{"id":7105,"date":"2024-11-18T15:02:29","date_gmt":"2024-11-18T14:02:29","guid":{"rendered":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7105"},"modified":"2024-11-18T15:02:29","modified_gmt":"2024-11-18T14:02:29","slug":"babie-lato-i-kropla-deszczu-45","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7105","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 45"},"content":{"rendered":"<p>Inga usiad\u0142a w fotelu ko\u0142o kominka. Nie posiada\u0142a si\u0119 z rado\u015bci, \u017ce wreszcie m\u0105\u017c \u00a0zmobilizowa\u0142 si\u0119 na tyle, \u017ceby powiesi\u0107 na \u015bcianie p\u00f3\u0142k\u0119. Tylko jedn\u0105 wprawdzie, lecz Inga sama zrezygnowa\u0142a z pozosta\u0142ych, aby cho\u0107 jedna zawis\u0142a nad wersalk\u0105. Opr\u00f3cz tego na \u015bcianie znalaz\u0142y si\u0119 dwa obrazy. Jeden namalowany przez wujka Stefana przedstawiaj\u0105cy krakowiaka noc\u0105 przed chat\u0105 kryt\u0105 strzech\u0105. Na drugim by\u0142 widoczny fragment zielonej g\u0119stwiny drzew prze\u015bwietlanej miejscami promieniami s\u0142o\u0144ca padaj\u0105cymi na zielon\u0105 traw\u0119. W oddali ja\u015bnia\u0142 skrawek nieba za drzewami. Widok by\u0142 dla Ingi cudownie koj\u0105cy, wpatrywa\u0142a si\u0119 we\u0144 i przenosi\u0142a my\u015blami do miejsca wygl\u0105daj\u0105cego podobnie.<\/p>\n<p>Owych dw\u00f3ch obraz\u00f3w nie uda\u0142o si\u0119 powiesi\u0107 wcze\u015bniej. Przed zimowymi \u00a0\u015bwi\u0119tami Feliks by\u0142 nie do wytrzymania. Inga nie mia\u0142a mu tego za z\u0142e, rozumia\u0142a przecie\u017c przyczyn\u0119, by\u0142o jej jednak bardzo przykro. Teraz \u2013 cho\u0107 powinna by\u0107 przed ni\u0105 chwila spokoju \u2013 w dalszym ci\u0105gu prze\u017cywa\u0142a strach zwi\u0105zany z przysz\u0142o\u015bci\u0105. Bardzo stara\u0142a si\u0119 odsuwa\u0107 od siebie wszelkie obawy, strachy, negatywne my\u015bli. Wiedzia\u0142a przecie\u017c, \u017ce to nic nie pomo\u017ce, os\u0142abi jedynie si\u0142y. kt\u00f3re s\u0105 jej potrzebne za dwoje, za siebie i za m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p>Patrzy\u0142a na \u201ezagospodarowan\u0105\u201d \u015bcian\u0119 i czu\u0142a wewn\u0119trzn\u0105 rado\u015b\u0107. Nareszcie wygl\u0105da jak w domu, a nie jak w poczekalni dworcowej. Musia\u0142a na to czeka\u0107 od Bo\u017cego Narodzenia do \u00a0samej wiosny. Doczeka\u0142a si\u0119 wreszcie. Nawet te\u015bciow\u0105 uda\u0142o si\u0119 \u201ewyprowadzi\u0107\u201d na spacer pierwszy raz w tym roku. Przez ca\u0142e miesi\u0105ce starsza pani nie rusza\u0142a si\u0119 z domu.<\/p>\n<p>&#8211; Nie chce mi si\u0119 \u2013 taka by\u0142a jedyna odpowied\u017a na wszystkie propozycje.<\/p>\n<p>Wprawdzie bardzo si\u0119 zm\u0119czy\u0142a, jednak kawa\u0142ek drogi przesz\u0142a. Ka\u017cdy by si\u0119 zm\u0119czy\u0142 po kilkumiesi\u0119cznym bezruchu. Mi\u0119\u015bnie, stawy, \u015bci\u0119gna \u2013 wszystko zesztywnia\u0142e przez brak \u0107wicze\u0144. Inga jednak cieszy\u0142a si\u0119, pe\u0142na by\u0142a ciep\u0142ych uczu\u0107 wzgl\u0119dem staruszki. Tym bardziej, \u017ce pod wp\u0142ywem nowych lek\u00f3w zacz\u0119\u0142a wi\u0119cej je\u015b\u0107 i na razie usta\u0142y ataki agresji. Siedzia\u0142a z kubkiem kawy w r\u0119ku, zadowolona chwilowo z \u017cycia, patrzy\u0142a jak te\u015bciowa kroi obierki ziemniaczane i marchewkowe, \u017ceby wysypa\u0107 pod iglaki. No\u2026 nie mo\u017ce by\u0107 idealnie\u2026 to niemo\u017cliwe przecie\u017c. Nie pod iglaki wsypa\u0142a lecz na grz\u0105dk\u0119 przy uliczce&#8230; Trudno, przysypie si\u0119 ziemi\u0105 potem\u2026 Ale\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Mamo! Dlaczego dajesz Zorce jedzenie?<\/p>\n<p>&#8211; Nie daj\u0119!<\/p>\n<p>K\u0142amstwo jest dla niej jak oddychanie albo nawet \u0142atwiejsze, pomy\u015bla\u0142a Inga.<\/p>\n<p>&#8211; Widzia\u0142am! Tyle razy ci\u0119 prosi\u0142am, \u00a0\u017ceby\u015b jej niczego nie dawa\u0142a. Chcesz, \u017ceby umar\u0142a? Ju\u017c jest chora. Potem b\u0119dziesz p\u0142aka\u0107 jak sunia b\u0119dzie wy\u0142a z b\u00f3lu na pod\u0142odze!<\/p>\n<p>No i mi\u0142y nastr\u00f3j cholera wzi\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>Ale nic to, Ba\u015bka, nic to. Pojechali na cmentarz, z psami oczywi\u015bcie. Zorka, kt\u00f3ra przedtem lubi\u0142a je\u017adzi\u0107 samochodem, teraz ju\u017c nie pa\u0142a\u0142a ch\u0119ci\u0105 do jazdy.<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie dlatego, \u017ce tusza jej przeszkadza. Zdecydowanie trzeba j\u0105 odchudzi\u0107. Mo\u017ce by\u0107, \u017ce z powodu nadwagi bol\u0105 j\u0105 stawy i st\u0105d problem z wchodzeniem po schodach \u2013 powiedzia\u0142a Inga do m\u0119\u017ca, kt\u00f3ry bra\u0142 suni\u0119 na r\u0119ce, \u017ceby ulokowa\u0107 j\u0105 w aucie.<\/p>\n<p>Siedz\u0105c obok m\u0119\u017ca w samochodzie Inga u\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce od d\u0142u\u017cszego czasu czu\u0142a si\u0119 uwi\u0105zana. Nie mog\u0142a wyj\u015b\u0107 kiedy potrzebowa\u0142a albo chcia\u0142a, a Feliksa akurat \u00a0nie by\u0142o w domu. Ba\u0142a si\u0119 te\u015bciow\u0105 zostawi\u0107 sam\u0105 nie wiedz\u0105c co starsza pani mo\u017ce za chwil\u0119 zrobi\u0107 gdy\u00a0 tylko zorientuje si\u0119, \u017ce nikogo nie ma w domu opr\u00f3cz niej. Na przyk\u0142ad szybko wtedy bieg\u0142a do kuchni i przek\u0142ada\u0142a rzeczy, zmywa\u0142a, cho\u0107 m\u00f3wi\u0142o jej si\u0119 tysi\u0105c razy, \u017ce do tego jest zmywarka, kt\u00f3ra na dodatek nie marnuje wody wi\u0119c nie zwi\u0119ksza si\u0119 rachunek za wod\u0119. Cz\u0119sto zostawia\u0142a odkr\u0119cony kran i woda sobie p\u0142yn\u0119\u0142a i p\u0142yn\u0119\u0142a&#8230; Poza tym i tak trzeba by\u0142o po niej &#8211; czyli po te\u015bciowej &#8211; poprawia\u0107. Dosz\u0142o do tego, \u017ce kiedy \u00a0z m\u0119\u017cem szli z psami na d\u0142u\u017cszy spacer \u2013 co przecie\u017c by\u0142o niezb\u0119dne dla zdrowia fizycznego i psychicznego \u2013 i us\u0142yszeli sygna\u0142 jad\u0105cego wozu po\u017carniczego, obojgu przychodzi\u0142a do g\u0142owy jedna my\u015bl: czy to nie matka podpali\u0142a mieszkanie. Patrzyli w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 jedzie w\u00f3z, je\u015bli w kierunku domu \u2013 przyspieszali kroku.<\/p>\n<p>Siedzia\u0142a tak sobie Inga w fotelu, patrzy\u0142a na wreszcie \u017cyj\u0105c\u0105 \u015bcian\u0119 i my\u015bla\u0142a. Maj\u00f3wka zbli\u017ca\u0142a si\u0119 szybkimi krokami jakby za\u0142o\u017cy\u0142a siedmiomilowe buty. Te\u015bciowa jeszcze nie jad\u0142a \u015bniadania, przecie\u017c jak zwykle \u201enie spa\u0142a ca\u0142\u0105 noc i jeszcze sobie pole\u017cy\u201d. Dobrze, niech le\u017cy. Tylko jak przyjdzie do kuchni, a Ingi nie b\u0119dzie w pobli\u017cu, znowu nakarmi psy nie wiadomo czym, na przyk\u0142ad wafelkami w czekoladzie. Dlatego Inga bezustannie musia\u0142a mie\u0107 oko na staruszk\u0119. Albo postawi czajnik bez gwizdka i nie us\u0142yszy, \u017ce woda si\u0119 gotuje, nawet nie poczuje smrodu spalenizny, bo z niczym jej si\u0119 nie skojarzy. Ju\u017c kilka spali\u0142a. Albo otworzy drzwi wej\u015bciowe i nie zamknie, albo ci\u0119\u017ckie balkonowe okno spr\u00f3buje uchyli\u0107, nie doci\u015bnie klamki i znowu si\u0119 urw\u0105, albo zn\u00f3w pozrywa \u017caluzje usi\u0142uj\u0105c listewki podnie\u015b\u0107 do g\u00f3ry, albo nie domknie lod\u00f3wki, albo nie zakr\u0119ci wody\u2026 Tych \u201ealbo\u201d by\u0142a niesko\u0144czona ilo\u015b\u0107, co doprowadza\u0142o Ing\u0119 do chronicznego stanu nieustaj\u0105cej czujno\u015bci i podejrzliwo\u015bci.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7105\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7105\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Inga usiad\u0142a w fotelu ko\u0142o kominka. Nie posiada\u0142a si\u0119 z rado\u015bci, \u017ce wreszcie m\u0105\u017c \u00a0zmobilizowa\u0142 si\u0119 na tyle, \u017ceby powiesi\u0107 na \u015bcianie p\u00f3\u0142k\u0119. Tylko jedn\u0105 wprawdzie, lecz Inga sama zrezygnowa\u0142a z pozosta\u0142ych, aby cho\u0107 jedna zawis\u0142a nad wersalk\u0105. Opr\u00f3cz tego &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7105\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-7105","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7105","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7105"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7105\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7106,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7105\/revisions\/7106"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7105"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7105"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7105"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}