27 lutego mija trzecia rocznica mego pierwszego wpisu.
Trzy lata to z jednej strony długi okres czasu, z drugiej – wydaje się, że przemknął ten czas szybko przed naszymi oczami, wokół nas, zabrał nas ze sobą i nagle… brutalnie rzucił o ziemię. Biedny człek się podnosi (nie z kolan tylko z ziemi ) i patrząc w lustro myśli. Ja
myślę, albo raczej: mnie się myśli – To ja? Naprawdę? To niemożliwe! To nie ja, to moja babcia, mama, siostra, ale nie ja! Przecież ja jestem młodą dziewczyną! – Ach, tak to jest, czas sobie z nas kpi. Przeminęło z wiatrem (bez cudzysłowu) i z tym wiatrem my pędzimy,
pędzimy i cóż, nie przestaniemy pędzić, bo już tak jest ten świat skonstruowany. Skoro więc nie mamy wpływu na coś, wypada się dostosować, nie narzekać, cieszyć się każdym dniem i korzystać z życia.

Zapraszam Was na babeczki upieczone specjalnie z myślą o trzecich urodzinach

oraz na nalewkę wiśniową
Powiem tylko jeszcze, że założenie mi bloga przez Dużego było strzałem w dziesiątkę. Nie przypuszczałam zaczynając – pełna obaw najprzeróżniejszych – tę przygodę blogową, że nasza blogownia stanie się dla mnie takim ważnym miejscem, właściwie rzeczywistym, nie tylko wirtualnym; że poznam tyle wspaniałych Dziewczyn i mimo bloxitu (nazwa wymyślona przez Ewę) – a może właśnie dzięki niemu, bo zbliżyłyśmy się bardziej pomagając sobie wzajemnie w tej przeprowadzce – poczuję się u siebie, we właściwym miejscu. A działo się rok temu, oj działo, jak zerknę we wpisy z tamtego okresu to mi się wszystko przypomina, całe to bloxitowe szaleństwo.

I jeszcze coś kolorowego dla Was z podziękowaniami
Dziękuję Wam za odwiedziny, za dobre rady, wsparcie, za przepisy, za wszystko po prostu
/Dla wyjaśnienia – zdjęcie zrobiłam w Piasecznie, które było udekorowane taką śliczną „kapustą”. Nawet teraz – ponieważ zimy nie było – resztki urody owa kapusta zachowała./
To ja częstuję się pyszną babeczką i wznoszę toast za następne blogowe lata !!
Wszystkiego najlepszego !!!!
Magda:-) Smacznego! Dziękuję i cieszę się, że się w tych internetach odnalazłyśmy. Buziaki
Babeczki w kształcie serca, więc tym bardziej smakowite i na okazję najlepsze!
Ciesze się, ze poznałam Twój blog , cenię Twoje przemyślenia i sposób dzielenia się nimi.
Gratuluję wytrwałości i życzliwości dla czytelników.
Życzę dalszych lat blogowania i radości z kontaktu z blogowymi przyjaciółmi, a hejterzy niechaj omijają Cię wielkim łukiem!
Nalewkę piję za Twoje zdrowie i powodzenie wszystkiego, co wymyślisz, sto lat!
Jotko:-) A ja się cieszę, że zaglądasz i dobrze się tu czujesz
Dziękuję za życzenia, niech się spełniają! Buziaki 
Aniu ja też się cieszę że mimo wyprowadzki z bloxa poznałam kilka wspaniałych osób. Jak Ty. Gratulacje rocznicowe z buziakami.
Lucia:-) Popatrz, na bloxie na Ciebie nie trafiłam, dopiero po bloxicie! Dziękuję za gratulacje, buziaki
Gratulacje
i kolejnych lat pisania 
Cieniewiatru:-) Dziękuję i pozdrawiam
Moje gratulacje. Wszystkiego naj
Ervi:-) Dziękuję, serdeczności
Aniu, gratulacje za wytrwałość i cieszę się, że mogłyśmy się poznać nie tylko tu, ale i w rzeczywistym świecie :))) Życzę Ci dalszych, udanych lat z blogowaniem (i nie tylko z tym). U mnie minęło ich już 8, a czuję się, tak jak i Ty.. jakby to dopiero było wczoraj! Ściskam Cię mocno mocno i pozdrawiam serdecznie, wraz z chłopakami :))
Myszko:-) Ja również się baaardzo cieszę, że poznałam Ciebie i MK, i jego tatę
Dziękuję za życzenia, niech się spełniają, aby jak najdłużej mogła trwać przygoda blogowa, która przyniosła i przynosi wciąż tyle dobrego
Serdeczne uściski dla całej trójki 
No to imprezujemy! I co z tego, że post? Gratuluję Aniu rocznicy i życzę Ci dalszych wielu lat blogowania
Fajnie, że po tych wszystkich zawirowaniach nadal jesteś z nami, a ja cieszę się, że do Ciebie trafiłam. Porywam babeczkę i wypijam naleweczkę
A Ciebie mocno przytulam.
Amasjo:-) I ja ogromnie się cieszę, że Cię spotkałam w tej wirtualnej rzeczywistości
Porywaj co chcesz. Dziękuję! Również Cię przytulam 
No i pięknie! Mnie we wrześniu minie 16 lat ( zaczęłam na Dziennikach Twojego Stylu, potem był Blox, a teras jestem tutaj), ale co tam! Najważniejsze, że jesteśmy, lubimy się, pomagamy na odległość, a niekiedy poznałyśmy się osobiście, i to trwa! Wielu jeszcze lat blogowania Ci życzę, i nie mniej pięknych spotkań czy tu, czy w realu!
Częstuję się babeczką, a jakże! I na kusztyczek naleweczki tez sobie pozwolę! :-))))
Fusilko:-) Częstuj się na zdrowie! Łomatkoicórko, 16 lat!!! Tobie gratulacje się należą
Dziękuję, cieszę się ogromnie, że Cię poznałam, buziaki 
Wszystkiego najlepszego. Oj ,były to czasy paniki z tym bloxitem.Mój blog i tak nieprzeniesiony.Fotki mam tylko na kompie
Mam wrażenie ze jeszcze mi kilka osób brakuje. Powoli się uczę na blogspocie.Kapusta jest śliczna, ona jest też jadalna a w flakonie bardzo długo wytrzymuje. Zatem kochana bloguj dalej.Puchate z Ciepłym.
.
Ula:-) Nie myślałam, że jest jadalna, taka ładna, że szkoda jeść
Buziaki 
Ja się nauczyłam wstawiać zdjęcia dopiero po bloxicie, na tej nowej stronie wordpressowej. Polubiłam tu być, chyba lepiej mi tu i teraz, więcej potrafię, czuję się pewniejsza i ogromnie się przywiązałam do blogowych koleżanek
Serdecznie pozdrawiam, cieszę się, ze jesteś i mimo, że może za często tu nie zaglądam (jakoś ciągle mam kłopoty z odszukaniem Ciebie) dzisiaj będę świętowała wraz z Tobą
A ile ja już lat bloguję????? oj nie pamiętam, dawno już temu pierwsze kroki jeszcze na blox. pl stawiałam w czerwcu w 2004 roku
Ale te lata rzeczywiście szybko pędza na przód….
Ewuniu:-) Ja do Ciebie wchodzę prawie codziennie, czuję się tak, jakbym odwiedzała Kraków. Ponieważ nie mogę z różnych powodów teraz tam przyjechać (ostatni raz byłam 4 lata temu), więc choć u Ciebie pooddycham krakowskim powietrzem (bez smogu
) Moja ukochana ciocia mieszka na Fr. Nullo 

Od 2004 roku to kawał czasu! Twój blog to kronika wydarzeń pisana przez tyle lat! Prawdziwa współczesna historia Polski, a nie wykrzywiona i zakłamana.
Dziękuję i serdeczne pozdrowienia do Ciebie wysyłam
no tak, to już jakby nie było 16 lat mojego blogowania, szmat czasu.
A do Krakowa serdecznie zapraszam, Teraz przynajmniej nie muszę się wstydzić swojej obskurnej łazienki, a taka niestety była
Ewo, śledziłam na bieżąco Twoje zmagania z materią podczas remontu i powiem Ci, że dzielna z Ciebie dziewczyna! Remonty to koszmar, a Ty dałaś radę, odważyłaś się i masz przyjemność z przebywania w pięknej łazience i poprawionej kuchni

Dziękuję za zaproszenie, gdyby tylko było to możliwe, chętnie bym się z Tobą zobaczyła. Na razie jednak wycieczki dla przyjemności mogę między bajki włożyć. A co czas przyniesie – zobaczymy, nigdy nie wiadomo.
Buziaki
Z checią się częstuję,:))))))) Wszystkiego najlepszego!
Ja dzień wcześniej zaczełam pisac na blogerze rok temu,a wczesniej zdaje sie 10 lub 11 lat na bloxie.
Dorcia:-) Z tymi przenosinami z bloxa to był normalny cyrk! Kilka osób zrezygnowało, kilka znajomych blogowych zagubiło się gdzieś w czeluściach internetu, widać tak musiało być. 11 lat to kawał czasu! A ile wspomnień, ile się wydarzyło, skoro u mnie przez 3 lata tyle się działo.
Dziękuję i serdeczności moc frunie w Twoje piękne strony
Dziękuję:)
Gratuluję! I życzę Ci kolejnych, długich lat blogowania.

Bardzo się cieszę, że do Ciebie trafiłam
Babeczki wyglądają przepysznie, no i ten kształt! Częstuję się i wypijam toast naleweczką
Mokuren:-) To ja trafiłam na Ciebie przez wpis o tokijskich strażakach
Jako córka strażaka nie mogłam pozostać obojętna, więc nie pozostałam
Bardzo się z tego cieszę, dzięki Tobie poznaję niesamowite ciekawostki o Kraju Kwitnącej Wiśni. Serdeczne uściski przesyłam drogą powietrzną (bez wirusów;) ) i dziękuję Ci bardzo 
Tak było! :))
Bardzo się cieszę, że napisałaś pod tamtym postem komentarz, bo dzięki niemu zajrzałam do Ciebie i zostałam.
Odsyłam uściski, tzn. odwzajemniam, nie że zwracam ;-), też oczywiście bez wirusów :))
Mąż stwierdził, że mamy domowego wielkiego bakcyla i obcy wirus nam niestraszny…
Z wielką przyjemnością do Ciebie zaglądam, buziaki
Aniu! Urodzinowe serdeczności wielkie! Oby znajomości blogowe zawsze były dla Ciebie radością i oparciem a pisanie sprawiało Ci przyjemność i satysfakcję. Poczęstunek znakomity. Twoje zdrówko! :))
Matyldo:-) Odpowiem jak pan Onufry :”byłbym kiep gdybym Twego nie wypił”
A więc i ja Twoje zdrówko wypiję
Twoje życzenia są jednocześnie prawdą – bo moje blogowe znajomości takie właśnie są jak napisałaś i oby takimi pozostały. Dziękuję z serca i ściskam najmocniej 
Fajnie, ze piszesz
Lucy:-) Dzięki
Fajnie – to, że na Ciebie trafiłam. A właściwie na Mirkę
Bo ona przykuła moją uwagę gdy jeszcze na bloxie byłam, tylko nie umiałam się odezwać. Dopiero po bloxicie, gdy część dziewczyn przeniosła się na Twoją platformę, musiałam się nauczyć i tym sposobem zaistniałam u Ciebie. Głaskanki dla Mirki 
Przyszłam z opóżnieniem ale z nieustającą serdecznością i z życzeniami wielu jeszcze wspaniałych blogowych lat…
Najlepszego Anko. I dziękuję Ci że jesteś.
Stokrotko:-) Dziękuję bardzo
Kochana Stokrotko, ja się bardzo cieszę, że do Ciebie trafiłam i mogę troszkę skorzystać z Twojej ogromnej wiedzy. Tylko troszeczkę, ponieważ pojemność mej głowy bywa już ograniczona
Buziaki 
Wyobraź sobie, że właśnie w tej chwili odłożyłam Twoją książkę, oczy mi się zmęczyły i włączyłam im Lapcia dla odmiany, jak skończę to się uprzejmie odniosę
Wszystkiego najlepszego z okazji 3 urodzin.!gratulacje i pisz dalej tak samo ciekawie i mądrze jak do tej pory. Wiersze są mega jak mówią młodzi. Całuski.
<3
L.C:-) Dziękuję
Nawet nie wiesz jak się cieszę, że Ci się tu podoba
Buziaki 

Pieski też dziękują, hau
Powodzenia w dalszym pisaniu zycze:))))
Ale przy mnie to samarkula blogowa jestes;)
Bognna:-) Owszem, późno zaczęłam, ale ile się nauczyłam! No i lepiej późno niż wcale
Dziękuję bardzo i posyłam Ciepłe z Puchatym!!!
Tyz prowda.
Pozdrawiam serdecznie.
Buziaki