„Przyszła Wiewiórka…”

W wersji dla dorosłych być by mogło: Przyszła Wiewiórka do aptekarza, a tam…misiewicz….

Ale to nie dla dorosłych tylko dla poprawienia nastroju. Kiedyś miałam w planie w poniedziałki puszczać Wymyślanki. Dziś się udało. Jak ja się cieszę, że odwiedzacie mnie i czytacie te moje dyrdymałki. Dziękuję:)))

Przyszła Wiewórka do aptekarza,
a to się przecież często nie zdarza.
Dała receptę oraz dwa złote.
– Odchudzić się – mówi, – mam ochotę,
bo trudno skakać mi po drzewach,
kita już za mną nie powiewa.
– Na co recepta? – aptekarz spyta.
– A… żeby lżejsza stała się kita –
rzekła zmartwiona wielce Wiewórka.
Wtem do apteki weszła jej córka.
– Więcej ci ruchu, mamo, potrzeba,
nie wstydź się, bo dziś kto może, biega,
i nawet rankiem dużo jest ludzi,
kiedy słoneczko wcześnie ich budzi.
Często też nawet biegają z wieczora
ci, którym nie jest zbyt późna pora.
– O, to jest wyjście z sytuacji –
aptekarz skłonił się z dozą gracji,-
do tego tanio, płacić nie trzeba,
uważać tylko na deszcz, co z nieba
spada znienacka i wszystko moczy.
– Nawet i moje wiewiórcze oczy –
przytaknęła mu Wiewiórka
a w łapki klasnęła córka.
Rzekł aptekarz: – Moja droga –
a mina jego stała się sroga, –
po co masz się truć lekami?
Idź na spacer z córeczkami.
Ruszać się często każdy musi,
powiedz to córko, swojej mamusi.
Nie mogę poświęcić wam więcej czasu,
pójdźcie więc teraz wszystkie do lasu.
I pamiętajcie: ruch to zdrowie,
każdy doktor wam to powie.

27.08.2018

  • babciabezmohera Sympatyczne. 🙂
  • urszula97 świetne,pisz dalej ,
  • emma_b super, masz talent! pisz koniecznie, z powodzeniem mogłabyś wydać książkę dla dzieci, dla dorosłych pewnie też:)
  • annazadroza BBM:-) Dziękuję, rosną mi skrzydła u ramion z radości:)))
  • annazadroza Urszulo:-) Dziękuję:) Jak patrzę na malutką, to pomysły się same nasuwają:)))
  • annazadroza Emmo:-) Moje zdolności kończą się na marzeniu i wymyślaniu. Zdolność realizacji chyba została wykasowana w moim DNA;((( Kiedy sobie przypomnę jakie męki przechodziłam przy wydaniu „Wejścia w światło” to mi się słabo robi. Jak wygram w jakiegoś lotka, to sobie sama wydam i już;)))
© Anna Blog

 

Podziel się:
Ten wpis został opublikowany w kategorii wierszydełka, Wymyślanki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *