Szila:)))

Pogłówkowałam co zrobić. Tego, o co mi chodziło nie osiągnęłam lecz znalazłam inny sposób, okrężną drogą ale EUREKA!!! Mogę Szilunię zaprezentować, modelkę ówczesną. Teraz byłaby modelką o rozmiarze XXL;-(

Szila w Szczawnicy przy kapliczce na Sewerynówce

Wyraźnie widać, że sunia jest szczęśliwa i uśmiechnięta

Nawet w galerii handlowej była bo to dama przecież, kobieta pełną buzią 🙂 Chwila odpoczynku na krakowskim Rynku

Szila turystka pod krakowskim Barbakanem

Nie ma to jak zielone przestrzenie w Pieninach

Szilunia  ze szczęściem w oczach i na buzi

 

Po chwili już  tęskni za Pieninami

I jak Wam się podoba Szilunia wędrowniczka? Nie wiadomo gdzie i jak spędziła pierwsze 2-3 lata życia, ale teraz jest baaardzo kochana:)))

Podziel się:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Myślę sobie, Szczawnica. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

32 Responses to Szila:)))

  1. fuscila pisze:

    Fastycznie się śmieje! Całą mordką!
    ;-)))

  2. Mysza pisze:

    Ja tu widzę dwie modelki 🙂

  3. mmzd pisze:

    Ślicznotka 🙂
    Anusia, piękne to zdjęcie na polach !

  4. anka pisze:

    Magduś:-) Bo te pola są śliczne! A przestrzeń, barwy, a powietrze, a… w ogóle wszystko:)))

  5. Widać że zdjęć i słów, ze pies jest naprawdę przyjacielem, ze to.nie tylko oklepane powiedzenie. Widać chemię między paniamu:)

    • anka pisze:

      Zielonapiranio:-) Oczywiście, że jest przyjacielem/przyjaciółką, członkiem rodziny, tak samo czującym jak my, przeżywającym takie same uczucia jak choćby miłość, tęsknotę, strach, ból i potrafiącym okazać przywiązanie jak nikt inny. Psy są cudowne, wszystkie. Niektóre tylko trafiają na podłych ludzi.

  6. BBM pisze:

    Szczęśliwe pieski, że do Was trafiły! 🙂 A przestrzenie w Szczawnicy- cudowne.

    • anka pisze:

      BBM:-) Skituś był szczęśliwy od urodzenia, nawet nie wie, że mogłoby być inaczej. Prosto od mamy swojej trafił w ramionka Średniej, spał w jej łóżku i nie wyobrażał sobie gdzie indziej. Ponieważ często u nas bywał, uznał, że tu też ma dom i nie było stresu gdy trafił na stałe, bo my go już nie oddamy:)
      Szilunia natomiast nie wiadomo gdzie była, co przeżyła, na pewno szkołę życia, która wyrabia inteligencję pozwalającą przetrwać. Od 5-ciu lat jest z nami i kochamy ją bardzo.

  7. Cliff pisze:

    Śliczna jesteś Szilko, a ze Skitka niezłe ciacho. niestety nie mam czasu dłógo komętować bo my z babom teras tylko na godzine dziennie do netu fchodzimy.

    • anka pisze:

      Cliffciu, a nie morzesz tej sfojej babie ókradnońć zegarka i nie bedzie wiedziała, rze godzina mineła jósz? Zrup jej coś. Albo babe wyżóć do lasa a sama usionć w necie. Sprafć jaki sobie adres bieże nowy i daj nam, bendziemy pisać ze Skitkiem do ciebie dółgie listy. Hau hauki:)))

  8. Lucy pisze:

    Czytajac o Szilce, to jakbym o Morce czytala- modelka XXL, nie wiadomo dokladnie, gdzie pierwsze 2- 3 lata spedzila…
    Ale milo poznac teraz kumpelke Skitiusia.
    Mirka pozdrawia serdecznie!

    • anka pisze:

      Lucy:-) Czyli Mirka to też dziewczyna po przejściach. Dobrze, że teraz ma kochającą rodzinę. Psy zasługują na wszystko co najlepsze za swoje ogromne serducha:)))
      Szilka ze Skitkiem dziękują i „odpozdrawiają” Mirkę:)))

  9. marijana2 pisze:

    Aniu, jak miło zobaczyć Cię na zdjęciach 🙂 A Szilunia uśmiechnięta od ucha do ucha wprost tryska radością. Widać, że dobrze jej u Was. Co ja piszę… dobrze Wam razem 🙂

  10. anka pisze:

    Marijanko:-) Tylko jak tło i osoba towarzysząca z konieczności się znalazłam. Przecież psa trzeba pilnować i bronić, żeby go ludzie nie zagryźli. A Szilunia to naprawdę wyjątkowa istotka, mądra i kochająca, zdobyła nasze serca od pierwszej chwili.

  11. bognna pisze:

    Cudenko nic innego no i ma to „pieskie zycie” :))))))

    • anka pisze:

      Bognna:-) Znalazłaś już nowy kącik dla siebie?
      Pewnie, że cudeńko, najukochańsze – co się każdemu pieskowi należy, czyli każdy powinien trafić do kochającej rodziny:)))

  12. Ewa pisze:

    Quattro do Szilki: Szila, fajną familię podłapałaś, przybij piątkę! Jesteśmy szczęściarzami bo mamy takie fajne mamy i nawet podobni jesteśmy bo ja byłem u fryzjera i tam zabrali mi futro i też mam takie białe na pysiu jak ty. Ale by było super pobiegać po tych polach co na nich siedzisz! Będę miał dla ciebie kilka chrupek ze śledziem, jak się kiedyś spotkamy, są pyszne! Ogonkiem cieniutkim ci macham, bo z ogonka też mi futro zabrali.

    • anka pisze:

      Quattro:-) Fajne te pola, mówię ci. Już mi ślinka płynie na myśl o chrupkach. Muszę ci się poskarżyć, że ciągle myślę o jedzeniu bo mnie anka odchudzać zaczęła. Mówi, że nowe szelki już są za ciasne i tak nie może być. Wiem, że to z miłości i troski ale teraz ciągle bym jadła i jadła. Dobrze, że ciebie ewa nie odchudza. Ty przystojniak jesteś, taki duży chłopak z ciebie… hau hauki:)))

      • Ewa pisze:

        Myślisz Szilkuś, że nie odchudza? Od lat dostaję tylko tyle tych no, karioli, ile trzeba, ani gramusia więcej. No, dają jeszcze snaczki ze trzy razy trzy razy dziennie (bo ja tylko do trzech umiem liczyć), smaczne to, ale mało, mało, nawet gryźć nie ma czego. Kiedyś kostki dawali, a teraz mówią, że to mi szkodzi. Może i szkodzi, ale to nie szkodzi, najwyżej mnie brzuchol trochę poboli, troche porzygam i już. Wielkie rzeczy… Waże 57 (mamusia mówiła), ale nie wiem co to znaczy… Hau, Szila, hau.

        • anka pisze:

          Quattro:-) Dopiero teraz anka zajrzała to ci odpowiem, że ja ważę 20 a jak zamieszkałam to miałam 12, i anka mówi, że to nadwaga straszna jest. Fakt, że nie chce mi się biegać jak kiedyś i chodzić po schodach nie mogę. Anka mówi, że jak pojedziemy do szczawnicy to do domu nie wejdę bo tam dużo schodów. Fajnie tam jest, ale schodów to by mogli trochę zabrać, zdecydowanie ich za dużo. Jak ci tam w krainie deszczowców? Hau hauki Quatrruniu:)

  13. Obywatel x pisze:

    Widzę że Jaka kobieta taki pies . Więc miła kobieta
    I dziękuję za komentarz

  14. anka pisze:

    Szary Wilku:-) Razem z Szilunią bardzo dziękujemy bo jest nam niezmiernie miło:)))
    Czy mogę wykorzystać publicznie Twoje słowa, które sobie przepisałam? Oczywiście podając autora. Pozdrawiamy Cię z Szilką i Skitsem:)))

    • obwatelx pisze:

      hmm zależy jakie .
      Ależ Oczywiście i tak na WordPress to nie to samo
      Może coś napiszę coś…
      A nad morzem sztorm
      Taki dni mijają wczoraj pięknie a dziś nie as tak

      • anka pisze:

        OX:-) Te, które na Contact przytoczyłam, o przyjaciołach.
        Sztormu na żywo nie widziałam, nad morze w czasie wakacji jeździłam, wtedy nie było sztormu. Najwyżej deszcz i wiatr, co jako młoda dziewczyna traktowałam jak dopust boży, przecież nad morze się jechało po to, żeby się pięknie opalić i ładnie wyglądać po powrocie do domu:)

  15. Obywatel x pisze:

    To napiszę o morzu ..

  16. anka pisze:

    OX:-) Kochasz morze, prawda? Wiem, że jak ktoś je pokocha naprawdę, już bez morza żyć nie może. To tak jak z górami. Bo „na miłość nie ma lekarstwa…”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *