Szczawnicka wczesna wiosna 3

U Magdaleny –  https://okularnicawkapciach.wordpress.com/   trafiłam na ciąg dalszy relacji z majówki w Szczawnicy i zatęskniłam za ulubionym miasteczkiem. Wróciłam do zdjęć, z przyjemnością oglądałam i dotarło do mnie, że przecież tyle miałam jeszcze pokazać, a tu rzeczywistość me myśli zajęła czym innym i wprost uwierzyć trudno, że byłam tam miesiąc temu.

W Szczawnicy co wieczór oglądałam inny zachód słońca z tego samego okna, istna bajka, zaczarowany świat, cudne obrazy przesuwające się przed oczami. Niby wszędzie każdy zachód jest inny, nie ma dwóch identycznych jak podobno nie ma dwóch takich samych śnieżynek, lecz w ukochanym miejscu wszystko zdaje się być wyjątkowe. Prawda Stokrotko?

W najbliższej okolicy domu jest tak ładnie, że czasem nie chce się – albo nie można z różnych przyczyn – wyruszać gdzieś dalej, lecz i tak jest co podziwiać i czym cieszyć oczy.

… kiedy drzewa pokryją się liśćmi nie można zobaczyć tego co wtedy, gdy jeszcze listeczki śpią 😉 …

… kocham takie klimaty…

… w „Pienińskim Maku” był Duży z dziewczynami i bardzo im się podobało, mnie zresztą też, mogłabym mieć taki dom do mieszkania na zawsze 🙂

… to pod samym blokiem, mam nadzieję, że nic wysokiego tu nikt nie wybuduje…

Poniższe zdjęcie specjalnie dla Agi   https://terazjestinaczej.home.blog/    😀 Poznajesz Aguniu „swoje” okna? Przed blokiem był sklepik, ale pan odszedł na emeryturę, zresztą kiedy duże sklepy powstają w pobliżu małe sklepiki tracą rację bytu, tak było też w tym przypadku. Mały budyneczek zostaje rozbudowany, nadbudowany, a co będzie w nim – zobaczymy kiedy się znowu uda odwiedzić miasteczko. W każdym razie zawsze patrzę czy się „u Agi” świeci światło 😀

Dedykacja dla Stokrotki, bo stokrotki są szczawnickie 🙂 http://stokrotkastories.blogspot.com/

… było całe pole stokrotek 🌼🌼🌼 …

Skoro zrobił się „koncert z dedykacją” to dla Myszki  https://kotimyszkot.wordpress.com/  kwiatki i najlepsze życzenia z okazji rocznicy ślubu 💗 i urodzin 🌺

Specjalnie dla Poli   https://wokolciebie.blogspot.com/  moje ostatnie odkrycie 😀 z racji naszego zachwytu dla chłopaków z długimi włosami 😀 ale nie tylko oczywiście. Uwielbiam muzykę irlandzką i z Ameryki Płd., właśnie takie brzmienie – nie wiem czemu – porusza mnie do głębi. Może we śnie albo w innym życiu miałam jakoweś związki z tymi terenami, kto wie? No nikt nie wie, ja tym bardziej, a we śnie ostatnio byłam w Tenczynku i w Opolu. Nic to, kto chce niech posłucha i popatrzy jak gra Leo Rojas…

https://www.youtube.com/watch?v=6FtWunBEIxg

Dodatkowo – dla Tereni  jaśmin już pięknie kwitnący. Pewnie mu się zrobiło wstyd, że tak się nieładnie zaprezentował 😃😉

Zorientowałam się, że zaczyna się długi weekend. I tak miałam dziś w planie zakupy, wypisałam sobie produkty potrzebne do wypróbowania przepisu z YT, ale o tym w odcinku kulinarnym będzie, bez względu na to jak wyjdzie (czy nic nie wyjdzie) 😁😁😁 co jest bardzo prawdopodobne 🙈

Dziękuję za odwiedziny, życzę udanej „czerwcówki” 🌞🌞🌞

Trzymajcie się zdrowo i bądźcie bezpieczni!

💙💛

Podziel się:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Myślę sobie, Szczawnica. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 Responses to Szczawnicka wczesna wiosna 3

  1. Urszula97 pisze:

    Kochasz Ty Szczawnice Aniu.Koncert życzen dzisiaj zrobiłaś.Fotki też cudowne.Jestem ciekawa co tam pichcisz.U mnie galareta z kurczaka na jutro.Buz7aczki.

    • anka pisze:

      Uleńko:-) No kocham, kocham to miasteczko i okolice. Myślę, że „dostałam” Szczawnicę za utracony Tenczynek… rośliny takie same, zapachy, tylko pagórki i wzniesienia „trochę” urosły i stały się Pieninami 🙂
      Wypróbowałam nowe przepisy i wynik był zadowalający 😉 Buziaki!

  2. aga-joz pisze:

    Oj, Aniu, jak ja tęsknię za tamtym miejscem (i spotkaniem z Tobą), dziękuję za fotkę. Po cichu liczę, że może uda mi się znowu pojechać tam choć na kilka dni…

    • anka pisze:

      Aguś:-) Nie dziwię się, bo Szczawnica to czarodziejka rzucająca uroki 🙂 Na pewno uda Ci się kiedyś zorganizować wyjazd, nie ma innej opcji 🙂 Uściski!

  3. jotka pisze:

    A u mnie wolne nawet od gotowania, coś tam zjemy na szybko , ale chętnie obejrzę, co tam pitrasisz nowego:-)

  4. BBM pisze:

    Twój „kotlecikowy” przepis mi się sprawdził. Może znowu coś od Ciebie podbiorę?…

  5. Stokrotka pisze:

    Kochasz te swoją Szczawnicę jak ja Kazimierz…..

  6. Krystyna 78 pisze:

    Ważne są takie miejsca, do których wracamy ii często i chętnie. Miejsca gdzie tyle jest wspomnień. Pozdrawiam

  7. L.C. pisze:

    Aniu, dzięki za jaśmin – prawie czuje się jego zapach.
    Ale u nas teraz pada i burzy się, a takich atrakcji mój staruszek Pretor nie lubi.
    Jakieś dwa tygodnie temu moja koleżanka była w Szczawnicy ze swoim nowym przyjacielem, czy może kimś więcej… Podobało się. Dowiem się więcej w sobotę. Ja jej bardzo piękne uzdrowisko polecałam. To była taka ich pierwsza podróż wspólna. Trzymam kciuki z podobieństwa. Całuję serdecznie 🙂 T.

    • anka pisze:

      Tereniu:-) My z MS zaręczyliśmy się w Szczawnicy 🙂 Może i Twojej koleżance Perła Pienin przyniesie szczęście 🙂
      Jaśmin najpiękniejszy na świecie był u babci w ogródku, zawsze mnie witał jego zapach gdy przyjeżdżałam na wakacje do Tenczynka…
      U nas też burza i staruszki uciekły na górę przed grzmotami. Całuski kochana 🙂

  8. Mysza w sieci pisze:

    Aniu Kochana bardzo Ci dziękuję za te miłe życzenia :)) Jak wiesz i ja gnana zachytem nad górami w tę czerwcówkę tam się znalazłam, stąd dopiero po powrocie do Cię zajrzałam. Tę zachody wspaniałe i już z Mężem patrzyliśmy jak tu się od nas w Pieniny dostać :)) Uściski i buziaki od całej naszej trójki!

    • anka pisze:

      Myszko:-) Tak się cieszę, że udało Wam się w góry wybrać. MK taki dzielny, trasy zaliczał i najważniejsze, że mu się podobało 🙂 W Pieniny jakoś się dostaniecie, na pewno! Z rodzicami z Opola jeździliśmy do Świnoujścia i się dało, i przez Twój Szczecin wtedy przejeżdżałam 🙂
      Odwzajemniamy uściski i buziaki!

  9. Magdalena pisze:

    Jak ja bym chciała tam wrócić! I to już 🙂 Wrócę na pewno,dla widoków. I tego, że dziwnym trafem, w górach mój alergiczny katar jest dużo mniejszy. Dziwne, mieszkam nad morzem, i ponoć tutaj powinien być spokój 🙂

    • anka pisze:

      Magdaleno:-) Szczawnica ma dobry klimat dla alergików, dla chorych „na płuca” jak to się dawniej mówiło. Moja astma też mniej tam dokucza, powinno się leczenie klimatyczne stosować jak najczęściej i tego Ci życzę (sobie także) 🙂
      Pozdrawiam 🙂

  10. Sady Sana pisze:

    Uroczy klimacik i dla każdego coś dobrego znalazłaś <3 Miło było do Ciebie zajrzeć, pozdrawiam serdecznie 🙂

  11. pola pisze:

    Kochana Anuśko! Jak ja mogłam przeoczyć tak piękną dedykację 🙂 Nie dość , że muzyka przecudna to i muzyk długowłosy :), a takich obie lubimy 🙂
    Wielką mi ucztę zrobiłaś, dziękuje Ci za to najserdeczniej i pamietać będę na zawsze…
    Tak jak Ty kocham też klimaty z drewnianymi, wiejskimi płotmi, starymi chałupami i ogólnie z tym, co sielskie…
    Ja ostatnio bardzo zajęta jestem i stąd moje niedopatrzenie pewnie 🙂
    Dziękuję za przypominajkę Kochana! Ściskam i buziam serdecznie!

    • anka pisze:

      Polinko:-) Wiedziałam, że Ci się spodoba 🙂 Z przyjemnością go słucham i oglądam też 😉 Rozumiem, żeś zajęte dziewczę bo i mnie czas ucieka jak szalony. Buziaki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *