Szczawnickie wspominki 11 – Szlachtowa – dawna cerkiew

Dawno nie wspominałam Szczawnicy. Tutaj na blogu, bo w rzeczywistym świecie nie ma dnia, żebyśmy z MS nie rozmawiali o naszym kochanym miasteczku. Podczas ostatniego pobytu wybraliśmy się na spacer na zasadzie „gdzie nas nogi poniosą a psy poprowadzą” i doszliśmy do Szlachtowej. Jest tam kościółek, który był dawniej łemkowską cerkwią. Informacje bliższe można znaleźć na stronie http://www.szczawnica.nrs.pl/  Szlachtowa jest  dawną łemkowską wioską położoną na wschód od Szczawnicy, przechodzi się przez nią idąc do Jaworek, które już się znajdują na końcu świata, (w Jaworkach kończy się droga i dalej nie pojedziesz) w dolinie nad Grajcarkiem, zwanym dawniej Ruską Wodą. Początki parafii sięgają roku 1542. Dzisiejsza murowana cerkiew  zbudowana została w latach 1904-1909.  Prezentuje się przepięknie w swoim naturalnym otoczeniu, byłam zauroczona widokiem gdy pierwszy raz tam trafiliśmy. A po drodze z każdej strony piękne widoki, które kiedyś pokażę jak dokopię się do starych zdjęć. Obecnie idzie się aż do Jaworek luksusowo wręcz, wygodnie i bezpiecznie chodnikiem, dawniej szło się poboczem nieustająco uważając na jadące pojazdy, których kierowcy nie zawsze stosowali się do przepisów obowiązujących w ruchu drogowym i należało bezustannie uważać mając „oczy dookoła głowy”.

… nowa droga jest oddalona od tego domku, dawniej wiodła tuż obok …

… gdzie nie spojrzeć to widok zachwyca …

… wśród starych zachowanych chat zupełnie nowe obiekty …

… budowla, która zrobiła – i wciąż robi – na mnie ogromne wrażenie …

… szczególnie TO zawsze mnie osadza w miejscu i mogę patrzeć i patrzeć ogarnięta dziwnym wzruszeniem, nie wiem dlaczego tak na mnie działa …

… już odchodząc od cerkwi …

… okolica na każdym kroku przecudna …

… oczy cieszy …

… szczególnie, gdy do rzeczywistości przywraca myśli taki przystojniak …

… 🙂 🙂 🙂 …

Podobnego przystojniaka bardzo przestraszyła się Wera. Była wtedy jeszcze małą dziewczynką i musiałam wziąć ją na ręce, żeby przestała płakać. Bardzo żałuję, że nie pozwala pokazać zdjęć, na których jest, bo z wnusią są najpiękniejsze fotografie 🙂  Mam trochę uwiecznionych chwil pobytu wokół drugiej byłej cerkwi, tym razem w Jaworkach, pokażę w kolejnym odcinku szczawnickich wspominków. W Szlachtowej udało nam się kiedyś wejść do środka, akurat była otwarta, właściwie był otwarty, bo to teraz kościół, przedtem była ona, cerkiew… Wnętrze zachwyca i jeśli jesteście ciekawi większej ilości informacji – to szukajcie : https://pl.wikipedia.org/wiki/Cerkiew_Opieki_Matki_Bo%C5%BCej_w_Szlachtowej   oraz https://idziepoziemi.wordpress.com/cerkwie-poludniowo-wschodniej-polski/beskid-niski/rus-szlachtowska/ oraz   https://idziepoziemi.wordpress.com/cerkwie-poludniowo-wschodniej-polski/beskid-niski/rus-szlachtowska/

Jestem zakochana w całej okolicy Szczawnicy, w krajobrazie, w architekturze, w ludziach – przynajmniej w tych, z którymi się stykałam. Moje ukochane góry są odskocznią od ludzkiej rzeczywistości, śmieją się z ludzkich problemów, ułomności, patrzą z pobłażaniem na ludzkie miotanie się w tym świecie i mówią (starohinduskie) ” Bóg śpi w kamieniu, oddycha w roślinie, śpi w zwierzęciu, budzi się w człowieku”. I ty, człowieku, bądź LUDZKI, bo wszystko inne jest złe. Po to się obudziłeś, by czynić DOBRO, by zawsze i wszędzie bez względu na okoliczności pozostać CZŁOWIEKIEM i do tego PRZYZWOITYM. No i tak to….

Trzymajcie się zdrowo!

 

 

Podziel się:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Myślę sobie, Szczawnica. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

32 Responses to Szczawnickie wspominki 11 – Szlachtowa – dawna cerkiew

  1. Krystyna 7 8 pisze:

    Pięknie pokazujesz to miasteczko i jego okolicę. Ja też lubię wracać w znajome strony. Miłego weekendu.

    • anka pisze:

      Krysiu:-) Tam jest ślicznie, więc nawet na byle jakim zdjęciu to widać. Kiedy tam przyjeżdżam czuję się jakbym wróciła do domu 🙂
      Dobrej, ciepłej niedzieli Krysiu 🙂

  2. fuscila pisze:

    Jak dobrze, że są ludzie, ktorzy lubią się dzielić! Tak jak Ty swym ukochaniem pięknego miejsca! Wspaniale sie wędrowało z Tobą o poranku!
    No i ta sentencja na koniec! Perełka!
    Miłego weekendu!

    • anka pisze:

      Fusilko:-) Jak dobrze, że się Ty dzielisz swoim jeziorem, lasami, wyprawami i wycieczkami 🙂 Cieszę się z Twojego miłego towarzystwa na wędrówce i dziękuję za docenienie gór i tego co myślą 😉 Buziaki!
      Dobrej niedzieli!

  3. Lucia pisze:

    Cerkiewki to też moja miłość. Ja dla odmiany mam wspomnienia z Krynicy i okolicy, gdzie po wyjeździe z Krakowa mieszkała sporo lat moja mama. Tak, że rozumiem Twoje zauroczenie tamtymi stronami. Wspomnień nikt nam na szczęście nie odbierze. Całusy

    • anka pisze:

      Luciu:-) Wspomnienia może nam odebrać pan A. albo pani D. więc niech się trzymają jak najdalej od nas, najlepiej niech znikną z powierzchni ziemi.
      W Krynicy byłam już po zakochaniu się w Szczawnicy więc nie zrobiła na mnie wrażenia. Oczywiście potwierdzam, że też jest pięknie, jak wszędzie w naszej Galicji ck 😉 Buziaki!

  4. Urszula97 pisze:

    Śliczne widoki.Kosciol w tle gór uroczy.Tak szczerze tego osobnika z rogami to sama bym się bała.Macie z mężem cudowne wspomnienia.Pozdrawiam.

    • anka pisze:

      Uleńko:-) Śliczne, prześliczne nawet 🙂 Osobnik z rogami był za ogrodzeniem, inaczej nie byłabym taka odważna 😉 Uściski i CiP na zdrowie!

  5. BBM pisze:

    Piękne wspomnienia. Nigdy nie udało mi się obejrzeć cerkwi od środka- a zawsze bardzo chciałam. Może kiedyś…
    Na mnie też góry silnie działają, podobnie jak morze. Najmniej chyba jeziora, choć też je lubię! Może ogrom mnie tak porusza? Maleńki człowieczek w zestawieniu z potęgą natury?… Ucalowanka dla Ciebie wraz z Ciepłym i Puchatym!

