{"id":975,"date":"2019-03-02T17:43:55","date_gmt":"2019-03-02T16:43:55","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=975"},"modified":"2019-03-02T17:43:55","modified_gmt":"2019-03-02T16:43:55","slug":"pasma-zycia-44","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=975","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 44"},"content":{"rendered":"<p>Kasia przyjecha\u0142a na Ursyn\u00f3w jak zawsze z rado\u015bci\u0105. Kocha\u0142a to miejsce i nigdy nie przestanie. Nie mia\u0142a zamiaru wymeldowa\u0107 si\u0119 ze swojego mieszkania, dawa\u0142o\u00a0 poczucie bezpiecze\u0144stwa i przynale\u017cno\u015bci. Wesz\u0142a najpierw do domu, przywita\u0142a si\u0119 z D\u017cemikiem, wyszli na spacer. Po powrocie zasta\u0142a Kamila siedz\u0105cego na krze\u015ble w kuchni, wpatruj\u0105cego si\u0119 w otwart\u0105 lod\u00f3wk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Zjad\u0142bym co\u015b ciep\u0142ego \u2013 powiedzia\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; To mo\u017ce zamknij lod\u00f3wk\u0119\u2013 poradzi\u0142a, przytuli\u0142a \u201ema\u0142ego\u201d syneczka. \u2013 Tu ciep\u0142ego raczej nic nie znajdziesz. Poczekaj, zaraz ci co\u015b zrobi\u0119.<\/p>\n<p>Potem posz\u0142a do Elki. Mia\u0142a ochot\u0119 spotka\u0107 si\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142kami, wy\u017cali\u0107 si\u0119 i opowiedzie\u0107 o tym, o czym nie zawsze mog\u0142a rozmawia\u0107 z m\u0119\u017cem. W ko\u0144cu problem by\u0142 delikatny, bo dotyczy\u0142 jego matki. Usiad\u0142a na starym wygodnym fotelu Elki. Na drugim si\u0119 ulokowa\u0142a Adelka, a gospodyni przysiad\u0142a na wielkiej pi\u0142ce kr\u0119c\u0105c si\u0119 na niej bezustannie.<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 \u0107wiczy\u0107, bo mnie boli kr\u0119gos\u0142up \u2013 wyja\u015bni\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Jakim sposobem herbata mo\u017ce si\u0119 sta\u0107 zarzewiem konfliktu? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Adelka.<\/p>\n<p>&#8211; Konfliktu? To za delikatnie powiedziane. Awantury na tak\u0105 skal\u0119, \u017ce \u015bciany si\u0119 trz\u0119s\u0142y. Dziewczyny, ja czego\u015b takiego dot\u0105d nie prze\u017cy\u0142am. Dusi\u0142am si\u0119, autentycznie si\u0119 dusi\u0142am pr\u00f3buj\u0105c wyartyku\u0142owa\u0107 swoje zdanie. Brr \u2013 dreszcze wstrz\u0105sn\u0119\u0142y Kasi\u0105 na samo wspomnienie.<\/p>\n<p>&#8211; Ale to jak, nagle ci\u0119 z\u0142apa\u0142o? \u2013 dopytywa\u0142a si\u0119 Ela. \u2013 Opowiedz wszystko po kolei, \u017ceby ci\u0119 znowu nie przytka\u0142o, w ko\u0144cu masz astm\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; No wi\u0119c zacz\u0119\u0142o si\u0119 od herbaty. Nie, od ciastek. Piek\u0142am dla te\u015bciowej ciastka, takie zawijaski z ciasta francuskiego z mas\u0105 kr\u00f3wkow\u0105, bo ona lubi kr\u00f3wki. Wyjmowa\u0142am bakalie, wi\u0119c musia\u0142am wyj\u0105\u0107 z p\u00f3\u0142ki w szafce wszystko na blat, \u017ceby si\u0119 do nich dosta\u0107 i potem w\u0142o\u017cy\u0107 z powrotem. Prze\u0142o\u017cy\u0142am przy tym herbat\u0119 najpierw na ty\u0142 p\u00f3\u0142ki, potem prze\u0142o\u017cy\u0142am tam, gdzie le\u017ca\u0142a wcze\u015bniej.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c si\u0119 pogubi\u0142am &#8211; skrzywi\u0142a si\u0119 Elka. &#8211; Nie mo\u017cesz ja\u015bniej?<\/p>\n<p>&#8211; Jak wr\u00f3ci\u0142am z pracy wyj\u0119\u0142am j\u0105 z ty\u0142u na prz\u00f3d.<\/p>\n<p>&#8211; Aha \u2013 kiwn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 Ela robi\u0105c obr\u00f3t na pi\u0142ce.<\/p>\n<p>&#8211; Jak si\u0119 kr\u0119cisz, to nie \u0142apiesz i ka\u017cesz mi powtarza\u0107 \u2013 mrukn\u0119\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>&#8211; Fakt \u2013 doda\u0142a\u00a0 Adelka. &#8211; Mog\u0142aby\u015b na chwil\u0119 znieruchomie\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; No dobra, m\u00f3w dalej \u2013 zgodzi\u0142a si\u0119 Ela.<\/p>\n<p>&#8211; Miko\u0142aj m\u00f3wi\u0142, \u017ce szuka\u0142a tej cholernej herbaty jak mnie nie by\u0142o.<\/p>\n<p>Kasia\u00a0 wr\u00f3ci\u0142a pami\u0119ci\u0105 do sytuacji\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Nie ma herbaty \u2013 to te\u015bciowa.<\/p>\n<p>&#8211; Jest \u2013 Miko\u0142aj poda\u0142 paczk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Gdzie by\u0142a? \u2013 ju\u017c z agresj\u0105 w g\u0142osie.<\/p>\n<p>&#8211; Tu, na p\u00f3\u0142ce.<\/p>\n<p>&#8211; Jak na p\u00f3\u0142ce?! G\u0142upi\u0105 ze mnie robicie? Widzia\u0142e\u015b, \u017ce nie by\u0142o?!<\/p>\n<p>&#8211; Ale teraz jest!<\/p>\n<p>Kasia w tym czasie ogl\u0105da\u0142a \u201eRanczo\u201d. S\u0142ysza\u0142a rozmow\u0119, ale si\u0119 nie odzywa\u0142a. Dopiero gdy te\u015bciowa zacz\u0119\u0142a \u201enabiera\u0107 rozp\u0119du\u201d w\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119, pr\u00f3buj\u0105c wyja\u015bni\u0107 jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce herbata raz znikn\u0119\u0142a, a raz si\u0119 pojawi\u0142a. Na pr\u00f3\u017cno. Nic do starszej pani nie dociera\u0142o. Kasia si\u0119 dowiedzia\u0142a, \u017ce jest pod\u0142a i z\u0142o\u015bliwa, i wredna jeszcze, i robi wszystko, \u017ceby jej (te\u015bciowej) dokuczy\u0107, a Miko\u0142aj zawsze trzyma jej (Kasi) stron\u0119; \u017ce Miko\u0142aj by\u0142 inny, a teraz si\u0119 zmieni\u0142. Kasi\u0119 r\u00f3wnie\u017c zacz\u0119\u0142a ogarnia\u0107 furia. Przysi\u0119g\u0142a na swoje dzieci, \u017ce niczego nie schowa\u0142a z\u0142o\u015bliwie, ale to na nic. Te\u015bciowa si\u0119 rozp\u0119dzi\u0142a nie do zatrzymania, Kasia r\u00f3wnie\u017c i wtedy zacz\u0119\u0142a si\u0119 dusi\u0107, co j\u0105 do jeszcze wi\u0119kszej furii doprowadzi\u0142o. Potem w\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 Miko\u0142aj i prawdziwe tsunami przetoczy\u0142o si\u0119 przez ma\u0142y domek.<\/p>\n<p>&#8211; Kiedy mnie oddacie do domu starc\u00f3w to Kasia b\u0119dzie mog\u0142a sobie ludzi przyjmowa\u0107, bo lubi \u2013\u00a0 wrzeszcza\u0142a starsza pani. \u2013 \u017bebym wiedzia\u0142a jaka jeste\u015b, nigdy bym z wami nie zamieszka\u0142a! Ja wam daj\u0119 pieni\u0105dze\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Co ty nam dajesz? \u2013 pieni\u0142 si\u0119 Miko\u0142aj. &#8211; Nic nam nie dajesz! Sp\u0142acasz swoj\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 kredytu, nic wi\u0119cej!<\/p>\n<p>I jeszcze pad\u0142o mn\u00f3stwo bolesnych, niepotrzebnych s\u0142\u00f3w\u2026To ju\u017c by\u0142o przekroczenie jakiejkolwiek granicy. Ca\u0142\u0105 sobot\u0119, niedziel\u0119, ca\u0142y weekend diabli wzi\u0119li. Kasia czu\u0142a si\u0119 jakby dosta\u0142a kilka cios\u00f3w w g\u0142ow\u0119, odg\u0142osy\u00a0 \u015bwiata ledwo do niej dociera\u0142y, dalekie i przyt\u0142umione. Serce nie tylko wali\u0142o jak oszala\u0142e, ale i b\u00f3l si\u0119 do tego do\u0142\u0105czy\u0142.<\/p>\n<p>A w sobot\u0119 \u015bwieci\u0142o pi\u0119kne s\u0142o\u0144ce i rudy kot z s\u0105siedztwa przyszed\u0142, jakby chcia\u0142 Kasi\u0119 pocieszy\u0107\u00a0 niczym z\u0142ocisty promyczek. Kot\u0142owa\u0142y si\u0119 w jej m\u00f3zgu jadowite i niesprawiedliwe s\u0142owa te\u015bciowej. Jakich ludzi? A kto tu by\u0142? Jedynie dzieci w \u015bwi\u0119ta. Po obiedzie mog\u0142a p\u00f3j\u015b\u0107 do siebie, nikt nie kaza\u0142 jej siedzie\u0107 z naburmuszon\u0105 min\u0105&#8230; Ona, Kasia, zakl\u0119\u0142a si\u0119 na najdro\u017csze istoty na \u015bwiecie, a ta stara ma\u0142pa to zbagatelizowa\u0142a! I jeszcze wymy\u015bli\u0142a jaki\u015b dom starc\u00f3w, \u017ceby Miko\u0142aja pogn\u0119bi\u0107! W\u0142asne dziecko! Dopiero teraz, poprzez powracaj\u0105ce strz\u0119pki wyrzuconych w z\u0142o\u015bci s\u0142\u00f3w, do Kasi dociera\u0142o ich znaczenie. Pani Wacia ju\u017c latem, b\u0119d\u0105c u nich przez tydzie\u0144, pokaza\u0142a, \u017ce jest cz\u0142owiekiem ci\u0119\u017ckim we wsp\u00f3\u0142\u017cyciu, ale Kasia my\u015bla\u0142a, \u017ce to wina lek\u00f3w, kt\u00f3rych przez pomy\u0142k\u0119 przyjmowa\u0142a za du\u017co. Teraz przekona\u0142a si\u0119, \u017ce nie, problem tkwi\u0142 g\u0142\u0119biej. Jednak wyj\u015bcia nie ma, zmieni\u0107 niczego nie mo\u017cna. Jako\u015b trzeba t\u0119 sytuacj\u0119 opanowa\u0107 i oswoi\u0107.<\/p>\n<p>Upiek\u0142a dwa chleby. Jeden mia\u0142 by\u0107 dla Kamila, do kt\u00f3rego si\u0119 wybierali, \u017ceby przegra\u0107 zdj\u0119cia z\u00a0 aparatu fotograficznego i z telefonu na p\u0142yt\u0119. Przygotowa\u0142a wst\u0119pnie obiad. Te\u015bciowa zesz\u0142a na d\u00f3\u0142, burkn\u0119\u0142a \u201edzie\u0144 dobry\u201d bior\u0105c wod\u0119 do popicia lek\u00f3w. Na szcz\u0119\u015bcie w czajniku by\u0142a jeszcze ciep\u0142a i staruszka nie musia\u0142a d\u0142ugo sta\u0107 Kasi za plecami. Kasia odpowiedzia\u0142a lodowatym tonem i na tym koniec. \u017badnego: cze\u015b\u0107, jak spa\u0142a\u015b, jak si\u0119 czujesz, tylko: dzie\u0144 dobry. Jak jeszcze nigdy. Zaj\u0119ta przygotowywaniem ciasta nie odezwa\u0142a si\u0119, nie odwr\u00f3ci\u0142a. Pani Wacia posz\u0142a do siebie. Kasia ukry\u0142a \u0142zy pod powiekami.