{"id":90,"date":"2019-02-25T18:05:05","date_gmt":"2019-02-25T17:05:05","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=90"},"modified":"2019-02-25T18:05:05","modified_gmt":"2019-02-25T17:05:05","slug":"opowiesc-marianny-8","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=90","title":{"rendered":"&#8222;Opowie\u015b\u0107 Marianny&#8221; 8"},"content":{"rendered":"<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Nast\u0119pnego dnia po po\u0142udniu Alfa okropnie ujada\u0142a na balkonie. Zawsze z\u0142o\u015bci\u0142a si\u0119, gdy jaki\u015b obcy pies wskoczy\u0142 do jej ogr\u00f3dka i w ten spos\u00f3b dawa\u0142a wyraz swojemu niezadowoleniu. Wyjrza\u0142am i zobaczy\u0142am Ga\u0142gana machaj\u0105cego zawzi\u0119cie ogonem. Herberta nigdzie nie by\u0142o wida\u0107.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Sk\u0105d si\u0119 tu wzi\u0105\u0142e\u015b? Gdzie zgubi\u0142e\u015b pana? &#8211; spyta\u0142am zag\u0142uszana przez Alf\u0119.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Pana nie ma \u2013 krzykn\u0119\u0142a Majka ze swego balkonu. &#8211; Poczekaj, przyjd\u0119 do ciebie.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Przysz\u0142a za chwil\u0119 i opowiada\u0142a.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; P\u00f3\u017anym wieczorem otrzyma\u0142 wiadomo\u015b\u0107, \u017ce musi wyjecha\u0107 wcze\u015bnie rano. Mieli na niego czeka\u0107 z biletem na lotnisku. W nocy mnie obudzi\u0142 przyprowadzaj\u0105c Ga\u0142gana. Tak si\u0119 sumitowa\u0142, tak przeprasza\u0142, a\u017c si\u0119 ze\u017ali\u0142am i objecha\u0142am porz\u0105dnie. M\u00f3wi\u0119: twoja wina? Nie twoja wi\u0119c nie zrz\u0119d\u017a. Fruwaj st\u0105d i daj mi spa\u0107. Kaza\u0142 ci\u0119 serdecznie przeprosi\u0107, nie wiem za co, i powiedzie\u0107, \u017ce podtrzymuje swoj\u0105 propozycj\u0119, ale realizacja po powrocie. Wy co\u015b knujecie \u2013 spojrza\u0142a na mnie badawczo.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Nie. Po prostu mia\u0142 mi pokaza\u0107 swoj\u0105 d\u017cungl\u0119 w mieszkaniu.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Aha, to mo\u017cesz tam ze mn\u0105 i\u015b\u0107 kiedy p\u00f3jd\u0119 podla\u0107 kwiatki. Nawet dobrze by by\u0142o, bo gdybym nie mog\u0142a z jakich\u015b powod\u00f3w, ty p\u00f3jdziesz.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Co\u015b ty, do cudzego domu?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; G\u0142upia jeste\u015b i tyle. Wiem, \u017ce Herbert ma do ciebie zaufanie. Nie musisz wiedzie\u0107 sk\u0105d wiem. Wiem i ju\u017c. On byle kogo do siebie nie zaprasza, a ciebie zaprosi\u0142. Zreszt\u0105, co tam b\u0119d\u0119 owija\u0107 w bawe\u0142n\u0119, rozmawiali\u015bmy o tobie nie jeden raz.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; No wiesz! Kto ci pozwoli\u0142? Nie \u017cycz\u0119 sobie, \u017ceby ktokolwiek rozmawia\u0142 na m\u00f3j temat \u2013 oburzy\u0142am si\u0119.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; A nie \u017cycz sobie dalej. Nic ci do tego z kim rozmawiam we w\u0142asnym domu. M\u00f3wi\u0119 co chc\u0119, jak chc\u0119 i o kim chc\u0119, rozumiesz? &#8211; \u015bmia\u0142a si\u0119 Majka patrz\u0105c na moj\u0105 min\u0119. &#8211; Chcia\u0142aby\u015b pos\u0142ucha\u0107 co o tobie m\u00f3wi\u0142? Ale skoro jeste\u015b ma\u0142pa, nie, przepraszam, zapomnia\u0142am, \u017ce ty jeste\u015b koszmarna j\u0119dza, to ci nic nie powiem. Mo\u017cesz si\u0119 w\u015bcieka\u0107, a i tak nie powiem.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Herbert co kilka dni dzwoni\u0142 do Majki pytaj\u0105c o Ga\u0142gana, o kwiatki te\u017c. Zdarzy\u0142o si\u0119 to r\u00f3wnie\u017c kiedy\u015b w mojej obecno\u015bci i mog\u0142am zamieni\u0107 z nim kilka s\u0142\u00f3w. Zupe\u0142nie nie wiem co si\u0119 ze mn\u0105 dzia\u0142o, bo na d\u017awi\u0119k telefonu robi\u0142o mi si\u0119 s\u0142abo, serce zaczyna\u0142o wali\u0107 oszala\u0142ym rytmem, mroczki lata\u0142y przed oczami a w g\u0142owie mia\u0142am pustk\u0119.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Pewnego dnia Majka posz\u0142a do sklepu, mnie w tym czasie kaza\u0142a warowa\u0107 przy aparacie. Zadzwoni\u0142. Us\u0142ysza\u0142am g\u0142os Herberta tak wyra\u017anie jakby sta\u0142 obok.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Marianna? &#8211; wcale nie wydawa\u0142 si\u0119 by\u0107 zdziwiony. &#8211; By\u0142em pewien, \u017ce ci\u0119 dzi\u015b us\u0142ysz\u0119. \u015ani\u0142a\u015b mi si\u0119. Wiesz co? Mo\u017ce m\u0119\u017cczyzna nie powinien si\u0119 przyznawa\u0107 do czego\u015b takiego, ale na ucho ci powiem, \u017ce si\u0119 za tob\u0105 st\u0119skni\u0142em.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Bo\u017ce, czy ja to sobie wyobrazi\u0142am? Czy on to naprawd\u0119 powiedzia\u0142?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Marianna, jeste\u015b tam, s\u0142yszysz?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; S\u0142ysz\u0119.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Czemu nic nie m\u00f3wisz?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Bo mnie zwyczajnie zatka\u0142o. Ga\u0142gan te\u017c za tob\u0105 t\u0119skni.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; A ty?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Co ja?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; No a ty&#8230;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Troszeczk\u0119&#8230;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">W s\u0142uchawce odezwa\u0142 si\u0119 sygna\u0142 oznaczaj\u0105cy przerwane po\u0142\u0105czenie. Troszeczk\u0119? Gdyby\u015b ty wiedzia\u0142 jak ja za tob\u0105 t\u0119skni\u0119! Dniem i noc\u0105 czuj\u0119 ci\u0119 i widz\u0119 obok siebie. \u017byj\u0119 dla ciebie, przez ciebie i dzi\u0119ki tobie. Zwariowa\u0142am kompletnie. Op\u0119ta\u0142o mnie to uczucie sama nie wiem kiedy. Kocham cie do ob\u0142\u0119du, do szale\u0144stwa, nie mog\u0142abym ju\u017c bez ciebie \u017cy\u0107. U\u015bwiadomi\u0142am sobie po twoim wyje\u017adzie, \u017ce b\u0119d\u0119 na ciebie czeka\u0107 sto, nawet tysi\u0105c lat. Zawsze. Nie spojrz\u0119 na nikogo wi\u0119cej, nikt mnie nie obchodzi. Jeste\u015b jeden jedyny w ca\u0142ym wszech\u015bwiecie! Ale przecie\u017c tego wszystkiego ci nie powiem. Mo\u017ce kiedy\u015b, na pewno nie teraz przez telefon. O Bo\u017ce, czy ja naprawd\u0119 straci\u0142am rozum?!<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Dzieciaki baraszkowa\u0142y na podw\u00f3rku z Ab\u0105, Alf\u0105, Ga\u0142ganem i Kuleczk\u0105. Tej ostatniej pozwoli\u0142am wychodzi\u0107 odk\u0105d stwierdzi\u0142am, \u017ce o ile w domu nic sobie z Alfy nie robi, o tyle w ogr\u00f3dku nie opuszcza jej na krok i tylko przy niej czuje si\u0119 bezpieczna. Z Ga\u0142ganem, kt\u00f3ry mieszkaj\u0105c u Majki, sta\u0142 si\u0119 i naszym domownikiem, tak\u017ce si\u0119 zaprzyja\u017ani\u0142a. Przed Ab\u0105 jednak czu\u0142a respekt i chowa\u0142a si\u0119 za Alf\u0105 lub wskakiwa\u0142a na balkon i stamt\u0105d obserwowa\u0142a co si\u0119 dzieje. Do domu ucieka\u0142a przezornie, gdy do Majki zwala\u0142a si\u0119 ca\u0142a \u201emafia\u201d, czyli Dorota z Az\u0105 i ch\u0142opakami oraz Teresa z Maksem, przecudnym skrzy\u017cowaniem owczarka niemieckiego z dogiem oraz swoimi synami, czyli Ma\u0107kiem i Kub\u0105. Aza nie znosi\u0142a kot\u00f3w i Dorota nie mog\u0142a z niej tego wykorzeni\u0107. Kuleczka instynktownie wyczuwa\u0142a niebezpiecze\u0144stwo, chowa\u0142a si\u0119 do szafki w regale i wy\u0142azi\u0142a dopiero wtedy, gdy go\u015bcie opu\u015bcili mieszkanie. \u201eMafia\u201d &#8211; b\u0119d\u0105c u Majki \u2013 wpada\u0142a i do mnie, szczeg\u00f3lnie Dorota, z kt\u00f3r\u0105 \u0142\u0105czy\u0142o nas wielu wsp\u00f3lnych znajomych.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">\u201eMafia\u201d co\u015b wymy\u015bla\u0142a, uzgadnia\u0142a, kombinowa\u0142a. Nie wiem co, bo ca\u0142y czas chodzi\u0142am z g\u0142ow\u0105 w chmurach, odurzona \u015bwie\u017co odkrytym uczuciem. Zdawa\u0142am sobie spraw\u0119, \u017ce pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej b\u0119d\u0119 zmuszona powr\u00f3ci\u0107 do rzeczywisto\u015bci, lecz odsuwa\u0142am to w bli\u017cej nieokre\u015blon\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">W pracy tymczasem sytuacja zacz\u0119\u0142a si\u0119 komplikowa\u0107. G\u0142\u00f3wnego szefa nie by\u0142o, wyjecha\u0142 s\u0142u\u017cbowo do Francji. Podobno by\u0142 informowany o problemach firmy, ale my\u015bl\u0119, \u017ce \u2013 tak jak wielu innych przed nim &#8211; ma\u0142o go to obchodzi\u0142o. Na pewno wspaniale sp\u0119dza\u0142 czas i nie troszczy\u0142 si\u0119 o reszt\u0119<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">-Marianno, on nam nie pozwoli zrobi\u0107 krzywdy \u2013 uspokaja\u0142a Ma\u0142gosia. &#8211; Jest wspania\u0142y, niepodobny do swoich poprzednik\u00f3w. Z twojej pracy naprawd\u0119 jest zadowolony. Powiedzia\u0142, \u017ce to jak w dowcipie o czterech pancernych: gdyby\u015bmy mieli drugi taki czo\u0142g jak Rudy, to by\u015bmy sobie sami t\u0119 wojn\u0119 wygrali.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; No tak, \u0142adnie, jeszcze mnie do czo\u0142gu b\u0119dzie por\u00f3wnywa\u0142! Mo\u017ce do kolubryny! &#8211; by\u0142am bojowo nastawiona, poniewa\u017c nastroje wi\u0119kszo\u015bci przyjaci\u00f3\u0142 by\u0142y minorowe.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Nie widzia\u0142a\u015b dot\u0105d u nas na stanowisku szefa kogo\u015b takiego jak on, wi\u0119c nie gadaj \u2013 broni\u0142a Ma\u0142gosia zwierzchnika. &#8211; Powiedzia\u0142, \u017ce nie da zrobi\u0107 krzywdy warto\u015bciowym ludziom i ja mu wierz\u0119.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Srali muszki b\u0119dzie wiosna \u2013 bardzo brzydko odpowiedzia\u0142am kole\u017cance, kt\u00f3re wymownie popuka\u0142a si\u0119 palcem w czo\u0142o.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Zachowujesz si\u0119 jak typowa stara panna \u2013 podsumowa\u0142a i uwolni\u0142a mnie od swego towarzystwa.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Wiele os\u00f3b odchodzi\u0142o, czuj\u0105c zagro\u017cenie szukali innej pracy.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Szczury uciekaj\u0105 \u2013 stwierdzi\u0142 Pawe\u0142ek. &#8211; Ja si\u0119 st\u0105d nie rusz\u0119. Jestem tu od tylu lat, \u017ce mnie spychaczem ani d\u017awigiem st\u0105d nie rusz\u0105. Ja ju\u017c mam tysi\u0105c pomys\u0142\u00f3w, tylko czekam z nimi na szefa. A szczury niech uciekaj\u0105, b\u0119dzie nam l\u017cej.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">6.04.2017<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=90\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=90\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nast\u0119pnego dnia po po\u0142udniu Alfa okropnie ujada\u0142a na balkonie. Zawsze z\u0142o\u015bci\u0142a si\u0119, gdy jaki\u015b obcy pies wskoczy\u0142 do jej ogr\u00f3dka i w ten spos\u00f3b dawa\u0142a wyraz swojemu niezadowoleniu. Wyjrza\u0142am i zobaczy\u0142am Ga\u0142gana machaj\u0105cego zawzi\u0119cie ogonem. Herberta nigdzie nie by\u0142o wida\u0107. &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=90\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6,10],"tags":[],"class_list":["post-90","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-opowiesc-marianny","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/90","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=90"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/90\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":91,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/90\/revisions\/91"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=90"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=90"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=90"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}