{"id":847,"date":"2019-02-28T18:14:13","date_gmt":"2019-02-28T17:14:13","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=847"},"modified":"2019-02-28T18:14:13","modified_gmt":"2019-02-28T17:14:13","slug":"pasma-zycia-29","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=847","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 29"},"content":{"rendered":"<p>Kasia w \u015brodku nocy zerwa\u0142a si\u0119 na d\u017awi\u0119k swojej kom\u00f3rki oznajmiaj\u0105cej o odebranym esemesie. Nieprzytomna, usi\u0142owa\u0142a j\u0105 wy\u0142\u0105czy\u0107, \u017ceby Era zn\u00f3w nie obudzi\u0142a Miko\u0142aja. Operator mia\u0142 dziwny zwyczaj przysy\u0142ania o nieludzkich porach esems\u00f3w z r\u00f3\u017cnymi \u00a0informacjami. Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 sprawdzi\u0107 czy m\u0105\u017c \u015bpi, a jego nie ma! Chwila paniki i \u2026 b\u0142ysk zrozumienia. Przecie\u017c ona jest na Ursynowie, a sms przys\u0142a\u0142 Kamil, \u017ce wr\u00f3ci rano, bo jest na koncercie.<\/p>\n<p>Promienie s\u0142o\u0144ca obudzi\u0142y Kasi\u0119 na dobre kilka minut po sz\u00f3stej. Otworzy\u0142a oczy zupe\u0142nie przytomna. Poczu\u0142a przyjemn\u0105 mi\u0119kko\u015b\u0107 Kicinego futerka poniewa\u017c pe\u0142na szcz\u0119\u015bcia Kicia spa\u0142a przytulona do paninego policzka. D\u017cemik pochrapywa\u0142 tu\u017c obok wersalki. W nocy kilkakrotnie sprawdza\u0142 czy pani na pewno jest, czy gdzie\u015b nie znikn\u0119\u0142a. T\u0119skni\u0142 bardzo i czeka\u0142 chwili, gdy zn\u00f3w wyczuje j\u0105 stoj\u0105c\u0105 za drzwiami na korytarzu. Nieruchomia\u0142 wtedy, sta\u0142 patrz\u0105c i w\u0119sz\u0105c z niedowierzaniem, i dopiero kiedy upewnia\u0142 si\u0119, \u017ce to naprawd\u0119 jego pani, rozpoczyna\u0142 szale\u0144czy taniec rado\u015bci.<\/p>\n<p>Kasia nie rusza\u0142a si\u0119, \u017ceby nie wyrwa\u0107 D\u017cemusia ze snu. Niech sobie bidulek po\u015bpi ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce jestem przy nim, pomy\u015bla\u0142a si\u0119gaj\u0105c r\u0119k\u0105 do czarnego futerka. Z rozkosz\u0105 wtuli\u0142a policzek we w\u0142asn\u0105 poduszk\u0119 we w\u0142asnym domu. To by\u0142 problem, jej problem, kt\u00f3rego wcze\u015bniej nie wzi\u0119\u0142a pod uwag\u0119. T\u0119skni\u0142a za domem. Potwornie, okropnie, strasznie, beznadziejnie. Przez pierwsze tygodnie p\u0142aka\u0142a z t\u0119sknoty. Znienawidzi\u0142a wszystkie dzielnice Warszawy, kt\u00f3re nie by\u0142y Ursynowem. Najpierw pomy\u015bla\u0142a, \u017ce zwariuje, nie wytrzyma. Nie wytrzyma z dala od domu i nie wytrzyma z dala od Miko\u0142aja. Sytuacja bez wyj\u015bcia. Rycza\u0142a jak b\u00f3br zamykaj\u0105c si\u0119 w male\u0144kiej \u0142azience m\u0119\u017ca. Mieli w planie kupno wi\u0119kszego mieszkania i Kasia wiedzia\u0142a, \u017ce musi by\u0107 na Ursynowie. Ze wzgl\u0119du na astronomiczne ceny mog\u0142oby mie\u0107 metra\u017c tylko niewiele r\u00f3\u017cni\u0105cy si\u0119 od obecnego Miko\u0142ajowego. Trudno. Za to b\u0119dzie u siebie, ko\u0142o domu. Mo\u017ce komu\u015b wydawa\u0107 si\u0119 to nienormalne lecz na uczucia nie ma rady. Ona, Katarzyna, nie potrafi \u017cy\u0107 gdzie indziej, w ka\u017cdym innym miejscu b\u0119dzie nieszcz\u0119\u015bliwa. Nie mog\u0142y w tej materii pom\u00f3c niczyje rozs\u0105dne, logiczne wywody. Na razie musia\u0142o pozosta\u0107 jak jest dop\u00f3ki nie znajd\u0105 tego, co ma by\u0107 na zawsze. Nie umia\u0142a my\u015ble\u0107: u nas. My\u015bla\u0142a: u mnie, u Miko\u0142aja. Dopiero przysz\u0142o\u015b\u0107 mia\u0142a przynie\u015b\u0107: u nas. Wtedy, kiedy b\u0119dzie prawdziwy dom, prawdziwe \u017cycie, blisko ch\u0142opc\u00f3w i przyjaci\u00f3\u0142ek, na swoim terenie \u0142owieckim \u2013 jak to okre\u015bla\u0142a \u2013 rozci\u0105gaj\u0105cym si\u0119 od ulicy Indhiry Gandhi\u00a0 do linii Lasu Kabackiego. Teraz uczy\u0142a si\u0119\u00a0 nowego \u017cycia, \u017cycia z drug\u0105 osob\u0105 obok siebie. Blisk\u0105, kochan\u0105 ale doros\u0142\u0105, maj\u0105c\u0105 swoje do\u015bwiadczenia i przyzwyczajenia. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c by\u0142o to \u2013 chwilami \u2013 trudne.<\/p>\n<p>S\u0142o\u0144ce zaprasza\u0142o do opuszczenia \u0142\u00f3\u017cka i wyj\u015bcia na zewn\u0105trz. Kasia z mi\u0142o\u015bci\u0105 rozgl\u0105da\u0142a si\u0119 po swoim ukochanym pokoju, kt\u00f3ry urz\u0105dza\u0142a pod w\u0142asnym k\u0105tem my\u015bl\u0105c, \u017ce dzieci kiedy\u015b dom opuszcz\u0105 i ona w nim zostanie sama. A tu los jej sp\u0142ata\u0142 niespodziewanego figla. A mo\u017ce to nie figiel ale nagroda za lata gehenny przy boku Jerzego, za m\u0119ki prze\u017cywane samotnie na wywiad\u00f3wkach w szkole najpierw u \u0141ukasza, potem u Kamila.? Oj, dali jej popali\u0107, dali. Cud, \u017ce nie oszala\u0142a. W\u0142a\u015bnie, nie oszala\u0142a, \u017ceby le\u017ce\u0107 w \u0142\u00f3\u017cku i marnowa\u0107 czas, szkoda \u017cycia. Trzeba wykorzysta\u0107 \u0142adn\u0105 pogod\u0119 i przelecie\u0107 si\u0119 z D\u017cemusiem do Hita piechot\u0105, sprawdzi\u0107 co si\u0119 zmieni\u0142o w podczas zimy.<\/p>\n<p>Wsta\u0142a, D\u017cemik wodzi\u0142 za ni\u0105 oczami zaniepokojony czy pani nie zniknie.<\/p>\n<p>&#8211; Zaraz p\u00f3jdziemy na d\u0142ugi spacer, m\u00f3j ty skarbie kochany \u2013 uspakaja\u0142a ulubie\u0144ca. \u2013 Naprawd\u0119 zaraz p\u00f3jdziemy na spacer.<\/p>\n<p>Zrozumia\u0142, oczywi\u015bcie, jak na m\u0105drego psa przysta\u0142o. Kasia szybko wskoczy\u0142a pod prysznic stawiaj\u0105c uprzednio czajnik z wod\u0105 na ma\u0142ym gazie. Po kilkunastu minutach z kubkiem pachn\u0105cej kawy w r\u0119ce sta\u0142a patrz\u0105c przez okno na miejsce budowy osiedla Pod Brzozami na KEN-ie, rozpocz\u0119tej niedawno i szybko zmieniaj\u0105cej wygl\u0105d alei. Pomy\u015bla\u0142a, \u017ce tutaj ch\u0119tnie by zamieszka\u0142a, nie przeszkadza\u0142by jej ruch na jezdni. Mo\u017cna si\u0119 jedynie obawia\u0107 trasy szybkiego ruchu, kt\u00f3r\u0105 strasz\u0105 od trzydziestu lat, a kt\u00f3ra ma przebiega\u0107 przez teren gie\u0142dy Na Do\u0142ku. D\u017cemik usiad\u0142 u st\u00f3p pani i wydawa\u0142 rozmaite d\u017awi\u0119ki \u2013 a mia\u0142 ich niema\u0142y repertuar \u2013 ponaglaj\u0105c i przypominaj\u0105c o swojej obecno\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c idziemy. Widzisz, ubieram si\u0119 \u2013 t\u0142umaczy\u0142a Kasia. \u2013 Popatrz, mam buty na nogach. Klucze, gdzie s\u0105 klucze? O, ju\u017c s\u0105. Widzisz? Jeszcze smycz, chod\u017a.<\/p>\n<p>D\u017cemu\u015b ta\u0144czy\u0142 z rado\u015bci pod drzwiami.<\/p>\n<p>&#8211; Cicho b\u0105d\u017a, nie bud\u017a Kamila, niech sobie po\u015bpi, przecie\u017c dopiero wr\u00f3ci\u0142 \u2013 ucisza\u0142a kud\u0142atego pupilka<\/p>\n<p>Cieszy\u0142a si\u0119, \u017ce \u015bnieg wreszcie stopnia\u0142, zrobi\u0142o si\u0119 ciep\u0142o i mog\u0142a i\u015b\u0107 daleko, a\u017c pod las. Bardzo jej brakowa\u0142o spacer\u00f3w. W og\u00f3le brakowa\u0142o jej teraz ruchu. Przedtem robi\u0142a oko\u0142o dziesi\u0119ciu kilometr\u00f3w z D\u017cemikiem, nie jada\u0142a obiadu sk\u0142adaj\u0105cego si\u0119 z dw\u00f3ch da\u0144. C\u00f3\u017c, zmiana trybu \u017cycia nie mog\u0142a pozosta\u0107 bez nast\u0119pstw. Do Miko\u0142ajowego mieszkania wje\u017cd\u017ca\u0142a wind\u0105, m\u0105\u017c zawozi\u0142 j\u0105 do pracy samochodem, na dodatek musia\u0142a je\u015b\u0107 obiad i jeszcze kanapki w pracy, kt\u00f3re troskliwy Miko\u0142aj robi\u0142 jej co rano. Stwierdzi\u0142a, \u017ce waga cia\u0142a zwi\u0119kszy\u0142a si\u0119 niepokoj\u0105co i postanowi\u0142a po\u0142o\u017cy\u0107 temu kres. Koniec, nie mo\u017ce pozwoli\u0107 sobie na to, by sta\u0107 si\u0119 paskudn\u0105, grub\u0105 star\u0105 bab\u0105! I do tego zrz\u0119dz\u0105c\u0105. Za nic na \u015bwiecie! Miko\u0142aj co prawda nie zauwa\u017cy\u0142, \u017ceby zrz\u0119dzi\u0142a, jej si\u0119 natomiast zdawa\u0142o, \u017ce narzeka bezustannie, a Miko\u0142ajowi jest przykro z tego powodu. A by\u0142a to tylko t\u0119sknota za domem i za Ursynowem. Tak min\u0119\u0142y trzy miesi\u0105ce od \u015blubu. Poma\u0142u zacz\u0119\u0142a przyzwyczaja\u0107 si\u0119 do nowej sytuacji, pouk\u0142ada\u0142a sobie tygodniowe czynno\u015bci i rzeczy w szafie. Postanowi\u0142a czas wykorzystywa\u0107 do maksimum, nie marnowa\u0107 ani chwili tak, \u017ceby i na Ursynowie i u Miko\u0142aja w mieszkanku wszystko by\u0142o dopilnowane, zorganizowane, posprz\u0105tane, \u017ceby wiedzia\u0142a co i gdzie si\u0119 znajduje. Niezupe\u0142nie udawa\u0142o si\u0119 dotrzyma\u0107 postanowie\u0144. Nieraz myli\u0142o jej si\u0119, kt\u00f3re ciuchy gdzie przewioz\u0142a, na przyk\u0142ad szuka\u0142a d\u017cins\u00f3w na Ursynowie, \u017ceby je ubra\u0107 a one ju\u017c by\u0142y na Siekierkach i tak z wieloma rzeczami. Traci\u0142a cierpliwo\u015b\u0107 coraz bardziej, do tego irytowa\u0142a j\u0105 ciasnota i kompletny brak przestrzeni. U\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce tak b\u0119dzie dop\u00f3ki nie znajdzie odpowiedniego mieszkania. Zacz\u0119\u0142a przegl\u0105da\u0107 wszystkie mo\u017cliwe oferty sprzeda\u017cy lokali na internetowych stronach biur nieruchomo\u015bci,\u00a0 zar\u00f3wno z rynku pierwotnego jak i wt\u00f3rnego. Pomy\u015bla\u0142a, \u017ce ludzie kompletnie powariowali \u017c\u0105daj\u0105c za stare mieszkania w blokach z wielkiej p\u0142yty takiej samej ceny jak za nowe, budowane z ceg\u0142y. C\u00f3\u017c, ceny tak czy owak by\u0142y horrendalne, nie na mo\u017cliwo\u015bci zwyk\u0142ych ludzi. Musia\u0142a pogodzi\u0107 si\u0119 z faktem, \u017ce szybko swojej sytuacji mieszkaniowej nie zmieni. Szuka\u0142a jednak bezustannie maj\u0105c \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce dopiero w nowym miejscu zacznie normalnie funkcjonowa\u0107. W ko\u0144cu zdarzaj\u0105 si\u0119 cuda na \u015bwiecie, dlaczego nie mia\u0142by si\u0119 jej zdarzy\u0107? Gdyby tak wygrana w lotka\u2026 Pomarzy\u0107 dobra rzecz, problem rozwi\u0105za\u0142by si\u0119 natychmiast. By\u0142 czas, \u017ce marzy\u0142a o w\u0142asnym domku z ogr\u00f3dkiem, nawet trafi\u0142a na idealny projekt, sprawdza\u0142a ceny dzia\u0142ek\u2026i r\u00f3wnie dobrze mog\u0142aby chcie\u0107 dzia\u0142ki na ksi\u0119\u017cycu. A gdyby nawet si\u0119 uda\u0142o naby\u0107 kawa\u0142ek ziemi, musia\u0142aby mieszka\u0107 w sza\u0142asie z ga\u0142\u0119zi albo siedzie\u0107 w kucki pod parasolem\u2026<\/p>\n<p>Id\u0105c z D\u017cemusiem nie mog\u0142a sobie pozwoli\u0107 na d\u0142u\u017csze, absorbuj\u0105ce uwag\u0119 rozwa\u017cania. Musia\u0142a mie\u0107 oczy szeroko otwarte, \u017ceby D\u017cemik kogo\u015b nie skubn\u0105\u0142 albo sam nie zosta\u0142 zaatakowany. Rozejrza\u0142a si\u0119 wi\u0119c gdzie bezmy\u015blnie dosz\u0142a i zauwa\u017cy\u0142a rzecz ciekaw\u0105. Ot\u00f3\u017c przy Nowoursynowskiej by\u0142a budowa rozpocz\u0119ta dawno, dawno temu lecz sprawiaj\u0105ca wra\u017cenie martwej, bo nic si\u0119 tam nie dzia\u0142o. Do tej pory. Teraz spostrzeg\u0142a jaki\u015b ruch. Wyra\u017anie komu\u015b zacz\u0119\u0142o zale\u017ce\u0107 na doko\u0144czeniu inwestycji. Przyjrza\u0142a si\u0119 uwa\u017cnie budynkom. Wyobra\u017ania podsun\u0119\u0142a jej obraz ma\u0142ego mieszkania z oknem sypialni wychodz\u0105cym na cich\u0105, ma\u0142\u0105 uliczk\u0119 od strony Wilanowa, na konie galopuj\u0105ce za ogrodzeniem, bo tam w\u0142a\u015bnie by\u0142y stajnie. Tu mog\u0142aby zamieszka\u0107 na zawsze.<\/p>\n<p>Miko\u0142aj realistycznie podchodz\u0105cy do \u017cycia nie by\u0142 przyzwyczajony do funkcjonowania w stanie euforii, a w takim znalaz\u0142a si\u0119 Kasia. Pr\u00f3bowa\u0142 jej wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce niestety, \u015brodk\u00f3w na mieszkanie nie da si\u0119 zgromadzi\u0107 natychmiast i pewnie w og\u00f3le, bo ceny\u2026 Nie przyjmowa\u0142a do wiadomo\u015bci niczego, co by\u0142oby sprzeczne z jej marzeniem. Zarazi\u0142a wreszcie m\u0119\u017ca entuzjazmem do tego stopnia, \u017ce um\u00f3wi\u0142 si\u0119 na spotkanie z agentk\u0105 i poszed\u0142 obejrze\u0107 mieszkanie. Wr\u00f3ci\u0142 z mieszanymi uczuciami. Mieszkanie mu si\u0119 podoba\u0142o, ale poza cen\u0105 co\u015b jeszcze go niepokoi\u0142o. Mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce kobieta jako\u015b kr\u0119ci\u0142a, na temat notariusza nie chcia\u0142a rozmawia\u0107, jakby przypadkiem kilkakrotnie zmieni\u0142a temat.<\/p>\n<p>Kasia nie przestawa\u0142a marzy\u0107. Tylko w ten spos\u00f3b wytrzymywa\u0142a bezustanne przemieszczanie si\u0119 po ca\u0142ej Warszawie. Czeka\u0142a z ut\u0119sknieniem na zapuszczenie korzeni w nowym miejscu.<\/p>\n<p>20.03.2018<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=847\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=847\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kasia w \u015brodku nocy zerwa\u0142a si\u0119 na d\u017awi\u0119k swojej kom\u00f3rki oznajmiaj\u0105cej o odebranym esemesie. Nieprzytomna, usi\u0142owa\u0142a j\u0105 wy\u0142\u0105czy\u0107, \u017ceby Era zn\u00f3w nie obudzi\u0142a Miko\u0142aja. Operator mia\u0142 dziwny zwyczaj przysy\u0142ania o nieludzkich porach esems\u00f3w z r\u00f3\u017cnymi \u00a0informacjami. Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 sprawdzi\u0107 czy &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=847\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-847","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/847","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=847"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/847\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":848,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/847\/revisions\/848"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=847"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=847"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=847"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}