\u00a0 Wyra\u017anie sobie w tej chwili u\u015bwiadomi\u0142a r\u00f3\u017cnic\u0119 mi\u0119dzy matk\u0105 a te\u015bciow\u0105. Nie wiadomo jakie sytuacje czy nieporozumienia mog\u0142y zaistnie\u0107 mi\u0119dzy mam\u0105 a ni\u0105, pod nimi, cho\u0107by i g\u0142\u0119boko chwilami, ale by\u0142a \u2013 mi\u0142o\u015b\u0107. Jedyna w swoim rodzaju i prawdziwa. Te\u015bciowa za\u015b jest zupe\u0142nie obcym, przypadkowym cz\u0142owiekiem, dla kt\u00f3rego\u00a0 zawsze zostanie wrogiem, bo zabra\u0142a i odmieni\u0142a syneczka. Dobrze, \u017ce ona, Kasia, nie jest do te\u015bciowej podobna i nie dusi swoich dzieci. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie. Zrozumia\u0142a r\u00f3\u017cnic\u0119. Ale te\u017c wie, \u017ce nie ma wyj\u015bcia z sytuacji. C\u00f3\u017c, nie b\u0119dzie z niej wychodzi\u0107\u2026 Przecie\u017c jej obowi\u0105zkiem jest opiekowa\u0107 si\u0119 starsz\u0105 osob\u0105, nakarmi\u0107, pom\u00f3c, lecz to wszystko. Mi\u0142o\u015bci nie ma i nie b\u0119dzie. Sko\u0144czy\u0142y si\u0119 mrzonki o serdeczno\u015bci, o pogaduszkach wieczornych przy \u0142\u00f3\u017cku, o atmosferze jaka powinna by\u0107 w rodzinnym domu\u2026Trudno, tak ju\u017c b\u0119dzie.<\/p>\n<p>Sko\u0144czy\u0142a przygotowanie \u015bniadania. Posz\u0142a po Miko\u0142aja. Dop\u00f3ki mieszkali sami wszystkie drzwi by\u0142y otwarte. Wystarczy\u0142o zawo\u0142a\u0107 z kuchni, by Miko\u0142aj odpowiedzia\u0142 z gabinetu. Teraz\u00a0 ka\u017cde drzwi by\u0142y zamkni\u0119te. No i dobrze. Przecie\u017c s\u0105siedzi nie musz\u0105 si\u0119 spotyka\u0107 gdzie indziej ni\u017c na schodach\u2026 Ale\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Mamo, zejdziesz na \u015bniadanie? \u2013 zastuka\u0142a do pokoju te\u015bciowej.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem czy dam rad\u0119 co\u015b zje\u015b\u0107, bo mnie \u017co\u0142\u0105dek boli\u2026- zaszemra\u0142a pani Wacia.<\/p>\n<p>&#8211; Jak sobie \u017cyczysz \u2013 zamkn\u0119\u0142a drzwi. &#8211; Co mnie obchodzi tw\u00f3j \u017co\u0142\u0105dek? \u2013 mrukn\u0119\u0142a do siebie. &#8211; Mnie boli dos\u0142ownie wszystko. Miko\u0142aja te\u017c. Wyko\u0144czy\u0142a\u015b nas dokumentnie. Teraz b\u0119dziesz udawa\u0107 biedn\u0105 i pokrzywdzon\u0105? R\u00f3b co chcesz, na lito\u015b\u0107 ju\u017c mnie wi\u0119cej nie we\u017amiesz\u2026<\/p>\n<p>Up\u0142yn\u0105\u0142 tydzie\u0144 od owego feralnego pi\u0105tku. Kasia stara\u0142a si\u0119 nie my\u015ble\u0107 o ca\u0142ym zaj\u015bciu, ale na staraniach si\u0119 ko\u0144czy\u0142o.\u00a0 Przelatywa\u0142y przez ni\u0105 wszystkie mo\u017cliwe uczucia: od \u017calu, z\u0142o\u015bci, rozczarowania po lito\u015b\u0107 i wsp\u00f3\u0142czucie. Po wyj\u015bciu z pracy nie odczuwa\u0142a ju\u017c rado\u015bci na my\u015bl o powrocie. Przedtem lecia\u0142a jak na skrzyd\u0142ach, teraz nie mia\u0142a ochoty wraca\u0107. Czu\u0142a si\u0119 obco we w\u0142asnym domu, a echa k\u0105\u015bliwych s\u0142\u00f3w te\u015bciowej otacza\u0142y j\u0105 ze wszystkich stron i atakowa\u0142y niczym w horrorze. Kt\u00f3rego\u015b wieczoru zrobi\u0142a m\u0119\u017cowi na kolacj\u0119 zapiekane par\u00f3wki z pieczarkami. Zastuka\u0142a do zamkni\u0119tych drzwi te\u015bciowej i spyta\u0142a czy zje. Starsza pani zesz\u0142a na d\u00f3\u0142, cho\u0107 Miko\u0142aj w to w\u0105tpi\u0142, i zjad\u0142a. Poza tym jednym razem nie widzia\u0142y si\u0119 przez ca\u0142y tydzie\u0144. Kasia rano jecha\u0142a do pracy, a pani Wacia jeszcze spa\u0142a. Od godziny mniej wi\u0119cej siedemnastej, kiedy Kasia ju\u017c kr\u0119ci\u0142a si\u0119 po kuchni odgrzewaj\u0105c obiad czy przygotowuj\u0105c posi\u0142ek na nast\u0119pny dzie\u0144, nie schodzi\u0142a na\u00a0 d\u00f3\u0142. Potem Kasia sz\u0142a do sypialni zamykaj\u0105c za sob\u0105 drzwi i tam prasowa\u0142a, czyta\u0142a, zerka\u0142a w telewizor przed za\u015bni\u0119ciem, z te\u015bciow\u0105 si\u0119 wcale nie spotykaj\u0105c.<\/p>\n<p>Najpierw zaistnia\u0142a sytuacja ogromnie Kasi\u0119 m\u0119czy\u0142a. Mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce obr\u0119cz \u015bciska jej gard\u0142o uniemo\u017cliwiaj\u0105c prze\u0142kni\u0119cie \u015bliny. Czu\u0142a si\u0119 z tym wszystkim bardzo \u017ale i niezr\u0119cznie. P\u00f3\u017aniej zacz\u0119\u0142y przychodzi\u0107 inne my\u015bli. Przecie\u017c ona, Katarzyna,\u00a0 zrobi\u0142a wszystko co w jej mocy, \u017ceby te\u015bciowa dobrze si\u0119 poczu\u0142a w nowym miejscu. Przede wszystkim \u2013 gdy starsza pani wyrazi\u0142a ch\u0119\u0107 mieszkania z nimi &#8211; przekona\u0142a do tego m\u0119\u017ca. Potem stara\u0142a si\u0119 urozmaici\u0107 jej \u017cycie i mi\u0119dzy innymi zawie\u017ali j\u0105 do Radomia do ogromnego i bogatego skansenu wsi radomskiej, p\u00f3\u017aniej na wycieczk\u0119 do lasu, zabiera\u0142a ja do sklepu na zakupy.\u00a0 Piek\u0142a ciasta, \u017ceby staruszka mia\u0142a co\u015b s\u0142odkiego \u2013 bo lubi &#8211; zdrowego, bez szkodliwego t\u0142uszczu cukierniczego. Gotowa\u0142a, \u017ceby potrawy by\u0142y przygotowane w ka\u017cdej chwili, co nie znaczy, \u017ce te\u015bciowa nie mog\u0142a sobie sama ugotowa\u0107 tego, na co akurat mia\u0142a ochot\u0119. Robi\u0107 niczego nie musia\u0142a poza sprz\u0105tni\u0119ciem swojego pokoju i \u0142azienki. Poza tym dosta\u0142a pok\u00f3j, kt\u00f3ry mia\u0142 pierwotnie pe\u0142ni\u0107 inn\u0105 rol\u0119, poniewa\u017c nie podoba\u0142 jej si\u0119 przeznaczony dla niej. Otrzyma\u0142a nowe meble, nowy telewizor\u2026a\u00a0 w og\u00f3le to przez ni\u0105 wszystkie problemy z bankami i kredytami\u2026Na dodatek, co okaza\u0142o si\u0119 najgorsze, Kasia musia\u0142a zrezygnowa\u0107\u00a0 z bardzo du\u017cej cz\u0119\u015bci swojej prywatno\u015bci, z ulubionych porannych sobotnio-niedzielnych rozm\u00f3w samej ze sob\u0105 przy kawie pitej w fotelu z widokiem na ogr\u00f3dek. Odk\u0105d przyby\u0142a trzecia osoba nie by\u0142o mo\u017cliwe ca\u0142kowite zrelaksowanie, odci\u0119cie si\u0119 od rzeczywisto\u015bci. Ca\u0142y czas pali\u0142o si\u0119 gdzie\u015b z ty\u0142u g\u0142owy ostrzegawcze czerwone \u015bwiate\u0142ko uniemo\u017cliwiaj\u0105ce pe\u0142n\u0105 regeneracj\u0119 ducha i \u2013 co za tym idzie \u2013 cia\u0142a. Czu\u0142a si\u0119 coraz gorzej i fizycznie, i psychicznie. Zacz\u0119\u0142y j\u0105 bole\u0107 wszystkie stawy, kr\u0119gos\u0142up, przypl\u0105ta\u0142y si\u0119 dolegliwo\u015bci \u017co\u0142\u0105dkowo-jelitowe w nat\u0119\u017ceniu por\u00f3wnywalnym z tymi, kt\u00f3rych doznawa\u0142a dawno temu, w okresie przed rozwodem z Jerzym, kiedy ju\u017c podj\u0119\u0142a decyzj\u0119 i musia\u0142a tylko \u2013 drobnostka \u2013 wprowadzi\u0107 j\u0105 w \u017cycie.\u00a0 O trz\u0119sionce wewn\u0119trznej nie ma co wspomina\u0107, bo sta\u0142a si\u0119 normalk\u0105.\u00a0 Najch\u0119tniej zabra\u0142aby swoje rzeczy i uciek\u0142a. Niestety, nie ucieknie. Wszystko rozbija si\u0119 o pieni\u0105dze, a raczej o ich brak. Gdyby je mia\u0142a, kupi\u0142aby mieszkanko na Ursynowie, niedaleko dzieci i Elki, z wind\u0105, bo na czwarte pi\u0119tro w starym mieszkaniu trudno si\u0119 wdrapa\u0107 \u2013 i tam by si\u0119 skry\u0142a przed z\u0142o\u015bliwo\u015bci\u0105 te\u015bciowej&#8230;<\/p>\n<p>Stop, ty durna babo, hukn\u0119\u0142a\u00a0 na siebie w my\u015blach. A Miko\u0142aj? Zapomnia\u0142a\u015b, \u017ce cz\u0142owiek jest odpowiedzialny za to co oswoi\u0142? U\u017calasz si\u0119 nad sob\u0105 i ucieka\u0107 ci si\u0119 zachcia\u0142o? A mo\u017ce by\u015b si\u0119 zmierzy\u0142a z problemem, co?<\/p>\n<p>Rozmowa Kasi z Kasi\u0105\u00a0 prowadzona by\u0142a podczas przygotowywania keksu (bo starsza pani lubi keks). Ciasto zosta\u0142o ukr\u0119cone, przelane do okr\u0105g\u0142ej tortownicy wy\u0142o\u017conej papierem do pieczenia. Dopiero wtedy Kasia zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce jako\u015b ma\u0142o ciasta wysz\u0142o i oprzytomnia\u0142a. Wyj\u0119\u0142a z szafki keks\u00f3wk\u0119, z papierem prze\u0142o\u017cy\u0142a ciasto do formy. Uda\u0142o si\u0119. Podczas ostatniego tygodnia podobne pomy\u0142ki zdarza\u0142y jej si\u0119 zdecydowanie zbyt cz\u0119sto. Naprawd\u0119 musi si\u0119 otrz\u0105sn\u0105\u0107 i nabra\u0107 dystansu. Nie jest przecie\u017c ma\u0142\u0105 dziewczynk\u0105 (no, w duszy mo\u017ce i jest) ale dojrza\u0142\u0105 kobiet\u0105, nawet za bardzo dojrza\u0142\u0105\u2026<\/p>\n<p>Keks wyr\u00f3s\u0142 w piekarniku bardzo \u0142adnie, zapach dotar\u0142 na g\u00f3r\u0119 odci\u0105gaj\u0105c Miko\u0142aja od komputera. Przytuli\u0142a si\u0119 do m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p>&#8211; Przytul mnie mocno i nie puszczaj.<\/p>\n<p>&#8211; A ciasto si\u0119 nie spali?<\/p>\n<p>&#8211; B\u0119dzie piszcze\u0107, jak przyjdzie czas, nie spali si\u0119.<\/p>\n<p>Jak dobrze by\u0142o ukry\u0107 si\u0119 przed ca\u0142ym \u015bwiatem w\u00a0 obj\u0119ciach kochanego m\u0119\u017cczyzny. Przecie\u017c tu jest ich dom. Wsp\u00f3lny. Okupiony tyloma wyrzeczeniami, trudami, a obecne te\u017c s\u0105 do pokonania. W\u0142o\u017cyli w ten upragniony domek wszystkie oszcz\u0119dno\u015bci i pieni\u0105dze ze sprzeda\u017cy mieszka\u0144. Do tej pory trac\u0105 zdrowie i pieni\u0105dze przez Budowla\u0144czyka i zwi\u0105zane z nim sprawy s\u0105dowe. I co, ona chcia\u0142a uciec? Zostawi\u0107 Miko\u0142aja z mamu\u015bk\u0105 i uciec?<\/p>\n<p>&#8211; Nigdy \u2013 powiedzia\u0142a p\u00f3\u0142g\u0142osem.<\/p>\n<p>&#8211; Co nigdy, kochanie? \u2013spyta\u0142 ca\u0142uj\u0105c jej w\u0142osy.<\/p>\n<p>&#8211; Nigdy \u2026\u201dNigdy mnie nie z\u0142apiecie\u201d \u2026, to tytu\u0142 ksi\u0105\u017cki\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Czy\u017cby\u015b chcia\u0142a gdzie\u015b ucieka\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, ju\u017c nie.<\/p>\n<p>&#8211; A chcia\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Przez chwil\u0119\u2026<\/p>\n<p>&#8211; To teraz ja ci powiem: nigdy i nigdzie ci\u0119 nie puszcz\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie puszczaj, nie puszczaj\u2026 Puszczaj!<\/p>\n<p>Rozleg\u0142 si\u0119 sygna\u0142 piekarnikowego czasomierza informuj\u0105cy o konieczno\u015bci wy\u0142\u0105czenia urz\u0105dzenia. \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0Po kolacji, kt\u00f3rej Kasia nie jad\u0142a towarzysz\u0105c m\u0119\u017cowi jedynie z herbat\u0105, Miko\u0142aj poszed\u0142 na g\u00f3r\u0119. Kasia sprz\u0105tn\u0119\u0142a kuchni\u0119, przykry\u0142a keks, kt\u00f3ry bardzo apetycznie si\u0119 prezentowa\u0142, najwyra\u017aniej przenosiny z tortownicy do keks\u00f3wki mu nie zaszkodzi\u0142y. Omiot\u0142a spojrzeniem i salon i kuchni\u0119. Stwierdziwszy, \u017ce jest w porz\u0105dku, wy\u0142\u0105czy\u0142a telewizor i przysiad\u0142a na krze\u015ble.<\/p>\n<p>Tak, pomy\u015bla\u0142a, musz\u0119 to zrobi\u0107. Kiedy\u015b przecie\u017c nadarzy si\u0119 okazja. Powiem jej w punktach to co mam do powiedzenia. Po pierwsze, \u017ce pokaza\u0142a mi na czym polega r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy matk\u0105 a te\u015bciow\u0105 i ja to przyj\u0119\u0142am do wiadomo\u015bci. Na pewno b\u0119dzie chcia\u0142a co\u015b powiedzie\u0107, to ja jej niegrzecznie przerw\u0119 nie daj\u0105c doj\u015b\u0107 do g\u0142osu.\u00a0 Po drugie, nie b\u0119d\u0119 wchodzi\u0142a w \u017cadne polemiki z ni\u0105, poniewa\u017c i tak widzi i s\u0142yszy tylko to, co chce.\u00a0 Po trzecie \u2013 \u017ce od pi\u0105tku nie interesuje mnie w zwi\u0105zku z punktem poprzednim jej zdanie ani na m\u00f3j temat ani na temat kogokolwiek z mojej rodziny czy znajomych. A po czwarte \u2013 jest matk\u0105 mojego m\u0119\u017ca i winna jej jestem opiek\u0119, i od tego si\u0119 nie uchyl\u0119. To tyle. Tak powiem. Zapisz\u0119, naucz\u0119 si\u0119 na pami\u0119\u0107 i powiem.<\/p>\n<p>1.06.2018<\/p>\n<div id=\"posts-container\" class=\"body\">\n<div id=\"comments-list\" class=\"comments-list\">\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=kasiapur\">kasiapur<\/a> <time title=\"2018\/06\/01 22:12:51\" datetime=\"01.06.2018\">9 miesi\u0119cy temu<\/time>\u017beby tak wszystko mog\u0142o si\u0119 toczy\u0107 mi\u0119dzy lud\u017ami na zasadzie<br \/>\nprostoty serca&#8230;by\u0142oby lepiej. A tak trzeba szuka\u0107 drogi, roztrzyga\u0107,<br \/>\npo kt\u00f3rej stronie racja &#8211; bardzo to wyczerpuj\u0105ce.<br \/>\nAniu pozdrawiam i mi\u0142ego weekendu ! :)))<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=kobietawbarwachjesieni\">kobietawbarwachjesieni<\/a> <time title=\"2018\/06\/01 23:00:17\" datetime=\"01.06.2018\">9 miesi\u0119cy temu<\/time>Moja te\u015bciowa pocz\u0105tkowo mnie nie lubi\u0142a, ale p\u00f3\u017aniej wszystko si\u0119 zmieni\u0142o. Lubi\u0142am siada\u0107 i s\u0142ucha\u0107 jej opowie\u015bci o \u017cyciu. Zaskakiwa\u0142a mnie otwarto\u015bci\u0105 z jak\u0105 opowiada\u0142a o sobie, o swoich najbli\u017cszych i o znajomych. Przedstawiane \u017cycie by\u0142o r\u00f3\u017cnokolorowe. By\u0142y w niej trudy \u017cycia i walka o przetrwanie w czasie wojny.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/niesfornedruty.blox.pl\/\">urszula97<\/a> <time title=\"2018\/06\/02 13:12:43\" datetime=\"02.06.2018\">9 miesi\u0119cy temu<\/time>Wci\u0105ga mnie coraz bardziej,powiem szczerze \u017ce poczatki czyta\u0142am tak przelotnie,teraz nie mog\u0119 si\u0119 doczekac.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/06\/04 08:14:53\" datetime=\"04.06.2018\">9 miesi\u0119cy temu<\/time>Kasiu:-) C\u00f3\u017c, \u0142atwo nie jest, ale \u017cycie to przecie\u017c nie bajka, prawda? Ale z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 zajmuj\u0105ca bardzo podr\u00f3\u017c&#8230; raz przyjemna, raz mniej&#8230; ale&#8230; niech trwa, bo \u015bwiat jest taki pi\u0119kny&#8230; Szczeg\u00f3lnie o poranku:))) Buziaki Kasie\u0144ko:)))<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/06\/04 16:23:09\" datetime=\"04.06.2018\">9 miesi\u0119cy temu<\/time>Marysiu:-) Tak powinno by\u0107. Ile\u017c to ciekawych rzeczy mo\u017cna si\u0119 dowiedzie\u0107 o przesz\u0142o\u015bci, o ludziach, uwielbia\u0142am naci\u0105ga\u0107 na opowiadania babci\u0119, ciotki moje kochane, czasem i mama si\u0119 da\u0142a nam\u00f3wi\u0107. Tylko wtedy nie my\u015bla\u0142am o zapisaniu tych opowie\u015bci i w wi\u0119kszo\u015bci umkn\u0119\u0142y. Strasznie dzi\u015b tego \u017ca\u0142uj\u0119.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/06\/04 16:25:16\" datetime=\"04.06.2018\">9 miesi\u0119cy temu<\/time>Urszulo:-) To najmilsze s\u0142owa, jakie mo\u017cna us\u0142ysze\u0107 (przeczyta\u0107), dzi\u0119kuj\u0119:)))<\/li>\n<\/ul>\n<\/div>\n<\/div>\n<footer id=\"footer\" class=\"body\"><\/footer>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=975\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=975\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kasia przyjecha\u0142a na Ursyn\u00f3w jak zawsze z rado\u015bci\u0105. Kocha\u0142a to miejsce i nigdy nie przestanie. Nie mia\u0142a zamiaru wymeldowa\u0107 si\u0119 ze swojego mieszkania, dawa\u0142o\u00a0 poczucie bezpiecze\u0144stwa i przynale\u017cno\u015bci. Wesz\u0142a najpierw do domu, przywita\u0142a si\u0119 z D\u017cemikiem, wyszli na spacer. Po &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=975\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-975","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/975","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=975"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/975\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":976,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/975\/revisions\/976"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=975"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=975"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=975"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}