Sprawdzam

Jedyną wadą wiosny jest jej krótkotrwałość. W tej chwili jest cudownie ale jak przyjdzie wiatr czy deszcz natychmiast białe, pachnące płateczki opadną z drzew, które teraz kojarzą mi się ze scenami z baśni. Wczoraj z Calineczką i Synową przez chwilę byłam na spacerze oczekując na Męża i widziałam mnóstwo kwitnących forsycji. Całą żółtą ścianę poprzecinaną świeżutką zielenią. Widać kolorowe tulipany, szafirki też wdzięczą się do słońca, kolorowe stokrotki cieszą oczy, cała przyroda się spieszy. No właśnie, do czego? Mam wrażenie jakbym oglądała film przyrodniczy, na którym rozwój roślin jest pokazany w przyspieszonym tempie. Czy to dlatego, że czas gna do przodu jak nigdy wcześniej? Wyszłam rano z psami gdy słońce jako czerwona kula ukryte było jeszcze za drzewami, jedynie czerwona barwa zza gęstwiny świadczyła o jego obecności. Przeszłam kilka kroków i obejrzałam się. Już był widoczny kawałek czerwonej kuli. Po kilku krokach znów się obejrzałam – kula była dużo większa. Po chwili ukazała się w całej swej czerwonej krasie. Może ziemia zaczęła się szybciej obracać i dlatego ten czas tak szybko płynie?

Teraz wiosna nad Dunajcem albo Dunajec na wiosnę 🙂

Tak wygląda Dunajec z Drogi Pienińskiej

Wyraźnie widać pływające ryby

Droga Pienińska prowadzi wzdłuż Dunajca do Czerwonego Klasztoru po słowackiej stronie

Przy okazji sprawdzam gdzie wyląduje wpis, czy na właściwym miejscu czy tam, gdzie sam chce. I wiem, że jakość zdjęć jest okropna 🙁  ale Dunajec piękny 🙂

Podziel się:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Myślę sobie, Szczawnica. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 Responses to Sprawdzam

  1. fuscila pisze:

    Nie bądź taka skromna! Plenery cud miód malina!
    Miłego weekendu!

    • anka pisze:

      Fusilko:-) Plenery niepowtarzalne, przełom Dunajca – jeden z cudów świata 🙂
      Zdjęcia sprzed kilku lat (jeszcze miałam ciemne włosy), do głowy mi wtedy nie przyszło, że może je oglądać wiele osób. Jeśli uda się pojechać to się będę starać, żeby były lepsze. Wiosennego weekendu 🙂
      O choroba, spojrzałam w okno i śnieg!!! Nie chcę!!!

  2. wilma pisze:

    Wiosna przepiękna, Dunajec cudny, klimatyczne miejsce.
    Kiedyś te rejony były moimi ulubionymi.
    Przez wiele lat jeździłam do sanatorium do Krynicy Zdroju i wtedy zawsze jeździliśmy na wycieczki w rejony o których piszesz i pokazujesz na tych pięknych zdjęciach.
    Och, chciałabym jeszcze tam kiedyś pojechać, ale daleko trochę… zostało mi teraz tylko Busko Zdrój. Sanatorium i leczenie w Busku jest ok, ale okolice się nie umywają do tamtych.

    • anka pisze:

      Wilmo:-) Zwiedzaliśmy urlopowo różne górskie miasteczka. Do Krynicy pojechaliśmy już po Szczawnicy. Gdyby było odwrotnie z pewnością byłabym zachwycona. Niestety, porównywałam ją cały czas ze Szczawnicą, byłam zła i obrażona jak małe dziecko na biedną Krynicę, że nie jest Szczawnicą 😉 Nie podobał mi się pokój, pogoda, nawet wiatr na Maciejowej – cóż głupota nie zna granic a na miłość nie ma lekarstwa – tak mogę podsumować samą siebie 😉
      Do Szczawnicy jest (przynajmniej był) bezpośredni dojazd autokarem. Jeździliśmy tak kiedy babcia D. mogła sama zostawać w domu i psiaków nie było. Wygodnie się jechało, wsiadaliśmy wieczorem a wysiadaliśmy rano. Nawet z postojem po drodze nie było problemu ponieważ kierowcy nie stawali na dworcach autobusowych, które nocą były zamknięte i nie dało się skorzystać z toalety (ludzie chowali się w krzakach), lecz na stacjach benzynowych. Teraz czynne są całą dobę, nawet wykąpać się można gdyby ktoś odczuł taką potrzebę i zdążył przed wyruszeniem autokaru w dalszą podróż 😉

  3. kasiapur pisze:

    Aniu, byłam na spływie Dunajca (lata temu)…Pięknie, pięknie po wielokroć.
    A teraz Twoje zdjęcia też cieszą i budzą wspomnienia 🙂
    Dzięki serdeczne ciepłe uściski 🙂 Anula

    • anka pisze:

      Kasiu:-) Witaj kochana! Baaardzo się cieszę, że jesteś 🙂 Trafiłaś, udało się 🙂
      Przepięknie jest, słów nie trzeba, wystarczy popatrzeć jak i gdzie Dunajec toczy swe wody 🙂 Jeśli wspomnienia są miłe to niech jak najczęściej wracają. Serdeczności moc dla Ciebie 🙂

  4. Urszula97 pisze:

    Jest ok z wpisem, spacer się udał, fotki rewelacyjne a o wspomnieniach już nie piszę,
    Od 3 dni u nas beznadziejna pogoda, dzisiaj deszcz cały dzień ale jest potrzebny.Pozdrawiam.Jeszcze we wtorek mamy pogrzeb w rodzinie,zmarła moja przedostatnia ciocia, miała 93 lata.Takie życie.

    • anka pisze:

      Uleńko:-) Współczuję bardzo, moja przedostatnia ciocia zmarła 4 lata temu. Okropne jest to, że coraz mniej jest wokół osób, z którymi można rozmawiać o bliskich już dawno będących po Drugiej Stronie Tęczy…
      Przytulam mocno…

  5. BBM pisze:

    Nie wiem , czemu z taką rezerwą wypowiadasz się o swoich zdjęciach . Oglądam je z przyjemnością- WSZYSTKIE!
    A śnieg i u mnie padał… ;(

    • anka pisze:

      BBM:-) Ponieważ jakość byle jaka, ale za to obiekty uwiecznione cudowne 🙂
      Bardzo się cieszę, że Ci się podobają. Sama je oglądam z przyjemnością i nie mogę się napatrzeć. Za każdym razem 🙂

  6. Lucy pisze:

    Definitywnie Dunajec na wiosnę
    Kiedyś czytalam taki madry wywód na temat odczucia uplywu czasu w roznym wlasnym wieku, ale tylko tyle zapamietalam: carpe diem.

    • anka pisze:

      Lucy:-) Tak naprawdę nie potrafimy „chwytać dnia”, wiecznie ucieka. Ale… przynajmniej staram się w momencie, kiedy sobie uświadamiam, że znów jestem w przeszłości lub pędzę do przodu.

  7. Mysza w sieci pisze:

    Jak się patrzy na te zdjęcia, to aż się serce rwie do tych krajobrazów i przestrzeni. Do tej pory morze wygrywało u mnie z górami, ale jakiś czas temu zaczęłam je doceniać 🙂

    • anka pisze:

      Myszko:-) Kiedy byłam młoda mnie też morze pasowało najbardziej. Plaża, słońce, rewia mody, tańce, ehh… Potem priorytety się zmieniły, gust najwyraźniej też. Mogę na Pieniny patrzeć bez końca, choćby tylko na zdjęciach 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *