{"id":7166,"date":"2025-01-09T07:17:32","date_gmt":"2025-01-09T06:17:32","guid":{"rendered":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7166"},"modified":"2025-01-09T07:17:32","modified_gmt":"2025-01-09T06:17:32","slug":"babie-lato-i-kropla-deszczu-50","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7166","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 50"},"content":{"rendered":"<p>Jagna sta\u0142a za barkiem w \u201eFili\u017cance\u201d. Wspomina\u0142a weekend sp\u0119dzony na zielonej wyspie w towarzystwie Alana i jego mamy. Omiot\u0142a wzrokiem lokal, sprawdzi\u0142a czy wszystko jest na swoim miejscu gotowe na przyj\u0119cie ewentualnych go\u015bci. Zapowiada\u0142 si\u0119 spokojny dzie\u0144. Nie by\u0142o \u017cadnej rezerwacji, pogoda pod psem nie zach\u0119ca\u0142a do spacer\u00f3w po mie\u015bcie wi\u0119c i frekwencja pewnie nie b\u0119dzie zbyt du\u017ca. Przysiad\u0142a na wysokim sto\u0142ku po wewn\u0119trznej stronie barku, mia\u0142a na oku drzwi wej\u015bciowe, druga salka by\u0142a czasowo zamkni\u0119ta dla go\u015bci. Pan Winicjusz\u00a0 zamkn\u0105\u0142 si\u0119 w pracowni\u00a0 zaj\u0105wszy si\u0119 jak\u0105\u015b prac\u0105 poch\u0142aniaj\u0105c\u0105 go ca\u0142kowicie.<\/p>\n<p>Z wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 nosi\u0142a w pracy szerokie falbaniaste sp\u00f3dnice. Dostosowa\u0142a str\u00f3j do wyobra\u017ani. Bawi\u0142a si\u0119 jak ma\u0142a dziewczynka przebieraj\u0105ca si\u0119 w sukienki mamy, zak\u0142adaj\u0105ca szpilki podczas nieobecno\u015bci rodzic\u00f3w. Moda wraca\u0142a i sporo podobnych sp\u00f3dnic pojawia\u0142o si\u0119 na ulicy, wi\u0119c nie wygl\u0105da\u0142a dziwnie. Poruszaj\u0105c si\u0119 po lokalu przypomina\u0142a kolorowego\u00a0 ptaka, pi\u0119kn\u0105 cygank\u0119 wr\u00f3\u017c\u0105c\u0105 z r\u0119ki ch\u0119tnego przechodnia.<\/p>\n<p>Po cichu otworzy\u0142y si\u0119 drzwi i r\u00f3wnie cicho zosta\u0142y zamkni\u0119te przez m\u0119\u017cczyzn\u0119 ze zwi\u0105zanymi w kucyk\u00a0 ciemnymi w\u0142osami. Stan\u0105\u0142, zauroczony widokiem Jagny, kt\u00f3ra zamy\u015blonym wzrokiem wpatrzona przed siebie, a mo\u017ce w swoje my\u015bli &#8211; wcale go nie zauwa\u017cy\u0142a.<\/p>\n<p>Poczu\u0142 si\u0119 jakby robi\u0142 co\u015b niew\u0142a\u015bciwego, jakby podgl\u0105da\u0142 i widzia\u0142 to, co nie jest dla niego przeznaczone ale\u2026 nie m\u00f3g\u0142 oderwa\u0107 wzroku od zamy\u015blonej twarzy dziewczyny. Po d\u0142u\u017cszej chwili cichutko odemkn\u0105\u0142 drzwi i g\u0142o\u015bno nimi trzasn\u0105\u0142 udaj\u0105c, \u017ce w\u0142a\u015bnie przyszed\u0142. Jagna prawie podskoczy\u0142a na sto\u0142ku wracaj\u0105c do rzeczywisto\u015bci. Patrzy\u0142a na go\u015bcia, kt\u00f3ry zrobi\u0142 tyle ha\u0142asu i nie wierzy\u0142a w\u0142asnym oczom. Oto mia\u0142a przed sob\u0105 tego, z kt\u00f3rym rozmawia\u0142a w wyobra\u017ani. Nie, to nie mo\u017ce by\u0107 prawda. Albo \u015bni na jawie albo straci\u0142a rozum\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Jagienka. Jestem tutaj \u2013 powiedzia\u0142 po prostu i wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119ce w jej stron\u0119.<\/p>\n<p>Niewiele my\u015bl\u0105c podbieg\u0142a i przytuli\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>Jagna nie my\u015bla\u0142a, \u017ce wr\u00f3c\u0105 do niej prze\u017cycia w rodzaju motyli w brzuchu na my\u015bl o planowanym spotkaniu z przedstawicielem p\u0142ci przeciwnej. To znaczy wierzy\u0142a, \u017ce kiedy\u015b trafi na kogo\u015b, o kim b\u0119dzie mog\u0142a powiedzie\u0107: \u201emy\u015blami do mnie wzajemnymi lata\u201d . Nie pami\u0119ta\u0142a,\u00a0 kt\u00f3rego wieszcza by\u0142y to s\u0142owa, chyba Adama. Jak to by\u0142o? \u201eLecz wierz\u0119, \u017ce gdzie\u015b, cho\u0107 na kra\u0144cach \u015bwiata, jest kto\u015b, co do mnie my\u015blami wzajemnymi lata\u201d. Chyba tak to sz\u0142o, nie chce mi si\u0119 sprawdza\u0107 \u2013 pomy\u015bla\u0142a. W sumie nie ma znaczenia, liczy si\u0119 sens. Wieszcz si\u0119 przecie\u017c na ni\u0105 nie obrazi. Ona mo\u017ce przyrzec, \u017ce w wolnej chwili sprawdzi. Teraz nie mo\u017ce, nie ma czasu. Jest um\u00f3wiona z przedstawicielem m\u0119skiego rodu. Nie da si\u0119 ukry\u0107, \u017ce musia\u0142 to by\u0107 konkretny, ten konkretny przedstawiciel, \u017caden inny nie wchodzi\u0142 w rachub\u0119, nie robi\u0142 na niej wra\u017cenia, nie wywo\u0142ywa\u0142 \u201emotylej\u201d reakcji.<\/p>\n<p>Um\u00f3wili si\u0119 telefonicznie, \u017ce przyjedzie do niej do domu, czyli do rodzic\u00f3w, kt\u00f3rych chwilowo nie by\u0142o na miejscu. Pojechali do znajomych w okolice Mi\u0144ska Mazowieckiego razem z pani\u0105 Kasi\u0105 i jej m\u0119\u017cem. Ca\u0142y d\u0142ugi weekend mia\u0142a dla siebie, raczej nale\u017ca\u0142oby powiedzie\u0107, \u017ce chat\u0119 woln\u0105 mia\u0142a dla siebie\u2026<\/p>\n<p>Podjecha\u0142 pod bram\u0119 tak pi\u0119knym Harleyem, a\u017c dech jej zapar\u0142o z wra\u017cenia.<\/p>\n<p>&#8211; Wjed\u017a za bramk\u0119, od razu zamkn\u0119 na klucz, \u017ceby kto\u015b tu nie wszed\u0142 \u2013 powiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>Dopiero po chwili milczenia i jego zdziwionej minie poj\u0119\u0142a, \u017ce obce mu s\u0105 polskie realia.<\/p>\n<p>&#8211; To tak na wszelki wypadek \u2013 wyja\u015bni\u0142a. \u2013 Tu b\u0119dzie bezpieczny. Niby osiedle zamkni\u0119te ale lepiej dmucha\u0107 na zimne. No dobrze &#8211; powiedzia\u0142a gdy ju\u017c podw\u00f3rko by\u0142o zamkni\u0119te. &#8211;\u00a0 A wiec witaj, drogi go\u015bciu w naszych skromnych progach \u2013 ca\u0142a w u\u015bmiechu wypu\u015bci\u0142a Zadr\u0119 z domu.<\/p>\n<p>Sunia zbli\u017cy\u0142a si\u0119 pomalutku, ostro\u017cnie obw\u0105cha\u0142a Alana, spojrza\u0142a na Jagn\u0119, kt\u00f3ra skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105. Wtedy jeszcze raz dotkn\u0119\u0142a nosem r\u0119ki wyci\u0105gni\u0119tej w jej stron\u0119 i poruszy\u0142a ogonkiem, stoj\u0105cym dot\u0105d jak drut. Znajomo\u015b\u0107 zosta\u0142a zawarta.<\/p>\n<p>&#8211; Jak ty pi\u0119knie wygl\u0105dasz, Jagienka\u2026 &#8211; powiedzia\u0142 ca\u0142uj\u0105c j\u0105 w r\u0119k\u0119 i w policzek.<\/p>\n<p>Stara szko\u0142a, pomy\u015bla\u0142a i poczu\u0142a wzruszenie, zupe\u0142nie nie wiedz\u0105c z jakiego powodu\u2026<\/p>\n<p>Zaproponowa\u0142a go\u015bciowi kaw\u0119, na co ch\u0119tnie przysta\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; A mo\u017ce wolisz herbat\u0119? W ko\u0144cu przybywasz z wysp, nie kr\u0119puj si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Zdecydowanie wol\u0119 kaw\u0119, przynajmniej w tej chwili.<\/p>\n<p>&#8211; Wypijemy j\u0105 na tarasie, dobrze?<\/p>\n<p>&#8211; Gdzie tylko chcesz, Jagienka.<\/p>\n<p>&#8211; \u015awietnie, w takim razie we\u017a to ze sob\u0105 \u2013 poda\u0142a mu pokrojone ciasto \u0142adnie u\u0142o\u017cone na talerzu w niebieskie r\u00f3\u017ce. \u2013 Po\u0142\u00f3\u017c na stoliku i siadaj sobie, zaraz do ciebie do\u0142\u0105cz\u0119. Zadra, zabawiaj go\u015bcia.<\/p>\n<p>&#8211; To Zadra jest dam\u0105 do towarzystwa \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, poza tym to moja przyjaci\u00f3\u0142ka i powiernica.<\/p>\n<p>&#8211; A co ty jej powierzasz?<\/p>\n<p>&#8211; R\u00f3\u017cne tajemnice.<\/p>\n<p>&#8211; Nie zdradzisz jakie?<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie, \u017ce nie. To s\u0105 przecie\u017c tajemnice, wi\u0119c nie mog\u0119 ci zdradzi\u0107 to po pierwsze. A po drugie to s\u0105 tajemnice dziewczy\u0144skie.<\/p>\n<p>&#8211; Zadra jest dziewczyn\u0105? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Chyba nie ch\u0142opakiem \u2013 odpowiedzia\u0142a. \u2013 Ona jest kobiet\u0105 pe\u0142n\u0105 g\u0119b\u0105, to znaczy mordk\u0105. Nie wida\u0107?<\/p>\n<p>Alan nie wydawa\u0142 si\u0119 przekonany, tym bardziej, \u017ce wyra\u017anie u\u015bmiechni\u0119ta mordka pojawi\u0142a si\u0119 tu\u017c obok jego twarzy w\u0119sz\u0105c z zainteresowaniem, najwyra\u017aniej zachwycona woni\u0105 ciasta.\u00a0 Kiedy lizn\u0119\u0142a go po r\u0119ce u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i pog\u0142aska\u0142 czarny \u0142eb.<\/p>\n<p>&#8211; Polubi\u0142a mnie \u2013 ucieszy\u0142 si\u0119. \u2013 Dziadk\u00f3w psy te\u017c mnie lubi\u0105, bo i ja je lubi\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Gdyby\u015b by\u0142 z\u0142ym cz\u0142owiekiem Zadra od razu by mi o tym powiedzia\u0142a \u2013 Jagna z czu\u0142o\u015bci\u0105 spojrza\u0142a na suni\u0119. \u2013 Jest cudowna i m\u0105dra, ufam jej intuicji.<\/p>\n<p>&#8211; Czy mog\u0119 jej da\u0107 ciasto? \u2013 zapyta\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Chcesz si\u0119 podliza\u0107 mojej przyjaci\u00f3\u0142ce, tak?<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce troch\u0119 \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do niej nie tylko ustami, oczy si\u0119 u\u015bmiecha\u0142y i w og\u00f3le ca\u0142y promieniowa\u0142 u\u015bmiechem.<\/p>\n<p>&#8211; Ciasta nie, ale poczekaj, dam ci co\u015b, czym mo\u017cesz j\u0105 pocz\u0119stowa\u0107 \u2013 podnios\u0142a si\u0119 i podesz\u0142a do p\u00f3\u0142ki, na kt\u00f3rej w \u0142adnie pomalowanym szklanym pojemniku trzyma\u0142a psie smako\u0142yki.<\/p>\n<p>Sunia nie odrywa\u0142a wzroku od opiekunki oblizuj\u0105c si\u0119 raz po raz.<\/p>\n<p>&#8211; Zadra, mo\u017cesz, tak \u2013 powiedzia\u0142a gdy Alan wzi\u0105\u0142 od niej przysmak i poda\u0142 suczce.<\/p>\n<p>Mi\u0142o im si\u0119 gaw\u0119dzi\u0142o, Alanowi ciasto smakowa\u0142o, jeszcze bardziej si\u0119 zachwyca\u0142, gdy Jagna przyzna\u0142a si\u0119, \u017ce sama upiek\u0142a. Nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 nachwali\u0107, czym oczywi\u015bcie sprawi\u0142 jej niek\u0142aman\u0105 przyjemno\u015b\u0107. Jako\u015b tak niepostrze\u017cenie przeszli do bardziej osobistych temat\u00f3w i rozmowa przemieni\u0142a si\u0119 w zwierzenia &#8211; kto\u015b m\u00f3g\u0142by pomy\u015ble\u0107 \u2013 starych przyjaci\u00f3\u0142 znaj\u0105cych si\u0119 jak dwa \u0142yse konie. Wreszcie Zadra sprowadzi\u0142a ich na ziemi\u0119 spod ob\u0142ok\u00f3w domagaj\u0105c si\u0119 spaceru i wi\u0119kszego zainteresowania. C\u00f3\u017c, trzeba by\u0142o si\u0119 podporz\u0105dkowa\u0107 potrzebie chwili, wyszli wi\u0119c z domu. Jagna dwa razy sprawdzi\u0142a czy na pewno zamkn\u0119\u0142a furtk\u0119, na co Alan patrzy\u0142 z pe\u0142nym niezrozumieniem.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c to twoje podw\u00f3rko, po co kto\u015b tu b\u0119dzie wchodzi\u0142? \u2013 dziwi\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c teraz wchodzi\u0142 nie b\u0119dzie, zamkn\u0119\u0142am. Mo\u017cemy i\u015b\u0107 \u2013 odpowiedzia\u0142a uspokojona.<\/p>\n<p>Szli sobie spacerkiem nigdzie si\u0119 nie spiesz\u0105c. Zadra przypi\u0119ta do d\u0142ugiej smyczy mog\u0142a do woli penetrowa\u0107 okolice chodnika po lewej stronie. Po prawej by\u0142a jezdnia wi\u0119c jej nie interesowa\u0142a. Jedynie s\u0142ysz\u0105c nadje\u017cd\u017caj\u0105cy z ty\u0142u samoch\u00f3d przystawa\u0142a, odsuwaj\u0105c si\u0119 najdalej jak tylko mog\u0142a, czeka\u0142a, i rusza\u0142a dalej\u00a0 dopiero wtedy, kiedy pojazd j\u0105 wyprzedzi\u0142. Nie s\u0142ucha\u0142a o czym jej ludzie rozmawiaj\u0105, na pewno o niczym ciekawym. Przecie\u017c oni w og\u00f3le nie wiedz\u0105 po co si\u0119 idzie na spacer, cho\u0107 to takie proste.\u00a0 \u017beby pogoni\u0107 ptaki albo rud\u0105 wiewi\u00f3rk\u0119 albo jaszczurk\u0119. \u017beby skoczy\u0107 za lec\u0105cym motylem albo puszkiem z dmuchawca. \u017beby da\u0107 nurka w stos li\u015bci a potem go rozgrzeba\u0107 \u0142apkami identyfikuj\u0105c zapachy\u2026\u00a0 Ludzie tego nie potrafi\u0105. Gadaj\u0105 i gadaj\u0105 zamiast si\u0119 cieszy\u0107 \u017cyciem.<\/p>\n<p>Szczekn\u0119\u0142a kr\u00f3tko spogl\u0105daj\u0105c na Jagn\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz jaka ona jest cudowna?<\/p>\n<p>&#8211; Jakby do ciebie m\u00f3wi\u0142a \u2013 zgodzi\u0142 si\u0119 Alan. \u2013 Psy s\u0105 m\u0105dre, wiem, bo dziadkowie maj\u0105 a\u017c trzy. Dziadek ma swoj\u0105 bokserk\u0119 o imieniu Bierka, babcia swoje dwa. Jeden jest ogromny dog, a drugi ma\u0142y i czarny.<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce Zadra m\u00f3wi, normalnie do mnie m\u00f3wi.<\/p>\n<p>&#8211; Potrafisz przet\u0142umaczy\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Naturalnie.<\/p>\n<p>&#8211; To o czym teraz szczeka\u0142a?<\/p>\n<p>&#8211; O tym, \u017ce jest szcz\u0119\u015bliwa, \u017ce \u017cycie jest cudowne, \u017ce ciebie polubi\u0142a, \u017ce chcia\u0142aby chodzi\u0107 z nami na d\u0142ugie spacery.<\/p>\n<p>&#8211; A ty?<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c lubi\u0119 chodzi\u0107 z nami na spacery \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>Nie mog\u0142a udawa\u0107 przed sob\u0105, \u017ce serce nie bije jej mocniej gdy tak\u00a0 id\u0105 trzymaj\u0105c si\u0119 za r\u0119ce. Mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce oplata j\u0105 co\u015b zniewalaj\u0105cego, co\u015b, czemu nie mo\u017cna si\u0119 oprze\u0107. Zreszt\u0105\u2026 wcale nie chcia\u0142a si\u0119 opiera\u0107. Czu\u0142a si\u0119 cudownie, chyba tak samo jak Zadra\u2026 Przesta\u0142y ni\u0105 miota\u0107 jakiekolwiek sprzeczne uczucia. Powietrze by\u0142o czyste i \u015bwie\u017ce. Deszcz padaj\u0105cy noc\u0105 oczy\u015bci\u0142 je i nada\u0142 zieleni soczysty odcie\u0144. \u017bal tylko bz\u00f3w, kt\u00f3re ca\u0142kiem zbr\u0105zowia\u0142y i utraci\u0142y sw\u00f3j wiosenny czar.<\/p>\n<p>&#8211; Uwielbiam zapach bzu, ja\u015bminu i konwalii \u2013 powiedzia\u0142a do swego towarzysza.<\/p>\n<p>&#8211; Tak jak moja babcia Adelka \u2013 ucieszy\u0142 si\u0119. \u2013 Ona nie jest moj\u0105 prawdziw\u0105 babci\u0105, wiesz?<\/p>\n<p>&#8211; Wiem, Marysia mi opowiedzia\u0142a twoj\u0105 histori\u0119<\/p>\n<p>&#8211; Szkoda.<\/p>\n<p>&#8211; Czemu? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Bo mo\u017ce my\u015blisz, \u017ce chcia\u0142em co\u015b przed tob\u0105 ukry\u0107, a ja nie chcia\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c ja ci wierz\u0119, naprawd\u0119 \u2013 wyprzedzi\u0142a go o krok i zajrza\u0142a w oczy.<\/p>\n<p>&#8211; Chcia\u0142bym tak z tob\u0105 chodzi\u0107 i chodzi\u0107, \u017ceby z twoich oczu znikn\u0105\u0142 ka\u017cdy \u015blad smutnych wspomnie\u0144. Chodzi\u0142bym tak, by zawsze by\u0142a w nich rado\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; To brzmi jak s\u0142owa piosenki. Zapami\u0119taj i zapisz.<\/p>\n<p>&#8211; To prawda, nie piosenka &#8211; zaprzeczy\u0142.<\/p>\n<p>&#8211;\u00a0 Piosenka mo\u017ce m\u00f3wi\u0107 prawd\u0119. Poza tym \u2013 \u0142obuzerski u\u015bmiech zago\u015bci\u0142 na jej twarzy. \u2013 Czy wiesz, \u017ce musieliby\u015bmy tak chodzi\u0107 latami? Mo\u017ce ca\u0142y wiek?<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego? \u2013 teraz on si\u0119 zdziwi\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Dlatego, \u017ce nie da si\u0119 wykasowa\u0107 wspomnie\u0144 do zera. To mo\u017cliwe tylko na filmach SF, kt\u00f3rych nie lubi\u0119. Uwa\u017cam, \u017ce wszystko co nas spotyka dzieje si\u0119 po co\u015b, z jakiego\u015b powodu, czego\u015b mamy si\u0119 nauczy\u0107. Wspomnienia przyci\u0105gaj\u0105 t\u0119 lekcj\u0119, pozwalaj\u0105 si\u0119 poprawi\u0107, powt\u00f3rzy\u0107 j\u0105, przerobi\u0107 ponownie, jeszcze raz\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Jak ty \u0142adnie m\u00f3wisz, Jagienka \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 Wiesz co? Bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce moja mama i dziadek Adam nauczyli\u00a0 mnie polskiego j\u0119zyka. Nie pozwolili, \u017cebym nie sta\u0142 si\u0119 Polakiem. Nie rozumia\u0142bym teraz co ty m\u00f3wisz i jak m\u00f3g\u0142bym dalej \u017cy\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Alan, z ciebie to jednak jest prawdziwy poeta ze s\u0142owia\u0144sk\u0105 dusz\u0105 pomieszan\u0105 z ognistym irlandzkim temperamentem drugiego dziadka. I co ja mam z tob\u0105 zrobi\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Kocha\u0107 mnie, Jagienka, tak jak ja ciebie.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c ci\u0119 kocham \u2013 powiedzia\u0142a ciep\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Naprawd\u0119? I zostaniesz moj\u0105 \u017con\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; Nie tak pr\u0119dko. Ju\u017c mam za sob\u0105 jeden rozw\u00f3d.<\/p>\n<p>&#8211; Ty si\u0119 ze mn\u0105 b\u0119dziesz rozwodzi\u0107?<\/p>\n<p>Parskn\u0119\u0142a \u015bmiechem na widok zmartwienia widocznego na twarzy Alana.<\/p>\n<p>&#8211; No i jak ci\u0119 nie kocha\u0107? \u2013 powiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Ja ju\u017c nic nie rozumiem \u2013 po\u017cali\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Przyjdzie czas to zrozumiesz. Tymczasem chod\u017a, co\u015b zobaczymy. Mama m\u00f3wi\u0142a, \u017ce tu jest \u015bliczny dworek.<\/p>\n<p>Dworek rzeczywi\u015bcie by\u0142. Sta\u0142 sobie i najwyra\u017aniej \u015bni\u0142 o przesz\u0142o\u015bci, pi\u0119knej i bujnej zapewne. A mo\u017ce ju\u017c o przysz\u0142o\u015bci marzy\u0142? W ka\u017cdym razie teraz sta\u0142 sam, wida\u0107 by\u0142o pustk\u0119 wok\u00f3\u0142 wynikaj\u0105c\u0105 z braku kochaj\u0105cego w\u0142a\u015bciciela, kt\u00f3ry dba\u0142by o sam budynek i otoczenie. \u00a0Zachodz\u0105c od przodu zobaczyli napis. Posiad\u0142o\u015b\u0107 by\u0142a do sprzedania. Jagna tylko westchn\u0119\u0142a, j\u0119kn\u0119\u0142a i znowu westchn\u0119\u0142a. Alan wyj\u0105\u0142 telefon i zrobi\u0142 kilka zdj\u0119\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Jagienka, tobie te\u017c zrobi\u0119. Sta\u0144 tam, b\u0119dziesz wygl\u0105da\u0142a jak pani hrabina \u2013 wskaza\u0142 miejsce, w kt\u00f3rym modelka mia\u0142a stan\u0105\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Jak upad\u0142a pani hrabina ze zrujnowanego maj\u0105tku \u2013 skomentowa\u0142a. \u2013 Ale niech ci b\u0119dzie.<\/p>\n<p>&#8211; Co ty m\u00f3wisz? Popatrz jaka \u015bliczna panienka ze dworka\u2026<\/p>\n<p>&#8211; \u0141adna mi panienka \u2013 parskn\u0119\u0142a. \u2013 Chyba, \u017ce z odzysku\u2026 Poka\u017c. Ooo, naprawd\u0119 \u0142adne uj\u0119cie, wcale nie wida\u0107, \u017ce to cz\u0119\u015bciowa ruina.<\/p>\n<p>&#8211; Jak ruina? \u2013 oburzy\u0142 si\u0119. &#8211; Ja by\u0142em na wycieczkach, zwiedza\u0142em ruiny co kiedy\u015b by\u0142y zamkiem i\u00a0 wcale nie przypomina\u0142y tego dworka, dworku&#8230; Ty przy nim tak \u0142adnie wygl\u0105dasz, Jagienka\u2026<\/p>\n<p>Nazajutrz Jagna wsta\u0142a wcze\u015bnie rano. Wymkn\u0119\u0142a si\u0119 cichutko z pokoju, \u017ceby nie obudzi\u0107 \u015bpi\u0105cego Alana. Zamkn\u0119\u0142a drzwi, leciutkim krokiem zbieg\u0142a po schodach, Zadr\u0119 wypu\u015bci\u0142a do ogr\u00f3dka, w\u0142\u0105czy\u0142a ekspres do kawy. Otworzy\u0142a lod\u00f3wk\u0119, by wyj\u0105\u0107 produkty na \u015bniadanie dla nich dwojga.. U\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 do siebie, szcz\u0119\u015bliwa jak chyba nigdy w \u017cyciu, czu\u0142a si\u0119 lekka niczym skowronek \u015bpiewaj\u0105cy pod niebem wiosenn\u0105 pie\u015b\u0144 rado\u015bci \u017cycia, niczym jask\u00f3\u0142ka szybuj\u0105ca wysoko zapowiadaj\u0105c brak deszczu i pi\u0119kn\u0105 pogod\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ty jeste\u015b ranny ptaszek? \u2013 us\u0142ysza\u0142a g\u0142\u0119boki, m\u0119ski g\u0142os, poczu\u0142a ramiona oplataj\u0105ce jej kibi\u0107 i za\u015bmia\u0142a si\u0119 pomy\u015blawszy, kto dzi\u015b u\u017cywa tego okre\u015blenia, kt\u00f3re przysz\u0142o jej na my\u015bl w zwi\u0105zku z czynno\u015bci\u0105 wykonan\u0105 przez ukochanego.<\/p>\n<p>&#8211; Jestem \u2013 odpowiedzia\u0142a z u\u015bmiechem odwracaj\u0105c si\u0119. &#8211; Co chcesz na \u015bniadanie?<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce by\u0107 jajecznica? Taka normalna, polska jajecznica?<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie, \u017ce mo\u017ce by\u0107. Sama, czy z cebulk\u0105 na przyk\u0142ad?<\/p>\n<p>&#8211; Z cebulk\u0105 uwielbiam, du\u017co cebulki, \u017ceby by\u0142o du\u017co cebulki, wtedy jest apetyczna\u2026 mniam\u2026 &#8211; wtuli\u0142 twarz we w\u0142osy Jagny, &#8211; mmm, zupe\u0142nie jak ty\u2026<\/p>\n<p>&#8211; No to ja ci bardzo dzi\u0119kuj\u0119 za takie romantyczne por\u00f3wnanie. Do cebuli mnie por\u00f3wna\u0107! Co\u015b podobnego! \u2013 \u015bmia\u0142a si\u0119 jeszcze bardziej zobaczywszy jego niepewn\u0105 w pierwszej chwili min\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ale ty si\u0119 na mnie nie gniewasz? \u2013 wola\u0142 si\u0119 upewni\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie gniewam si\u0119 \u2013 poca\u0142owa\u0142a go. \u2013 Jeste\u015b cudowny.<\/p>\n<p>&#8211; Aha, skoro tak, to ja ciebie dzisiaj zapraszam na koncert.<\/p>\n<p>&#8211; \u015awietnie, na jaki?<\/p>\n<p>&#8211; To b\u0119dzie niespodzianka \u2013 odpowiedzia\u0142 z tajemnicz\u0105 min\u0105.<\/p>\n<p>Po \u015bniadaniu wyszli z Zadr\u0105 na d\u0142ugi spacer. Poprowadzi\u0142a ich\u00a0 Jagna przez lasek do nowego osiedla budowanego po drugiej stronie. Zadra sz\u0142a zadowolona, lubi\u0142a ten teren spacer\u00f3w, du\u017co by\u0142o zapach\u00f3w zaj\u0119cy, saren, wiewi\u00f3rek, ba\u017cant\u00f3w, innych ps\u00f3w z kilku osiedli, jedne by\u0142y znajome, inne nie, jeszcze inne sprawia\u0142y, \u017ce je\u017cy\u0142a jej si\u0119 sier\u015b\u0107 na grzbiecie i wydobywa\u0142 si\u0119 z gard\u0142a cichy pomruk. Alan rzuca\u0142 patyki, kt\u00f3re\u00a0 sunia przynosi\u0142a, wybiega\u0142a si\u0119, wybawi\u0142a i zadowolona ch\u0119tnie wr\u00f3ci\u0142a do domu. Zjad\u0142a co nieco, napi\u0142a si\u0119 wody i po\u0142o\u017cy\u0142a na najwy\u017cszym schodku, \u017ceby mie\u0107 oko na wszystko. W ko\u0144cu czu\u0142a si\u0119 w obowi\u0105zku pilnowa\u0107 domu. Poniewa\u017c nic nie zapowiada\u0142o zmiany pogody, Jagna zostawi\u0142a j\u0105 na zewn\u0105trz, nie zmusza\u0142a do wej\u015bcia do domu. Kilka dni wcze\u015bniej zam\u00f3wi\u0142a du\u017c\u0105 bud\u0119, domek w\u0142a\u015bciwie, z werand\u0105 na dodatek, poniewa\u017c zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce Zadra lubi sp\u0119dza\u0107 czas na zewn\u0105trz i latem woli przebywa\u0107 w ogr\u00f3dku ni\u017c w mieszkaniu. Zreszt\u0105, wcale si\u0119 suni nie dziwi\u0142a. Wtedy wpad\u0142a na pomys\u0142, \u017ceby postawi\u0107 jej w ogr\u00f3dku letni domek, w kt\u00f3rym\u00a0 mog\u0142aby si\u0119 schroni\u0107 przed nag\u0142ym deszczem, gdyby nikogo nie by\u0142o w domu. Nie musia\u0142a dzi\u0119ki temu sp\u0119dza\u0107 w czterech \u015bcianach czasu nieobecno\u015bci opiekun\u00f3w.<\/p>\n<p>Zosta\u0142a wi\u0119c Zaderka na stra\u017cy domu, a jej ludzie odjechali\u00a0 rycz\u0105c\u0105 maszyn\u0105 na dw\u00f3ch ko\u0142ach. Wprawdzie wygl\u0105da\u0142a troch\u0119 jak rower, tylko taki gruby, jakby za du\u017co zjad\u0142 przysmak\u00f3w, ale\u00a0 rower tak nie rycza\u0142, porusza\u0142 si\u0119 cicho, kiedy Jagna\u00a0 na nim kr\u0119ci\u0142a nogami a ona, Zadra, bieg\u0142a obok. Czasem sobie urz\u0105dza\u0142y takie wycieczki. Teraz jednak by\u0142a rozleniwiona, zziaja\u0142a si\u0119 w lasku, wi\u0119c z przyjemno\u015bci\u0105 wyci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 na ca\u0142\u0105 czarn\u0105 d\u0142ugo\u015b\u0107 i przymkn\u0119\u0142a \u015blepka, zadowolona, \u017ce nie musi nigdzie biega\u0107, mo\u017ce sobie pospa\u0107 w spokoju.<\/p>\n<p>Tymczasem jej, Zadry, ludzie \u2013 bo i Alana uzna\u0142a za swojego po nocy sp\u0119dzonej w jej domu \u2013 pojechali na drug\u0105 stron\u0119 Lasu Kabackiego, na Polank\u0119. Usiedli pod daszkiem chroni\u0105c si\u0119 przed s\u0142o\u0144cem, Alan wyj\u0105\u0142 z torby paczk\u0119 chips\u00f3w, krakersy oraz butelk\u0119 szampana.<\/p>\n<p>&#8211; Czy\u015b ty oszala\u0142? \u2013 oburzy\u0142a si\u0119 Jagna. \u2013 Alkohol?<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b ty, Jagienka \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119. \u2013 To szampan bez alkoholu. Przecie\u017c nie m\u00f3g\u0142bym jecha\u0107 motorem gdybym pi\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Uff \u2013 odetchn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Ty naprawd\u0119 tak \u017ale o mnie pomy\u015bla\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Noo, tak w pierwszej chwili\u2026, przepraszam\u2026 &#8211; ukry\u0142a twarz w d\u0142oniach zerkaj\u0105c jednak\u017ce przez palce na ukochanego. \u2013 No przepraszam, nie gniewaj si\u0119\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Nie gniewam si\u0119 przecie\u017c, Jagienka, tylko mi si\u0119 zrobi\u0142o \u017cal zrobi\u0142o, \u017ce \u017ale o mnie pomy\u015bla\u0142a\u015b..<\/p>\n<p>&#8211; To ja ci\u0119 przeprosz\u0119 raz jeszcze i przyrzekam, \u017ce nigdy w ciebie nie zw\u0105tpi\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie m\u00f3w \u201enigdy\u201d, bo nie mo\u017cna r\u0119czy\u0107 za to co si\u0119 mo\u017ce zdarzy\u0107 w przysz\u0142o\u015bci. Dziadek tak m\u00f3wi i ma racj\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; M\u0105drego masz dziadka \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119. \u2013 \u201eNigdy nie m\u00f3w nigdy\u201d, ju\u017c to s\u0142ysza\u0142am. Jest w tym m\u0105dro\u015b\u0107 i prawda. Wiesz co? Bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce to powiedzia\u0142e\u015b.<\/p>\n<p>&#8211; To co? Otwieramy szampana? Jest po temu wyj\u0105tkowa okazja..<\/p>\n<p>&#8211; Tak? A jaka?<\/p>\n<p>&#8211; Bardzo, bardzo wyj\u0105tkowa i wa\u017cna.<\/p>\n<p>&#8211; Powiesz wreszcie? Zaciekawi\u0142e\u015b mnie.<\/p>\n<p>&#8211; Powiem. Ale najpierw koncert.<\/p>\n<p>&#8211; Aa, no w\u0142a\u015bnie, mia\u0142e\u015b mnie zaprosi\u0107 na koncert.<\/p>\n<p>&#8211; Przygotuj si\u0119, koncert zaraz si\u0119 odb\u0119dzie\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Gdzie?<\/p>\n<p>&#8211; Tutaj.<\/p>\n<p>&#8211; Tu? Jakim cudem \u2013 rozejrza\u0142a si\u0119 wok\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Poczekaj chwil\u0119 a zobaczysz, znaczy us\u0142yszysz.\u00a0 Ale zamknij oczy, otworzysz dopiero jak ci powiem. Dobrze? Tylko nie podgl\u0105daj.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze.<\/p>\n<p>&#8211; Na pewno?<\/p>\n<p>&#8211; Je\u015bli m\u00f3wi\u0119, \u017ce tak to tak, wierz\u0119 ci przecie\u017c, wi\u0119c i ty mi uwierz<\/p>\n<p>&#8211; Usi\u0105d\u017a zatem i zamknij oczy\u2026 tak\u2026 teraz si\u0119 ws\u0142uchaj w swoje serce, &#8211; poca\u0142owa\u0142 j\u0105\u00a0 czubek g\u0142owy.<\/p>\n<p>Siedzia\u0142a rozmarzona i zaciekawiona, ale absolutnie spokojna i ufaj\u0105ca. Czu\u0142a si\u0119 wspaniale jakby zawieszona w czasie i przestrzeni, i nagle us\u0142ysza\u0142a cudowne tony fletu, swoj\u0105 ukochan\u0105 irlandzk\u0105 ballad\u0119. D\u017awi\u0119ki\u00a0 oplata\u0142y j\u0105, wchodzi\u0142y w g\u0142\u0105b jej duszy, porusza\u0142y najczulsze struny, jakby oczyszcza\u0142y j\u0105 ze wszystkich z\u0142ych prze\u017cy\u0107, minionych zdarze\u0144, kt\u00f3re\u00a0 odp\u0142ywa\u0142y w przesz\u0142o\u015b\u0107 nieodwracalnie, bezapelacyjnie, uwalniaj\u0105c j\u0105 i zapraszaj\u0105c do nowego \u017cycia, nowej mi\u0142o\u015bci czystej i pi\u0119knej niczym d\u017awi\u0119ki fletu \u2026<\/p>\n<p>&#8211; Jagienko, jeszcze nie patrz, obieca\u0142a\u015b.<\/p>\n<p>Us\u0142ysza\u0142a g\u0142os Alana jakby przebijaj\u0105cy si\u0119 przez\u00a0 d\u017awi\u0119ki, kt\u00f3re wci\u0105\u017c\u00a0 dr\u017ca\u0142y w powietrzu. Cho\u0107 artysta przesta\u0142 gra\u0107 one przez chwil\u0119 \u017cy\u0142y jeszcze w\u0142asnym \u017cyciem. Z trudem wraca\u0142a do rzeczywisto\u015bci, jeszcze trudniej by\u0142o jej utrzyma\u0107 zamkni\u0119te oczy, poniewa\u017c mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce opr\u00f3cz szumu drzew i gasn\u0105cych d\u017awi\u0119k\u00f3w fleta s\u0142yszy szmer g\u0142os\u00f3w, brzmi\u0105cych dziwnie znajomo.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c, mo\u017cesz otworzy\u0107 \u2013 us\u0142ysza\u0142a po chwili, gdy prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c zaczyna\u0142a traci\u0107 cierpliwo\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; A wy tu sk\u0105d? \u2013 zaskoczona patrzy\u0142a na Bogn\u0119 i Marysi\u0119. \u2013 Nie mog\u0119 mie\u0107 chwili intymno\u015bci?<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, na Polance z t\u0105 intymno\u015bci\u0105 r\u00f3\u017cnie bywa \u2013 powiedzia\u0142a u\u015bmiechni\u0119ta od ucha do ucha Bogna.<\/p>\n<p>&#8211; Musimy przecie\u017c pilnowa\u0107 ci\u0119 i dba\u0107 o twoje dobro, nie uwa\u017casz? \u2013 Marysia by\u0142a r\u00f3wnie u\u015bmiechni\u0119ta jak Bogna.<\/p>\n<p>&#8211; A czy ja was o to prosi\u0142am, wy w\u015bcibskie baby, wy ma\u0142py zielone? Mo\u017ce ja nie chc\u0119\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Jagienka, nie gniewaj si\u0119. To ja chcia\u0142em, \u017ceby twoje przyjaci\u00f3\u0142ki tu by\u0142y. One b\u0119d\u0105 \u015bwiadki\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Co b\u0119d\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; \u015awiadki! Bo ja chc\u0119\u2026 ja potrzebuj\u0119\u2026 ja mam\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Alan!\u00a0 &#8211; zniecierpliwi\u0142a si\u0119 Jagna. &#8211;\u00a0\u00a0 O co ci chodzi? Co ty chcesz? I po co ci one? \u2013 wskaza\u0142a na przyjaci\u00f3\u0142ki, kt\u00f3re najwyra\u017aniej dusi\u0142y si\u0119 ze \u015bmiechu.<\/p>\n<p>&#8211; Te ma\u0142py? \u2013 spojrza\u0142 Alan na dziewczyny z wielkim zdziwieniem. \u2013 Ale dlaczego zielone?<\/p>\n<p>Bogna z Marysi\u0105 na ca\u0142y g\u0142os \u015bmia\u0142y si\u0119 bez \u017cadnych zahamowa\u0144.<\/p>\n<p>&#8211; Powiedz wreszcie o co chodzi, bo Jagna si\u0119 w\u015bcieknie i ucieknie \u2013 wydusi\u0142a wreszcie z siebie Marysia.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie uciekaj Jagienka, prosz\u0119. Ja mam dla ciebie pier\u015bcionek od mojej mamy \u2013 wypowiedzia\u0142 na jednym oddechu.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142ucham? &#8211; Jagna podnios\u0142a wzrok i zajrza\u0142a w oczy ukochanego.<\/p>\n<p>Alan z rozczulaj\u0105c\u0105 nie\u015bmia\u0142o\u015bci\u0105 wyci\u0105gn\u0105\u0142 w jej stron\u0119 r\u0119k\u0119, w kt\u00f3rej trzyma\u0142 czerwone pude\u0142ko.<\/p>\n<p>&#8211; Otw\u00f3rz \u2013 teatralnym szeptem poradzi\u0142a Marysia.<\/p>\n<p>&#8211; Ukl\u0119knij \u2013 doda\u0142a Bogna.<\/p>\n<p>Obydwie wyra\u017anie wzruszone patrzy\u0142y jak przez chwil\u0119 mocowa\u0142 si\u0119 z wieczkiem, potem przykl\u0119kn\u0105\u0142 na jedno kolano.<\/p>\n<p>&#8211; Jagienka, czy ty b\u0119dziesz moj\u0105 narzeczon\u0105? \u2013 zapyta\u0142 uporawszy si\u0119 wreszcie z wieczkiem. \u2013 Powiedz, \u017ce tak, bardzo prosz\u0119.<\/p>\n<p>Jagna zamar\u0142a w bezruchu, chwil\u0119 trwa\u0142o zanim dotar\u0142o do niej co si\u0119 dzieje. Przesta\u0142a zwraca\u0107 uwag\u0119 na przyjaci\u00f3\u0142ki, kt\u00f3re taktownie zamilk\u0142y, a niek\u0142amane wzruszenie ogarn\u0119\u0142o i jedn\u0105, i drug\u0105. Wpatrywa\u0142a si\u0119 w oczy, kt\u00f3re j\u0105 urzek\u0142y, b\u0142yszcz\u0105ce jak tego pierwszego, pami\u0119tnego wieczoru w \u201eFili\u017cance\u201d.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, Alan, tak! \u2013 wyci\u0105gn\u0119\u0142a do niego obie r\u0119ce.<\/p>\n<p>&#8211; Pier\u015bcionek \u2013 podpowiedzia\u0142a Bogna. &#8211;\u00a0 We\u017a i za\u0142\u00f3\u017c, bo b\u0119dzie niewa\u017cne.<\/p>\n<p>&#8211; Jak niewa\u017cne \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Marysia. \u2013 Przecie\u017c po to jeste\u015bmy, \u017ceby by\u0142o wa\u017cne.<\/p>\n<p>&#8211; A wi\u0119c to tak \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 Jagna do przyjaci\u00f3\u0142ek. \u2013 To wy takie \u015bwiadki mia\u0142y\u015bcie by\u0107. To jest spisek! \u2013 wysun\u0119\u0142a oskar\u017cycielsko palec w ich kierunku.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, to mia\u0142a by\u0107 tylko \u0142agodna perswazja w razie odmowy &#8211; o\u015bwiadczy\u0142a Marysia. \u2013 Przecie\u017c musimy si\u0119 o ciebie zatroszczy\u0107, \u017ceby\u015b g\u0142upot nie robi\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Kochane jeste\u015bcie &#8211;\u00a0 wzruszona Jagna u\u015bciska\u0142a przyjaci\u00f3\u0142ki. &#8211; Ale nic na razie nie m\u00f3wcie nikomu, dobrze?<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7166\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7166\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jagna sta\u0142a za barkiem w \u201eFili\u017cance\u201d. Wspomina\u0142a weekend sp\u0119dzony na zielonej wyspie w towarzystwie Alana i jego mamy. Omiot\u0142a wzrokiem lokal, sprawdzi\u0142a czy wszystko jest na swoim miejscu gotowe na przyj\u0119cie ewentualnych go\u015bci. Zapowiada\u0142 si\u0119 spokojny dzie\u0144. Nie by\u0142o \u017cadnej &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7166\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-7166","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7166","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7166"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7166\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7167,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7166\/revisions\/7167"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7166"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7166"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7166"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}