się czysty. Tak powinna wyglądać zima. Dziś już zupełnie odmiennie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia” 18a

Kasia zastukała do drzwi Adelki. Przywitał ją oczywiście ogłuszający radosny psi jazgot, po którego opanowaniu przysiadła na krześle. Na chwilę tylko, bo przecież nie miała czasu, musiała nadrobić domowe zaległości powstałe podczas pobytu taty u niej, kiedy Tosia pojechała do … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz

Babcia, pączki i Szczawnica

Udało się babcię D. zawieźć na kontrolną wizytę. Oczywiście nie chciała jechać. Na śniadanie nie przyjdzie, nie wstanie, poleży, bo całą noc nie spała – co było oczywistą nieprawdą, jest to tekst powtarzany każdego ranka. No dobrze, w końcu jakoś … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kuchennie i smacznie, Myślę sobie, Szczawnica | Dodaj komentarz

„Pasma życia” 18

Kasia obserwowała modrzew rosnący za oknem. Niedawno był malutkim drzewkiem narażonym na zniszczenie głównie  przez sanki zjeżdżające z dziećmi z górki, a teraz stał wysoki, piękny, majestatycznie poruszając miękkimi igłami. Myślała o ojcu. Jego choroba została ostatecznie zdiagnozowana. Wyrok zapadł. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz

Koszmar

Koszmarny mieliśmy późny wieczór. Wyszliśmy z psami oboje z mężem, wracając – psy zaczęły się zachowywać jakby chwyciły świeży trop i ciągnęły smycze z wielką siłą. Mimo ciemności zauważyłam poruszający się cień. Mała sarenka. Kręciła się wcale nie uciekając. Dopiero … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Jest ciemno

Jest ciemno, właściwie po dobranocce, a ja dopiero włączyłam Lapcia. A i to na chwilę, bo po całym dniu w ruchu dotarłam do domu i wcale nie kończę działań na dziś, lecz idę smażyć nieśmiertelne naleśniki:) Rano zabiegi, potem awizo … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia” 17

Rozległ się dźwięk domofonu w Kasinym przedpokoju. – Boże, jak ja was dawno nie widziałam wszystkich razem  –  Kasia próbowała przekrzyczeć  Dżemika, który swoim zwyczajem rozszczekał się z radości. – Rozlazłyście się po świecie i nie można  was było pozbierać … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz