Dodatek obrazkowy … Yes!!!

Obudziło nas szczekniecie Skitka, bardzo to było miłe z jego strony, ze dał znać o konieczności wyjścia, bo czasem takiego trudu sobie nie zadaje i jest sprzątanie 😉 Wyskoczyłam więc z psiepsiołami na łąkę i poszukałam przedwiośnia.  Po powrocie włączyłam z drżeniem serca Lapcia i z nadzieją, że coś się w nocy samo naprawiło i…Yes! Yes! Yes! Wprawdzie nie wszystko, dalej jest skićkane , ale część wróciła na pulpit, więc się spieszę, żeby dodać uzupełnienie „obrazkowe” do wczorajszego wpisu.

… to surówka podstawowa z dodatkami: rodzynki, żurawina, ogórek, czerwona cebula…

… przepis na surówkę i zalewy, pochodzi z wycinka, zaś wycinek nie wiem skąd …

… świeżutki chlebek paprykowy i fasolka z cebulką …

… poszukiwanie wiosny …

… podczas pięknej słonecznej pogody …

… jest nad wyraz przyjemne …

… tym bardziej…

… jeśli uwieńczone powodzeniem w postaci baziek …

… a to polskie przedwiośnie wczesnym rankiem…

… specjalnie dla Magdy, choć bez zapachu …

… nawet lód jeszcze widoczny …

… na samiutkim czubku siedział ptaszek i wyśpiewywał na całe gardziołko, że wiosna idzie 🙂 …

Trzymajcie się zdrowo i o trzymanie kciuków proszę w dalszym ciągu 🙂 🙂 🙂

Podziel się:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kuchennie i smacznie, Myślę sobie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 Responses to Dodatek obrazkowy … Yes!!!

  1. Lucia pisze:

    Miła niespodzianka. Oby została na zawsze. Pięknie. Uściski poranne.

  2. jotka pisze:

    Chwilowa reanimacja to ulga, ale na jak długo?
    Fasolka i kapusta w occie to nie na moje jelita, niestety…

    • anka pisze:

      Jotko:-) Na jak długo to się okaże, dobrze, że choć teraz jest trochę zreanimowany.
      Fasolka też nie? Rozumiem ocet, ale fasolki szkoda 🙁

  3. Urszula97 pisze:

    Cudownie wygląda, oby dalej zapisywały.Pozdrawiam.

  4. Mysza w sieci pisze:

    Komentarz do tego wpisu wskoczył mi we wpis poprzedni 🙂 Ale przesłanie niezmienne, więc można go podpiąć i tu i tu. Serdeczności Aniu

  5. Krystyna 7 8 pisze:

    Takie psznosci pokazujesz , sama nie wiem muszę coś takiego ugotować, upiec…..Serdeczne pozdrowienia

  6. Stokrotka pisze:

    No to gitesik!!!!
    A mnie najbardziej podobają się drzewa …. takie przedwiosenne:-))

  7. Magda pisze:

    Ach Anusia, te zapachy przedwiosenne i wczesnojesienne (jesienne też) to mi się po nocach śnią ! – nostalgia mnie dopadła ( chlip chlip i szloch ), i już bym do Pl jechała, a tu zaraza nie pozwala…

    • anka pisze:

      Magduś:-) Nie chlip, zaraza wreszcie zdechnie jak każda jej poprzedniczka i przyjedziesz na ojczyzny łono 🙂 Szilka macha łapką do Ciebie!

  8. BBM pisze:

    Tutaj już zawiazki liści na drzewach. I ta świeżość w powietrzu… Taką samą czuję na Twoich zdjęciach. A jeszcze jak slonko się pokaże… wreszcie mamy przedwiośnie! Hurrrra! :)))

    • anka pisze:

      Matyldo:-) Hurrra! Hurrra! Hurrra! Wprawdzie straszą śniegiem ale nie wierzę.
      Ptaszki śpiewają jakby się wszystkie naraz uraczyły mocniejszym trunkiem, koty miauczą – to musi być wiosna za zakrętem!

  9. Pola pisze:

    Cudnościowe fotki! Dobrze, że coś drgnęło w lapciu! Oby na dłużej 🙂
    Fotki tchnące nadzieją na wiosnę jednak, wbrew prognozom 🙂
    Pięknych słonecznych dni życzę Ci Anuśko!

    • anka pisze:

      Polinko:-) Na krzewach i drzewach się pokazują malutkie zielone drobinki 🙂 Na razie delikatnie, ale tak dobrze, przecież jeszcze ludzie straszą śniegiem, więc zerkają czy już się zacząć śmielej rozwijać, czy jeszcze trochę zaczekać… 😉
      Poluniu, słoneczka i wiosny cudnej Ci życzę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *