Archiwum autora: anka

Po co wróciłaś…” 28

Wszyscy poczuli głód po porannych atrakcjach. Aldona pocięła szczypiorek nożyczkami wprost na kanapki momentalnie znikające w zadziwiająco pojemnych żołądkach szczuplutkich dziewczynek. – Zostawcie trochę dla mnie. Kto was zawiezie do domu jeśli umrę z głodu? – jęczał Sergiusz cieniutkim głosikiem. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Po co wróciłaś Agato?, Powieści | Dodaj komentarz

Dzisiaj pomidorowo :)

Dopiero usiadłam, jest godzina 17.30 a wstałam przed szóstą ( w tym czasie uwzględnić należy dwukrotny spacer z psami oraz z wyprowadzonym spacerowo Mężem). Uporałam się z pomidorami, wyszło 20 słoiczków po dżemach i trochę zostało na spróbowanie. Jakie to … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kuchennie i smacznie, Myślę sobie | Dodaj komentarz

Cóż znaczy człowiek wobec Natury

Przyznam się, że jak w tv zobaczyłam barierki na Krakowskim, to po prostu wyłączyłam telewizor. Mam ich wszystkich dość, tego całego teatru na grobach. Żeby w sobotę ludzie nie mogli po mieście chodzić, spokojnie przespacerować się Królewskim Traktem korzystając z … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Jutro pomyślę

W weekend mam nie siadać do komputera, ale to nie takie proste. Zrobiłam wszystko co miałam do zrobienia, oczy mi się zamykają i już miałam udać się do sypialni gdy mój wzrok padł na Lapcia. No i tak to się … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kuchennie i smacznie, Myślę sobie | Dodaj komentarz

Po co wróciłaś…”27

Wczesnym rankiem Aldona pierwsza otworzyła oczy. Właściwie to źle powiedziane, raczej najpierw skoczyła na równe nogi a dopiero potem otworzyła oczy. Zobaczyła, że kocie siostry wcale nie śpią lecz szaleją zatracając w zabawie poczucie rzeczywistości. Zbudził ją skok obu kotek … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Po co wróciłaś Agato?, Powieści | 2 komentarze

Czekając na złotą jesień

Zimno, ciemno, wieje, leje. Gdzie się podziała nasza piękna złota jesień? Patrząc przez okno tracę nadzieję, że słonko wyjdzie zza chmur zasnuwających całe niebo. Deszcz jest mi w tym momencie najmniej potrzebny, ponieważ wychodzenie z dwoma psami podczas deszczu do przyjemności … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

SZCZĘŚCIE SIĘ URODZIŁO!!!

Szczęście przeogromne, mimo zaledwie 51 cm. i 2400g. Od wczoraj MAM NOWĄ WNUSIĘ!!! Na przesłanym zdjęciu jest cudna kruszynka, oczywiście najpiękniejsza na świecie i oczywiście od razu ma najmądrzejsze spojrzenie, bo przecież jakże mogłoby być inaczej:):):) Ponieważ dziś dzieciaki mają … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | 2 komentarze

Po co wróciłaś…” 26

Aldona była już raz w Tenczynku, późną jesienią, z Teresą, w czasie paskudnej pogody, gdy wiatr i szaruga utrudniały wyjście z domu, toteż niewiele widziała co było na zewnątrz. Najbardziej zapamiętała blask ognia i miłe ciepło rozchodzące się od rozgrzanego … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Po co wróciłaś Agato?, Powieści | Dodaj komentarz

Właściciele psów – uważajcie!

Z moim osiedlem graniczy dom w ogrodzie oraz sad za domem. Graniczył, czasu przeszłego należy już używać. Właściciel, starszy pan, umarł chyba ze dwa lata temu. Teraz umarły drzewa w ogrodzie i w sadzie. Właściwie zginęły śmiercią tragiczną od ciosów … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

Obudził się!

Nie mogłam się pozbyć myśli o przeszczepie płuc, o operacji, która może właśnie trwała kiedy o tym myślałam. Ale – udało się! Młody człowiek już się obudził, żyje! Napisał o tym sam, więc jest ok. Cieszę się jakbym znała go … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz