Archiwum autora: anka

Na łące

Nie wiem jak to możliwe, że minął kolejny weekend. Przemknął sobie niepostrzeżenie właściwie. Gdyby nie stojący kalendarz, który mam „na oczach”, mogłabym stracić poczucie czasu. Nie oglądam już seriali, po wakacjach 2019 nie wróciłam do śledzenia losów bohaterów. Czasem tylko … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | 40 komentarzy

Maju maju :)

Po pięknym, słonecznym weekendzie zrobiło się zimno. Deszczowo też, co akurat dobrze, ale dlaczego fruwały płatki śniegu to ja zupełnie nie rozumiem. I wcale mi się to nie podoba. Dobrze, że mojego jedynego pomidorka nie wyniosłam na zewnątrz, rośnie w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kuchennie i smacznie, Myślę sobie | 43 komentarze

Znów taki dzień :)

W dalszym ciągu dzieci są ostrożne w stosunku do nas, nie wchodzą do domu, nie dadzą się przytulić, buuu… 🙁 🙁 🙁   Wszystko rozumiem, tylko żal, że tak nam się to życie poplątało, zostało odarte z tego tak ważnego … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | 14 komentarzy

„Widocznie tak miało być” – 36

 Lipiec     Do nowego domu Karoliny pojechały więc: kotka, sunia i trzy dziewczyny, w tym jedna w ciąży więc właściwie cztery, oraz rodzynek rodzaju męskiego czyli Maciuś. Dotarli szczęśliwie, uradowana Karolina przywitała ich obiadem, po czym Jurand pojechał do domku … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Powieści, Widocznie tak miało być | 16 komentarzy

Majówka 2020

W nocy z piątku na sobotę padał deszcz. Zaczął wieczorem, więc wyjście z psami na wieczorny spacer okazało się problematyczne. Wybrnęliśmy zakładając im zimowe płaszczyki Skitusia, dzięki czemu ochronione zostały przed kompletnym przemoczeniem. Wprawdzie Szila była bardzo niezadowolona, nie lubi … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kuchennie i smacznie, Myślę sobie | 45 komentarzy

Przełom kwietnia i maja

Ostatni dzień kwietnia, mego ulubionego miesiąca, zawsze łączy się w mojej pamięci z urodzinami babci.  30.IV.1898 przyszła na świat jako drugie dziecko Marianny i Wojciecha Godyniów otrzymując imię Stefania. Byłam z nią bardzo związana, mieszkałam w Tenczynku przez 3 lata, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie, Tenczynek | 35 komentarzy

Szczawnickie wspominki 6 – PPN

Dawno nie pisałam o Szczawnicy. Nowa rzeczywistość tak „dała mi do wiwatu” (w sensie psychicznym), że o przyjemniejszych sprawach nie myślałam. Odsunęłam też od siebie myśli o tym, że w maju mieliśmy wybrać się do naszego ukochanego miasteczka. Nie wybierzemy … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie, Szczawnica | 39 komentarzy

Trochę wspomnień …

Jeszcze w związku z wczorajszym dniem. Wróciłam do starych zdjęć i kilka wydobyłam na światło dzienne 🙂 Jakość jest oczywiście fatalna, ale za to chwile uwiecznione – bezcenne.  Czyż ja bym uwierzyła, że mała Ania była ciągle naburmuszona gdyby nie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie, Tenczynek | 48 komentarzy

„Widocznie tak miało być” – 34,35

=34= No to już nie mam odwrotu – pomyślała Dorota po pośpiesznym wyjściu bratowej. Całe szczęście, że Donica mnie uprzedziła o zamiarach tej małpy. Teraz pomyśli zanim wprowadzi w czyn swój diabelski pomysł. Muszę uprzedzić ciotkę. O matko! I to szybko! … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Powieści, Widocznie tak miało być | 14 komentarzy

Życzenia dla Ewy Krakowianki :)

Ewuniu, jeszcze raz wszystkiego co najlepsze, zdrowia, zdrowia i zdrowia, spełnienia marzeń i sto lat !!!

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | 6 komentarzy