{"id":7385,"date":"2025-09-01T12:32:00","date_gmt":"2025-09-01T10:32:00","guid":{"rendered":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7385"},"modified":"2025-09-01T16:03:44","modified_gmt":"2025-09-01T14:03:44","slug":"babie-lato-i-krople-deszczu-65","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7385","title":{"rendered":"&#8221; Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 65"},"content":{"rendered":"<p>Ranek wsta\u0142 tak \u00a0pi\u0119kny, \u017ce nawet \u015bpiochy otwiera\u0142y oczy z podziwem i zachwytem witaj\u0105c nowy dzie\u0144. Sabina wysz\u0142a na taras zalany porannym s\u0142o\u0144cem, z rado\u015bci\u0105 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 poddaj\u0105c twarz pieszczocie z\u0142otych promyczk\u00f3w.\u00a0 U\u015bmiecha\u0142a si\u0119, bo zupe\u0142nie przez przypadek, wcale nie celowo, nie z premedytacj\u0105, naprawd\u0119 niechc\u0105cy zerkn\u0119\u0142a na sms widoczny na kom\u00f3rce c\u00f3rki zostawionej na stole. Zobaczy\u0142a zdj\u0119cie pi\u0119knej r\u00f3\u017cy, a pod spodem\u00a0 s\u0142owa najwa\u017cniejsze na \u015bwiecie dla ka\u017cdej kobiety. S\u0142owa o jakich marz\u0105 od wiek\u00f3w osoby p\u0142ci \u017ce\u0144skiej, s\u0142owa wy\u015bnione przez m\u0142ode dziewcz\u0119ta, upragnione przez doros\u0142e kobiety w ka\u017cdym wieku. Przeczyta\u0142a: Kocham Ciebie Jagienka!<\/p>\n<p>Korzystaj\u0105c z wczesnego obudzenia si\u0119 Sabina wysz\u0142a na \u0142\u0105k\u0119 z Zadr\u0105 staraj\u0105c si\u0119 nie budzi\u0107 m\u0119\u017ca i c\u00f3rki.\u00a0 O dziwo, natkn\u0119\u0142a si\u0119 na Ing\u0119, kt\u00f3ra ziewaj\u0105c od ucha do ucha odpina\u0142a smycz Zorki. Zadzior obw\u0105chiwa\u0142 krzaki.<\/p>\n<p>&#8211; Co ty, spa\u0107 nie mo\u017cesz? \u2013\u00a0 zbli\u017cy\u0142a si\u0119 do przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>&#8211; \u00a0Nie mog\u0142am spa\u0107, wci\u0105\u017c te\u015bciowa mi chodzi po g\u0142owie \u2026 Wczoraj Feliks pojecha\u0142 z matk\u0105 do Poradni Zaburze\u0144 Pami\u0119ci na kolejn\u0105 wizyt\u0119 \u2013 powiedzia\u0142a Inga.\u00a0 &#8211; O, i Ka\u015bka si\u0119 tak wcze\u015bnie wybra\u0142a na spacer?<\/p>\n<p>&#8211; Co w tym dziwnego? \u00a0\u2013 spyta\u0142a Kasia. \u2013 A w og\u00f3le to mo\u017ce \u201edzie\u0144 dobry\u201d by\u015bcie powiedzia\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; Nie \u201edzie\u0144 dobry\u201d tylko \u201ecze\u015b\u0107\u201d \u2013 sprostowa\u0142a Inga. \u2013 Honoratka mnie pouczy\u0142a, \u017ce \u201edzie\u0144 dobry\u201d m\u00f3wi si\u0119 do obcych, a do swoich \u201ecze\u015b\u0107\u201d.<\/p>\n<p>&#8211; W sumie\u2026 &#8211; zastanowi\u0142a si\u0119 Kasia, &#8211; twoja wnuczka ma racj\u0119. Ale ale, czy\u00a0 pani Wala nie mia\u0142a jecha\u0107 do lekarza? Uda\u0142o si\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Tym razem nie by\u0142o problemu, ubra\u0142a si\u0119, wyszykowa\u0142a, radzi\u0142a sobie zupe\u0142nie dobrze i nawet dowcipem b\u0142ysn\u0119\u0142a. M\u00f3wi\u0119 wam, dziewczyny, jak za dawnych lat. Przypomina\u0142a sam\u0105 siebie z przesz\u0142o\u015bci \u2013 relacjonowa\u0142a Inga przyjaci\u00f3\u0142kom.<\/p>\n<p>&#8211; To dobra wiadomo\u015b\u0107 \u2013 rzek\u0142a Sabinka.<\/p>\n<p>&#8211; By\u0142o dobrze przez chwil\u0119. Po powrocie do domu zmieni\u0142a si\u0119 ca\u0142kowicie, jakby powietrze z niej usz\u0142o\u2026 &#8211; westchn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Nie dziw si\u0119 \u2013 powiedzia\u0142a Kasia. \u2013 Podczas wizyty u lekarza by\u0142a skupiona do ostatnich granic, napi\u0119ta jak struna staraj\u0105c si\u0119 wypa\u015b\u0107 najlepiej, ukry\u0107 swoje niedostatki i luki w pami\u0119ci. Po powrocie napi\u0119cie pu\u015bci\u0142o. Wtedy cz\u0142owiek si\u0119 robi niczym szmaciana lalka. Pami\u0119tam przecie\u017c\u2026 &#8211; zamy\u015bli\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Wiem, wiem o tym i dlatego udaj\u0119, \u017ce nie dostrzegam. Wszystko jest do zniesienia, zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce to wynik choroby. Jedno mnie jednak doprowadza do bia\u0142ej gor\u0105czki, po co ona bezustannie k\u0142amie?<\/p>\n<p>&#8211; Inga, a\u00a0 pami\u0119tasz jak dziewczynki by\u0142y ma\u0142e? Twoja Bogna albo Honoratka kiedy co\u015b zbroi\u0142y na pewno zmy\u015bla\u0142y, \u017ceby ochroni\u0107 siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Przed czym? Nie bi\u0142am dzieci!<\/p>\n<p>&#8211; Przed skutkiem tego co si\u0119 sta\u0142o, wyimaginowanym najcz\u0119\u015bciej. Ja dok\u0142adnie ch\u0142opak\u00f3w pami\u0119tam, potem Klark\u0119 te\u017c.\u00a0 Jestem pewna, \u017ce ten sam albo podobny mechanizm dzia\u0142a w demencji.<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie masz racj\u0119. \u2013 ze smutkiem powiedzia\u0142a Sabina. \u00a0&#8211; Los mi oszcz\u0119dzi\u0142 podobnych do\u015bwiadcze\u0144. &#8211; Inga, m\u00f3w je\u015bli tylko mog\u0119 ci w czym\u015b pom\u00f3c.<\/p>\n<p>&#8211; Kochane jeste\u015bcie, dziewczyny, naprawd\u0119 cudowne, dzi\u0119kuj\u0119. Tak si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce was tu mam\u2026<\/p>\n<p>&#8211; My te\u017c si\u0119 cieszymy, \u017ce ty si\u0119 cieszysz, prawda Sabcia? \u2013 Kasia si\u0119 pu\u015bci\u0142a oko do s\u0105siadki.<\/p>\n<p>&#8211; Prawda, im wi\u0119cej rado\u015bci tym lepiej\u00a0 &#8211; ochoczo przytakn\u0119\u0142a Sabina, ale po chwili doda\u0142a\u00a0 powa\u017cniej\u0105c, &#8211; \u00a0Bredz\u0119<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie bredzisz \u2013 ciep\u0142o spojrza\u0142a Inga na przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 po czym znieruchomia\u0142a. \u2013 Trzymajcie psy \u2013 szepn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Czemu? \u2013 obydwie jednocze\u015bnie da\u0142y wyraz zdziwieniu.