{"id":940,"date":"2019-03-01T19:15:52","date_gmt":"2019-03-01T18:15:52","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=940"},"modified":"2019-03-01T19:15:52","modified_gmt":"2019-03-01T18:15:52","slug":"pasma-zycia-40d","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=940","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 40d"},"content":{"rendered":"<p>El\u017cbieta pozosta\u0142a na \u0142aweczce. Zidentyfikowa\u0142a w sobie jakie\u015b dziwne uczucia, kt\u00f3rych dotychczas nie by\u0142o. No dobrze, mo\u017ce by\u0142y lecz ich nie dopuszcza\u0142a do g\u0142osu. Przez lata. Jak si\u0119 tylko jakie\u015b wychyli\u0142o \u2013 to w \u0142eb. A teraz \u2013 czy na skutek up\u0142ywu czasu, co podobno pozwala lepiej odnale\u017a\u0107 si\u0119 w rzeczywisto\u015bci, czy te\u017c na skutek s\u0142\u00f3w Krysi bardzo konkretnych i dobitnie okre\u015blaj\u0105cych jej aktualny stan umys\u0142u, czy w og\u00f3le na skutek fazy ksi\u0119\u017cyca albo burz magnetycznych na s\u0142o\u0144cu \u2013 jako\u015b Elka \u017cyczliwiej odnios\u0142a si\u0119 do owych dziwade\u0142 wy\u0142aniaj\u0105cych si\u0119 sk\u0105d\u015b, nie wiadomo sk\u0105d, mo\u017ce z pod\u015bwiadomo\u015bci. Siedzia\u0142a sobie na \u0142aweczce z pust\u0105 szklank\u0105 w r\u0119ce nie reaguj\u0105c na wo\u0142ania reszty towarzystwa spo\u017cywaj\u0105cego \u015bniadanie na ganeczku.<\/p>\n<p>&#8211; Dajcie jej troch\u0119 czasu, niech sobie w spokoju posiedzi \u2013 us\u0142ysza\u0142a g\u0142os Krysi.<\/p>\n<p>No w\u0142a\u015bnie, dajcie mi spok\u00f3j, niech sobie posiedz\u0119 \u2013 pomy\u015bla\u0142a. I pomy\u015ble\u0107 musz\u0119, jako\u015b si\u0119 ogarn\u0105\u0107, pozbiera\u0107. Odjecha\u0107 nie mam jak. Nie ukradn\u0119 auta ch\u0142opakom. A\u017c takiego \u015bwira to ja nie mam. No i psice s\u0105 takie szcz\u0119\u015bliwe. Nale\u017cy im si\u0119 odrobina rado\u015bci cho\u0107by dlatego, \u017ce mnie ratowa\u0142y przez tyle lat z r\u00f3\u017cnych tarapat\u00f3w. Gdyby nie one to bym sobie chyba co\u015b zrobi\u0142a. Nawet na pewno. One mnie trzyma\u0142y przy \u017cyciu, kochane suczki.<\/p>\n<p>Kochane suczki, jakby wyczuwaj\u0105c my\u015bli swojej pani, przybieg\u0142y zziajane, z u\u015bmiechni\u0119tymi mordkami i \u201er\u0105bn\u0119\u0142y\u201d si\u0119 u jej st\u00f3p. Potem nadci\u0105gn\u0119\u0142a ca\u0142a reszta. Ela wygl\u0105da\u0142a w\u015br\u00f3d nich niczym \u201eta\u0144cz\u0105ca z psami\u201d staraj\u0105c si\u0119 rozdzieli\u0107 pieszczoty r\u00f3wno pomi\u0119dzy wszystkie czworonogi.<\/p>\n<p>Taki w\u0142a\u015bnie obrazek zobaczy\u0142 Winicjusz podjechawszy po cichu pod bram\u0119. Po cichu dlatego, \u017ce ju\u017c jaki\u015b czas temu wymieni\u0142 starego srebrnego mercedesa na grafitow\u0105 Toyot\u0119 RAV4. Elka zapatrzy\u0142a si\u0119 na samoch\u00f3d. W\u0142a\u015bnie taki model podoba\u0142 jej si\u0119 najbardziej: z ko\u0142em zapasowym z ty\u0142u, z metalowymi progami po bokach, z ram\u0105 z przodu. Takie cudne\u00a0 auto z dusz\u0105. Na dodatek \u00f3w konkretny egzemplarz porusza\u0142 si\u0119 prawie bezszelestnie. Dziwne, nowe, wydobywaj\u0105ce si\u0119 z Elcynej g\u0142\u0119bi uczucia nie\u015bmia\u0142o powiedzia\u0142y, \u017ce fajnie by\u0142oby przejecha\u0107 si\u0119 tak\u0105 teren\u00f3wk\u0105 po le\u015bnych ost\u0119pach. Tu zapali\u0142o jej si\u0119 czerwone \u015bwiate\u0142ko. Najpierw nie wiedzia\u0142a czemu ale rozum, kt\u00f3ry od rana jakby zacz\u0105\u0142 wraca\u0107 na swoje miejsce po bardzo d\u0142ugiej &#8211; najwyra\u017aniej \u2013 obecno\u015bci w jakiej\u015b innej galaktyce, wys\u0142a\u0142 sygna\u0142: k\u0142usownicy! Pomy\u015bla\u0142a, \u017ce takim wozem mo\u017cna ich goni\u0107, nie uciekn\u0105.<\/p>\n<p>Poniewa\u017c bram\u0119 zamkni\u0119to jedynie na zasuw\u0119, Winicjusz otworzy\u0142 i cicho wjecha\u0142 na teren Krystian\u00f3wki nie anga\u017cuj\u0105c tym samym nikogo z obecnych. Zareagowa\u0142y za to psy p\u0119dz\u0105c w stron\u0119 nowoprzyby\u0142ego ca\u0142\u0105 sfor\u0105. Wita\u0142y si\u0119 z nim wyra\u017caj\u0105c ogromn\u0105 rado\u015b\u0107 ujadaniem\u00a0 a\u017c echo si\u0119 nios\u0142o na okolic\u0119. U\u015bmiechni\u0119te mordy, merdaj\u0105ce ogony, podskakuj\u0105ce maluchy i kr\u0119c\u0105ce si\u0119 zawzi\u0119cie w k\u00f3\u0142ko potwory stanowi\u0142y obraz, na kt\u00f3ry El\u017cbieta patrzy\u0142a z przyjemno\u015bci\u0105. Podobnie jak on na poprzedni. Staraj\u0105c si\u0119 ze \u015bmiechem unikn\u0105\u0107 skutk\u00f3w tak wielkich dowod\u00f3w sympatii czworonog\u00f3w, zamkn\u0105\u0142 bram\u0119 i skierowa\u0142 si\u0119 ku domowi, a raczej ku \u0142aweczce przed domem, na kt\u00f3rej siedzia\u0142a El\u017cbieta przygl\u0105daj\u0105c mu si\u0119. Mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce zaraz si\u0119 zerwie, powie, \u017ce nie chce z nim rozmawia\u0107, nie ma czasu i zniknie. Nic takiego si\u0119 jednak nie sta\u0142o. Coraz bardziej zdziwiony i jednocze\u015bnie lekko zaniepokojony zwolni\u0142 i zatrzyma\u0142 si\u0119 kilka krok\u00f3w przed ni\u0105. Nie spuszcza\u0142a z niego wzroku, cie\u0144 u\u015bmiechu b\u0142\u0105ka\u0142 jej si\u0119 po twarzy a\u017c wreszcie przesta\u0142 si\u0119 b\u0142\u0105ka\u0107 i \u201ewype\u0142z\u0142 na usta\u201d. Zaraz potem parskn\u0119\u0142a \u015bmiechem.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b si\u0119 sta\u0142o? \u2013 spojrza\u0142 na ni\u0105, nast\u0119pnie na siebie, zwracaj\u0105c uwag\u0119 na koszul\u0119 w bia\u0142ogranatow\u0105 kratk\u0119 i na jasne d\u017cinsy, sprawdzaj\u0105c czy psy nie ubrudzi\u0142y ich podczas przywitania w zwi\u0105zku z czym wygl\u0105da\u0142by \u015bmiesznie.<\/p>\n<p>&#8211; \u201eTr\u0119dowata\u201d mi si\u0119 przypomnia\u0142a, kiedy \u201ezmys\u0142y wype\u0142z\u0142y mu na usta\u201d czy jako\u015b tak\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Czy sugerujesz, \u017ce mnie co\u015b sk\u0105d\u015b wype\u0142z\u0142o?<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c sk\u0105d\u017ce, mia\u0142am na my\u015bli, \u017ce z mrok\u00f3w mojej duszy wype\u0142z\u0142 u\u015bmiech\u2026 bo tak og\u00f3lnie\u2026 jakby ja\u015bniej si\u0119 zrobi\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142o\u0144ce wzesz\u0142o \u2013 powiedzia\u0142 tak jako\u015b niepewnie czym spowodowa\u0142 jeszcze szerszy u\u015bmiech Eli.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c par\u0119 godzin temu \u2013 zauwa\u017cy\u0142a. \u2013 Usi\u0105d\u017a na \u0142aweczce.<\/p>\n<p>&#8211; Pewna jeste\u015b? Chyba si\u0119 ciebie zaczynam ba\u0107\u2026<\/p>\n<p>Spojrza\u0142a spod oka.<\/p>\n<p>&#8211; Tak? Niby czemu?<\/p>\n<p>&#8211; Bo jestem przyzwyczajony, \u017ce si\u0119 na mnie z\u0142o\u015bcisz, fukasz jak w\u015bciek\u0142a kotka albo uciekasz przede mn\u0105 i to jest normalne. A tu prosz\u0119 jaka niespodzianka. Sta\u0142o si\u0119 co\u015b? \u2013 powt\u00f3rzy\u0142 pytanie.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, w\u0142amanie by\u0142o w nocy \u2013 odrzek\u0142a zmieniaj\u0105c temat.<\/p>\n<p>Niczego wi\u0119cej nie zd\u0105\u017cy\u0142a dopowiedzie\u0107.<\/p>\n<p>Po drugiej stronie domu ca\u0142a czw\u00f3rka najwyra\u017aniej zako\u0144czy\u0142a \u015bniadanie poniewa\u017c rozleg\u0142 si\u0119 brz\u0119k zbieranych ze sto\u0142u naczy\u0144 i g\u0142owa Krysi pojawi\u0142a si\u0119 w kuchennym oknie.\u00a0 Elka zerwa\u0142a si\u0119 z \u0142aweczki, po czym bez s\u0142owa posz\u0142a do swojego pokoju.<\/p>\n<p>&#8211; O, dotar\u0142e\u015b po cichu \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119. \u2013 Co tak siedzisz? Ona ci co\u015b zrobi\u0142a?\u00a0 Czemu nie przyszed\u0142e\u015b czego\u015b przek\u0105si\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nic mi nie zrobi\u0142a. Jak wida\u0107, uciek\u0142a. Normalka. A zosta\u0142o jeszcze co\u015b na z\u0105b? Ch\u0119tnie skorzystam, tylko najpierw przynios\u0119 z auta zapasy. Nie my\u015bl, \u017ce przyjecha\u0142em z pustymi r\u0119kami.<\/p>\n<p>Obok Krysi pojawi\u0142a si\u0119 Adelka, zza domu wyszli Zenek z Adamem. Przywitali si\u0119, po czym zaintrygowani s\u0142owami Winicjusza udali\u00a0 si\u0119 razem do samochodu. Obejrzeli dok\u0142adnie zawarto\u015b\u0107 jednej z toreb. Zenek ostro\u017cnie przej\u0105\u0142 ci\u0119\u017car i ruszy\u0142 w stron\u0119 domu z wyrazem b\u0142ogo\u015bci na twarzy. Za nim pod\u0105\u017cyli pozostali panowie, ka\u017cdy z baga\u017cem w r\u0119ce. Niesiona przez Zenka, cenna niew\u0105tpliwie, zawarto\u015b\u0107 kry\u0142a si\u0119 w eleganckiej torbie z logo firmy Winicjusza. Domys\u0142 Krysia wysnu\u0142a trafny &#8211; i\u017c musz\u0105 si\u0119 w niej znajdowa\u0107 wyszukane trunki, kt\u00f3re z pewno\u015bci\u0105 u\u015bwietni\u0105 planowan\u0105 na wiecz\u00f3r biesiad\u0119 przy ognisku.<\/p>\n<p>Winicjusz na\u0142o\u017cy\u0142 sobie na talerz s\u0142uszn\u0105 porcj\u0119 \u015bniadaniowych smako\u0142yk\u00f3w. Pa\u0142aszowa\u0142 a\u017c mu si\u0119 uszy trz\u0119s\u0142y s\u0142uchaj\u0105c r\u00f3wnocze\u015bnie relacji z wydarze\u0144 poprzedniej nocy, kt\u00f3re uniemo\u017cliwi\u0142y relaksuj\u0105cy wypoczynek przebywaj\u0105cym tu paniom.<\/p>\n<p>&#8211; Tego nie mo\u017cna tak zostawi\u0107 \u2013 stwierdzi\u0142 Zenek. \u2013 Po pierwsze ze wzgl\u0119du na bezpiecze\u0144stwo dziewczyn. Po drugie za\u015b czuj\u0119 si\u0119 odpowiedzialny za Krystian\u00f3wk\u0119 skoro podj\u0105\u0142em si\u0119 dogl\u0105dania dobytku.<\/p>\n<p>&#8211; Mnie chodzi przede wszystkim o zn\u0119canie si\u0119 nad zwierzakami przez takich\u2026 takich\u2026 zwyrodnialc\u00f3w \u2013 krzykn\u0119\u0142a Adelka wzburzona na sam\u0105 my\u015bl.<\/p>\n<p>&#8211; Niestety, na wsiach zwierz\u0119ta ci\u0105gle jeszcze traktowane s\u0105 jak przedmioty, nie jak \u017cywe istoty, kt\u00f3re odczuwaj\u0105 i prze\u017cywaj\u0105 jak ludzie b\u00f3l, strach i mi\u0142o\u015b\u0107 \u2013 ze \u0142zami w oczach doda\u0142a Krysia.<\/p>\n<p>&#8211; Zadzwoni\u0119 zaraz na policj\u0119 \u2013 Zenek przytuli\u0142 \u017con\u0119. \u2013 Albo mo\u017ce lepiej pojad\u0119 z dziewczynami, \u017ceby od razu wszystko same opowiedzia\u0142y. Ch\u0142opaki zostan\u0105 na posterunku z t\u0105 ca\u0142\u0105 czworono\u017cn\u0105 mena\u017ceri\u0105 i zajm\u0105 si\u0119 odpoczywaniem. A jak sko\u0144cz\u0105 to si\u0119 wezm\u0105 za przygotowania do ogniska. Mo\u017ce by\u0107?<\/p>\n<p>-Tak jest panie ordynatorze \u2013 zgodnie odpowiedzieli \u201ech\u0142opcy\u201d.<\/p>\n<p>Zenek w towarzystwie trzech \u201edziewczyn\u201d albo odwrotnie, \u201edziewczyny\u201d w towarzystwie Zenka, po dotarciu na posterunek policji w pobliskim miasteczku rozpocz\u0119\u0142y sk\u0142adanie zezna\u0144. Powiedzia\u0142y co widzia\u0142y, czego nie widzia\u0142y, czego mog\u0142y si\u0119 domy\u015bla\u0107, co im si\u0119 wydawa\u0142o, co ewentualnie nale\u017ca\u0142oby wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119 w pierwszej kolejno\u015bci a co nieco p\u00f3\u017aniej. W tej materii nie mia\u0142y jednoznacznego stanowiska i pr\u00f3bowa\u0142y je wypracowa\u0107 wszystkie jednocze\u015bnie prezentuj\u0105c swoje zdanie na temat. Zupe\u0142nie sko\u0142owany m\u0142ody posterunkowy w pewnym momencie bezradnie opu\u015bci\u0142 r\u0119ce i b\u0142agalnie spojrza\u0142 na Zenka szukaj\u0105c u niego ratunku.<\/p>\n<p>&#8211; Poczekajcie dziewczyny, nie m\u00f3wcie wszystkie r\u00f3wnocze\u015bnie. Pan posterunkowy nie ma jak zapisa\u0107\u2026 Mo\u017ce nich Ela zacznie.<\/p>\n<p>&#8211; Ale ja przyjecha\u0142am ostatnia! Pierwsza by\u0142a Adelka\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Gdzie ja by\u0142am pierwsza? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 wywo\u0142ana.<\/p>\n<p>&#8211; W lesie.<\/p>\n<p>&#8211; Aa, no by\u0142am.<\/p>\n<p>&#8211; Wi\u0119c mo\u017ce zacznijmy od tego pierwszego razu \u2013\u00a0 posterunkowy uczepi\u0142 si\u0119 nadziei na pozytywny rozw\u00f3j zdarze\u0144 i spojrza\u0142 na Krysi\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ale to by\u0142o bardzo, bardzo dawno, prawda kochanie? \u2013 zajrza\u0142a Krysia m\u0119\u017cowi w oczy po czym parskn\u0119\u0142a \u015bmiechem.<\/p>\n<p>Adelka i El\u017cbieta pr\u00f3bowa\u0142y utrzyma\u0107 powag\u0119 widz\u0105c coraz bardziej czerwon\u0105 twarz ch\u0142opaka w mundurze. Nie uda\u0142o si\u0119 im i po chwili posterunek rozbrzmiewa\u0142 salwami \u015bmiechu.\u00a0 Pierwszy opanowa\u0142 si\u0119 Zenek, wszak w pracy musia\u0142 si\u0119 wykazywa\u0107 samodyscyplin\u0105 i opanowaniem, od tego niejednokrotnie zale\u017ca\u0142o ludzkie \u017cycie. Tutaj wi\u0119c r\u00f3wnie\u017c stan\u0105\u0142 na wysoko\u015bci zadania i wybawi\u0142 z k\u0142opotu m\u0142odziutkiego policjanta. Pomocny okaza\u0142 si\u0119 drugi policjant, kt\u00f3ry wr\u00f3ci\u0142 z patrolu w towarzystwie kolegi w zielonym mundurze le\u015bnika.<\/p>\n<p>Ju\u017c zupe\u0142nie spokojnie i rzeczowo \u201edziewczyny\u201d opisa\u0142y ca\u0142\u0105 sytuacj\u0119, przedstawi\u0142y przebieg wydarze\u0144 oraz swoje spostrze\u017cenia, wnioski i domys\u0142y. Le\u015bnik przys\u0142uchiwa\u0142 si\u0119 ich s\u0142owom z zainteresowaniem tym wi\u0119kszym, \u017ce od pewnego czasu k\u0142usownicy poczynali sobie w okolicy coraz \u015bmielej nie licz\u0105c si\u0119 z nikim i niczym.<\/p>\n<p>Wracali do Krystian\u00f3wki le\u015bnym duktem wskazanym przez le\u015bnika. Terenowe Suzuki Zenka bez trudu dawa\u0142o sobie rad\u0119, z konieczno\u015bci jechali jednak powoli i pewnie dlatego Krysia co\u015b dostrzeg\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b kolorowego mign\u0119\u0142o, tam, za krzakami!<\/p>\n<p>&#8211; Gdzie? \u2013 zainteresowa\u0142 si\u0119 Elka.<\/p>\n<p>&#8211; Zenek, st\u00f3j! Tam chyba kto\u015b le\u017cy \u2013 krzykn\u0119\u0142a Krysia.<\/p>\n<p>Samoch\u00f3d si\u0119 zatrzyma\u0142. Krysia pobieg\u0142a pierwsza, pozostali starali si\u0119 jej dotrzyma\u0107 kroku. W\u015br\u00f3d krzak\u00f3w le\u017ca\u0142 przestraszony ma\u0142y ch\u0142opczyk i patrzy\u0142 na ni\u0105 ogromnymi oczami. Wygl\u0105da\u0142 jakby strach nie pozwoli\u0142 mu si\u0119 ruszy\u0107 ani odezwa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Skarbie, co ty tu robisz sam w lesie? &#8211; spyta\u0142a pochylaj\u0105c si\u0119 nad malcem.<\/p>\n<p>Nie odpowiedzia\u0142, skuli\u0142 si\u0119 tylko bardziej. Wida\u0107 by\u0142o, \u017ce najch\u0119tniej zwia\u0142by gdzie pieprz ro\u015bnie lecz jaka\u015b tajemnicza si\u0142a nie pozwala\u0142a mu si\u0119 ruszy\u0107 z miejsca.<\/p>\n<p>&#8211; No hej, nie b\u00f3j si\u0119 \u2013 przykucn\u0119\u0142a przy dziecku Ela i wyci\u0105gn\u0119\u0142a r\u0119k\u0119 w jego stron\u0119.<\/p>\n<p>Szarpn\u0105\u0142 si\u0119 do ty\u0142u lecz nie odsun\u0105\u0142 si\u0119 ani o kawa\u0142ek. Widocznie tajemnicza si\u0142a mia\u0142a wielk\u0105 moc.<\/p>\n<p>&#8211; Naprawd\u0119 nie masz si\u0119 czego ba\u0107 \u2013 doda\u0142a Adelka. \u2013 Sk\u0105d si\u0119 wzi\u0105\u0142e\u015b sam w \u015brodku lasu? Gdzie rodzice? Zgubi\u0142e\u015b si\u0119?<\/p>\n<p>Zenek rozejrza\u0142 si\u0119 wok\u00f3\u0142. Przyjrza\u0142 si\u0119 ch\u0142opcu i zauwa\u017cy\u0142, \u017ce wci\u0105\u017c tkwi w jednej pozycji z nienaturalnie podkurczon\u0105 n\u00f3\u017ck\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b ci si\u0119 sta\u0142o? \u2013 spyta\u0142. \u2013 Boli ci\u0119 co\u015b? Nie b\u00f3j si\u0119, chcemy ci pom\u00f3c. Jak masz na imi\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Jasiek \u2013 odpowiedzia\u0142 malec.<\/p>\n<p>Wyraz nieufno\u015bci powoli znika\u0142 z twarzyczki dziecka.<\/p>\n<p>&#8211; Poka\u017c kolego, jestem lekarzem a tamte panie s\u0105 piel\u0119gniarkami.\u00a0 Widzisz jakie masz szcz\u0119\u015bcie? Zaraz obejrz\u0119, zaraz. O rany, co to?<\/p>\n<p>Ubranko ch\u0142opca a dok\u0142adniej: dolna cz\u0119\u015b\u0107 bluzy, r\u0119kaw i ty\u0142 spodenek\u00a0 tkwi\u0142y w stalowych szcz\u0119kach pu\u0142apki\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Dziecko \u2013 j\u0119kn\u0105\u0142 Zenek, &#8211; gdyby ci\u0119 z\u0142apa\u0142o kawa\u0142ek dalej\u2026 \u00a0ale nic, ju\u017c wszystko dobrze, zaraz ci\u0119 uwolni\u0119\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c m\u00f3g\u0142by tu umrze\u0107 gdyby go to diabelstwo pokaleczy\u0142o \u2013 wzdrygn\u0119\u0142a si\u0119 Ela.\u00a0 \u2013 Wykrwawi\u0142by si\u0119 na \u015bmier\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c mia\u0142 szcz\u0119\u015bcie \u2013 przyzna\u0142a Adelka. \u2013 Nawet go nie drasn\u0119\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Dzwoni\u0119 na policj\u0119 \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a Krysia. &#8211; Zenu\u015b, daj mi swoj\u0105 kom\u00f3rk\u0119 bo masz numer wklepany.<\/p>\n<p>W oczekiwaniu na policjanta nawi\u0105zali kontakt z Ja\u015bkiem, kt\u00f3ry \u2013 gdy odtaja\u0142, uspokoi\u0142 si\u0119 i strach ust\u0105pi\u0142 miejsca ciekawo\u015bci &#8211; okaza\u0142 si\u0119 bystrym, rozmownym ch\u0142opcem. Sk\u0105d si\u0119 wzi\u0105\u0142 sam w lesie?<\/p>\n<p>&#8211; Ot\u00f3\u017c powiedzia\u0142 nam \u2013 relacjonowa\u0142a Adelka po powrocie do Krystian\u00f3wki, &#8211; \u017ce poszed\u0142 do lasu szuka\u0107 swojego szczeniaczka. Bardzo chcia\u0142 mie\u0107 psa i dosta\u0142 wreszcie od s\u0105siada, kt\u00f3remu si\u0119 suka oszczeni\u0142a\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Nie suka tylko psica \u2013 sprostowa\u0142a Ela.<\/p>\n<p>&#8211; Niech b\u0119dzie \u2013 zgodzi\u0142a si\u0119 Adelka. \u2013 Przyszed\u0142 ojciec Ja\u015bka, z kt\u00f3rym pani Monika, czyli jego matka szcz\u0119\u015bliwie si\u0119 rozwiod\u0142a, bo to dra\u0144, pijak oraz damski i dzieci\u0119cy bokser. Chcia\u0142 pieni\u0119dzy, a kiedy go matka z babci\u0105 pogoni\u0142y, zabra\u0142 szczeniaka i powiedzia\u0142, \u017ce go przywi\u0105\u017ce w lesie, \u017ceby go wilki zjad\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; O sukinsyn \u2013 wyrwa\u0142o si\u0119 Adamowi.<\/p>\n<p>&#8211; A \u017ceby\u015bcie widzieli w jakich warunkach mieszka ta rodzina! Tragedia po prostu. Jasiek ma jeszcze pi\u0119cioro rodze\u0144stwa i ta jego mama ze wszystkimi dzieciakami, tak jak sta\u0142a, bez niczego wi\u0119cej, uciek\u0142a od tego bandyty do swojej matki staruszki. A jej chatka to jak z dziewi\u0119tnastego wieku: male\u0144ka, bez \u0142azienki, w\u0142a\u015bciwie tylko kuchnia, du\u017cy pok\u00f3j i jaka\u015b przybud\u00f3wka gospodarcza. Dach ze staro\u015bci przecieka, grzybem \u015bmierdzi, jednym s\u0142owem horror. A teraz jeszcze strasz\u0105 pani\u0105 Monik\u0119, t\u0119 biedn\u0105 matk\u0119, \u017ce jej dzieci odbior\u0105 bo warunki niedobre. A jak j\u0105 ch\u0142op bi\u0142 i dzieci te\u017c to by\u0142y dobre? Super warunki, no nie?<\/p>\n<p>&#8211; Paranoja normalnie! Matce dzieci chc\u0105 zabra\u0107 a dra\u0144 zosta\u0142 bezkarny sam w domu. Aliment\u00f3w nie p\u0142aci bo oficjalnie nie ma z czego, chocia\u017c podobno trudni si\u0119 k\u0142usownictwem w\u0142a\u015bnie i nie\u017ale sobie radzi, bo dziczyzn\u0119 do knajp nielegalnie dostarcza. \u2013 doda\u0142a Krysia.<\/p>\n<p>&#8211; Brr, ohyda. Takie bydl\u0119 potrafi przywi\u0105za\u0107 psa do drzewa, \u017ceby skona\u0142 w m\u0119czarniach. Te\u017c bym mu tak samo zrobi\u0142a \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Elka.<\/p>\n<p>&#8211; Jasiek poszed\u0142 szuka\u0107 szczeniaczka i sam wpad\u0142 w pu\u0142apk\u0119 \u2013 ci\u0105gn\u0119\u0142a Adelka. \u2013 Mia\u0142 niebywa\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce nic mu si\u0119 nie sta\u0142o. A piesek w mi\u0119dzyczasie wr\u00f3ci\u0142 na podw\u00f3rko. Le\u015bnik m\u00f3wi\u0142, \u017ce tu dobrzy ludzie mieszkaj\u0105, chc\u0105 pom\u00f3c tym kobietom chocia\u017c dach wyremontowa\u0107 i kawa\u0142ek pokoju, \u017ceby dzieci nie zabrali.<\/p>\n<p>&#8211; Zaraz, zaraz, a mo\u017ce zg\u0142osi\u0107 t\u0119 rodzin\u0119 do programu? &#8211; zastanowi\u0142 si\u0119 Winicjusz.<\/p>\n<p>&#8211; Jakiego? \u2013 zapyta\u0142 Zenek.<\/p>\n<p>&#8211; Oo, tak, to jest pomys\u0142 \u2013 o\u017cywi\u0142a si\u0119 El\u017cbieta, kt\u00f3ra uwielbia\u0142a ogl\u0105da\u0107 \u201eNasz nowy dom\u201d na Polsacie. \u2013 Mo\u017ce akurat b\u0119d\u0105 mieli szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c wiem o co chodzi. Nie mam czasu ogl\u0105da\u0107, ale Krysia mi czasem opowiada. Trzeba tak zrobi\u0107. Mo\u017ce si\u0119 uda? \u2013 klasn\u0105\u0142 Zenek w r\u0119ce i zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Winicjusza. \u2013 Jednak masz g\u0142ow\u0119 nie tylko po to, \u017ceby na niej czapk\u0119 nosi\u0107.<\/p>\n<p>Winicjusz sk\u0142oni\u0142 si\u0119 z gracj\u0105 w stron\u0119 kolegi przyjmuj\u0105c pochwa\u0142\u0119 z doskona\u0142\u0105 powag\u0105, zerkaj\u0105c dyskretnie na u\u015bmiechaj\u0105c\u0105 si\u0119 El\u017cbiet\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Mnie nurtuje jednak my\u015bl \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 Adelka \u2013 dlaczego, u licha, wsadzili te szcz\u0119ki w krzaki przy drodze.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c to nie droga, tylko taki le\u015bny dukt. Z rzadka kto\u015b tu si\u0119 zjawia, chyba le\u015bnicy \u2013 zacz\u0119\u0142a Krysia.<\/p>\n<p>&#8211; No w\u0142a\u015bnie. Trzeba by\u0107 idiot\u0105, \u017ceby im pod samym nosem pa\u015bci zak\u0142ada\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; A nie wiesz Adelciu, \u017ce najciemniej pod latarni\u0105? \u2013 skwitowa\u0142a Krysia.<\/p>\n<p>11.05.2015<\/p>\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=kobietawbarwachjesieni\">kobietawbarwachjesieni<\/a> <time title=\"2018\/05\/11 16:31:33\" datetime=\"11.05.2018\">10 miesi\u0119cy temu<\/time>Bardzo ciekawie rozwija si\u0119 akcja. Jestem ciekawa, co b\u0119dzie dalej. \u015aciskam Ci\u0119 mocno.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/05\/11 19:45:00\" datetime=\"11.05.2018\">10 miesi\u0119cy temu<\/time>Marysiu:-) Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce Ci si\u0119 dobrze czyta:) Taka to dla mnie przyjemno\u015b\u0107, \u017ce s\u0142\u00f3w brak:) Baaardzo serdecznie Ci\u0119 przytulam:)))<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=940\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=940\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>El\u017cbieta pozosta\u0142a na \u0142aweczce. Zidentyfikowa\u0142a w sobie jakie\u015b dziwne uczucia, kt\u00f3rych dotychczas nie by\u0142o. No dobrze, mo\u017ce by\u0142y lecz ich nie dopuszcza\u0142a do g\u0142osu. Przez lata. Jak si\u0119 tylko jakie\u015b wychyli\u0142o \u2013 to w \u0142eb. A teraz \u2013 czy na &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=940\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-940","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/940","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=940"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/940\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":941,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/940\/revisions\/941"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=940"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=940"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=940"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}