Czyli maj, który pędzi od pierwszego dnia przynosząc coraz nowe wydarzenia. O zewnętrznych, czyli o tym „co tam panie w polityce” mówić i słuchać się już nie chce. Ważniejsze są sprawy dotyczące życia i zdrowia naszych Bliskich, a te spokoju, niestety, nie dają 🙁 😢
Wstrętna infekcja zostawiła po sobie osłabienie wciąż nie pozwalające na odzyskanie pełnej formy, zdechła jestem po prostu choć staram się być siłaczką – jak zawsze… Nie wiem po co, ale tak mam i już. Pewnie peselioza ma swój wpływ na zwolnienie tempa, ale nic to i tym razem dam radę. W końcu Byk to Byk 🦬 (nie znalazłam Byka, Żubr musi zostać 😀)
🍀🌷🌹🌼🌻🌺🍀
MS kupił śliczne pelargonie w gospodarstwie ogrodniczym, ale je pokażę następnym razem, wczoraj skończyłam przesadzanie, ale nie zrobiłam zdjęć. Na razie prezentują się kwiatki już „obzdjęciowane” 😀






… te pelargonijki dostałam od Małego …
Przypomniało mi się w porę, że coś kuchennego powinnam uwiecznić. Nie za bardzo wykorzystuję inwencję twórczą w tej materii (jak zresztą również w innych), widać taka pora przyszła. Może wena do kucharzenia, pisania, tudzież innych życiowych aktywności powróci… Taką mam nadzieję, bo bez nadziei żyć się nie da. Wykonałam kotlety z cukinii, akurat miałam w domu gdy zobaczyłam przepis więc szybko hop! do kuchni i obiad z MS mieliśmy w nowej odsłonie. Kotlety z cukinii. Czy smażona cukinia smakuje lepiej niż tradycyjne kotlety? Przepis MENU Dorotki.

…na talerzu kotlety prezentowały się okazale 🙂 …
Z ciasta francuskiego zrobiłam na szybko cynamonkowo-kakaowe ciasteczka. W sposób najprostszy z możliwych, a mianowicie rozłożony płat gotowego ciasta posypałam cynamonem, cukrem trochę i kakao, zwinęłam w rulon, pokroiłam i tyle.

… ozdobiłam cukrowymi serduszkami, które zostały po pieczeniu pierniczków dekorowanych przez Calineczkę …
Pokonując ogólną niemoc połączoną z niechęcią posiłkuję się czasem pierogami z mojej Biedronki, czasem gotowymi kopytkami, choć najbardziej lubimy ziemniaki z Fryci. Obrać trzeba, pokroić w plasterki, posypać przyprawą do ziemniaków (albo inną wg własnego gustu), włożyć do kosza Fryciowego (używam silikonowej albo papierowej foremki) i już się same robią. Pycha 👍
♥️🌹🍀♥️🌹🍀♥️
♥️🌹🍀♥️🌹🍀♥️
Najbardziej jednak teraz czekam na dobre wieści w kwestii zdrowia członków rodziny. Na złe się przecież nie czeka, choć na każdy dźwięk telefonu serce staje…
Kochani, pięknej niedzieli i całego szczęśliwego tygodnia z serca życzę dziękując za odwiedziny i pozostawione słowa ♥️♥️♥️
Pięknie i kolorowo u Ciebie. I smacznie!
Dbaj Słoneczko o siebie, bo zdrowie jest tylko jedno. Szczęśliwie zimne dni już minęły. Zdrówka Ci życzę . I spokoju.♥️
Matyldo:-) Kolorowo faktycznie jest:) W tym sezonie babcia D. nie zniszczyła kwiatów z racji leżenia w łóżku. Urosła też aronia i Skitusiowe drzewko dając dużo zieleni. Wiatr wreszcie po trzech dniach trochę się uspokoił i zapowiada się przyjemna pogoda na ogródkowe prace, albo leniwe odpoczywanie 🙂
Dziękuję kochana za życzenia. Buziaki ♥️
Najprostsze rzeczy najlepsze! Ja dziś poszłam na łatwiznę i zrobiłam kaszankę, do tego rukola i ogórki kiszone, a na deser placek drożdżowy męża.
Piękne kwiatki, ja przesadziłam doniczkowe, bo korzenie zaczęły wyłazić z doniczek.
Zrobiło się gorąco i ledwo ze spaceru wróciliśmy, umordowani upałem!
Buziaki gorące!
Jotuś:-) U nas wiało niemożebnie przez trzy dni, wywracało doniczki, zrzucało co tylko mogło wietrzysko paskudne. Na szczęście w tej chwili tylko delikatny wietrzyk porusza gałązkami Skitusiowego migdałka.
Może coś wreszcie upiekę dzisiaj? W weekendy mam tańszy prąd, wtedy staram się jak najwięcej „prądowych” spraw załatwić, pranie, prasowanie, pieczenie, choć to ostatnie mniej mnie kręci od pewnego czasu. Może drożdżowe 🙂
Buziaki kochana Asiu♥️
Kolorowo i pięknie w ogródku , też czekam nie czekam ale to przyjdzie, członek rodziny bardzo chory beż szans, smutne Wszystkiego dobrego Aniu, siły i zdrowia, pozdrawiam serdecznie.
Uleńko:-) Kochana, rozumiem… U mnie bratanek miał wypadek, w śpiączce dwukrotnie, ciężka operacja kręgosłupa… nie wiadomo jakie rokowania tak naprawdę. Takie życie 🙁
Przytulam kochana i siły ci życzę do znoszenia tego co nam los zsyła ♥️
Kochana Aniu, czas pędziwiatr jak pociąg pendolino, którym ostatnio podróżowałam do Gdańska, a potem IC do Bydgoszczy. Takie city break mi się trafiły połączone z nauką, której nigdy za wiele. Czasami dobrze trafić z taką odskocznią od codzienności. Szkoda, że nie mogę Ci tego teraz zaproponować. Mogę tylko przypomnieć nasz wieczór w Łazienkach Królewskich podczas mojego pobytu szkoleniowego w Warszawie przed laty.. To były fajne czasy ! Ale czas pędziwiatr … maj popędził, ale przed nami czerwiec mój ulubiony. Ciesz się kwiatami w ogródku ( moje też już rosną) i myśl pozytywnie. Pozdrawiam.
Tereniu:-) Fajnie było w Łazienkach, nawet niedawno zdjęcia oglądałam szukając czegoś między albumami. O, widzisz, pomysł na fotki do bloga mi podpowiedziałaś. Takie byłyśmy jeszcze piękne i młode, teraz już tylko piękne 🙂 🙂 🙂 W tym sezonie najbardziej (na razie) obrodziły irysy, takiej ilości i tak ślicznych jeszcze nie było. Piwonie maja pąki, białe już rozkwitają, ciemne za chwilę rozkwitną. Ma pąki też nowa piwonia, którą kupiłam w Biedronce rok temu i teraz pierwszy raz zakwitnie. Ciekawa jestem jaka będzie. Kwiaty dają dużo radości w tym wariatkowie … zewnętrznym.
Buziaki kochana ♥️
A tu już czerwiec… Aniu kochana, dlaczego cokolwiek ugotujesz wygląda jak pyszność? A pelargonie przepiękne. Ja w tym roku postawiłam na petunie, bo tańsze były… CiP-y posyłam w tym trudnym czasie
Ewuś:-) Na zdjęciu wszystko może ładnie wyglądać, każde żarełko 🙂 Pelargoniom zdjęcia zrobiłam, to są uwiecznione. Kupił MS jeszcze takie skrzyżowanie pelargonii z petuniami, chyba 🙂 Zapomniałam jak się nazywają. Śliczne są też, kiedyś już miałam niebieskie, na początku mieszkania w Domku.
Ewuniu, CiP bardzo potrzebne i każdą ilość przyjmuję, odsyłając oczywiście. Jak to w bajce było? Jak odsyłasz to Ciepłe z Puchatym się powiększa 🙂 Niech będzie jak najwięcej. Buziaki kochana ♥️
Kochana, przede wszystkim życzę Ci szybkiego powrotu do pełni sił! Infekcje potrafią mocno dać w kość, ale pamiętaj, że nawet najsilniejszy Byk musi czasem zwolnić i odpocząć. Najważniejsze są teraz dobre wieści o zdrowiu w rodzinie i tego Ci życzę z całego serca. Trzymam kciuki za same dobre wieści w słuchawce telefonu. Niech ten strach wreszcie minie.
Ciasteczka z serduszkami od Calineczki to czysta słodycz, a cukinię uwielbiam w każdej postaci. Kwiaty cudne! Przytulam mocno, Aneczko.