<\/p>\n<p>&#8211; Ciii, spokojnie\u2026 tam jest sarna\u2026 \u017ceby jej nie sp\u0142oszy\u0142y i nie polecia\u0142y za ni\u0105\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Aaa, rozumiem \u2013 odszepn\u0119\u0142a Kasia, &#8211; Miko\u0142aj widzia\u0142 j\u0105 kilka dni temu. To znaczy nie wiem czy t\u0119 sam\u0105 czy jak\u0105\u015b inn\u0105. W ka\u017cdym razie sarn\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Biedna, smutny los j\u0105 czeka \u2013 szepn\u0119\u0142a Sabina. \u2013 Niedawno Tolek widzia\u0142 martw\u0105 przy ulicy, samoch\u00f3d j\u0105 zabi\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Bidulka, takie stworzonko nie ma \u017cadnych szans w zetkni\u0119ciu z lud\u017ami. A je\u017cd\u017c\u0105 tu jak wariaci, kompletnie bez rozumu i wyobra\u017ani \u2013 doda\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c sobie posz\u0142a \u2013 powiedzia\u0142a Inga normalnym g\u0142osem. \u2013 Proponuj\u0119 nie spuszcza\u0107 ps\u00f3w, chod\u017amy dalej, poka\u017c\u0119 wam nowe przej\u015bcie. Odkryli\u015bmy z Miko\u0142ajem, \u017ce mo\u017cna przej\u015b\u0107 przez bram\u0119, kt\u00f3ra wcale nie jest zamkni\u0119ta na k\u0142\u00f3dk\u0119, tylko tak wygl\u0105da\u0142a. Jest po prostu okr\u0119cona drutem.<\/p>\n<p>Po d\u0142ugim spacerze, udanym ze wzgl\u0119du na pogod\u0119 i\u00a0 towarzystwo, Inga wr\u00f3ci\u0142a z psami do domu, da\u0142a im \u015bniadanie i usiad\u0142a w fotelu opowiadaj\u0105c m\u0119\u017cowi o spotkaniu dzikiego stworzonka. Te\u015bciowa zesz\u0142a po schodkach z telefonem w d\u0142oni.<\/p>\n<p>&#8211; Kom\u00f3rka nie dzia\u0142a \u2013 powiedzia\u0142a, poda\u0142a synowi, zawr\u00f3ci\u0142a i wesz\u0142a na schody zmierzaj\u0105c do siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Nie upad\u0142a ci przypadkiem? \u2013 spyta\u0142a Inga.<\/p>\n<p>&#8211; Nie \u2013 kategorycznie odpowiedzia\u0142a starsza pani ju\u017c z niech\u0119ci\u0105 patrz\u0105c na synow\u0105 z g\u00f3ry, z ostatniego stopnia.<\/p>\n<p>&#8211; Jako\u015b w to nie wierz\u0119 \u2013 mrukn\u0119\u0142a Inga pod nosem.<\/p>\n<p>Feliks pr\u00f3bowa\u0142 uruchomi\u0107 urz\u0105dzenie tak, jak do tej pory. Cz\u0119sto zdarza\u0142o si\u0119 mamie\u00a0 zablokowa\u0107 telefon przez nieskoordynowane r\u00f3wnoczesne wciskanie r\u00f3\u017cnych przycisk\u00f3w. Tym razem nic nie pomog\u0142o. Pod\u0142\u0105czy\u0142 \u0142adowark\u0119 \u2013 na pr\u00f3\u017cno czeka\u0142 na rezultat. Spr\u00f3bowa\u0142 otworzy\u0107 obudow\u0119, nie udawa\u0142o si\u0119. Dziwna sprawa. Wreszcie po podwa\u017ceniu cienkim no\u017cem wieczko odskoczy\u0142o i\u2026 okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wewn\u0105trz pusto! Nie ma baterii!<\/p>\n<p>Tym razem nie wytrzyma\u0142 i pogna\u0142 na g\u00f3r\u0119. Inga siedzia\u0142a nieporuszona i s\u0142ucha\u0142a. Ju\u017c dawno przesta\u0142a si\u0119 wtr\u0105ca\u0107 mi\u0119dzy matk\u0119 i syna, tonowa\u0142a tylko Feliksa kiedy by\u0142a taka mo\u017cliwo\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Znowu k\u0142amie \u2013 m\u00f3wi\u0142 wzburzony wr\u00f3ciwszy na d\u00f3\u0142 z telefonem w r\u0119ce.<\/p>\n<p>&#8211; Cicho, kotu\u015b, nie irytuj si\u0119, to chory cz\u0142owiek\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ale do k\u0142amania nie jest chora. Od razu ma przygotowane jakie\u015b k\u0142amstwo!<\/p>\n<p>&#8211; Ona si\u0119 tak broni \u2026- tu powt\u00f3rzy\u0142a rozmow\u0119 z s\u0105siadkami<\/p>\n<p>&#8211; Przed kim si\u0119 broni? Przede mn\u0105? Ja si\u0119 ni\u0105 opiekuj\u0119, dbam, \u017ceby jad\u0142a, daj\u0119 leki, zabieram na spacery\u2026.<\/p>\n<p>&#8211; Raczej rzadko, przecie\u017c nie chce chodzi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; To ju\u017c nie moja wina!<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie, \u017ce nie twoja, nie twoja Felu\u015b, nie twoja\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz co le\u017ca\u0142o u niej na p\u00f3\u0142ce? No wiesz co? Bateria od telefonu!<\/p>\n<p>&#8211; Widocznie kom\u00f3rka jej si\u0119 wymskn\u0119\u0142a z r\u0105k, stukn\u0119\u0142a o pod\u0142og\u0119 i bateria wypad\u0142a. Mama obudow\u0119 wcisn\u0119\u0142a i przynios\u0142a ci, \u017ce nie dzia\u0142a. Potem zobaczy\u0142a bateri\u0119, nie wie co to takiego wi\u0119c podnios\u0142a i po\u0142o\u017cy\u0142a na p\u00f3\u0142ce.<\/p>\n<p>&#8211; To dlaczego k\u0142amie, \u017ce jej nie spad\u0142a kom\u00f3rka?<\/p>\n<p>&#8211; Bo mo\u017ce nie wie, \u017ce spad\u0142a? Bo ju\u017c nie pami\u0119ta? Uspok\u00f3j si\u0119 skarbie, dam ci tabletk\u0119 na uspokojenie, dobrze? Niech ci troch\u0119 odpuszcz\u0105 nerwy, rozlu\u017anisz si\u0119\u2026<\/p>\n<p>Nie chcia\u0142, wzbrania\u0142 si\u0119, ale jednak wzi\u0105\u0142. Inga odetchn\u0119\u0142a, zaraz mu odpu\u015bci, przecie\u017c nie mo\u017ce \u017cy\u0107 w ci\u0105g\u0142ym napi\u0119ciu<\/p>\n<p>&#8211; Rozlu\u017ani\u0119 si\u0119 dopiero jak komornik odzyska nasze pieni\u0105dze \u2013 powiedzia\u0142.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7385\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7385\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ranek wsta\u0142 tak \u00a0pi\u0119kny, \u017ce nawet \u015bpiochy otwiera\u0142y oczy z podziwem i zachwytem witaj\u0105c nowy dzie\u0144. Sabina wysz\u0142a na taras zalany porannym s\u0142o\u0144cem, z rado\u015bci\u0105 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 poddaj\u0105c twarz pieszczocie z\u0142otych promyczk\u00f3w.\u00a0 U\u015bmiecha\u0142a si\u0119, bo zupe\u0142nie przez przypadek, wcale nie &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7385\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-7385","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7385","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7385"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7385\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7389,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7385\/revisions\/7389"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7385"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7385"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7385"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}