{"id":7650,"date":"2026-06-02T11:11:29","date_gmt":"2026-06-02T09:11:29","guid":{"rendered":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7650"},"modified":"2026-06-02T11:11:29","modified_gmt":"2026-06-02T09:11:29","slug":"babie-lato-i-kropla-deszczu-78","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7650","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 78"},"content":{"rendered":"<p>Inga i Feliks zostali zaproszeni na kaw\u0119 do pana Horacego. Z psami oczywi\u015bcie. Pani Wala zosta\u0142a w domu, mia\u0142a nowe krzy\u017c\u00f3wki do rozwi\u0105zywania, kawa\u0142ek ciasta kupionego u Jacaka i galaretk\u0119 z serkiem waniliowym \u2013 wi\u0119c powinno si\u0119 oby\u0107 bez problem\u00f3w przez jakie\u015b dwie godziny. Tym bardziej, \u017ce pogoda wci\u0105\u017c sprzyja\u0142a turystom i kuracjuszom, a s\u0142oneczko \u015bwieci\u0142o wprost na balkon, na kt\u00f3rym rozsiad\u0142a si\u0119 wygodnie starsza pani.<\/p>\n<p>Poinstruowani telefonicznie przez c\u00f3rk\u0119 skierowali si\u0119 w stron\u0119 \u201eCzardy\u201d. Znali ju\u017c t\u0119 drog\u0119, przeszli ni\u0105 odcinek do kapliczki na Seweryn\u00f3wce, a wracaj\u0105c zatrzymali si\u0119 w karczmie. Posiedzieli na zewn\u0105trz przy stoliku z parasolem chroni\u0105cym przed s\u0142o\u0144cem albo drobnym deszczem, w zale\u017cno\u015bci od sytuacji. Zorka po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 pod sto\u0142em, Zadzior nieco z boku, \u017ceby mie\u0107 oko na otoczenie. Inga pomy\u015bla\u0142a sobie wtedy, \u017ce \u2013 jak szale\u0107 to szale\u0107 \u2013 i zam\u00f3wi\u0142a Metax\u0119. Oczywi\u015bcie jedn\u0105 porcj\u0119 w \u0142adnej koniak\u00f3wce. Feliks zadowoli\u0142 si\u0119 ulubion\u0105 Wark\u0105 Strong. Nic nie m\u00f3wi\u0142, cho\u0107 pomy\u015bla\u0142, \u017ce to zb\u0119dny \u00a0wydatek w ich sytuacji\u2026 Pomy\u015bla\u0142 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce mo\u017ce to ostatni wsp\u00f3lny urlop\u2026 Nie m\u00f3wi\u0142 \u017conie, \u017ce kolejny ze starych znajomych ze Stra\u017cy Granicznej poszed\u0142 , jak to marynarze m\u00f3wili, do Abrahama na piwo\u2026 z tych samych powod\u00f3w co poprzedni. Nie odszed\u0142 tam z premedytacj\u0105 pope\u0142niaj\u0105c samob\u00f3jstwo jak tamten. Przesta\u0142 tylko bra\u0107 leki. Nie dlatego, \u017ce nie chcia\u0142 si\u0119 leczy\u0107 by \u017cy\u0107, tylko dlatego, \u017ce nie mia\u0142 ich za co wykupi\u0107\u2026<\/p>\n<p>Feliks jeszcze walczy\u0142, jeszcze si\u0119 nie poddawa\u0142. Wkurza\u0142o go, \u017ce teoretycznie mieli pieni\u0105dze dzi\u0119ki kt\u00f3rym mogli wyj\u015b\u0107 z opresji i odbudowa\u0107 swoje \u017cycie, ale praktycznie nie mieli do nich dost\u0119pu. Jak to mo\u017cliwe, rozwa\u017ca\u0142, jak to mo\u017cliwe, \u017ce ich los znajduje si\u0119 w r\u0119kach obcego cz\u0142owieka, kt\u00f3remu to by\u0142o zupe\u0142nie oboj\u0119tne i nie spieszy\u0142 si\u0119 z wykonywaniem swoich powinno\u015bci. Co jaki\u015b czas musieli mu tylko przesy\u0142a\u0107\u00a0 na konto pewn\u0105 sum\u0119 pieni\u0119dzy &#8211; o czym informacj\u0119 dostawali\u00a0 za po\u015brednictwem kancelarii adwokackiej, dzi\u0119ki kt\u00f3rej wygrali spraw\u0119 s\u0105dow\u0105 z Budowla\u0144czykiem \u2013 na dzia\u0142ania komornicze. Rezultat\u00f3w owych dzia\u0142a\u0144 jednak nie by\u0142o \u017cadnych przez kilka lat.<\/p>\n<p>Po opuszczeniu \u201eCzardy\u201d szli poma\u0142u w kierunku domu z zachwytem rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 wok\u00f3\u0142.\u00a0 Po drugiej stronie potoczku sta\u0142 dom niedost\u0119pny dla ludzi z ulicy, bo trzeba by\u0142o przej\u015b\u0107 przez w\u0105sk\u0105 k\u0142adk\u0119 na teren oznaczony na tablicy jako prywatny. Jeszcze niewyko\u0144czony, w trakcie budowy, ale ju\u017c wida\u0107 by\u0142o, \u017ce ma niesamowity potencja\u0142, jak to si\u0119 teraz m\u00f3wi w programach telewizyjnych o mieszkaniach i domach. Pi\u0119kny by\u0142, ca\u0142y z grubych bali, z du\u017cymi oknami o nietypowych kszta\u0142tach. Inga pomy\u015bla\u0142a, \u017ce na najni\u017cszej kondygnacji powinna znajdowa\u0107 si\u0119 du\u017ca sala z kominkiem, w kt\u00f3rym skacz\u0105ce p\u0142omienie ogrzewaj\u0105 ca\u0142y dom. Pomy\u015bla\u0142a te\u017c, \u017ce rano, przy pierwszych promieniach s\u0142o\u0144ca mo\u017cna by\u0142oby wskoczy\u0107 pod zimny strumie\u0144 wody wodospadu Zaskalnik na potoku Sopotnickim oddzielaj\u0105cym dom od ulicy.\u00a0 By\u0142a zachwycona tym, co zobaczy\u0142a w wyobra\u017ani.<\/p>\n<p>Tu\u017c obok ulicy, jakby troch\u0119 ponad ni\u0105, zobaczyli inny przepi\u0119kny dom.<\/p>\n<p>&#8211; Popatrz kotu\u015b, jak zmy\u015blnie ten dom zbudowano \u2013 Inga przystan\u0119\u0142a nieco zadzieraj\u0105c g\u0142ow\u0119. \u2013 \u017beby go zbudowa\u0107 trzeba by\u0142o wydrze\u0107 wzg\u00f3rzu spory fragment, inaczej nie by\u0142oby jak i gdzie postawi\u0107 fundament\u00f3w i reszty budynku.<\/p>\n<p>&#8211; I doprowadzi\u0107 wszystkie media \u2013 zauwa\u017cy\u0142 Feliks. \u2013 Sp\u00f3jrz, s\u0105siednia dzia\u0142ka r\u00f3wnie\u017c by\u0142a przygotowana pod budow\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ale zaros\u0142a. Widocznie komu\u015b zabrak\u0142o pieni\u0119dzy na zrealizowanie marzenia \u2013 Inga posmutnia\u0142a i ruszy\u0142a przed siebie.<\/p>\n<p>My\u015bli obojga ma\u0142\u017conk\u00f3w kr\u0105\u017cy\u0142y z wiadomych wzgl\u0119d\u00f3w wok\u00f3\u0142 pieni\u0105dza. Co za osio\u0142 mo\u017ce m\u00f3wi\u0107, \u017ce pieni\u0105dze szcz\u0119\u015bcia nie daj\u0105. Daj\u0105 wszystko, bo daj\u0105 \u017cycie. Pozwalaj\u0105 mieszka\u0107 w swoim domu i nie by\u0107 z niego wyrzuconym na ulic\u0119. Pozwalaj\u0105 na p\u00f3j\u015bcie do lekarza gdy kolejka oczekiwania\u00a0 w ramach NFZ przekracza granic\u0119 \u015bmierci. Pozwalaj\u0105 ul\u017cy\u0107 cierpi\u0105cym przewlekle chorym umo\u017cliwiaj\u0105c zakup opatrunk\u00f3w. Pozwalaj\u0105 op\u0142aci\u0107 zabiegi ratuj\u0105ce \u017cycie w chorobach nowotworowych, na kt\u00f3re nie sta\u0107 zwyk\u0142ego Kowalskiego. Pozwalaj\u0105 przeprowadzi\u0107 za oceanem potwornie drogie operacje ratuj\u0105ce \u017cycie dzieciom. Jednostkowe przypadki ko\u0144cz\u0105 si\u0119 szcz\u0119\u015bliwie dzi\u0119ki ofiarno\u015bci spo\u0142ecze\u0144stwa bior\u0105cego udzia\u0142 w zbi\u00f3rkach na konkretny cel. I w zbi\u00f3rkach na Wielk\u0105 Orkiestr\u0119 \u015awi\u0105tecznej Pomocy. Tylko\u2026 sprz\u0119t jest, nawet najnowocze\u015bniejszy, ale cz\u0119sto nie ma go kto obs\u0142ugiwa\u0107 z powodu braku lekarzy. Za\u015b ci, kt\u00f3rzy s\u0105, umieraj\u0105 z przepracowania po kolejnym dy\u017curze\u2026Kompletna paranoja, taki chory kraj zaatakowany gangren\u0105\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Hej, skarbie, co to za mina? \u2013 Inga wyrwa\u0142a m\u0119\u017ca z pogr\u0105\u017cania si\u0119 w coraz czarniejszych my\u015blach. \u2013 Felek! Um\u00f3wili\u015bmy si\u0119, \u017ce na urlopie jeste\u015bmy TU i TERAZ. W tej konkretnej chwili. Nic innego nie mo\u017cemy zrobi\u0107 jak tylko j\u0105 poczu\u0107. Niczego nie zmienimy na razie.\u00a0 Popatrz w g\u00f3r\u0119, lekkie ob\u0142oczki przep\u0142ywaj\u0105 po cudownie b\u0142\u0119kitnym niebie nie my\u015bl\u0105c, \u017ce za chwil\u0119 mo\u017ce przyj\u015b\u0107 huragan. S\u0105 takie pi\u0119kne.<\/p>\n<p>&#8211; Och, ty m\u00f3j ob\u0142oczku \u2013 przytuli\u0142 \u017con\u0119 usi\u0142uj\u0105c ukry\u0107 nag\u0142e zwilgotnienie oczu. \u2013 Jak dobrze, \u017ce tu jeste\u015b\u2026<\/p>\n<p>&#8211; A gdzie mia\u0142abym by\u0107 je\u015bli nie przy tobie? Chod\u017amy, psom znudzi\u0142o si\u0119 sta\u0107 w jednym miejscu, obw\u0105cha\u0142y ca\u0142\u0105 okolic\u0119 dost\u0119pn\u0105\u00a0 na d\u0142ugo\u015b\u0107 smyczy. Zorka si\u0119 ju\u017c nawet po\u0142o\u017cy\u0142a. Musimy mamie kupi\u0107 nowe krzy\u017c\u00f3wki, \u017ceby mia\u0142a zaj\u0119cie. Kasia ma tutaj stary prodi\u017c, tak\u0105 keks\u00f3wk\u0119. M\u00f3wi\u0142a, \u017ce dzia\u0142a, to upiek\u0119 co\u015b s\u0142odkiego do herbaty.<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie stan\u0119li przed modrzewiowym domem, kt\u00f3rym si\u0119 zachwycali podczas poprzedniego spaceru z Osiedla id\u0105c tras\u0105 z pi\u0119knym widokiem na Jarmut\u0119 i dalej na Szlachtow\u0105. Czasem przy dobrej widoczno\u015bci mo\u017cna nawet dojrze\u0107 fragment schroniska pod Durbaszk\u0105. Psy zacz\u0119\u0142y w\u0119szy\u0107 wok\u00f3\u0142 furtki, piszcze\u0107 i poszczekiwa\u0107 jak zawsze wtedy, gdy wyczuwa\u0142y zapach kogo\u015b bliskiego, nie tylko znajomego.<\/p>\n<p>&#8211; Ki diabe\u0142? &#8211; Inga ze zdziwieniem spojrza\u0142a na m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p>Feliks nacisn\u0105\u0142 dzwonek. Rozleg\u0142o si\u0119 brz\u0119czenie domofonu. Inga lekko pchn\u0119\u0142a furtk\u0119, kt\u00f3ra si\u0119 uchyli\u0142a. Psy trzymane na smyczy przez Feliksa wpad\u0142y do \u015brodka w radosnych podskokach z u\u015bmiechni\u0119tymi mordkami. Poci\u0105gn\u0119\u0142y zaskoczonego Feliksa pod same drzwi budynku i piszcza\u0142y z rado\u015bci wywijaj\u0105c ogonami szale\u0144cze m\u0142ynki. Inga poma\u0142u\u00a0 zamkn\u0119\u0142a za sob\u0105 furtk\u0119, poczu\u0142a w sercu jakie\u015b dziwne mrowienie, niepok\u00f3j pomieszany ze zdziwieniem, oczekiwaniem\u2026 Pomy\u015bla\u0142a, \u017ce to przez irracjonalne zachowanie psiak\u00f3w pr\u00f3buj\u0105cych otworzy\u0107 drzwi tego domu, by jak najpr\u0119dzej mog\u0142y dosta\u0107 si\u0119 do \u015brodka.<\/p>\n<p>Drzwi si\u0119 uchyli\u0142y po czym zosta\u0142y otwarte na ca\u0142\u0105 szeroko\u015b\u0107 pod ci\u0119\u017carem napieraj\u0105cych psiak\u00f3w.\u00a0 Ca\u0142kowicie zaskoczony Feliks zosta\u0142 wci\u0105gni\u0119ty do \u015brodka z wielce g\u0142upi\u0105 min\u0105 b\u0105kaj\u0105c \u201eprzepraszam\u201d do kobiety, kt\u00f3ra drzwi otworzy\u0142a. Wewn\u0105trz przywita\u0142 go gwar, u\u015bmiechy i t\u0142um ludzi. Tak mu si\u0119\u00a0 przynajmniej zdawa\u0142o. Og\u0142upia\u0142 ca\u0142kowicie.<\/p>\n<p>&#8211; Dziadku, dziadku! To niespodzianka!<\/p>\n<p>Oszala\u0142? Przemkn\u0119\u0142o mu przez g\u0142ow\u0119, \u017ce oszala\u0142. S\u0142yszy g\u0142osy. G\u0142os Honoratki! Sk\u0105d? Jak? To niemo\u017cliwe!<\/p>\n<p>&#8211; Dziadku, ale si\u0119 zdziwi\u0142e\u015b, prawda? \u2013 Honoratka obj\u0119\u0142a dziadka i przytuli\u0142a mocno. Chcieli\u015bmy ci wszyscy zrobi\u0107 niespodziank\u0119. Czy ty si\u0119 \u017ale poczu\u0142e\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, tak, nie, przepraszam\u2026<\/p>\n<p>Otar\u0142 r\u0119k\u0105 czo\u0142o. W mi\u0119dzyczasie kto\u015b mu wyj\u0105\u0142 smycze z r\u0119ki i psiaki z wielk\u0105 rado\u015bci\u0105 obskakiwa\u0142y obecnych.<\/p>\n<p>&#8211; Wnusiu, to naprawd\u0119 ty? Sk\u0105d? To rzeczywi\u015bcie niespodzianka. Jak widz\u0119 nie jedyna.<\/p>\n<p>Zobaczy\u0142, \u017ce podchodzi do niego Doman wraz z Bogn\u0105 trzymaj\u0105c\u0105 na r\u0119kach Ewelink\u0119. Malutka rado\u015bnie szczebioc\u0105c wyci\u0105ga\u0142a do niego r\u0105czki. Przej\u0105\u0142 ten skarb male\u0144ki i poczu\u0142 si\u0119 pewniej. Ju\u017c teraz si\u0119 uspokoi\u0142, \u017ce nie oszala\u0142, skoro trzyma\u0142 w ramionach ukochan\u0105 wnuczk\u0119, kt\u00f3ra na pewno jest istot\u0105 z krwi i ko\u015bci, skoro bole\u015bnie poci\u0105gn\u0119\u0142a go za ucho. Znad jasnych w\u0142osk\u00f3w m\u0142odszej wnuczki\u00a0 wyra\u017anie zobaczy\u0142 znajome twarze przyjaci\u00f3\u0142 c\u00f3rki z partnerami, kt\u00f3rych ju\u017c zd\u0105\u017cy\u0142 pozna\u0107. Z u\u015bmiechem patrzyli Jagna i Alan oraz Marysia i Hubert. Ten ostatni niczym dyrygent orkiestry podni\u00f3s\u0142 r\u0119k\u0119 do g\u00f3ry daj\u0105c ca\u0142emu towarzystwu znak, by szanowne towarzystwo raczy\u0142o zamilkn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Dzie\u0144 dobry panie Feliksie, przepraszam za a\u017c tak .. gwa\u0142town\u0105 niespodziank\u0119. Sytuacja rozwin\u0119\u0142a si\u0119 zbyt szybko do przodu dzi\u0119ki psiakom. Ale\u2026 mo\u017ce to i dobrze, \u017ce przesz\u0142y do akcji i roz\u0142adowa\u0142y sytuacj\u0119, kt\u00f3ra mog\u0142aby by\u0107 nieco trudna i skomplikowana\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Oj, przesta\u0144 \u2013 Marysia odsun\u0119\u0142a ukochanego na bok. \u2013 B\u0119dziesz tak pl\u00f3t\u0142 trzy po trzy. Zorganizowali\u015bmy zbiorowe spotkanie poniewa\u017c uda\u0142o si\u0119 wyja\u015bni\u0107 pewn\u0105 tajemnic\u0119, na kt\u00f3rej trop trafili i pan Horacy\u00a0 i pani Inga niezale\u017cnie od siebie.<\/p>\n<p>Z fotela podni\u00f3s\u0142 si\u0119 niewidoczny dot\u0105d starszy pan. Feliks od razu rozpozna\u0142 w nim gospodarza domu, tego \u201edziadka z reklamy\u201d, o kt\u00f3rym m\u00f3wi\u0142a Honoratka.<\/p>\n<p>&#8211; Witam pana, panie Feliksie w moich progach. Zapraszam dalej. Ta m\u0142odzie\u017c tak narozrabia\u0142a, \u017ce straci\u0142em rozeznanie. Ju\u017c nie te lata, panie Feliksie, nie te lata. Do takich ancymon\u00f3w \u2013 wskaza\u0142 na rozchichotan\u0105 grup\u0119 \u2013 trzeba mie\u0107 ko\u0144skie zdrowie. Witam zatem raz jeszcze na spokojnie. A gdzie\u017c\u00a0 s\u0105 panie? \u2013 rozejrza\u0142 si\u0119<\/p>\n<p>&#8211; Tu jeste\u015bmy \u2013 zamacha\u0142a Marysia.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c m\u00f3wi\u0119 \u201epanie\u201d, a wy\u015bcie s\u0105 m\u0142ode kozy. Gdzie si\u0119\u00a0 Hortensja zapodzia\u0142a \u2013 rozgl\u0105da\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>Feliks dopiero teraz oprzytomnia\u0142 na tyle, \u017ce spostrzeg\u0142 brak Ingi. Zgubi\u0142 \u017con\u0119!<\/p>\n<p>Tymczasem jedna zguba z drug\u0105 zgub\u0105 wci\u0105\u017c pozostawa\u0142y na zewn\u0105trz.\u00a0 Gdy Feliks wpad\u0142 przez drzwi do \u015brodka domu wci\u0105gni\u0119ty przez psy i znikn\u0105\u0142 z pola widzenia, Inga odwr\u00f3ci\u0142a\u00a0 si\u0119 po zamkni\u0119ciu furtki i zamiast m\u0119\u017ca w jej polu widzenia pojawi\u0142a si\u0119 jedna posta\u0107.<\/p>\n<p>Bez w\u0105tpienia kobieca. Inga ledwo zdo\u0142a\u0142a cicho powiedzie\u0107: dzie\u0144 dobry, bo co\u015b j\u0105 chwyci\u0142o za gard\u0142o. Patrzy\u0142a i nie wierzy\u0142a w\u0142asnym oczom. Jakby widzia\u0142a sam\u0105 siebie sprzed jakich\u015b dziesi\u0119ciu lat. Co tu si\u0119 dzieje? Feliks znikn\u0105\u0142, psy zachowywa\u0142y si\u0119 dziwnie w obcym miejscu, a teraz ona ma zwidy?<\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam, jestem Inga Bednarska. M\u00f3j m\u0105\u017c\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Tw\u00f3j m\u0105\u017c ju\u017c si\u0119 wita z rodzin\u0105. A ja jestem Hortensja Balicka, twoja kuzynka\u2026<\/p>\n<p>Przez g\u0142ow\u0119 Ingi niczym w komputerze przebiega\u0142y dziesi\u0105tki my\u015bli i skojarze\u0144, wyra\u017anie wybija\u0142a si\u0119 fraza \u201estary Balicki, stary Balicki, stary Balicki\u201d. Wzi\u0119\u0142a kilka g\u0142\u0119bokich oddech\u00f3w, przycisn\u0119\u0142a obie r\u0119ce do serca, kt\u00f3re zacz\u0119\u0142o si\u0119 t\u0142uc i skaka\u0107 jakby chcia\u0142o za wszelk\u0105 cen\u0119 wydosta\u0107 si\u0119 na zewn\u0105trz.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017a do \u015brodka, Ingo. M\u00f3wi\u0142am tym wariatom, \u017ce taka nag\u0142a niespodzianka mo\u017ce stanowi\u0107 by\u0107 zbyt du\u017cy szok, ale oni si\u0119 uparli.<\/p>\n<p>&#8211; Uff, czyli nie oszala\u0142am? Na szale\u0144stwa m\u0142odych nie ma lekarstwa \u2013 odpowiedzia\u0142a Inga dr\u017c\u0105cym g\u0142osem wyci\u0105gaj\u0105c obie r\u0119ce do ju\u017c wyci\u0105gni\u0119tych ramion kuzynki. Obj\u0119\u0142y si\u0119 serdecznie i trwa\u0142y tak d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; My\u015bla\u0142am, \u017ce b\u0119d\u0119 bardziej opanowana poznaj\u0105c wcze\u015bniej t\u0119 nies\u0142ychan\u0105 histori\u0119 w\u0142asnej rodziny \u2013 powiedzia\u0142a Hortensja wycieraj\u0105c za\u0142zawione oczy.<\/p>\n<p>Obejmuj\u0105c ramieniem Ing\u0119 wprowadzi\u0142a j\u0105 do pokoju, w kt\u00f3rym ju\u017c czeka\u0142 pan Horacy. Po prostu przej\u0105\u0142 bratanic\u0119 od c\u00f3rki.<\/p>\n<p>&#8211; Moja bratanica, moje dziecko kochane \u2013 tuli\u0142 zap\u0142akan\u0105 Ing\u0119.<\/p>\n<p>Zreszt\u0105 \u2013 wzruszenie udzieli\u0142o si\u0119 wszystkim doros\u0142ym. Jedynie Ewelinka nie mog\u0142a poj\u0105\u0107 dlaczego nikt si\u0119 nie zajmuje i zsun\u0105wszy si\u0119 z fotela, na kt\u00f3rym j\u0105 posadzono,\u00a0 postanowi\u0142a uda\u0107 si\u0119 na zwiedzanie kolejnych pomieszcze\u0144 w towarzystwie Zadziora i Zorki. Na szcz\u0119\u015bcie Doman z te\u015bciem zorientowali si\u0119 w sytuacji i zainterweniowali w por\u0119 nie pozwalaj\u0105c szkrabusi wspina\u0107 si\u0119 na schody. Doman podni\u00f3s\u0142 c\u00f3reczk\u0119 do g\u00f3ry, pod sufit prawie, co wywo\u0142a\u0142o jej weso\u0142y, g\u0142o\u015bny \u015bmiech. Zobaczy\u0142a z g\u00f3ry pana Horacego, wyci\u0105gn\u0119\u0142a r\u0105czk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Dziadzio, dziadzio \u2013 zawo\u0142a\u0142a czym rozbroi\u0142a starszego pana ca\u0142kowicie.<\/p>\n<p>&#8211; Male\u0144ka moja kruszynko \u2013 zawo\u0142a\u0142 i wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119ce. \u2013 P\u00f3jdziesz do mnie?<\/p>\n<p>&#8211; Ona lubi ogl\u0105da\u0107 zdj\u0119cia i rozpoznaje ciebie, wujku, na ka\u017cdym i m\u00f3wi \u201edziadzio\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Bogna. \u2013 Ewelinko, chcesz do dziadzia?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, ciem dziadzia \u2013 odpowiedzia\u0142a male\u0144ka. \u2013 Dziadzio ma osi.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0105sy \u2013 przet\u0142umaczy\u0142 Doman.<\/p>\n<p>Honoratka za\u015b po chwili patrzenia na wzruszon\u0105 doros\u0142\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 zebranych w pomieszczeniu, mia\u0142a do\u015b\u0107 takiego przedstawienia.<\/p>\n<p>&#8211; Hej, mo\u017ce by\u015bcie sko\u0144czyli zawodzi\u0107? Zamiast opowiedzie\u0107 babci wszystko po kolei i si\u0119 cieszy\u0107, to wy co?<\/p>\n<p>&#8211; Honorcia ma racj\u0119 \u2013 powiedzia\u0142 pan Horacy przytulaj\u0105c Ewelink\u0119. \u2013 Jedno jest pewne. Mog\u0119 ju\u017c teraz spokojnie umrze\u0107, tajemnica zosta\u0142a wyja\u015bniona.<\/p>\n<p>&#8211; O, nie! \u2013 zaprotestowa\u0142a energicznie Inga\u00a0 &#8211; Teraz w\u0142a\u015bnie nie mo\u017cesz. Nigdy w \u017cyciu nie mia\u0142am stryjka! Teraz mam i musz\u0119 si\u0119 nim nacieszy\u0107. Jaka szkoda, \u017ce tata tego nie doczeka\u0142 \u2013 kolejne \u0142zy wype\u0142ni\u0142y jej oczy.<\/p>\n<p>&#8211; Musisz mi o nim opowiada\u0107 codziennie dop\u00f3ki tu b\u0119dziecie. Ale potem te\u017c \u2013 pan Horacy wcale nie kry\u0142 wzruszenia.<\/p>\n<p>&#8211; Dziadku, musisz by\u0107 w dobrej formie, m\u00f3wi\u0142e\u015b przecie\u017c, \u017ce chcesz doczeka\u0107 prawnuka. A to musi troch\u0119 potrwa\u0107\u2026 &#8211; u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 Hubert nie zwa\u017caj\u0105c na kuksa\u0144ca od Marysi.<\/p>\n<p>&#8211; Mamo, daj klucze od mieszkania \u2013 powiedzia\u0142a Bogna. \u2013\u00a0 Pojedziemy po babci\u0119 Wal\u0119. Przywieziemy \u00a0j\u0105 tutaj, przecie\u017c zanosi si\u0119 na d\u0142u\u017csze posiedzenie, tyle spraw jest do obgadania\u2026. Jaki\u015b sms przyszed\u0142 do ciebie, nie s\u0142yszysz?<\/p>\n<p>&#8211; Masz klucze, c\u00f3re\u0144ko. Nie, nie s\u0142ysza\u0142am. Czuj\u0119 si\u0119 jak na planie filmu. Zaraz sprawdz\u0119\u2026od Sabci\u2026 O rany! Jagna! Twoja mama pisze, \u017ce komornik wreszcie wystawi\u0142 na licytacj\u0119 mieszkanie Budowla\u0144czyka! Jakby si\u0119 uda\u0142o sprzeda\u0107 to b\u0119dziemy uratowani!<\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015bcie uratowani \u2013 powiedzia\u0142 pan Horacy. \u2013 Oczywi\u015bcie, \u017ce jeste\u015bcie uratowani, od czego jest rodzina?<\/p>\n<p>P\u00f3\u017anym wieczorem, po dniu pe\u0142nym wra\u017ce\u0144, Doman odwi\u00f3z\u0142 te\u015bci\u00f3w, babci\u0119 Wal\u0119 i psy do domu, po czym wr\u00f3ci\u0142 po \u017con\u0119 i c\u00f3rki. Wprawdzie stryjek Horacy zaoferowa\u0142 im go\u015bcin\u0119 w swoim pi\u0119knym domu, lecz odm\u00f3wili. Rozumieli przecie\u017c, \u017ce Hubert z Marysi\u0105, ciotka Hortensja \u2013 tu si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142, bo do nowej \u201eciotki\u201d musieli si\u0119 wszyscy przyzwyczai\u0107 \u2013 to wystarczaj\u0105co du\u017ce towarzystwo dla starszego pana przyzwyczajonego do spokoju. A przy Ewelince spokoju nie ma, bo na przyk\u0142ad o drugiej w nocy potrafi si\u0119 obudzi\u0107 i wo\u0142a\u0107 o jedzenie. To jeszcze p\u00f3\u0142 biedy, do ogarni\u0119cia, ale niezabezpieczone schody w domu stanowi\u0107 mog\u0105 \u015bmiertelne niebezpiecze\u0144stwo dla ruchliwego brzd\u0105ca. Wynaj\u0119li wi\u0119c pok\u00f3j w \u201eSkalnym\u201d, najbli\u017cej rodzic\u00f3w, widocznym z balkonu mieszkanka, kt\u00f3re\u00a0 aktualnie rodzice zajmowali. Zakochuj\u0105c si\u0119 zreszt\u0105 w miasteczku z ka\u017cdym dniem coraz bardziej.<\/p>\n<p>Z pensjonatu do bloku by\u0142y najwy\u017cej cztery minuty drogi plus wej\u015bcie po schodach. To tak na wszelki wypadek\u00a0 Bogna wola\u0142a by\u0107 w pobli\u017cu. Wra\u017ce\u0144 dla rodzic\u00f3w by\u0142o tak du\u017co, \u017ce ba\u0142a si\u0119 jakiej\u015b sp\u00f3\u017anionej reakcji organizmu i problemu ze zdrowiem. W ko\u0144cu ojciec by\u0142 po zawale.<\/p>\n<p>&#8211; O tat\u0119 si\u0119\u00a0 nie martw \u2013 uspokaja\u0142 Doman \u017con\u0119. \u2013 Po pierwsze to facet. Po drugie: ca\u0142a historia\u00a0 jego dotyczy tylko po\u015brednio. To mama mia\u0142a prze\u017cycia , \u017ce ho ho ho! Jak st\u0105d do ksi\u0119\u017cyca.<\/p>\n<p>&#8211; Masz racj\u0119. Ja zd\u0105\u017cy\u0142am ju\u017c och\u0142on\u0105\u0107, najbardziej prze\u017cy\u0142am, gdy badania genetyczne potwierdzi\u0142y pokrewie\u0144stwo i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jeste\u015bmy z Hubertem spokrewnieni.<\/p>\n<p>&#8211; Zobacz jak to si\u0119 dziwnie losy ludzkie uk\u0142adaj\u0105. Dwa zdj\u0119cia dziwnym trafem odnalaz\u0142y si\u0119\u00a0 w \u00a0oddalonych od siebie miejscach i po\u0142\u0105czy\u0142y rodzin\u0119 nic o sobie nie wiedz\u0105c\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Same zdj\u0119cia to za ma\u0142o. Z ich odnalezienia nie by\u0142oby po\u017cytku, znaczy, ci\u0105gu dalszego, gdybym nie przyjecha\u0142a z dziewczynkami na ferie i nie spotka\u0142a stryjka Horacego.<\/p>\n<p>&#8211; Id\u0105c dalej tym tokiem rozumowania nic by nie by\u0142o, gdyby Mary\u015bka dawno temu nie wpad\u0142a w oko pewnemu topielcowi, kt\u00f3ry okaza\u0142 si\u0119 twoim kuzynem.<\/p>\n<p>&#8211; I gdyby topielec nie pracowa\u0142 razem z Karolkiem mo\u017ce nigdy nie spotka\u0142by si\u0119 z Marysi\u0105 w \u015bwiecie uczu\u0107\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Jak ty to romantycznie powiedzia\u0142a\u015b, kochanie\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Sp\u00f3jrz jakie pi\u0119kne niebo. Pani Kasia\u2026 no w\u0142a\u015bnie, gdyby pani Kasia prawie si\u0142\u0105 nie zmusi\u0142a mnie i Jagn\u0119 do przyjazdu\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Pani Kasia \u2013 podj\u0105\u0142 Doman \u2013 m\u00f3wi, \u017ce nigdzie tak pi\u0119knie nie wida\u0107 gwiazd jak tu. Rozja\u015bniaj\u0105 okolic\u0119<\/p>\n<p>&#8211; Pe\u0142nia dzi\u015b \u2013 z rozmarzeniem \u2013 cudowny czas babiego lata\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz t\u0119 paj\u0119czyn\u0119 rozpi\u0119t\u0105 mi\u0119dzy szczebelkami balkonu? Jak nocne babie lato<\/p>\n<p>&#8211; A na niej dr\u017cy kropla. Cudowne babie lato i kropla deszczu<\/p>\n<p>Wtuli\u0142a si\u0119 w m\u0119\u017ca ochraniaj\u0105cego j\u0105 przed nocnym ch\u0142odem, czu\u0142a nieopisan\u0105 rado\u015b\u0107, lekko\u015b\u0107 w sercu. Rodzice uwolni\u0105 si\u0119 od najgorszego koszmaru, szykuj\u0105 si\u0119 dwa \u015bluby&#8230;a mo\u017ce \u2026 mo\u017ce\u00a0 i w ich \u017cyciu szykuje si\u0119 jeszcze jedna niespodzianka, ma\u0142a ale najwi\u0119ksza na \u015bwiecie\u2026 po\u0142o\u017cy\u0142a r\u0119k\u0119 pod sercem\u2026 Na razie to tylko przypuszczenie, nic pewnego, ale\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Jak cudownie \u2013 szepn\u0119\u0142a. &#8211; Babie lato, kropla deszczu i ty\u2026<\/p>\n<p>koniec na razie \ud83d\ude42<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7650\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7650\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Inga i Feliks zostali zaproszeni na kaw\u0119 do pana Horacego. Z psami oczywi\u015bcie. Pani Wala zosta\u0142a w domu, mia\u0142a nowe krzy\u017c\u00f3wki do rozwi\u0105zywania, kawa\u0142ek ciasta kupionego u Jacaka i galaretk\u0119 z serkiem waniliowym \u2013 wi\u0119c powinno si\u0119 oby\u0107 bez problem\u00f3w &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7650\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,1,10],"tags":[],"class_list":["post-7650","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-bez-kategorii","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7650","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7650"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7650\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7652,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7650\/revisions\/7652"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7650"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7650"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7650"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}