Archiwum autora: anka

„Pasma życia” 18

Kasia obserwowała modrzew rosnący za oknem. Niedawno był malutkim drzewkiem narażonym na zniszczenie głównie  przez sanki zjeżdżające z dziećmi z górki, a teraz stał wysoki, piękny, majestatycznie poruszając miękkimi igłami. Myślała o ojcu. Jego choroba została ostatecznie zdiagnozowana. Wyrok zapadł. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz

Koszmar

Koszmarny mieliśmy późny wieczór. Wyszliśmy z psami oboje z mężem, wracając – psy zaczęły się zachowywać jakby chwyciły świeży trop i ciągnęły smycze z wielką siłą. Mimo ciemności zauważyłam poruszający się cień. Mała sarenka. Kręciła się wcale nie uciekając. Dopiero … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Jest ciemno

Jest ciemno, właściwie po dobranocce, a ja dopiero włączyłam Lapcia. A i to na chwilę, bo po całym dniu w ruchu dotarłam do domu i wcale nie kończę działań na dziś, lecz idę smażyć nieśmiertelne naleśniki:) Rano zabiegi, potem awizo … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia” 17

Rozległ się dźwięk domofonu w Kasinym przedpokoju. – Boże, jak ja was dawno nie widziałam wszystkich razem  –  Kasia próbowała przekrzyczeć  Dżemika, który swoim zwyczajem rozszczekał się z radości. – Rozlazłyście się po świecie i nie można  was było pozbierać … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz

Przynajmniej się dzieci nie potrują

Czytałam właśnie o południowej obwodnicy Warszawy, która zaplanowana była wieki temu, jeszcze zanim zamieszkałam na Ursynowie. Czyli czasy serialu Alternatywy 4 i dokładnie moje tereny, wokół mego bloku. Wtedy można było budować drogi, autostrady i diabli wiedzą co jeszcze, bo … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Milczący przyjaciel

Dziś byłam na rehabilitacji po raz pierwszy. Nie w ogóle, tylko w tym „turnusie”, na szyjny odcinek kręgosłupa. Czekałam od sierpnia i się doczekałam:) Udało mi się nawet zmienić godzinę i od jutra będę skoro świt o siódmej piętnaście w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia”16e

Wieczorem nadciągnęły chmury nie wiadomo skąd, jak to w górach. Pojawiły się nagle i lunął deszcz. Padał przez całą noc „jednaki, miarowy, niezmienny”. Ranek wstał jeszcze mokry i pochmurny, ale po chwili wyłoniło się słońce, ożywiło i rozweseliło zamglony świat, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz

Moja miłość:)))

Wróciłam od Calineczki. Uwielbiam tę kruszynkę, kocham obłędnie i przez cały dzień mogę ją tulić w ramionach. Na razie nie zgłasza sprzeciwu, chichra się na głos:) Tak sobie myślę, że jak własne moje dzieci były małe, ja miałam na głowie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Czasy się zmieniły

Dobrze, że czasy się zmieniły i życie kobiety nie kończy się w okolicach czterdziestki. Ba, kiedyś trzydziestoletnia – jeśli za mąż nie wyszła- była starą panną bez wartości, najwyżej jako osoba do pomocy w rodzinie dalszej mogła się przytulić. Kiedy … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Pasma życia” 16d

Elżbieta otworzyła oczy w chwili, kiedy purpurowa tarcza słońca pojawiła się na horyzoncie. Sen odleciał w krainę snów. Usiadła na wersalce, przeciągnęła się, po czym wstała i wyszła na balkon. Świeże górskie powietrze odpędziło natychmiast chęć powtórnego wtulenia głowy w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Pasma życia, Powieści | Dodaj komentarz