{"id":7178,"date":"2025-01-28T16:44:39","date_gmt":"2025-01-28T15:44:39","guid":{"rendered":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7178"},"modified":"2025-01-28T16:46:08","modified_gmt":"2025-01-28T15:46:08","slug":"babie-lato-i-kropla-deszczu-51","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7178","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 51"},"content":{"rendered":"<p>Te\u015bciowa usn\u0119\u0142a w ogr\u00f3dku na polowym \u0142\u00f3\u017cku, kt\u00f3re specjalnie dla niej rozk\u0142adali w cieniu. Feliks siedzia\u0142 przy komputerze, jak zwykle zreszt\u0105, mia\u0142 jednak lepszy humor ni\u017c wczoraj. Przyspieszona operacja za\u0107my uda\u0142a si\u0119, wizyta kontrolna by\u0142a ju\u017c na szcz\u0119\u015bcie wspomnieniem. Niemi\u0142ym, co prawda, ale znalaz\u0142a si\u0119 w czasie przesz\u0142ym dokonanym. Inga obawia\u0142a si\u0119 nie samego rezultatu, tym razem nie by\u0142o komplikacji jak po pierwszym zabiegu na lewym oku. Obawia\u0142a si\u0119 jazdy m\u0119\u017ca w upale, temperatura przekracza\u0142a 33 stopnie a Feliks bardzo \u017ale znosi\u0142 upa\u0142y. Najch\u0119tniej pojecha\u0142aby razem z nim. Nie mog\u0142a jednak zostawi\u0107 te\u015bciowej samej na kilka godzin, tym bardziej z psami, a bra\u0107 je ze sob\u0105 w taki upa\u0142\u00a0 by\u0142o niemo\u017cliwo\u015bci\u0105. Gdyby nie samoch\u00f3d od dzieci, trzeba by\u0142oby zam\u00f3wi\u0107 taks\u00f3wk\u0119, przecie\u017c m\u0105\u017c nie da\u0142by rady sta\u0107 na przystankach, m\u00f3g\u0142by straci\u0107 przytomno\u015b\u0107\u2026 Wyobra\u017ania podsuwa\u0142a Indze coraz okropniejsze mo\u017cliwo\u015bci dop\u00f3ki si\u0119 nie zorientowa\u0142a, \u017ce znowu ni\u0105 zaw\u0142adn\u0105\u0142 wrodzony fatalizm. \u00a0Du\u017cym post\u0119pem by\u0142o zaprzestanie obwiniania siebie o owo fatalistyczne podej\u015bcie do \u015bwiata. Nie przyznawa\u0142a si\u0119, \u017ce dopiero przeczytanie Jana Star\u017cy Dzier\u017cbickiego \u201eHoroskop\u00f3w na ka\u017cdy dzie\u0144 roku\u201d\u00a0 u\u015bwiadomi\u0142o jej, \u017ce to \u201eco\u015b\u201d nie jest jej win\u0105, grzechem, \u017ce po prostu przysz\u0142a na \u015bwiat z takim balastem i ma za zadanie zwalczy\u0107 go w sobie. Od tego czasu bywa\u0142o jej l\u017cej na duszy i stara\u0142a si\u0119 negatywne my\u015bli eliminowa\u0107 natychmiast po u\u015bwiadomieniu ich sobie. Teraz te\u017c neutralizowa\u0142a strachy: \u201eMoi bliscy s\u0105 wsz\u0119dzie i zawsze bezpieczni. Wszystko jest dobre w moim \u015bwiecie\u201d \u2013 i tak w k\u00f3\u0142ko na okr\u0105g\u0142o, \u017ceby nie dopu\u015bci\u0107 do \u015bwiadomo\u015bci fatalistycznych my\u015bli i obraz\u00f3w, przeprogramowa\u0107 sam\u0105 siebie\u2026<\/p>\n<p>To by\u0142o wczoraj. Dzi\u015b obiad mia\u0142a z poprzedniego dnia. Dla m\u0119\u017ca i te\u015bciowej czeka\u0142y w lod\u00f3wce \u00a0kotleciki z kurczaka, dla siebie te\u017c zrobi\u0142a kotlety ale wegetaria\u0144skie. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c takie dobre nigdy jeszcze do tej pory nie wysz\u0142y. Eksperymentowa\u0142a z r\u00f3\u017cnymi wersjami lecz takich smacznych\u00a0 dot\u0105d nie uda\u0142o si\u0119 zrobi\u0107. U\u017cy\u0142a niewielu sk\u0142adnik\u00f3w i pewnie w tym te\u017c si\u0119 kry\u0142a tajemnica. Wszak co za du\u017co to niezdrowo. Tym razem u\u017cy\u0142a pieczarek oraz boczniak\u00f3w utartych na du\u017cych oczkach i uduszonych na patelni w grzybowym bulionie. Do tego do\u0142o\u017cy\u0142a pokrojon\u0105 drobno surow\u0105 cebulk\u0119 w du\u017cej ilo\u015bci, a tak\u017ce ugotowan\u0105 wcze\u015bniej kasz\u0119 bulgur, utartego surowego ziemniaka i jajko oczywi\u015bcie, Wymiesza\u0142a, przyprawi\u0142a sol\u0105, pieprzem, czosnkiem, ulepi\u0142a kotleciki jak zwyk\u0142e mielone wykorzystuj\u0105c bu\u0142k\u0119 tart\u0105 do zag\u0119szczenia masy i panierowania, i usma\u017cy\u0142a. Na zimno smakowa\u0142y r\u00f3wnie dobrze jak na ciep\u0142o. Tym sposobem mia\u0142a dla siebie obiad na kilka dni, a i Feliks powiedzia\u0142, \u017ce s\u0105 smaczne.<\/p>\n<p>Korzystaj\u0105c z wolnej chwili Inga przegl\u0105da\u0142a ostatni stos papier\u00f3w zabranych z mieszkania taty. Jakie\u015b stare rachunki jeszcze si\u0119 tu znajdowa\u0142y, za\u015bwiadczenia lekarskie, informacje ze sp\u00f3\u0142dzielni mieszkaniowej. W\u015br\u00f3d owych szparga\u0142\u00f3w, w zeszycie, w kt\u00f3rym mama skrupulatnie zapisywa\u0142a wszystkie zakupy z wyszczeg\u00f3lnieniem ka\u017cdego produktu wraz z\u00a0 cen\u0105, trafi\u0142a na lu\u017ane kartki zapisane znajomym pismem. Tak, to by\u0142y kartki wydarte z pami\u0119tnika mamy spi\u0119te spinaczem biurowym! Pe\u0142na emocji ogl\u0105da\u0142a kartki. Nie da\u0142o si\u0119 odczyta\u0107 dat, zosta\u0142y starannie zamazane tak jak w poprzedniej cz\u0119\u015bci. Domy\u015bla\u0107 si\u0119 jedynie mo\u017cna w przybli\u017ceniu kiedy by\u0142y pisane.<\/p>\n<p>Czyta\u0142a i ze wzruszeniem i z wielk\u0105 ciekawo\u015bci\u0105.<\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Wraca\u0142am do domu. Rodzice jeszcze odbywali wizyt\u0119 u wujostwa. Bramka by\u0142a zamkni\u0119ta na klucz. Dom &#8211; wida\u0107, \u017ce te\u017c \u00a0zamkni\u0119ty, \u00a0bo normalnie s\u0105 zawsze otworzone drzwi na ganek. Zobaczy\u0142am zbli\u017caj\u0105c\u0105 si\u0119 star\u0105 Hu\u015btul\u0119, a z drugiej strony nadchodzi\u0142a Zo\u015bka. Schowa\u0142am si\u0119 czym pr\u0119dzej za krzak ja\u015bminu, bo s\u0105siadka jest w\u015bcibska i ka\u017cda rozmowa z ni\u0105 jest nad wyraz m\u0119cz\u0105ca i przed\u0142u\u017ca si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. Zo\u015bka dosz\u0142a tymczasem do bramki i nie mog\u0142a si\u0119 wycofa\u0107, bo staruszka \u00a0na\u00a0 ni\u0105\u00a0 napad\u0142a chwytaj\u0105c za rami\u0119. \u017beby wybrn\u0105\u0107, moja przyjaci\u00f3\u0142ka g\u0142o\u015bno spyta\u0142a: widzia\u0142a pani czy \u00a0nie ma pani Hali? Us\u0142ysza\u0142a w odpowiedzi: pomachali, pomachali i pojechali\u2026<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Ledwo powstrzyma\u0142am g\u0142o\u015bny \u015bmiech, bo nie\u0142adnie \u015bmia\u0107 si\u0119 z kogokolwiek. Powszechnie wiadomo, \u017ce\u00a0 ona niedos\u0142yszy, ale czasem powstaj\u0105 z tego powodu r\u00f3\u017cne \u015bmieszne sytuacje jak teraz: poma-chali, poma-chali. Zo\u015bka zakrztusi\u0142a si\u0119 \u015bmiechem, wi\u0119c zakuka\u0142am niczym kuku\u0142ka, bo to taki nasz z Zo\u015bk\u0105 z dawien dawna sygna\u0142 rozpoznawczy. Zo\u015bka rozejrza\u0142a si\u0119, umiejscowi\u0142a sk\u0105d kuku\u0142k\u0119 by\u0142o s\u0142ycha\u0107, po\u017cegna\u0142a star\u0105 s\u0105siadk\u0119 i uda\u0142a, \u017ce idzie w drug\u0105 stron\u0119. Potem do mnie wr\u00f3ci\u0142a.<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 I co si\u0119 okaza\u0142o? Co\u015b zaskakuj\u0105cego! Dowiedzia\u0142am si\u0119 nieprawdopodobnych rzeczy! Znajoma mamy Zo\u015bki od niedawna pracuje na poczcie. Dosz\u0142a do niej wiadomo\u015b\u0107, \u017ce niekt\u00f3re \u00a0listy zostawa\u0142y w przesz\u0142o\u015bci nieprawnie zatrzymane! Wyda\u0142o si\u0119, \u017ce stary pan Balicki zap\u0142aci\u0142 dawnemu pracownikowi\u00a0 za to, \u017ceby zatrzymywa\u0142 pewne listy wychodz\u0105ce i pewne listy\u00a0 przychodz\u0105ce i oddawa\u0142 jemu! Ten cz\u0142owiek ju\u017c zmar\u0142, by\u0142 samotny, nie mia\u0142 rodziny i dlatego nikomu nie zaszkodzi, \u017ce ta dziwna sprawa ujrza\u0142a \u015bwiat\u0142o dzienne. No, poza tymi lud\u017ami pewnie, do kt\u00f3rych i od kt\u00f3rych te listy by\u0142y. Przecie\u017c ca\u0142e czyje\u015b \u00a0\u017cycie mo\u017ce si\u0119 przez taki post\u0119pek zmieni\u0107.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Zo\u015bka us\u0142ysza\u0142a to po kryjomu, nikt nie wie, \u017ce ona wie. Podzieli\u0142a si\u0119 ze mn\u0105, bo przecie\u017c jeste\u015bmy najlepszymi przyjaci\u00f3\u0142kami. Dlaczego pan Balicki tak post\u0105pi\u0142? Nie mog\u0142y\u015bmy nic wymy\u015ble\u0107. Teraz \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie by\u0142am uwa\u017cniejsz\u0105, kiedy baby rozmawia\u0142y mi\u0119dzy sob\u0105 w sklepie\u00a0 czy przed ko\u015bcio\u0142em. Nie jestem plotkark\u0105, ale to jest tak ogromnie intryguj\u0105ca sprawa, \u017ce szkoda\u2026 Oczywi\u015bcie wiem, \u017ce nie powinnam, ale \u017ca\u0142uj\u0119 i ju\u017c.<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Ta historia wi\u0105\u017ce si\u0119 z zupe\u0142nie innymi tematami ni\u017c wojna, dlatego takie to ciekawe, pozwala troch\u0119 my\u015blom od wojny si\u0119 oderwa\u0107. I czego si\u0119 dowiedzia\u0142am? Dot\u0105d nie mog\u0119 uwierzy\u0107 w prawdziwo\u015b\u0107 tego co si\u0119 dzieje. Zo\u015bka pomaga\u0142a mamie w obowi\u0105zkach u Balickich, braciszka zabra\u0142a jej babcia pod opiek\u0119.\u00a0 Ju\u017c po \u015bmierci pana Balickiego robi\u0142y porz\u0105dki u niego w pokoju razem z wdow\u0105, kt\u00f3ra jest dobr\u0105, sympatyczn\u0105 kobiet\u0105 w przeciwie\u0144stwie do m\u0119\u017ca nieboszczyka i okropnie prze\u017cywa ca\u0142\u0105 tragedi\u0119. Straci\u0142a syna i m\u0119\u017ca prawie jednocze\u015bnie. Jest za\u0142amana, czemu wcale si\u0119 nie dziwi\u0119. Tak nagle, \u017ceby si\u0119 \u017cycie wywr\u00f3ci\u0142o do g\u00f3ry nogami\u2026 wsp\u00f3\u0142czu\u0107 mo\u017cna. Tylko\u2026 teraz, przez t\u0119 okropn\u0105 wojn\u0119, tylu ludziom si\u0119 tak przytrafia. Szcz\u0119\u015bliwie u nas dot\u0105d tragedii nie by\u0142o i oby tak pozosta\u0142o.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Zo\u015bka powiedzia\u0142a\u00a0 mi szeptem w ko\u015bciele, \u017ce podczas tego uk\u0142adania rzeczy zobaczy\u0142a pakiet list\u00f3w zwi\u0105zanych sznurkiem w biurku pod r\u00f3\u017cnymi papierami i czym pr\u0119dzej je schowa\u0142a.\u00a0 Co\u015b j\u0105 tkn\u0119\u0142o i tak zrobi\u0142a. Mo\u017ce to te listy zabierane z poczty? Strasznie jestem ich ciekawa. Nie mog\u0119 si\u0119 doczeka\u0107 spotkania z Zo\u015bk\u0105.<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>No i si\u0119 nie doczeka\u0142am. Zo\u015bka znikn\u0119\u0142a. Musia\u0142a znikn\u0105\u0107, przecie\u017c ona te\u017c nie jest oboj\u0119tna na to, co si\u0119 dzieje. Pisz\u0119 ogl\u0119dnie z wiadomych wzgl\u0119d\u00f3w. Mama Zo\u015bki te\u017c si\u0119 przenios\u0142a do swojej mamy, kt\u00f3ra zabra\u0142a do siebie ma\u0142ego, a ich dom ca\u0142kiem opustosza\u0142. Niechby si\u0119 to wreszcie sko\u0144czy\u0142o, ile\u017c mo\u017cna \u017cy\u0107 z dusz\u0105 na ramieniu i czyhaj\u0105cym co krok zagro\u017ceniem? Wie\u015bci na ten temat dochodz\u0105 r\u00f3\u017cne, zobaczymy kt\u00f3re oka\u017c\u0105 si\u0119 by\u0107 prawdziwemi.<\/em><\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7178\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7178\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Te\u015bciowa usn\u0119\u0142a w ogr\u00f3dku na polowym \u0142\u00f3\u017cku, kt\u00f3re specjalnie dla niej rozk\u0142adali w cieniu. Feliks siedzia\u0142 przy komputerze, jak zwykle zreszt\u0105, mia\u0142 jednak lepszy humor ni\u017c wczoraj. Przyspieszona operacja za\u0107my uda\u0142a si\u0119, wizyta kontrolna by\u0142a ju\u017c na szcz\u0119\u015bcie wspomnieniem. Niemi\u0142ym, &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7178\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-7178","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7178","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7178"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7178\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7180,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7178\/revisions\/7180"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7178"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7178"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7178"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}