Archiwum autora: anka

„Opowieść Marianny” 19

Nie da się ukryć, że ostatnia uwaga Majki dała mi wiele do myślenia. Kretynka to kretynka, ale dlaczego akurat w tym momencie? Jesteś Marianno głupią, rozhisteryzowaną babą, nie umiejącą zapanować nad nerwami i językiem – mówiłam sama do siebie. Dopóki … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz

Kręgi na wodzie

Z każdej strony bombardują nas dziesiątki informacji. Jak nie oszaleć? Uodpornić się na wszystkie? Działać wybiórczo? Podzielić według własnego klucza i tylko część przyjmować do wiadomości? Nie dać się zatopić tonom nienawiści miotanym przed siebie bez opamietania przez niektórych? Otworzyć … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Opowieść Marianny” 18

Przez długi czas po owym fatalnym dniu żyłam jak w letargu. Na pozór funkcjonowałam prawidłowo, wykonywałam domowe obowiązki, odpowiadałam w miarę sensownie na zadawane pytanie. Szkrabom powiedziałam, że mam zaległy urlop. Były uszczęśliwione chwilową rezygnacją ze świetlicy. Wszystkie formalności w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz

„Opowieść Marianny” 17

Wyszłam z redakcji, szłam, szłam i szłam ze Śródmieścia na Ursynów. Właściwie wlokłam się noga za nogą. Nie widziałam wokół siebie ludzi, było mi obojętne gdzie jestem, czy mnie ktoś potrąca, czy się za mną ogląda. Nie mogłam skupić uwagi … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz

Stefania Cichocka, pani Stenia

W nawiązaniu do poprzedniego tekstu, muszę, po prostu muszę, wspomnieć o pani Steni Cichockiej. Osobę pana Tadeusza Pankiewicza i pani Steni łączy dzień i miesiąc urodzenia czyli 21 listopada ( lata już inne) oraz medal Yad Vashem. Panią Stenię poznałam … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Jeden komentarz

„Apteka w getcie krakowskim” Tadeusz Pankiewicz

Bieżące sprawy nakładają się na historyczne wydarzenia i najczęściej je oddalają. Chyba, że są znaczące na tyle, żeby je obchodzić odgórnie i obowiązkowo. Są też takie obchodzone oddolnie. Dlatego, że ludzie chcą pamiętać. Albo przez sympatię, albo ku przestrodze albo … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Opowieść Marianny” 16

Budzik wydzwonił się do końca, wcale go nie słyszałam. Obudziła mnie Kuleczka strącając kwiatek na podłogę. Półprzytomna skoczyłam na równe nogi. Musiałam się zwijać jak w ukropie, spałam o całe pół godziny za długo. Rzuciłam się do dzieci. Gwałtownie obudzone … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz

„Opowieść Marianny” 15

Wieczorem „coś” kazało mi wyjść na balkon. Szkraby były już w łóżkach wykąpane i pachnące. Przygotowałam im ubranka na jutrzejszy dzień i zastanawiałam się jak sobie poradzę z nowymi obowiązkami. Mimo wielkiego płaczu zapisałam chłopców do świetlicy. Na szczęście mieli … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz

Drodzy Czytacze płci obojga:):):)

Dziękuję tym, którzy trafili na dyrdymałkowy adres i spędzili tu nieco czasu. Szczególnie dziękuję za wyrażone opinie. To dla mnie bardzo miłe i nowe przeżycia. Chciałabym Wam w te pierwsze wspólne Święta życzyć, abyście codziennie – nie tylko w Święta … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Myślę sobie | Dodaj komentarz

„Opowieść Marianny” 14

Pierwszego września wystroiłam moje pociechy niczym książątka i zaprowadziłam do szkoły. Nie była to dla nich wielka atrakcja, miały za sobą rok w zerówce, umiały czytać od piątego roku życia a pisać nauczyły się same, z własnej i nieprzymuszonej woli. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Opowieść Marianny, Powieści | Dodaj komentarz