    • anka pisze:

      Matyldo:-) W środku byłam w warszawskiej cerkwi, jest naprzeciwko mojego liceum. Kiedyś poszłyśmy tak z koleżankami z ciekawości i pięknie jest, owszem, ale za bogato. Oglądałam niedawno mszę z kościoła ewangelickiego i mnie to wciągnęło do tego stopnia, że nie przełączyłam kanału, z zainteresowaniem obejrzałam do końca. Uderzyła mnie skromność, prostota i zwykłe, ludzkie słowa przeznaczone przez ludzi i dla ludzi.
      Góry kocham chyba właśnie za ich stałość, „niewzuszoność”, potęgę, niezależność i dystans do ludzkiego świata. No i za piękno 🙂
      Uściski i dużo CiP!

  6. jotka pisze:

    Są miejsca, gdzie chętnie przebywamy, nieustannie podziwiamy i ciągle nam mało 🙂
    Są wspomnienia, które ocieplają gorsze chwile i są ludzie, z którymi nam zawsze po drodze…
    Piękna budowla, piękne okoliczności przyrody 🙂

    • anka pisze:

      Jotuś:-) Masz rację co do miejsc i wspomnień 🙂 W kwestii budowli i natury też 🙂 Mogę Ci więc tylko podziękować i pozdrowić przesyłając promyki słońca, które się właśnie obudziły ze snu i wyszły zza chmur 🙂 🙂 🙂

  7. Obserwator pisze:

    Trudno nie podziwiać Szczawnicy,kto tu był,na pewno pozostaje pod jej urokiem. Przełom Dunajca,czy najdłuższa promenada w Polsce,to niewątpliwe atuty tego uzdrowiska.Pieniny,które otaczają miasteczko są łatwo dostępne dla osób w każdym wieku i są dosłownie na wyciągnięcie ręki.W osiedlu,położonym na wzgórzach i w przylegającym do niego parku górnym pojawiają się łanie.

    • anka pisze:

      Obserwatorze:-) Pięknie Ci dziękuję za dobre słowa o mojej Szczawnicy 🙂
      W czasie naszego ostatniego pobytu faktycznie widzieliśmy w Parku Górnym, a nawet w samym osiedlu pod blokami, jelenia oraz łanię z dzieckiem. Coś niesamowicie cudnego 🙂 Pozdrawiam!

  8. Mysza w sieci pisze:

    Zdjęcie nr 12 obłędne 🙂 Jak i cała okolica, nie dziwię się Twemu zachytowi.. A ostatnie słowa powinni przeczytać wszyscy, którzy czują się panami tego świata, którzy go niszczą, zadają krzywdę i nie mają szacunku do innych. Uściski Aniu i obyście mogli pojechać w swoje góry kiedy tylko się da

    • anka pisze:

      Myszko:-) Aż policzyłam fotki, żeby sprawdzić, która Ci się tak bardzo spodobała. Naprawdę ładne ujęcie wyszło, dumna jestem 🙂 Choć prawdę mówiąc, żadna moja zasługa, bo tam jest tak pięknie bez mojego udziału, hi hi 😉 A góry mądre są i wiedzą co mówią, tylko… nie każdy może i chce usłyszeć ich słowa…
      Uściski dla Was najserdeczniejsze i słoneczka!

  9. Ewa pisze:

    Wszystko w twojej Szczawnicy śliczne, ale to kozioł skradł mi serce :))) Buziam serdecznie

  10. Stokrotka pisze:

    Pięknie i wzruszająco wspominasz Anko…
    A ja w ten weekend spotkałam „kogoś” na działce i zrobiłam mu zdjęcia….
    Niedługo pokaże kto to taki…
    A dzisiaj zapraszam serdecznie do miasta rezydencjonalnego…
    I raz jeszcze dziękuję za Szczawnicę /w której też lubiłam bywać/ i okolice…

    • anka pisze:

      Stokrotko:-) Dziękuję serdecznie za odwiedziny. I dziękuję, że Ty dziękujesz za Szczawnicę 🙂 🙂 🙂 Ciekawa jestem Twojego gościa działkowego, czekam więc z niecierpliwością. Uściski serdeczne posyłam!

  11. Pola pisze:

    Czuje się miłość Twą do tych miejsc , o których piszesz Anuśko… Pięknie tam… i od razu zatęsniłam za wyjazdami ciut dłuższymi… Za górami… za morzem… Echhh, tęskno mi! Pozdrawiam gorąco…

    • anka pisze:

      Polinko:-) Dobrze czujesz, Szczawnica to moja miłość niezmienna 🙂 Może już niedługo wróci czas, gdy będzie można odwiedzać miejsca, za którymi tęsknimy.
      Serdeczności moc!

  12. Kasia Dudziak pisze:

    W Szlachtowej byłam dawno, ale kościółek vel dawna cerkiew był zamknięty akurat. Ikonostas z tej cerkwi jest w jakimś muzeum zdaje się. Bardzo chętnie bym weszła do środka 🙂 Ostatnio jak byłam w Szczawnicy nie miałam czasu jechać do Jaworek, a szkoda, bo uwielbiam tą uroczą wioskę. Za Jaworkami jest jeszcze Biała Woda i rezerwat Biała Woda i tam chyba kończy się droga, bo byłam i bus czasami dojeżdża jak sie poprosi kierowcę. Super, że tak ciepło piszesz o tych miejscach. Ja bym mogła tam wracać ciągle. Ściskam mocno Aniu

    • anka pisze:

      Kasiu:-) Wszystkie możliwe trasy zaliczyliśmy dawniej, teraz już kondycja nie taka i inne przeciwności losu nie pozwalają na długie wyjścia. Ale nic to, jest gdzie chodzić. Zdjęcia z Jaworek też mam, Muzyczną Owczarnię odwiedzaliśmy wiele razy i wspomnienia absolutnie wyjątkowych koncertów pozostaną z nami na zawsze. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  13. Ewa pisze:

    Ciekawa opowieść i zdjęcia. Ta mozaika na cerkwi robi rzeczywiście wrażenie. Mi utkwiła w pamięci cerkiew w Jaworkach, jak schodziliśmy z Wysokiej, to widać ją było w oddali. Pisz o Szczawnicy i okolicach, to miód na moje serce. Pozdrowienia ciepłe ślę Aniu.

    • anka pisze:

      Ewo:-) Jak miło, że lubisz Szczawnicę i moje wspominki sprawiają Ci przyjemność. Cerkiew z Jaworek oczywiście też znam, jest urokliwie położona jak zresztą wszystko w tamtych stronach. Uściski serdeczne !

  14. Luffina pisze:

    Wow, nie miałam pojęcia, że w Szczawnicy jest tak ładnie. Dodatkowo ta cerkiew pięknie się wpisuje w krajobraz.

    • anka pisze:

      Luffino:-) Witam Cię serdecznie i zapraszam. Szczawnica jest przepięknie położona i sama jest urokliwa, w końcu to Perła Pienin, więc nie może być inaczej. Pozdrawiam 🙂

  15. Ervi pisze:

    Jak pięknie <3

  16. wilma pisze:

    Piękne są tamtejsze okolice o każdej porze roku.
    Ale mnie najbardziej się podobają we wrześniu, kiedy poczerwienieją bukowe lasy na zboczach gór.
    Bardzo bym chciała jeszcze kiedyś pojechać do Krynicy a potem, jak kiedyś robić wycieczki po okolicach…
    Pozdrawiam serdecznie:)

    • anka pisze:

      Wilmo:-) Życzę Ci z całego serca abyś mogła kiedyś pojechać tam gdzie zechcesz. Jesień w górach jest piękna, MS lubi właśnie jesień, ale ja kocham wiosnę najbardziej na świecie: ) Chociaż „…lubię wszystkie cztery pory roku…”. A buki czerwone są bajkowe, pamiętam z Tenczynka, tam jest Buczyna i mam ją w oczach widzianą z babcinego ogródka… Uściski najserdeczniejsze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *