Archiwum autora: anka

Zofia Helwing (Tarkocińska) „Ociosani”

Zosia (z domu Sawicka) urodziła się w Kowlu w 1925 roku. Była szwagierką mojej siostry. Poznałam ją w 1991 roku na ślubie Lucy i Zygmunta, który odbył się w domu ze względu na stan zdrowia pana młodego. Od tego czasu … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Jeden komentarz

„Opowieść Marianny” 20

Przez szeroko otwarte balkonowe okno wiatr wtłaczał do pokoju świeże, ciepłe, czerwcowe powietrze, pachnące latem i słońcem, stawiające przed oczyma obrazy wielu wakacyjnych dni z minionych lat. Siedziałam nieruchomo, zapatrzona i zasłuchana we wspomnienia. Widziałam ukwiecone łąki, polne drogi obrośnięte … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz

„Opowieść Marianny” 19

Nie da się ukryć, że ostatnia uwaga Majki dała mi wiele do myślenia. Kretynka to kretynka, ale dlaczego akurat w tym momencie? Jesteś Marianno głupią, rozhisteryzowaną babą, nie umiejącą zapanować nad nerwami i językiem – mówiłam sama do siebie. Dopóki … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz

Kręgi na wodzie

Z każdej strony bombardują nas dziesiątki informacji. Jak nie oszaleć? Uodpornić się na wszystkie? Działać wybiórczo? Podzielić według własnego klucza i tylko część przyjmować do wiadomości? Nie dać się zatopić tonom nienawiści miotanym przed siebie bez opamietania przez niektórych? Otworzyć … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Opowieść Marianny” 18

Przez długi czas po owym fatalnym dniu żyłam jak w letargu. Na pozór funkcjonowałam prawidłowo, wykonywałam domowe obowiązki, odpowiadałam w miarę sensownie na zadawane pytanie. Szkrabom powiedziałam, że mam zaległy urlop. Były uszczęśliwione chwilową rezygnacją ze świetlicy. Wszystkie formalności w … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz

„Opowieść Marianny” 17

Wyszłam z redakcji, szłam, szłam i szłam ze Śródmieścia na Ursynów. Właściwie wlokłam się noga za nogą. Nie widziałam wokół siebie ludzi, było mi obojętne gdzie jestem, czy mnie ktoś potrąca, czy się za mną ogląda. Nie mogłam skupić uwagi … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz

Stefania Cichocka, pani Stenia

W nawiązaniu do poprzedniego tekstu, muszę, po prostu muszę, wspomnieć o pani Steni Cichockiej. Osobę pana Tadeusza Pankiewicza i pani Steni łączy dzień i miesiąc urodzenia czyli 21 listopada ( lata już inne) oraz medal Yad Vashem. Panią Stenię poznałam … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Jeden komentarz

„Apteka w getcie krakowskim” Tadeusz Pankiewicz

Bieżące sprawy nakładają się na historyczne wydarzenia i najczęściej je oddalają. Chyba, że są znaczące na tyle, żeby je obchodzić odgórnie i obowiązkowo. Są też takie obchodzone oddolnie. Dlatego, że ludzie chcą pamiętać. Albo przez sympatię, albo ku przestrodze albo … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Opowieść Marianny” 16

Budzik wydzwonił się do końca, wcale go nie słyszałam. Obudziła mnie Kuleczka strącając kwiatek na podłogę. Półprzytomna skoczyłam na równe nogi. Musiałam się zwijać jak w ukropie, spałam o całe pół godziny za długo. Rzuciłam się do dzieci. Gwałtownie obudzone … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz

„Opowieść Marianny” 15

Wieczorem „coś” kazało mi wyjść na balkon. Szkraby były już w łóżkach wykąpane i pachnące. Przygotowałam im ubranka na jutrzejszy dzień i zastanawiałam się jak sobie poradzę z nowymi obowiązkami. Mimo wielkiego płaczu zapisałam chłopców do świetlicy. Na szczęście mieli … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz