Wiosna bez ludzi ma się dobrze

Wiosna już przyszła. Piękna i zdecydowana, aby pozostać. Wahała się, cofała, zastanawiała się i wreszcie powiedziała ostatnie słowo: jestem 🙂 🙂 🙂  Pokażę Wam dowody, jakie zebrałam w sobotę.

Dowody niezbite, prawda? Tulipanki moje (jakoś mało ich wyszło), rozchodniki, lilie i piwonie również.  Reszta widziana po drodze z psiepsiołami.  Jeszcze gdzieś mi umknęły forsycje, zaraz poszukam. Są 🙂

Pogoda zrobiła się piękna, żal, że nie można się wybrać na dalsze wycieczki. Miejmy nadzieję, że ” jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie”… czego nam wszystkim życzę, oby jak najszybciej.

Miałam w poniedziałek pokazać te fotki, ale zdechł internet 🙁 Jak bez niego źle! Jakby zamknęli okno na świat, zabronili oddychać świeżym powietrzem i kazali siedzieć w domu bez wychodzenia…

Podziel się:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Myślę sobie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 Responses to Wiosna bez ludzi ma się dobrze

  1. jasna0ster pisze:

    dziękuję Aniu za wiosnę
    Wczoraj byłam na niewielkich zakupach i mój Park podziwiałam z daleka, jak mi było smutno Nawet zdjęcia mojego ślicznego parkowego krzaku ubranego już w ślubna białą suknię nie mogłam zrobić.
    Park wciąż zakluczony 🙁 Pozdrawiam

    • anka pisze:

      Ewo:-) Zdjęcia sprzed tygodnia, teraz pani Wiosna rozkwitła w pełnej krasie. Cud, że udało mi się fotki pokazać. Internet wrócił, ale coś się Lapciowi pokręciło i w ogóle nie mogłam wczoraj nic napisać, nakładały się dwie strony na siebie, koszmar. Dopiero w nocy zobaczyłam w telefonie, że zdjęcia poszły. Też nie wiem jak, pewnie trafiłam – próbując wielokrotnie – między przesuwającymi się stronami w „opublikuj”. Gdyby się udało, to specjalnie dla Ciebie zrobię zdjęcia 🙂
      Trzymaj się zdrowo!

  2. fuscila pisze:

    No właśnie! Przyroda budzi się do życia, a my stoimy w miejscu! I choć byśmy chcieli gdzieś pójść czy pojechać, nie wolno, niestety! Róbmy więc swoje, bo jednak te Święta będą, chociaż nie takie,jak dotąd! Serdecznie pozdrawiam!

    • anka pisze:

      Fusilko:-) Pierwsze w życiu święta bez dzieci 🙁
      Tak wypadło, nic poradzić nie można, poza „maniem” nadziei, że wirusisko ustąpi. Oby jak najszybciej. Ściskam 🙂
      Trzymaj się zdrowo!

  3. jotka pisze:

    Oj, nasz Internet także faluje, zbyt dużo ludzi gada przez kamerki, ale to nie dziwi, sami gadamy.
    Codziennie zauważamy zmiany, a media donoszą, ze w miastach rozgościły się zwierzęta, które z lasu dotąd nosa nie wytykały.
    Ten rozkwit przyrody z jednej strony cieszy, z drugiej powoduje żal, że tylko spacer możliwy…
    Damy radę 🙂

  4. anka pisze:

    Jotuś:-) Tyle fotek zrobiłam pięknej wiosny, ale nie udaje mi się pokonać problemów z Lapciem. Zdechł na amen, czy co? Od powrotu z psami próbuję, ale nie wychodzi, buuu 🙁
    Musimy dać radę, mam nadzieję, że już bliżej niż dalej 🙂
    Trzymaj się zdrowo!

  5. BBM pisze:

    Wiosenny wpis- cudo absolutne!!! Napatrzeć się nie mogę. :))

  6. Lucia pisze:

    Najważniejsze, ze internetowe okno na świat masz znowu otwarte. Piękna wiosna. Dobrze, że możesz ją śledzić, Uściski

    • anka pisze:

      Lucia:-) Okno na świat pozwala żyć, jakoś lepiej…
      Wiosna przecudna, dzięki psiakom ją oglądam, bez psa chodzić nie dają. Ale sami się gromadzą tłumnie…
      Ściskam 🙂

  7. Mysza w sieci pisze:

    Piekne zdjęcia i ta wiosna też.. mimo wszystko :)) Jeszcze żeby można było się nią cieszyć tak, jak ona na to zasługuje. Liczę, że może choć kawałek lata uda się uratować. Oby!

  8. Stokrotka pisze:

    Wiosna zawsze jest piękna!!!
    🙂

  9. Jurek. A. pisze:

    Aniu, A gdzie u Ciebie (u Was) jest taki kanalik z krzyźowkami?

    • anka pisze:

      Jurku:-) Bardzo się cieszę, że zajrzałeś 🙂
      Na tyłach osiedla jest taki niby lasek przez który płynie maleńki strumyczek. Teraz, wiosną, przyleciała parka ślicznych kaczuszek i sobie tam pływają. Są też sarny, zające, mnóstwo różnych ptaszków śpiewających przecudnie, dzięcioł – jest pięknie 🙂
      Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie i rodzinki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *