{"id":985,"date":"2019-03-02T18:00:21","date_gmt":"2019-03-02T17:00:21","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=985"},"modified":"2019-03-02T18:00:21","modified_gmt":"2019-03-02T17:00:21","slug":"pasma-zycia-44b","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=985","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 44b"},"content":{"rendered":"<p>Kasia przyj\u0119\u0142a do wiadomo\u015bci, \u017ce \u017cycie z te\u015bciow\u0105 nigdy lekkie nie b\u0119dzie, a jej marzenia o ciep\u0142ej, pe\u0142nej &#8211; w\u00a0 sensie\u00a0 wielopokoleniowej &#8211;\u00a0 rodzinie, w kt\u00f3rej wszyscy jej cz\u0142onkowie b\u0119d\u0105 \u017cy\u0107 w zdrowiu, szcz\u0119\u015bciu, rado\u015bci i wzajemnej \u017cyczliwo\u015bci \u2013 prysn\u0119\u0142o jak mydlana ba\u0144ka. Pr\u00f3bowa\u0142a si\u0119 odnale\u017a\u0107 w tej nieprzyjemnej rzeczywisto\u015bci usi\u0142uj\u0105c szuka\u0107 ja\u015bniejszych stron sytuacji. Gdy na przyk\u0142ad przez dwa dni starsza pani zachowywa\u0142a si\u0119 w miar\u0119 normalnie, nabiera\u0142a nadziei, \u017ce \u201ejako\u015b to b\u0119dzie\u201d. Trzeciego dnia zachowanie te\u015bciowej wraca\u0142o do normy, czyli znowu si\u0119 obra\u017ca\u0142a. Przy czym najpierw obra\u017ca\u0142a si\u0119 na ca\u0142y \u015bwiat, potem ju\u017c tylko na Kasi\u0119. Biedna Kasia pogodzi\u0142a si\u0119 z tym, bo jakie mia\u0142a wyj\u015bcie? Po prostu nie reagowa\u0107, ignorowa\u0107 miny i z\u0142o\u015bliwo\u015bci skierowane wyra\u017anie pod jej adresem. Na takiej emocjonalnej szarpaninie i hu\u015btawce nastroj\u00f3w min\u0105\u0142 czas do Wielkanocy.<\/p>\n<p>Zaledwie przez cztery miesi\u0105ce mieszka\u0142a pani Wacia z synem i synow\u0105, i przez ten czas potrafi\u0142a uczyni\u0107 z domu piek\u0142o. Jak to mo\u017cliwe, skoro przez tyle lat\u00a0 Kasia nie podejrzewa\u0142a te\u015bciowej o tak z\u0142e cechy? Analizowa\u0142a najprzer\u00f3\u017cniejsze sytuacje i dosz\u0142a do wniosku, \u017ce sygna\u0142y by\u0142y, tylko ona je zlekcewa\u017cy\u0142a. No, na przyk\u0142ad wzywanie Miko\u0142aja w nocy, \u017ceby do niej przyje\u017cd\u017ca\u0142 i siedzia\u0142 przy niej, bo ona si\u0119 \u017ale czuje. To si\u0119 zdarza\u0142o prawie co tydzie\u0144. Albo dzwonienie na drugi koniec Polski, kiedy tylko wyjechali na urlop, \u017ce ma sraczk\u0119 albo zaparcie\u2026 Czy takie rzeczy robi si\u0119 w\u0142asnemu synowi, kt\u00f3rego si\u0119 kocha? Przecie\u017c po siedzeniu przy matce Miko\u0142aj by\u0142 zm\u0119czony, a musia\u0142 normalnie funkcjonowa\u0107 w ci\u0105gu dnia. Ona za\u015b spokojnie ca\u0142y dzie\u0144 przesypia\u0142a zadowolona z osi\u0105gni\u0119cia swojego celu, czyli oderwaniu Miko\u0142aja od Kasi. A po co psu\u0142a urlopowy wypoczynek\u00a0 temu \u2013 podobno ukochanemu \u2013 dziecku? Przecie\u017c ju\u017c same te dwa fakty powtarzaj\u0105ce si\u0119 cz\u0119sto oraz regularnie \u015bwiadczy\u0142y o egoizmie. Nie o mi\u0142o\u015bci do syna lecz do siebie. Dopiero kiedy pani Wacia zamieszka\u0142a z nimi, Kasia szeroko otworzy\u0142a oczy ze zdumienia na t\u0119 chor\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107.\u00a0 No bo jaka to mi\u0142o\u015b\u0107 do syna, kt\u00f3ra opiera si\u0119 na \u201eja\u201d, \u201emnie\u201d, \u201emoje\u201d?<\/p>\n<p>Wielkanoc to czas \u015bwi\u0105tecznego wybaczania. Postanowi\u0142a wi\u0119c Kasia przynajmniej spr\u00f3bowa\u0107 ten czas wype\u0142ni\u0107 je\u015bli nie mi\u0142o\u015bci\u0105 to neutraln\u0105 \u017cyczliwo\u015bci\u0105. Zaproponowa\u0142a te\u015bciowej zrobienie mielonych kotlet\u00f3w, skoro poczu\u0142a ona ch\u0119\u0107 udzielania si\u0119 w kuchni, cho\u0107 wcze\u015bniej tego nie lubi\u0142a. Zostawi\u0142a te\u015bciow\u0105 sam\u0105, \u017ceby jej nie wchodzi\u0107 w drog\u0119 i pojecha\u0142a z m\u0119\u017cem po ostatnie przed\u015bwi\u0105teczne zakupy. By\u0142a sobota, dzieci mia\u0142y przyjecha\u0107 w niedziel\u0119. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce jest wszystko w porz\u0105dku. Wieczorem, kiedy Miko\u0142aj czyta\u0142 gazet\u0119 siedz\u0105c w fotelu, a Kasia zerka\u0142a w telewizor przegl\u0105daj\u0105c nowy numer \u201eNieznanego\u00a0 \u015awiata\u201d, starsza pani zesz\u0142a na d\u00f3\u0142 z ci\u015bnieniomierzem. Zobaczywszy ich siedz\u0105cych blisko siebie zacisn\u0119\u0142a usta i zrobi\u0142a jedn\u0105 ze swoich min, kt\u00f3re Kasia nauczy\u0142a si\u0119 ju\u017c rozpoznawa\u0107. To by\u0142a t\u0142umiona z\u0142o\u015b\u0107 po\u0142\u0105czona z niech\u0119ci\u0105 do Kasi, za\u015b nad nimi g\u00f3rowa\u0142o przes\u0142anie do syna: jestem taka chora, a ty siedzisz z t\u0105 j\u0119dz\u0105,\u00a0 zamiast ze mn\u0105\u2026 Miko\u0142aj nie znalaz\u0142 nowej baterii, da\u0142 jej sw\u00f3j ci\u015bnieniomierz. Posz\u0142a do siebie co\u015b mrucz\u0105c pod nosem. To by\u0142 dopiero pocz\u0105tek.<\/p>\n<p>Przez ca\u0142\u0105 noc nie da\u0142a im spa\u0107. Schodzi\u0142a do kuchni zostawiaj\u0105c wsz\u0119dzie w\u0142\u0105czone \u015bwiat\u0142a i g\u0142o\u015bny wentylator warcz\u0105cy w swojej \u0142azience. Co chwil\u0119 co\u015b ze stukotem upada\u0142o na pod\u0142og\u0119 i Kasia podrywa\u0142a si\u0119 na r\u00f3wne nogi, je\u015bli uda\u0142o jej si\u0119 na moment zdrzemn\u0105\u0107. Miko\u0142aj schodzi\u0142 i gasi\u0142 \u015bwiat\u0142a w ca\u0142ym domu. Wreszcie oko\u0142o czwartej rano Kasia da\u0142a za wygran\u0105 i wsta\u0142a.\u00a0 Mia\u0142a jeszcze sporo pracy zwi\u0105zanej z przygotowaniem najpierw \u015bwi\u0105tecznego \u015bniadania (chcia\u0142a, \u017ceby wypad\u0142o dobrze, bo przecie\u017c pierwsze wsp\u00f3lne w nowym domu), a potem obiadu, na kt\u00f3ry zaprosi\u0142a dzieci. Klarcia chcia\u0142a zosta\u0107 na noc, \u017ceby spa\u0107 na sk\u0142adanym \u0142\u00f3\u017cku, z czego Kasia \u2013 st\u0119skniona za wnuczk\u0119 \u2013 ogromnie si\u0119 ucieszy\u0142a.<\/p>\n<p>Nakry\u0142a do sto\u0142u, przygotowa\u0142a wszystko na \u015bwi\u0105teczne \u015bniadanie. Czeka\u0142a a\u017c si\u0119 obudzi te\u015bciowa, ale ona usn\u0119\u0142a w\u0142a\u015bnie wtedy, kiedy Kasia wsta\u0142a. Czeka\u0142a i czeka\u0142a, a\u017c do po\u0142udnia. Wtedy energicznie wkroczy\u0142a do sypialni.<\/p>\n<p>&#8211; Miko\u0142aj! Wstawaj! Nied\u0142ugo dzieci przyjad\u0105 na obiad, a my jeszcze \u015bniadania nie jedli\u015bmy! Wiem, \u017ce si\u0119 nie wyspa\u0142e\u015b, ale ja te\u017c ca\u0142\u0105 noc nie spa\u0142am i od kilku godzin jestem na nogach. Jak wsta\u0142am to dopiero wtedy matka si\u0119 uspokoi\u0142a.<\/p>\n<p>Miko\u0142aj szybko by\u0142 w pe\u0142nej gotowo\u015bci za to te\u015bciowa w ca\u0142kowitej rozsypce. P\u00f3\u0142przytomna, nie chcia\u0142a nigdzie i\u015b\u0107, na \u017cadne \u015bniadanie, w og\u00f3le nie wiedzia\u0142a kim jest i jak si\u0119 nazywa, nie kojarzy\u0142a niczego.<\/p>\n<p>&#8211; O rety, znowu pomiesza\u0142a jakie\u015b leki \u2013 j\u0119kn\u0119\u0142a Kasia. \u2013 Zmu\u015b j\u0105 do zej\u015bcia na \u015bniadanie, przecie\u017c nie mo\u017cemy jej tak zostawi\u0107. Id\u0119 zaparzy\u0107 herbat\u0119, a ty j\u0105 sprowad\u017a na d\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>Ostatecznie po d\u0142ugich perswazjach sprowadzi\u0142 matk\u0119 w szlafroku, z bosymi stopami w kapciach, potargan\u0105 i trac\u0105c\u0105 r\u00f3wnowag\u0119 przy ka\u017cdym kroku.<\/p>\n<p>&#8211; Nie b\u0119d\u0119 jad\u0142a, tylko herbatki si\u0119 napij\u0119, jestem chora \u2013 wyszemra\u0142a bole\u015bciwie.<\/p>\n<p>&#8211; Zjesz normalne \u015bniadanie. S\u0105 \u015bwi\u0119ta i zjesz jak cz\u0142owiek z w\u0142asnym synem \u2013 nie wytrzyma\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>O dziwo, na\u0142o\u017cy\u0142a sobie i jajka faszerowane pieczarkami, i sa\u0142atk\u0119, i w\u0119dlin\u0119, i \u015bledzie, i nawet troch\u0119 ryby po grecku, i to wszystko zjad\u0142a po czym posz\u0142a do swojego pokoju.<\/p>\n<p>&#8211; Uff, przynajmniej nie padnie z g\u0142odu \u2013 mrukn\u0119\u0142a gospodyni.- I nie powie, \u017ce j\u0105 g\u0142odz\u0119.<\/p>\n<p>Pani Wacia przespa\u0142a ca\u0142y dzie\u0144. Kamil przyjecha\u0142 samochodem, po \u0141ukasza i jego rodzin\u0119 pojecha\u0142 Miko\u0142aj. Warunki pogodowe z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 si\u0119 pogarsza\u0142y. \u015anieg sypa\u0142 coraz wi\u0119kszymi p\u0142atkami przes\u0142aniaj\u0105c ca\u0142y \u015bwiat, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie bia\u0142y. Iglaki w ogr\u00f3dku ugina\u0142y si\u0119 pod \u015bnie\u017cnymi czapami. Mi\u0119kki, mokry \u015bnieg ubra\u0142 p\u0142oty, siatki, ga\u0142\u0119zie, doniczki w bia\u0142\u0105 szat\u0119. Wszystko co tylko znajdowa\u0142o si\u0119 na zewn\u0105trz, okry\u0142o si\u0119 cudownym, czystym puchem. \u015awiat zrobi\u0142 si\u0119 bajkowo pi\u0119kny, tylko szkoda, \u017ce na Wielkanoc, a nie na Bo\u017ce Narodzenie.<\/p>\n<p>Mi\u0142e, rodzinne \u015bwi\u0105teczne popo\u0142udnie szybko min\u0119\u0142o. Kasia jak ka\u017cda prawdziwa pani domu by\u0142a usatysfakcjonowana, \u017ce go\u015bciom smakowa\u0142o, najedli si\u0119 do granic wytrzyma\u0142o\u015bci \u2013 albo i bardziej \u2013 i chwalili wyroby kulinarne. Oczywi\u015bcie przyzna\u0142a od razu, kt\u00f3re potrawy s\u0105 dzie\u0142em babci Waci, nigdy nie przypisywa\u0142a sobie cudzych zas\u0142ug. Dzieci wyrazi\u0142y ubolewanie z powodu niedyspozycji babki i tyle. Powr\u00f3t do dom\u00f3w by\u0142 dla\u00a0 kierowc\u00f3w prawdziw\u0105 pr\u00f3b\u0105 umiej\u0119tno\u015bci i cierpliwo\u015bci. Jechali najwy\u017cej trzydzie\u015bci kilometr\u00f3w na godzin\u0119 w absolutnej \u2013 nie ciemno\u015bci lecz bieli \u2013 prawie niczego nie widz\u0105c dooko\u0142a, a za to czuj\u0105c l\u00f3d pod ko\u0142ami. Ci\u0119\u017cko by\u0142o, nawet bardzo, lecz uda\u0142o si\u0119 dotrze\u0107 szcz\u0119\u015bliwie do celu. Najpierw zadzwoni\u0142 Kamil, \u017ce ju\u017c jest w domu, nied\u0142ugo potem wr\u00f3ci\u0142 Miko\u0142aj po odwiezieniu \u0141ukasz\u00f3w (Klarcia jednak zdecydowa\u0142a si\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do domu z rodzicami). W mi\u0119dzyczasie Kasia posprz\u0105ta\u0142a ze sto\u0142u, w\u0142\u0105czy\u0142a dwa razy zmywark\u0119. A te\u015bciowa spa\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Kochanie, id\u017a zobacz co z matk\u0105 \u2013 poprosi\u0142a m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p>&#8211; Niech \u015bpi. Po co mam j\u0105 budzi\u0107? Jak tak chcia\u0142a, niech tak b\u0119dzie.<\/p>\n<p>&#8211; No nie, troch\u0119 si\u0119 niepokoj\u0119. Id\u017a sprawd\u017a, przecie\u017c nie wiadomo\u00a0 czy znowu jakiego\u015b leku nie wzi\u0119\u0142a. Poza tym powinna co\u015b zje\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Poszed\u0142 i po d\u0142u\u017cszym czasie sprowadzi\u0142 na d\u00f3\u0142 p\u00f3\u0142przytomn\u0105 matk\u0119. Nie chcia\u0142a oczywi\u015bcie nic je\u015b\u0107 \u201etylko herbatki\u201d si\u0119 napije<\/p>\n<p>&#8211; \u017badnej herbatki \u2013 kategorycznie stwierdzi\u0142a Kasia. \u2013 Siadaj przy stole. Zjesz talerz \u017curku. Bez dyskusji! Masz zje\u015b\u0107 i koniec.<\/p>\n<p>Usiad\u0142a i zjad\u0142a. Uff, Kasia znowu odetchn\u0119\u0142a. Nie jest \u017ale skoro zjad\u0142a. A pani Wacia posz\u0142a zn\u00f3w si\u0119 po\u0142o\u017cy\u0107. Niczego nie wiedzia\u0142a, ani \u017ce s\u0105 \u015bwi\u0119ta, ani \u017ce jad\u0142a \u015bniadanie\u2026<\/p>\n<p>W czasie filmu po wieczornych wiadomo\u015bciach oczy Kasi si\u0119 same zamyka\u0142y. By\u0142a zbyt zm\u0119czona, \u017ceby siedzie\u0107 d\u0142u\u017cej. Praktycznie nie spa\u0142a ca\u0142\u0105 noc.<\/p>\n<p>Za to te\u015bciowa wy\u015bpi si\u0119 za nas oboje &#8211; pomy\u015bla\u0142a ze z\u0142o\u015bci\u0105. Jako\u015b nie mog\u0142a si\u0119 zmusi\u0107 do \u017cyczliwszej my\u015bli\u2026C\u00f3\u017c, ka\u017cdy ma jakie\u015b granice wytrzyma\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>W lany poniedzia\u0142ek wypada\u0142 jednocze\u015bnie Prima Aprilis. Zapewne dlatego niebiosa w ramach dowcipu spuszcza\u0142y na ziemi\u0119 tony bia\u0142ego puchu zamiast strumieni dyngusowej wody. Chyba po raz pierwszy za Kasinej pami\u0119ci trafi\u0142a si\u0119 taka Wielkanoc. Owszem, deszcz ze \u015bniegiem nieraz pada\u0142, ale czego\u015b takiego, takiej zimy\u00a0 wiosn\u0105 nie pami\u0119ta\u0142a. W ogr\u00f3dkach dzieci lepi\u0142y ba\u0142wanki i zaj\u0105czki zamiast biega\u0107 z sikawkami i oblewa\u0107 si\u0119 wod\u0105.<\/p>\n<p>Miko\u0142aj spa\u0142. Kasia zesz\u0142a na d\u00f3\u0142, zrobi\u0142a sobie kaw\u0119, z kubkiem w r\u0119ce wyjrza\u0142a przez okno w kuchni, potem okienkiem przy kominku. Nie da si\u0119 ukry\u0107, \u017ce by\u0142o przeuroczo. Gdyby tylko nie ten kalendarz&#8230; mo\u017cna si\u0119 przez chwil\u0119 poczu\u0107 absolutnie szcz\u0119\u015bliwym cz\u0142owiekiem\u00a0 patrz\u0105c na ogr\u00f3dek. Widok by\u0142 taki relaksuj\u0105cy, odpr\u0119\u017caj\u0105cy, taki\u2026potrzebny\u2026 Nakry\u0142a do \u015bniadania. Zaparzy\u0142a kaw\u0119, tym razem w ekspresie, nowym nabytku. Do\u015b\u0107 d\u0142ugo si\u0119 przymierzali do zakupu, bo chcieli tani ale nie na kapsu\u0142ki lecz taki, w kt\u00f3rym mo\u017cna parzy\u0107 r\u00f3\u017cne gatunki \u015bwie\u017co zmielonej kawy. Ach, jak\u00a0 bosko pachnie\u2026 wdycha\u0142a z rozkosz\u0105 zapach unosz\u0105cy si\u0119 w powietrzu. Obudzi\u0142a m\u0119\u017ca dra\u017cni\u0105c jego zmys\u0142 powonienia aromatem kawy rozchodz\u0105cym si\u0119 znad starej fili\u017canki.<\/p>\n<p>&#8211; Och jak cudownie \u2013 przeci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 i usiad\u0142 na \u0142\u00f3\u017cku. \u2013 Pycha, a jak pachnie! M\u00f3g\u0142bym si\u0119 codziennie tak budzi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Co drugi dzie\u0144, m\u00f3j kochany. Jak ju\u017c doczekam emerytury, to co drugi. W pozosta\u0142e ty przynosisz dla mnie, zgoda?<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie \u2013 odstawi\u0142 pust\u0105 fili\u017cank\u0119 na nocny stolik stoj\u0105cy przy \u0142\u00f3\u017cku. \u2013 Lubi\u0119 ci przynosi\u0107 wszystko co chcesz. I lubi\u0119 ci\u0119 przytula\u0107 \u2013 przyci\u0105gn\u0105\u0142 \u017con\u0119 do siebie, ledwo zd\u0105\u017cy\u0142a odstawi\u0107 swoj\u0105 fili\u017cank\u0119 i obj\u0105\u0142 obiema r\u0119kami. \u2013 Tak m\u00f3g\u0142bym ci\u0119 trzyma\u0107 ca\u0142y dzie\u0144\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c bym tak mog\u0142a le\u017ce\u0107 ca\u0142y dzie\u0144 gdyby mnie nie uwiera\u0142a rama \u0142\u00f3\u017cka \u2013 poca\u0142owa\u0142a m\u0119\u017ca w policzek. \u2013 Jeszcze ci dzi\u015b nie m\u00f3wi\u0142am, \u017ce ci\u0119 kocham.<\/p>\n<p>&#8211; A ja ciebie \u2013 wtuli\u0142 twarz w jej w\u0142osy.<\/p>\n<p>Za drzwiami sypialni rozleg\u0142 si\u0119 ha\u0142as jakby co\u015b spad\u0142o i rozsypa\u0142o si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Oho, pobudka i powr\u00f3t do realu. Chod\u017a na \u015bniadanie i matk\u0119 przyprowad\u017a. Uciekam na d\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>Drzwi pokoju te\u015bciowej w\u0142a\u015bnie si\u0119 zamkn\u0119\u0142y, wi\u0119c przemkn\u0119\u0142a bez spotkania oko w oko z potworem \u2026<\/p>\n<p>O ile Miko\u0142aj by\u0142 szybko gotowy by zasi\u0105\u015b\u0107 przy stole, o tyle starsza pani wprost przeciwnie. Nie chcia\u0142a zej\u015b\u0107 na d\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142yszysz Kasiu? Mama nie chce zej\u015b\u0107 na \u015bniadanie \u2013 zawo\u0142a\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; No przecie\u017c tak nie mo\u017ce by\u0107 \u2013 pomkn\u0119\u0142a na g\u00f3r\u0119. \u2013 Mamo, prosz\u0119 ci\u0119, zejd\u017a na d\u00f3\u0142, przecie\u017c musisz co\u015b zje\u015b\u0107. Poza tym s\u0105 \u015bwi\u0119ta, wypada, \u017ceby\u015b usiad\u0142a z w\u0142asnym synem przy stole\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Nie krzycz na mnie \u2013 wycharcza\u0142a z w\u015bciek\u0142o\u015bci\u0105 te\u015bciowa dr\u017c\u0105cym g\u0142osem, machaj\u0105c trz\u0119s\u0105cymi si\u0119 r\u0119kami przed oczyma zdumionej synowej.- Co to ja jestem, g\u00f3wnem w tym domu?<\/p>\n<p>Kasia oniemia\u0142a. Powt\u00f3rka z rozrywki? Demencja starcza czy Alzheimer?\u00a0 Wzi\u0119\u0142a g\u0142\u0119boki oddech, \u017ceby si\u0119 uspokoi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; To ty na mnie krzyczysz. Za\u0142\u00f3\u017c aparat, wtedy us\u0142yszysz co m\u00f3wi\u0119. Ja ci\u0119 zapraszam na \u015bniadanie. S\u0105 \u015bwi\u0119ta, Wielkanoc. Wczoraj przespa\u0142a\u015b ca\u0142y dzie\u0144, by\u0142y dzieci. Dzi\u015b jest lany poniedzia\u0142ek.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to wczoraj? We wtorek mia\u0142y by\u0107 \u2013 pr\u00f3bowa\u0142a wymieni\u0107 bateri\u0119 w aparacie s\u0142uchowym.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, w niedziel\u0119. Wczoraj by\u0142a niedziela, dzi\u015b jest poniedzia\u0142ek. We wtorek nie ma \u015bwi\u0119ta.<\/p>\n<p>&#8211; Nie krzycz na mnie \u2013 nie mog\u0142a sobie poradzi\u0107 z bateri\u0105 z powodu dr\u017cenia r\u0105k.<\/p>\n<p>&#8211; Nie krzycz\u0119. Daj mi t\u0119 zu\u017cyt\u0105 bateri\u0119, \u017ceby ci si\u0119 nie pomyli\u0142o. Tak, dobrze, teraz za\u0142\u00f3\u017c aparat. Idziemy.<\/p>\n<p>Kasia ledwo panowa\u0142a nad sob\u0105. Jako\u015b dziwnie si\u0119 czu\u0142a, mia\u0142a wra\u017cenie, ze zaraz zemdleje. Nie zemdla\u0142a, uda\u0142o si\u0119 sprowadzi\u0107 i posadzi\u0107 staruszk\u0119 na krze\u015ble. Kiedy ju\u017c wreszcie ca\u0142a tr\u00f3jka znalaz\u0142a si\u0119 przy stole, wzi\u0119\u0142a kilka g\u0142\u0119bokich oddech\u00f3w i poma\u0142u odzyska\u0142a spok\u00f3j.<\/p>\n<p>Te\u015bciowa niczego nie pami\u0119ta\u0142a z poprzedniego dnia. Do synowej mia\u0142a pretensj\u0119, \u017ce dzieci by\u0142y wczoraj. Fukn\u0119\u0142a kilka razy na ni\u0105 obra\u017cona i posz\u0142a do siebie. Wieczorem zesz\u0142a do Miko\u0142aja, \u017ceby jej naprawi\u0142 s\u0142uchawki, bo nie dzia\u0142aj\u0105. Ma\u0142\u017conkowie ogl\u0105dali telewizj\u0119 trzymaj\u0105c si\u0119 za r\u0119ce. Zobaczywszy to pani Wacia zn\u00f3w zrobi\u0142a sw\u00f3j grymas wyra\u017caj\u0105cy niech\u0119\u0107 i obrzydzenie (do synowej oczywi\u015bcie).\u00a0 Miko\u0142aj s\u0142uchawki naprawi\u0142 i posz\u0142a do swojego pokoju.\u00a0 \u015awi\u0119ta si\u0119 sko\u0144czy\u0142y.<\/p>\n<p>A po \u015bwi\u0119tach Kamil dojrza\u0142 do decyzji podzielenia si\u0119 z matk\u0105 szczeg\u00f3\u0142ami swojego \u017cycia osobistego. Kasia wreszcie dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce \u201emalutki syneczek\u201d jest pewien, i\u017c chce zamieszka\u0107 z Emilk\u0105, z kt\u00f3r\u0105 si\u0119 spotyka\u0142 ju\u017c od d\u0142u\u017cszego czasu oraz z jej c\u00f3reczk\u0105 Marcelink\u0105. Tym sposobem Kasia zyska\u0142a drug\u0105 wnuczk\u0119. Ucieszy\u0142a si\u0119 ogromnie, poniewa\u017c zawsze chcia\u0142a mie\u0107 du\u017c\u0105 rodzin\u0119. Wi\u0119cej dzieci ju\u017c mie\u0107 nie b\u0119dzie, ale wnuczek czy wnuczk\u00f3w daj Bo\u017ce, ka\u017cd\u0105 ilo\u015b\u0107 powita z rado\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>Kamil i Emilka rozpocz\u0119li wsp\u00f3lnie remont mieszkania. Kasia tylko bola\u0142a nad zdj\u0119t\u0105 ze \u015bcian boazeri\u0105, kt\u00f3r\u0105 zak\u0142ada\u0142a po to, \u017ceby nigdy wi\u0119cej nie musie\u0107 malowa\u0107 \u015bcian. C\u00f3\u017c, m\u0142odzi zdecydowali co chc\u0105 mie\u0107, jak ma wygl\u0105da\u0107 mieszkanie, w kt\u00f3rym odt\u0105d b\u0119d\u0105 wsp\u00f3lnie mieszka\u0107. Du\u017cy pok\u00f3j przeznaczyli dla siebie, ma\u0142y dla Marcelinki.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c przyszed\u0142 czas, gdy Kasia musia\u0142a si\u0119 mentalnie odci\u0105\u0107 od swojego kochanego mieszkanka zostawiaj\u0105c je m\u0142odym, a odczu\u0107 wi\u0119\u017a z nowym domkiem. W\u0142a\u015bciwie wi\u0119\u017a odczuwa\u0142a, nawet ogromn\u0105, tylko zak\u0142\u00f3cenia te\u017c\u2026<\/p>\n<p>8.06.2018<\/p>\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=kobietawbarwachjesieni\">kobietawbarwachjesieni<\/a> <time title=\"2018\/06\/09 15:34:32\" datetime=\"09.06.2018\">9 miesi\u0119cy temu<\/time>Taka atmosfera w domu, jak w Twoim opowiadaniu &#8211; to horror. Co mo\u017ce zrobi\u0107 zazdro\u015b\u0107?<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/06\/11 07:48:16\" datetime=\"11.06.2018\">9 miesi\u0119cy temu<\/time>Marysiu:-) Na pewne choroby nie ma lekarstwa, trzeba si\u0119 nauczy\u0107 \u017cy\u0107 z nimi albo obok nich:(<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=985\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=985\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kasia przyj\u0119\u0142a do wiadomo\u015bci, \u017ce \u017cycie z te\u015bciow\u0105 nigdy lekkie nie b\u0119dzie, a jej marzenia o ciep\u0142ej, pe\u0142nej &#8211; w\u00a0 sensie\u00a0 wielopokoleniowej &#8211;\u00a0 rodzinie, w kt\u00f3rej wszyscy jej cz\u0142onkowie b\u0119d\u0105 \u017cy\u0107 w zdrowiu, szcz\u0119\u015bciu, rado\u015bci i wzajemnej \u017cyczliwo\u015bci \u2013 prysn\u0119\u0142o &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=985\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-985","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/985","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=985"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/985\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":986,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/985\/revisions\/986"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=985"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=985"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=985"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}