Archiwum autora: anka

Wierszydło

Znalazłam wierszydło powstałe kiedy żył jeszcze mój tata ( zmarł w 2006 r.) i był u mnie na Ursynowie. Niech sobie wyjdzie z szuflady, znaczy wierszydło;) Może jeszcze jakieś znajdę. Aha, na końcu w nawiasie jest wykropkowane imię Męża:))) A … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie, wierszydełka | Dodaj komentarz

Ratuj tuje

Korzystam z pogody i próbuję Szilkę oraz Skitsa wyciągać po południu na dłuższy spacer, im się przyda i mnie też. Wieczorem już ciemno, nie chce im się chodzić. Z jeszcze innego powodu też – po ostatnim spacerku czeka na nie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Był ciepły październik

Pogoda wymarzona, oby jak najdłużej. Pamiętam taki październik ciepły, w południe wręcz upalny, do ostatniego dnia. Dopiero 1 listopada schowało się słońce, zrobiło się prawdziwie listopadowo. Utkwiły mi w pamięci tamte chwile bardzo dokładnie, ponieważ – już na studiach będąc – … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie, wierszydełka | Dodaj komentarz

Randka z Tadeuszem

Wczoraj i dzisiaj – aż do tej pory – spędziłam upojne godziny z Tadeuszem Soplicą, jego rodziną, sąsiadami tudzież całą resztą przewijającą się przez poemat. Teraz powinnam się uraczyć Soplicą, dla wytchnienia. Epopeja mnie nie zmęczyła, w żadnym razie, zmęczyłam … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Historii rudego kota ciąg dalszy

Wczoraj, w niedzielę, miało miejsce niezwykle pozytywne zdarzenie. Pamiętacie rudego kota, który przyszedł za sąsiadami z ulicy i został w osiedlu? Martwiliśmy się z Mężem o niego, bo latem – to pół biedy, kiedy na zewnątrz jest ciepło – jedzenie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Jeden komentarz

„O Matyldzie co nie chciała Nikodema” koniec

Nadszedł wreszcie uroczysty dzień poprzedzony wieloma przygotowaniami i ustaleniami. Podstawowa była oczywiście sprawa miejsca zamieszkania obu młodych par. – Głupi ma zawsze szczęście – oświadczyła Mira, kiedy okazało się, że mieszkające nad nią małżeństwo wyprowadza się do własnego mieszkania otrzymanego … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii O Matyldzie co nie chciała Nikodema, Powieści | 2 komentarze

Miłość w puszczy

Teraz z przymrużeniem oka historia o miłości;))) Żubr to dostojny wielce zwierz. Chcesz go zobaczysz? To się spiesz. Wnet w głuchej puszczy się zaszyje, ciszy, spokoju tam zażyje. Przez puszczę dumnie, wolno kroczy, ma bardzo bystre, czujne oczy, jest przeogromny … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii wierszydełka, Wymyślanki | Dodaj komentarz

Tylko dzieci żal

Powód do radości i dumy jest – wreszcie – ogólnonarodowy. MISTRZOSTWO ŚWIATA osiągnięte przez naszych siatkarzy. Gdyby to byli piłkarze, szaleństwo trwałoby bez przerwy dłuższy czas. Siatka – to kultura podczas meczu, muzyka, doping sympatyczny i to odpowiada prawdziwym kibicom … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„O Matyldzie co nie chciała Nikodema” 17

Jak było do przewidzenia, przyjaciółki przegadały prawie całą noc zwierzając się sobie z najskrytszych sekretów. Rankiem, po wczesnym i bardzo smakowitym śniadaniu składającym się z wyśmienitych wypieków pani Marty zeszły do ogrodu, gdzie ożywiona rozmowa toczyła się dalej, przy akompaniamencie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii O Matyldzie co nie chciała Nikodema, Powieści | 2 komentarze

Jestem rozdarta (chwilowo)

Jestem rozdarta między współczesnością a dawnymi czasy, między Sydney a Warszawą;))) W weekend odbyłam wielką podróż w czasie, przestrzeni i poprzez inny wymiar też;))) W sobotę byłam w Sydney dzięki „Przepisowi na drugą szansę” J.D. Barret, zaś w niedzielę w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz