{"id":86,"date":"2019-02-25T17:52:13","date_gmt":"2019-02-25T16:52:13","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=86"},"modified":"2019-02-25T17:52:13","modified_gmt":"2019-02-25T16:52:13","slug":"opowiesc-marianny-7","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=86","title":{"rendered":"&#8222;Opowie\u015b\u0107 Marianny&#8221; 7"},"content":{"rendered":"<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Podczas kt\u00f3rego\u015b ze spacer\u00f3w Herbert oznajmi\u0142, \u017ce musi wyjecha\u0107 na pewien czas, ale jeszcze nigdy do tej pory nie wyje\u017cd\u017ca\u0142 z niech\u0119ci\u0105. Zawsze ch\u0119tnie podr\u00f3\u017cowa\u0142, lubi\u0142 gdy si\u0119 co\u015b dzia\u0142o, nie znosi\u0142 monotonii. Ale teraz \u017cal mu przemi\u0142ych, wieczornych gaw\u0119d i spacer\u00f3w. Serce jako\u015b tak szybko zacz\u0119\u0142o mi bi\u0107\u2026 pewnie ze zm\u0119czenia\u2026 c\u00f3\u017c, staro\u015b\u0107 nie rado\u015b\u0107&#8230;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce zetkn\u0105\u0142em si\u0119 z takimi lud\u017ami jak wy \u2013 powiedzia\u0142.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; To znaczy kto?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Ty, Bo\u017cenka, Dorota, o Majce i Teresie nie wspomn\u0119, bo znam je od dawna. Jak pewnie zauwa\u017cy\u0142a\u015b, wymieni\u0142em tylko damsk\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 tej zwariowanej mafii.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Jak zwykle \u2013 nie pyta\u0142am gdzie jedzie, na jak d\u0142ugo, w jakich okoliczno\u015bciach pozna\u0142 Dorot\u0119. C\u00f3\u017c mnie to mo\u017ce obchodzi\u0107? Je\u015bli b\u0119dzie chcia\u0142, sam powie. Nie przysz\u0142o mi do g\u0142owy, \u017ce mo\u017ce chcia\u0142, abym zacz\u0119\u0142a pyta\u0107 o cokolwiek. Wiedzia\u0142am tylko jedno: gdy tak sta\u0142 i patrzy\u0142 na mnie tymi swoimi zmru\u017conymi szarymi \u015blepiami, nie widzia\u0142am poza nim ca\u0142ego \u015bwiata.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Co zrobisz z Ga\u0142ganem na czas nieobecno\u015bci? &#8211; to by\u0142o jedyne pytanie, kt\u00f3re zada\u0142am.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Mia\u0142em go zawie\u017a\u0107 do ciotki, ale Majka wyt\u0142umaczy\u0142a mi niew\u0142a\u015bciwo\u015b\u0107 takiej decyzji. Ciocia ju\u017c nie jest najm\u0142odsza. Ga\u0142gan, cho\u0107 j\u0105 zna i lubi, mo\u017ce jej nie s\u0142ucha\u0107, albo szarpn\u0105\u0107, przewr\u00f3ci\u0107 i niechc\u0105cy zrobi\u0107 krzywd\u0119. Zostanie wi\u0119c u Majki. Zostawi\u0119 jej te\u017c klucze, \u017ceby zajrza\u0142a do domu i podla\u0142a kwiatki.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Masz w domu kwiatki? &#8211; zdziwi\u0142am si\u0119.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Mam. Ca\u0142\u0105 d\u017cungl\u0119. Wiesz co? &#8211; zawaha\u0142 si\u0119. &#8211; Mo\u017ce by\u015b wesz\u0142a do mnie i zobaczy\u0142a? Znamy si\u0119 ju\u017c tyle czasu, \u017ce chyba nie ma w tym nic niestosownego. Co ty na to?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Z przyjemno\u015bci\u0105. Mo\u017ce masz co\u015b, czego ja nie mam i ukradn\u0119 ci zaszczepk\u0119? &#8211; u\u015bmiechn\u0119\u0142am si\u0119 uszcz\u0119\u015bliwiona.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Niestety, nie by\u0142o mi dane skorzysta\u0107 z n\u0119c\u0105cej propozycji, bo odnalaz\u0142y nas Honda z Bo\u017cenk\u0105. Ta ostatnia z informacj\u0105, \u017ce Jacu\u015b skaleczy\u0142 si\u0119 i ryczy, nie pozwoli\u0142 si\u0119 dotkn\u0105\u0107 i wo\u0142a mam\u0119.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Poczekam pod klatk\u0105, a ty sprawd\u017a czy nie trzeba przypadkiem jecha\u0107 na pogotowie to ci\u0119 zawioz\u0119 \u2013 powiedzia\u0142 Herbert.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Na szcz\u0119\u015bcie ranka nie by\u0142a gro\u017ana, przemy\u0142am, zaklei\u0142am plastrem. Oby\u0142o si\u0119 bez pogotowia. Pe\u0142na wyrzut\u00f3w sumienia, \u017ce zaniedbuj\u0119 dzieci, utuli\u0142am Szkraby i u\u015bpi\u0142am. Gdy usn\u0119\u0142y, rozkoszne, cieplutkie i cichutkie, usiad\u0142am na pod\u0142odze mi\u0119dzy tapczanami i pogr\u0105\u017cy\u0142am si\u0119 w rozmy\u015blaniach nas w\u0142asnym losem.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">By\u0142o mi w tej chwili cudownie. Mia\u0142am dom, dzieci, ulubion\u0105 prac\u0119, mia\u0142am wieczorne spacery z psem. Herbert zaprosi\u0142 mnie do domu! To znaczy, \u017ce uwa\u017ca mnie za osob\u0119 na tyle blisk\u0105, i\u017c chcia\u0142 mi pokaza\u0107 swoje refugium, swoje schronienie. T\u0142umaczy\u0142am sobie: c\u00f3\u017c z tego, na pewno go\u015bci u siebie t\u0142umy ludzi i nie masz, Marianno, \u017cadnego powodu do rado\u015bci. A jednak by\u0142am t\u0105 rado\u015bci\u0105 przepojona, wype\u0142niona wewn\u0119trznie. Zdawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce nie ma dla mnie rzeczy niemo\u017cliwych, \u017ce potrafi\u0119 \u015bwiat przewr\u00f3ci\u0107 do g\u00f3ry nogami.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">3.04.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=86\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=86\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Podczas kt\u00f3rego\u015b ze spacer\u00f3w Herbert oznajmi\u0142, \u017ce musi wyjecha\u0107 na pewien czas, ale jeszcze nigdy do tej pory nie wyje\u017cd\u017ca\u0142 z niech\u0119ci\u0105. Zawsze ch\u0119tnie podr\u00f3\u017cowa\u0142, lubi\u0142 gdy si\u0119 co\u015b dzia\u0142o, nie znosi\u0142 monotonii. Ale teraz \u017cal mu przemi\u0142ych, wieczornych gaw\u0119d &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=86\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6,10],"tags":[],"class_list":["post-86","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-opowiesc-marianny","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/86","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=86"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/86\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":87,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/86\/revisions\/87"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=86"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=86"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=86"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}