{"id":97,"date":"2019-02-25T18:16:40","date_gmt":"2019-02-25T17:16:40","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=97"},"modified":"2019-02-25T18:16:40","modified_gmt":"2019-02-25T17:16:40","slug":"opowiesc-marianny-9","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=97","title":{"rendered":"&#8222;Opowie\u015b\u0107 Marianny&#8221; 9"},"content":{"rendered":"<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Zanim \u00f3w os\u0142awiony szef mia\u0142 okazj\u0119 wr\u00f3ci\u0107, wzi\u0119\u0142am urlop i wyjecha\u0142am z dzie\u0107mi. Musia\u0142am, poniewa\u017c rozchorowa\u0142a si\u0119 ciocia Jadzia, u kt\u00f3rej od urodzenia sp\u0119dza\u0142am wakacje. Nie mog\u0142am si\u0119 ni\u0105 nie zaj\u0105\u0107. Jest siostr\u0105 mojej mamy. Sama bezdzietna, traktowa\u0142a mnie jak w\u0142asn\u0105 c\u00f3rk\u0119. Mia\u0142y\u015bmy wsp\u00f3lny j\u0119zyk, opowiada\u0142am jej o wszystkim,zwierza\u0142am si\u0119 z sekret\u00f3w, kt\u00f3rych nie umia\u0142abym powierzy\u0107 mamie. Kiedy oznajmi\u0142am, \u017ce podj\u0119\u0142am decyzj\u0119 i rozwodz\u0119 si\u0119 z m\u0119\u017cem, przytuli\u0142a mnie.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Kochanie, zawsze twierdz\u0119, \u017ce lepiej si\u0119 rozej\u015b\u0107 ni\u017c dla zachowania pozor\u00f3w m\u0119czy\u0107 siebie i wszystkich wok\u00f3\u0142 \u2013 stwierdzi\u0142a. &#8211; Najwa\u017cniejsze zawsze i wsz\u0119dzie jest zachowanie cz\u0142owiecze\u0144stwa. Je\u015bli tak b\u0119dziesz post\u0119powa\u0142a, tw\u00f3j obecny m\u0105\u017c b\u0119dzie w przysz\u0142o\u015bci darzy\u0142 ci\u0119 szacunkiem a dzieci mi\u0142o\u015bci\u0105. W przeciwnym wypadku wszyscy si\u0119 znienawidzicie.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Mia\u0142a absolutn\u0105 racj\u0119. Ca\u0142e \u017cycie b\u0119d\u0119 jej wdzi\u0119czna za dobre i m\u0105dre rady.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Pojechali\u015bmy do cioci wszyscy, oczywi\u015bcie z Alf\u0105 i Kuleczk\u0105, zostawiaj\u0105c Bo\u017cence klucze od mieszkania. Nigdy nie zapomn\u0119 drogi przez m\u0119k\u0119, kt\u00f3r\u0105 odby\u0142am, zanim resztkami si\u0142 dotar\u0142am z ca\u0142ym towarzystwem do domku cioci Jadzi.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Najpierw by\u0142y problemy z pakowaniem, jako \u017ce moje Szkraby chcia\u0142y zabra\u0107 ze sob\u0105 ton\u0119 \u2013 oczywi\u015bcie najpotrzebniejszych \u2013 przedmiot\u00f3w, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych znalaz\u0142y si\u0119 mi\u0119dzy innymi dwa kawa\u0142y kredy o \u015brednicy dziesi\u0119ciu i dwudziestu o\u015bmiu centymetr\u00f3w przytarganych pewnie z jakie\u015b budowy z okolicy. Zanim do nich dotar\u0142o, \u017ce wszystko musi si\u0119 zmie\u015bci\u0107 w jednym plecaku, kilka razy r\u0119ce opada\u0142y mi a\u017c do pod\u0142ogi. Mia\u0142am ochot\u0119 rykn\u0105\u0107 na nich, st\u0142uc na kwa\u015bne jab\u0142ko albo udusi\u0107 go\u0142ymi r\u0119kami wbrew g\u0142oszonym zasadom, i\u017c robi\u0107 takich rzeczy nie nale\u017cy.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Wreszcie byli\u015bmy spakowani i wyruszyli\u015bmy do autobusu, tworz\u0105c poch\u00f3d wygl\u0105daj\u0105cy widocznie interesuj\u0105co skoro napotkani przechodnie przygl\u0105dali si\u0119 nam mniej lub bardziej dyskretnie. Jaka\u015b t\u0119ga niewiasta a\u017c si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142a bezczelnie si\u0119 nam przygl\u0105daj\u0105c. Mia\u0142am ochot\u0119 pokaza\u0107 jej j\u0119zyk, co oczywi\u015bcie by\u0142oby wysoce niestosowne.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Pierwsza sz\u0142a Alfunia, podniecona i poszczekuj\u0105ca z rado\u015bci, \u017ce co\u015b si\u0119 ciekawego dzieje, ci\u0105gn\u0105c na smyczy Jacusia. Za nim szed\u0142 Piotru\u015b, podskakuj\u0105c i wymachuj\u0105c reklam\u00f3wk\u0105 wypchan\u0105 jedzeniem. Obaj ch\u0142opcy wsiadaj\u0105c do poci\u0105gu, a czeka\u0142a nas kilkugodzinna jazda, natychmiast odczuwali wilczy apetyt i podczas podr\u00f3\u017cy potrafili poch\u0142on\u0105\u0107 olbrzymi\u0105 ilo\u015b\u0107 pokarmu. Na plecach mieli ma\u0142e plecaczki, w kt\u00f3re wepchn\u0119\u0142am troch\u0119 ciuszk\u00f3w. Na ko\u0144cu pochodu wlok\u0142am si\u0119 ja, objuczona wielkim plecakiem, uginaj\u0105c si\u0119 pod jego ci\u0119\u017carem, z klatk\u0105 \u201epe\u0142n\u0105 Kulki\u201d w r\u0119ce.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Kotka g\u0142o\u015bno protestowa\u0142a przeciw takiemu traktowaniu, wi\u0119c t\u0142umaczy\u0142am jej gdzie jedzie i po co. By\u0107 mo\u017ce moja g\u0142o\u015bna rozmowa z kotem wywo\u0142a\u0142a zainteresowanie owej t\u0119giej niewiasty, kt\u00f3rej mia\u0142am ochot\u0119 pokaza\u0107 j\u0119zyk.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Mamusiu, a po co ta pani tak si\u0119 na nas patrzy? &#8211; spyta\u0142 g\u0142o\u015bno Jacu\u015b.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Co to, cyrk? &#8211; oburzy\u0142 si\u0119 Piotru\u015b. &#8211; Normalnych ludzi nie widzia\u0142a czy co? Poka\u017c\u0119 jej j\u0119zyk.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Co\u015b ty, dziecko! Ani si\u0119 wa\u017c! &#8211; zareagowa\u0142am gwa\u0142townie \u015bwiadoma w\u0142asnej niedawnej reakcji. &#8211; Nie mo\u017cna si\u0119 tak zachowywa\u0107&#8230;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Oj, podobno niedaleko pada jab\u0142ko od jab\u0142oni&#8230;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Sz\u0142am i w duchu kl\u0119\u0142am sw\u00f3j paskudny charakter. Dlaczego nie poprosi\u0142am kt\u00f3rego\u015b z s\u0105siad\u00f3w, \u017ceby mnie z t\u0105 ca\u0142\u0105 band\u0105 odwi\u00f3z\u0142 na dworzec. Nic by si\u0119 nie sta\u0142o gdyby kt\u00f3ry\u015b wsta\u0142 wcze\u015bniej ni\u017c zwykle. Ale nie, nie mog\u0142am, bo przecie\u017c nigdy nikogo o nic nie prosz\u0119 i nie b\u0119d\u0119! Dobrze mi tak. Skoro jestem g\u0142upia, musz\u0119 za t\u0119 g\u0142upot\u0119 p\u0142aci\u0107.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Zanim dotar\u0142am na dworzec, by\u0142am ledwo \u017cywa ze zm\u0119czenia. Kuleczka na szcz\u0119\u015bcie przesta\u0142a si\u0119 \u017cali\u0107 na okrutny los, zwin\u0119\u0142a w k\u0142\u0119bek i usn\u0119\u0142a. Nie przypuszcza\u0142am, \u017ce klatka z ma\u0142\u0105 koteczk\u0105 mo\u017ce by\u0107 taka ci\u0119\u017cka.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Droga do Krakowa up\u0142yn\u0119\u0142a na ogl\u0105daniu mijanych krajobraz\u00f3w, przekomarzaniu si\u0119 ze Szkrabami oraz konsumowaniu zapas\u00f3w. Tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce mieli\u015bmy ca\u0142y przedzia\u0142 dla siebie, nikt wi\u0119c nam nie przeszkadza\u0142.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">W Krakowie trzeba by\u0142o przesi\u0105\u015b\u0107 si\u0119 do poci\u0105gu jad\u0105cego przez Krzeszowice, a tam z kolei do autobusu, by dotrze\u0107 do Czernej. Na tym ostatnim etapie podr\u00f3\u017cy zw\u0105tpi\u0142am w siebie i wzi\u0119\u0142am taks\u00f3wk\u0119.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Ciocia Jadzia za\u0142ama\u0142a r\u0119ce na nasz widok.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; B\u00f3j si\u0119 Boga, dziewczyno \u2013 zawo\u0142a\u0142a. &#8211; Jak ty sobie poradzi\u0142a\u015b? Taki szmat drogi sama jedna z band\u0105 gagatk\u00f3w! Zuch jeste\u015b!<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">A ja? Pad\u0142am jak pies Pluto.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">10.04.2017<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=97\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=97\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zanim \u00f3w os\u0142awiony szef mia\u0142 okazj\u0119 wr\u00f3ci\u0107, wzi\u0119\u0142am urlop i wyjecha\u0142am z dzie\u0107mi. Musia\u0142am, poniewa\u017c rozchorowa\u0142a si\u0119 ciocia Jadzia, u kt\u00f3rej od urodzenia sp\u0119dza\u0142am wakacje. Nie mog\u0142am si\u0119 ni\u0105 nie zaj\u0105\u0107. Jest siostr\u0105 mojej mamy. Sama bezdzietna, traktowa\u0142a mnie jak &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=97\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6,10],"tags":[],"class_list":["post-97","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-opowiesc-marianny","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/97","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=97"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/97\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":98,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/97\/revisions\/98"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=97"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=97"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=97"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}