{"id":833,"date":"2019-02-28T18:01:03","date_gmt":"2019-02-28T17:01:03","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=833"},"modified":"2019-02-28T18:01:03","modified_gmt":"2019-02-28T17:01:03","slug":"pasma-zycia-27","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=833","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 27"},"content":{"rendered":"<p>Kasia obudzi\u0142a si\u0119. Cho\u0107 wok\u00f3\u0142 panowa\u0142a ciemno\u015b\u0107 i by\u0142a g\u0142ucha noc, sen uciek\u0142 ostatecznie, oddali\u0142 si\u0119, odp\u0142yn\u0105\u0142 w niewiadomym kierunku. Le\u017ca\u0142a z otwartymi oczami nie mog\u0105c ustali\u0107 ani czasu ani miejsca, w kt\u00f3rym si\u0119 znajduje. Przed oczami wci\u0105\u017c przewija\u0142y si\u0119 obrazy z bardzo realistycznego snu, kt\u00f3ry j\u0105 obudzi\u0142: pakowa\u0142a swoje rzeczy i wyprowadza\u0142a si\u0119 ze swego kochanego mieszkania. Ze \u0142zami rozgl\u0105da\u0142a si\u0119 wok\u00f3\u0142\u00a0 pyta\u0142a sam\u0105 siebie co si\u0119 dzieje? Co ja robi\u0119? Po co mi to? Czy mi \u017ale by\u0142o? Po co mam cokolwiek zmienia\u0107? Nienawidz\u0119 zmian! Nie chc\u0119 zostawia\u0107 domu! To moje, to wszystko moje! Tu jest ca\u0142e moje doros\u0142e \u017cycie. Jak mog\u0119 zostawi\u0107 w\u0142asny dom? Tu ka\u017cdy przedmiot wi\u0105\u017ce si\u0119 z zapami\u0119tan\u0105 chwil\u0105 w moim \u017cyciu. A zwierzaki? One beze mnie a ja bez nich? To niemo\u017cliwe! Ja nie chc\u0119! \u015api\u0105cy obok Miko\u0142aj przewr\u00f3ci\u0142 si\u0119 na drugi bok, obj\u0105\u0142 j\u0105 we \u015bnie i przytuli\u0142. Zmory si\u0119 rozwia\u0142y, obawy znikn\u0119\u0142y. Z wolna wr\u00f3ci\u0142a do rzeczywisto\u015bci, odnalaz\u0142a czas i miejsce. Odetchn\u0119\u0142a z ulg\u0105 i u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 do siebie. Ju\u017c za tydzie\u0144 zostanie \u017con\u0105 Miko\u0142aja. B\u0119dzie mog\u0142a bezkarnie przytula\u0107 si\u0119 do niego nawet w miejscach publicznych maj\u0105c do tego formalne prawo. Przestanie si\u0119 obawia\u0107, \u017ce jakakolwiek ponura ma\u0142pa, zmora z przesz\u0142o\u015bci rodem nagle pojawi si\u0119 i zabierze jej tak ci\u0119\u017cko wywalczone szcz\u0119\u015bcie. Delikatnie, aby nie obudzi\u0107 \u015bpi\u0105cego, poca\u0142owa\u0142a rozgrzany snem policzek i wysun\u0119\u0142a si\u0119 z obj\u0119\u0107 narzeczonego.\u00a0 Zrobi\u0142a sobie kaw\u0119 i usiad\u0142a w fotelu owijaj\u0105c si\u0119 szlafrokiem. W zesz\u0142ym roku w styczniu by\u0142a plusowa temperatura. Teraz &#8211; jak na z\u0142o\u015b\u0107 &#8211; jest minus dwadzie\u015bcia stopni i jeszcze spada. Szkoda. Ale nic to.\u00a0 Nic im nie mo\u017ce przeszkodzi\u0107.\u00a0 Nawet g\u0142upie senne majaki pochodz\u0105ce z l\u0119k\u00f3w ukrytych w pod\u015bwiadomo\u015bci nie maj\u0105 racji bytu.<\/p>\n<p>Ustalili mi\u0119dzy sob\u0105, \u017ce Kasia b\u0119dzie je\u017adzi\u0142a w poniedzia\u0142ki na Ursyn\u00f3w &#8222;gnie\u015b\u0107&#8221; Adelk\u0119 tak jak dotychczas, oraz w pi\u0105tki, \u017ceby Kamilowi co\u015b ugotowa\u0107, pom\u00f3c sprz\u0105tn\u0105\u0107, a w sobot\u0119 rano i\u015b\u0107 na gie\u0142d\u0119, zrobi\u0107 zakupy, spotka\u0107 si\u0119 z s\u0105siadkami, pojecha\u0107 do Hita dla przyjemno\u015bci, no i oczywi\u015bcie p\u00f3j\u015b\u0107 z D\u017cemikiem na d\u0142ugi spacer. Poza tym b\u0119d\u0105 szuka\u0107 docelowego mieszkania na Ursynowie. Miko\u0142aj by\u0142 taki kochany, \u017ce przysta\u0142 na jej pomys\u0142. Spojrza\u0142a na niego z rozczuleniem. Zrozumia\u0142, a mo\u017ce nie tyle zrozumia\u0142 ile zaakceptowa\u0142 fakt, \u017ce ona nie chce mieszka\u0107 gdzie indziej ni\u017c na tej swojej ukochanej wsi, kt\u00f3ra na jej oczach zmieni\u0142a si\u0119 w miasto. Od pierwszego dnia, kiedy \u0107wier\u0107 wieku temu wysiad\u0142a z autobusu i zaczerpn\u0119\u0142a powietrza g\u0142\u0119bokim wdechem, wiedzia\u0142a, \u017ce to jej miejsce na ziemi. Tak, to by\u0142o naprawd\u0119 a\u017c \u0107wier\u0107 wieku temu i tak ju\u017c zostanie na zawsze. \u017badna inna dzielnica nie wchodzi w rachub\u0119. Kiedy uda si\u0119 znale\u017a\u0107 mieszkanko le\u017c\u0105ce w granicach ludzkich mo\u017cliwo\u015bci finansowych, b\u0119dzie mog\u0142a D\u017cemika zabiera\u0107 do siebie i odci\u0105\u017cy\u0107 syna.\u00a0\u00a0 Pos\u0142a\u0142a w przestrze\u0144 u\u015bmiech. W pe\u0142ni ufa\u0142a Miko\u0142ajowi. Mia\u0142 w sobie tyle ciep\u0142a, czu\u0142o\u015bci, delikatno\u015bci, \u017ce nic wi\u0119cej si\u0119 nie liczy\u0142o. Bo\u017ce, przecie\u017c nigdy w \u017cyciu nikt nie okaza\u0142 jej tyle mi\u0142o\u015bci! Przy nikim nie czu\u0142a si\u0119 tak dobrze i bezpiecznie. Tylko czy ona nie zawiedzie? Czy Miko\u0142aj nie b\u0119dzie \u017ca\u0142owa\u0142 swojego kroku? Czy ona potrafi okaza\u0107 mu swoje uczucie? Przekona\u0107, nie, przekonywa\u0107 codziennie o ogromnej mi\u0142o\u015bci, kt\u00f3ra wype\u0142nia jej serce? Pe\u0142na w\u0105tpliwo\u015bci spojrza\u0142a w stron\u0119 ukochanego. Nie spa\u0142 ju\u017c. Obserwowa\u0142 j\u0105 z szeroko otwartymi oczami. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119, gdy ich spojrzenia si\u0119 spotka\u0142y i wyci\u0105gn\u0105\u0142 ramiona. Szybko znalaz\u0142a si\u0119 w \u0142\u00f3\u017cku, wtuli\u0142a si\u0119 w niego, wszelkie w\u0105tpliwo\u015bci rozpierzch\u0142y si\u0119 i znikn\u0119\u0142y.<\/p>\n<p>Tydzie\u0144 poprzedzaj\u0105cy \u015blub min\u0105\u0142 ogromnie szybko. Kasia czu\u0142a si\u0119 zm\u0119czona fizycznie i psychicznie. W pracy by\u0142 to okres bardzo gor\u0105cy zwi\u0105zany z kolejn\u0105 reorganizacj\u0105 uniemo\u017cliwiaj\u0105c\u0105 wykonywanie normalnej pracy, tworzeniem nowych struktur &#8211; albo raczej odtwarzaniem tych, kt\u00f3re zosta\u0142y zniszczone poprzednio, wyrzucaniem z pracy starych pracownik\u00f3w i wszelkimi zmianami jakie w tym kraju nast\u0119puj\u0105 zawsze po wyborach\u00a0 Niestety, nie wida\u0107 tu czego\u015b takiego jak &#8222;dobro publiczne&#8221; czy &#8222;wy\u017csze dobro&#8221;. Licz\u0105 si\u0119 tylko wyznawcy aktualnie rz\u0105dz\u0105cej partii i na tym koniec. Po obj\u0119ciu w\u0142adzy zaczyna si\u0119 wymiana wszystkich i wszystkiego. I jeszcze to ci\u0105g\u0142e poczucie zagro\u017cenia\u2026<\/p>\n<p>Nic to, ona, Katarzyna, nie b\u0119dzie teraz o tym my\u015ble\u0107. Stara\u0142a si\u0119 odp\u0119dza\u0107 od siebie z\u0142e my\u015bli i nie zmieni\u0142a terminu urlopu mimo obawy, \u017ce nie b\u0119dzie mia\u0142a do czego wr\u00f3ci\u0107. Swojej tajemnicy strzeg\u0142a przed wszystkimi, nie zdradzi\u0142a si\u0119 ani jednym s\u0142owem, nikt \u2013 poza jedn\u0105 jedyn\u0105 Mariolk\u0105 &#8211; nie wiedzia\u0142 o zmianach zachodz\u0105cych w jej \u017cyciu. Postanowi\u0142a, \u017ce powie o wszystkim dopiero po fakcie. Musia\u0142a wi\u0119c bardzo pilnowa\u0107 ka\u017cdego s\u0142owa, nieraz przychodzi\u0142o ugry\u017a\u0107 si\u0119 w j\u0119zyk w ostatniej chwili albo zmienia\u0107 dalszy ci\u0105g rozpocz\u0119tej wypowiedzi. W sekrecie kupowa\u0142a str\u00f3j \u015blubny, co naprawd\u0119 nie by\u0142o spraw\u0105 prost\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Elcia, b\u0142agam ci\u0119, chod\u017a ze mn\u0105, bo ju\u017c oczopl\u0105su dostaj\u0119. Nigdzie nie ma nic jasnego. Same ciemne br\u0105zowe ciuchy. \u0141adne, ale nie na \u015blub &#8211; skar\u017cy\u0142a si\u0119 przyjaci\u00f3\u0142ce. &#8211; Musisz mi pom\u00f3c, bo b\u0119dziesz \u015bwiadkow\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Tak? Ja? Mi\u0142o, \u017ce mi powiedzia\u0142a\u015b teraz, a nie na dzie\u0144 przed \u015blubem.<\/p>\n<p>&#8211; Mia\u0142am ci powiedzie\u0107, ale ci\u0105gle zapominam&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Pomog\u0119 ci, ale pod warunkiem, \u017ce ty pomo\u017cesz znale\u017a\u0107 co\u015b dla mnie. Jak mam by\u0107 drug\u0105 dam\u0105 na uroczysto\u015bci, to te\u017c musz\u0119 wygl\u0105da\u0107 jak cz\u0142owiek.<\/p>\n<p>&#8211; Niech ci b\u0119dzie, ale pom\u00f3\u017c, bo oszalej\u0119. Masz teraz wi\u0119cej czasu ni\u017c ja, wi\u0119c si\u0119 rozejrzyj.<\/p>\n<p>Przesz\u0142y wzd\u0142u\u017c i wszerz Galeri\u0119 Centrum, Galeri\u0119 Mokot\u00f3w, Galeri\u0119 Ursyn\u00f3w i Land, bazarek na Wa\u0142brzyskiej, Gie\u0142d\u0119 na Do\u0142ku. Bez\u00a0 rezultatu. Wreszcie &#8222;co\u015b&#8221; kaza\u0142o Kasi wyj\u015b\u0107 z pracy pod jakim\u015b pretekstem i p\u00f3j\u015b\u0107 na Plac Zbawiciela. Tam Pod Arkadami znalaz\u0142a jedn\u0105 jedyn\u0105 rzecz nadaj\u0105c\u0105 si\u0119 na tak wa\u017cn\u0105 okazj\u0119. Sprzedawczyni by\u0142a mi\u0142a i zgodzi\u0142a si\u0119 od\u0142o\u017cy\u0107 kostium.<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 przyj\u015b\u0107 z siostr\u0105, \u017ceby mnie obejrza\u0142a \u2013 wyja\u015bni\u0142a<\/p>\n<p>&#8211; A bo\u015b ty nie siostra? \u00a0&#8211; powiedzia\u0142a do Eli. &#8211; Po tylu latach to ty i Adelka jak siostry. Co tam b\u0119d\u0119 obcej kobiecie t\u0142umaczy\u0107 nasze rodzinne powi\u0105zania.<\/p>\n<p>Olbrzymie p\u0142atki \u015bniegu wirowa\u0142y, zas\u0142ania\u0142y oczy, siada\u0142y na rz\u0119sach, wiatr wpycha\u0142 je w ka\u017cd\u0105 szczelin\u0119 ubrania, pod niedok\u0142adnie owini\u0119ty szalik czy nie dopi\u0119ty suwak.\u00a0 Przyjaci\u00f3\u0142ki z trudem dobrn\u0119\u0142y od przystanku do sklepu. El\u017cbieta dok\u0142adnie i krytycznie obejrza\u0142a kostium i Kasi\u0119, kt\u00f3ra &#8211; maj\u0105c do\u015b\u0107 bezowocnych wypraw do sklep\u00f3w odzie\u017cowych &#8211; zdecydowa\u0142a si\u0119 na kupno.<\/p>\n<p>&#8211; No dobrze &#8211; zgodzi\u0142a si\u0119 Elka. &#8211; Tylko trzeba ci do tego znale\u017a\u0107 kontrastuj\u0105c\u0105 bluzk\u0119, najlepiej ciemnozielon\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; O Bo\u017ce, znowu mam chodzi\u0107 po tych wszystkich sklepach? &#8211; j\u0119kn\u0119\u0142a Kasia. &#8211; Ju\u017c nie mam si\u0142y. A poza tym kiedy?<\/p>\n<p>&#8211; Teraz. Zostawimy tu ciuchy i p\u00f3jdziemy dalej, a potem wr\u00f3cimy.<\/p>\n<p>&#8211; No dobrze &#8211; zgodzi\u0142a si\u0119 Kasia bez przekonania. &#8211; Czy mog\u0142yby\u015bmy zostawi\u0107 ten str\u00f3j, \u017ceby si\u0119 nie pogni\u00f3t\u0142 i\u00a0 i nie zm\u00f3k\u0142? Przejdziemy si\u0119 po sklepach, mo\u017ce znajdziemy bluzk\u0119 &#8211; zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do sprzedawczyni. \u2013 Zabierzemy w drodze powrotnej.<\/p>\n<p>Sprzedawczyni u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 z sympati\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Widz\u0119, \u017ce wersja si\u0119 zmieni\u0142a. Najpierw mia\u0142y panie uda\u0107 si\u0119 na poszukiwanie ca\u0142kiem nowego stroju, teraz ju\u017c tylko bluzki.<\/p>\n<p>&#8211; Ja ju\u017c mam do\u015b\u0107 i jestem zdecydowana. To ona wiecznie marudzi &#8211; teatralnym szeptem t\u0142umaczy\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>&#8211; Jest pani w tym kostiumie naprawd\u0119 dobrze, wygl\u0105da pani bardzo efektownie. Kilka klientek go przymierza\u0142o i \u017cadna nie wygl\u0105da\u0142a w nim r\u00f3wnie korzystnie. Musia\u0142y zrezygnowa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Na pewno tu wr\u00f3c\u0119\u00a0 &#8211; stanowczo o\u015bwiadczy\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>Wr\u00f3ci\u0142y szybciej ni\u017c si\u0119 spodziewa\u0142y. \u015anieg sypa\u0142 tworz\u0105c na ulicach trudne do przebycia b\u0142oto. Zajrza\u0142y do kilku okolicznych sklep\u00f3w zwracaj\u0105c uwag\u0119 na bluzki. Nic im nie pasowa\u0142o. Wreszcie zmarzni\u0119te i przemoczone spojrza\u0142y na siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Wracamy? &#8211; spyta\u0142y r\u00f3wnocze\u015bnie.<\/p>\n<p>&#8211; Nie musisz mi tego drugi raz powtarza\u0107 &#8211; Kasia mia\u0142a wyprawy serdecznie do\u015b\u0107. &#8211; Wracamy, jak\u0105\u015b \u00a0bluzk\u0119 mo\u017ce znajd\u0119 na gie\u0142dzie. Zreszt\u0105 wydaje mi si\u0119, \u017ce mam w szafie tak\u0105 ma\u0142\u0105 bluzeczk\u0119, akurat pod marynark\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c co\u015b mam. Przymierzysz wszystko co mamy i zobaczymy jak b\u0119dziesz wygl\u0105da\u0107. Co\u015b przecie\u017c dobierzemy.<\/p>\n<p>Nareszcie. Jeden problem z g\u0142owy. Pozosta\u0142y do kupienia buty. Oczywi\u015bcie nigdzie nie by\u0142o odpowiednich. Je\u015bli nawet trafia\u0142y si\u0119 jasne &#8211; to z modnymi w\u0105skimi, d\u0142ugimi czubkami jak u klowna, czego Kasia szczerze nie znosi\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Nie cierpi\u0119 tego. Brakuje tylko pompona na wygi\u0119tym do g\u00f3ry szpicu &#8211; narzeka\u0142a przysz\u0142a panna m\u0142oda.<\/p>\n<p>Wreszcie znowu &#8222;co\u015b&#8221; kaza\u0142o jej i\u015b\u0107 piechot\u0105 przez Pu\u0142awsk\u0105. Sz\u0142a od Woronicza w stron\u0119 Rakowieckiej. Wydawa\u0142o si\u0119 to bez sensu, bo sklepy otwierano o jedenastej, a do tej godziny brakowa\u0142o jeszcze czterdziestu pi\u0119ciu minut. A jednak&#8230;\u00a0 Jeden jedyny sklep rozpoczyna\u0142 dzia\u0142alno\u015b\u0107 o godzinie dziesi\u0105tej. Na p\u00f3\u0142ce sta\u0142a jedna jedyna para kremowych but\u00f3w w rozmiarze noszonym przez Kasi\u0119. Tym sposobem buty trafi\u0142y do szafy. Po pracy Miko\u0142aj przyjecha\u0142 po narzeczon\u0105 i wyruszyli na miasto w poszukiwaniu kremowej koszuli dla niego i muszki pasuj\u0105cej do garnituru. W Arkadii trafili na bluzk\u0119 dla Kasi, w Galerii Centrum na koszul\u0119 z ko\u0142nierzykiem specjalnie do muszki. Ile\u017c tego za\u0142atwiania! I wszystko Kasia musia\u0142a robi\u0107 po cichu, w tajemnicy, \u017ceby w pracy nikt niczego nie zauwa\u017cy\u0142. Mia\u0142a niejasne wra\u017cenie, \u017ce gdyby si\u0119 zdradzi\u0142a ze swoimi planami, z pewno\u015bci\u0105 sta\u0142oby si\u0119 co\u015b z\u0142ego&#8230;<\/p>\n<p>Nareszcie uda\u0142o si\u0119 Kasi doczeka\u0107 urlopu. Pozosta\u0142o kupienie kolczyk\u00f3w i ozdoby do w\u0142os\u00f3w. Posz\u0142y z El\u0105 do hal targowych pod Pa\u0142acem Kultury, tam kupi\u0142y kwiaty do w\u0142os\u00f3w. Kolczyki z pere\u0142ek znalaz\u0142y w sklepie Jablonexu na Marsza\u0142kowskiej. To by\u0142 finisz. Czeka\u0142y do rana, \u017ceby przymierzy\u0107 ubrania i dodatki, i przy dziennym \u015bwietle sprawdzi\u0107 wygl\u0105d ca\u0142o\u015bci. Orzek\u0142y zgodnie, \u017ce si\u0119 uda\u0142o . Nawet Kasia przyzna\u0142a, \u017ce wygl\u0105da zupe\u0142nie przyzwoicie. Teraz przysz\u0142a kolej na El\u017cbiet\u0119\u00a0 jako drug\u0105 dam\u0119. Wyb\u00f3r pad\u0142 na be\u017cowy garnitur. Bez trudu dobra\u0142y do niego bluzk\u0119, w ko\u0144cu mia\u0142y w czym wybiera\u0107 zgromadziwszy chyba z pi\u0119tna\u015bcie r\u00f3\u017cnych w jednym miejscu.<\/p>\n<p>Zima oszala\u0142a i pokazywa\u0142a swoje mo\u017cliwo\u015bci. Miejscami temperatura schodzi\u0142a do minus trzydziestu stopni Celsjusza. \u015aniegu napada\u0142o tyle, \u017ce norma opad\u00f3w za kilka ostatnich bez\u015bniegowych lat zosta\u0142a zrealizowana z nawi\u0105zk\u0105. Kasia obudzi\u0142a si\u0119 ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce &#8211; jak w starej piosence Mieczys\u0142awa Fogga &#8211;\u00a0 \u201ew kalendarzu jest wci\u0105\u017c taki dzie\u0144 przeznaczony wy\u0142\u0105cznie dla ciebie\u201d, to znaczy dla niej. Ma\u0142o tego, \u00f3w dzie\u0144 wreszcie nadszed\u0142! Jak ona to prze\u017cyje? Czy na pewno nic si\u0119 nie stanie? A mo\u017ce Miko\u0142aj w ostatniej chwili stwierdzi, \u017ce nie ma ch\u0119ci wi\u0105za\u0107 si\u0119 na zawsze, \u017ce woli wolno\u015b\u0107? Albo ona nie zd\u0105\u017cy, bo zepsuje si\u0119 metro i utknie na kilka godzin pod ziemi\u0105? Albo sp\u00f3dnica si\u0119 rozerwie podczas zak\u0142adania, albo&#8230;. Dopiero po d\u0142ugiej chwili uda\u0142o jej si\u0119 zapanowa\u0107 nad my\u015blami i zaprowadzi\u0107 we w\u0142asnej g\u0142owie jaki taki porz\u0105dek.<\/p>\n<p>Nic z\u0142ego si\u0119 nie sta\u0142o i nic nie zak\u0142\u00f3ci\u0142o uroczysto\u015bci. Obecni byli tylko najbli\u017csi: mama Miko\u0142aja, Marek z rodzin\u0105, ch\u0142opcy oraz s\u0105siadki-przyjaci\u00f3\u0142ki. Taty nie przywie\u017ali ze wzgl\u0119du na straszny mr\u00f3z. Agnieszki z Kruszynk\u0105 z tego samego powodu r\u00f3wnie\u017c nie by\u0142o.<\/p>\n<p>\u015aniegu napada\u0142o tyle, \u017ce ulice Warszawy sta\u0142y si\u0119 puste i prawie nieprzejezdne. Mieli pojecha\u0107 samochodem do Szczawnicy, jednak wobec psikusa sprawionego przez aur\u0119 trzeba by\u0142o zmieni\u0107 plany i samoch\u00f3d zostawi\u0107 w Warszawie. Kupili bilety na poranny ekspres do Krakowa, a stamt\u0105d autokarem dotarli na miejsce, do swojego ukochanego mieszkanka. Zd\u0105\u017cyli je urz\u0105dzi\u0107 wygodnie wykorzystuj\u0105c Kasine wiklinowe meble, kt\u00f3re mia\u0142a na Ursynowie. Dokupili tylko wersalk\u0119 do du\u017cego pokoju i rozk\u0142adan\u0105 sof\u0119 do sypialenki. Aha, jeszcze szaf\u0119, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 \u015bcian\u0105 oddzielaj\u0105c sypialni\u0119 od przedpokoju.<\/p>\n<p>Przez okno balkonowe wida\u0107 by\u0142o bia\u0142y \u015bwiat, albo raczej: \u015bwiata nie by\u0142o wida\u0107 spoza bia\u0142ego puchu wci\u0105\u017c spadaj\u0105cego z nieba. Kasia przytuli\u0142a si\u0119 do m\u0119\u017ca, kt\u00f3ry mocno j\u0105 obj\u0105\u0142 obiema r\u0119kami. Tak sobie stali patrz\u0105c na miliony bia\u0142ych gwiazdek za oknem i w tej chwili nie by\u0142o szcz\u0119\u015bliwszej pary chyba na ca\u0142ej kuli ziemskiej.<\/p>\n<p>13.03.2018<\/p>\n<ul>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [kasiapur] <\/span><span class=\"host\">*.toya.net.pl<\/span> <time title=\"2018\/03\/13 20:13:27\" datetime=\"13.03.2018\">11 miesi\u0119cy temu<\/time>Strasznie mi si\u0119 ,,b\u0142ogo,, czyta\u0142o ten wpis. Ten puszysty \u015bnieg<br \/>\nten bajkowy nastr\u00f3j, chcia\u0142oby si\u0119 przenie\u015b\u0107 do w\u0142asnego \u017cycia&#8230;<br \/>\nMam nadziej\u0119 \u017ce Im b\u0119dzie dobrze.<br \/>\nAniu \u015bciskam ciep\u0142o &#8211; bardzo bardzo :)))<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=kobietawbarwachjesieni\">kobietawbarwachjesieni<\/a> <time title=\"2018\/03\/13 22:40:35\" datetime=\"13.03.2018\">11 miesi\u0119cy temu<\/time>Takie obrazki przywodz\u0105 wspomnienia z w\u0142asnego \u017cycia. \u015awietnie si\u0119 czyta\u0142o.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/03\/15 08:08:31\" datetime=\"15.03.2018\">11 miesi\u0119cy temu<\/time>Kasiu:-) Pewnie, \u017ce Im b\u0119dzie dobrze, jak to w bajkach bywa&#8230; Buziaki:)))<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/03\/15 08:10:29\" datetime=\"15.03.2018\">11 miesi\u0119cy temu<\/time>Maryniu:-) Mi\u0142o pomy\u015ble\u0107, \u017ce podobne chwile by\u0142y prze\u017cywane w realu. Serdeczno\u015bci przesy\u0142am:)))<\/li>\n<\/ul>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=833\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=833\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kasia obudzi\u0142a si\u0119. Cho\u0107 wok\u00f3\u0142 panowa\u0142a ciemno\u015b\u0107 i by\u0142a g\u0142ucha noc, sen uciek\u0142 ostatecznie, oddali\u0142 si\u0119, odp\u0142yn\u0105\u0142 w niewiadomym kierunku. Le\u017ca\u0142a z otwartymi oczami nie mog\u0105c ustali\u0107 ani czasu ani miejsca, w kt\u00f3rym si\u0119 znajduje. Przed oczami wci\u0105\u017c przewija\u0142y si\u0119 &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=833\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-833","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/833","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=833"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/833\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":834,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/833\/revisions\/834"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=833"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=833"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=833"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}