{"id":705,"date":"2019-02-27T18:16:57","date_gmt":"2019-02-27T17:16:57","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=705"},"modified":"2019-02-27T18:16:57","modified_gmt":"2019-02-27T17:16:57","slug":"po-co-wrocilas-17","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=705","title":{"rendered":"Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 17"},"content":{"rendered":"<p>Punktualnie o godzinie czwartej rano na balkon przylecia\u0142a para go\u0142\u0119bi. Pan go\u0142\u0105b emablowa\u0142 pani\u0105 go\u0142\u0119bic\u0119\u00a0 zrazu cicho i delikatnie, potem coraz g\u0142o\u015bniej i natarczywiej. Wreszcie tupanie i gard\u0142owe gruchanie obudzi\u0142o Aldon\u0119. Przy zamkni\u0119tych balkonowych drzwiach siedzia\u0142a Bibi nieprzytomna wr\u0119cz z wra\u017cenia. Wpatrzona w ptaki nie zwracaj\u0105ce na ni\u0105 \u017cadnej uwagi, uderza\u0142a ogonem o pod\u0142og\u0119 niczym tygrys szykuj\u0105cy si\u0119 do skoku na upatrzon\u0105 ofiar\u0119. Dolna szcz\u0119ka szybko podnosi\u0142a si\u0119 i opada\u0142a, z gard\u0142a wydobywa\u0142y si\u0119 d\u017awi\u0119ki przypominaj\u0105ce \u201egulgotanie\u201d skrzy\u017cowane z \u00a0g\u0142uchym pomrukiem wielkiego kota. Krew drapie\u017cnych, krwio\u017cerczych przodk\u00f3w odezwa\u0142a si\u0119 w malutkiej, s\u0142odkiej Bibi.<\/p>\n<p>Aldona przygl\u0105da\u0142a si\u0119 zachowaniu pupilki. Pierwszy raz widzia\u0142a atak tygrysa z bliska i na w\u0142asne oczy. \u201eTygrys\u201d rzuci\u0142 si\u0119 na szyb\u0119, rozp\u0142aszczy\u0142 si\u0119 na niej i, niepomiernie zdziwiony, zjecha\u0142 w d\u00f3\u0142. Go\u0142\u0119bie spojrza\u0142y na ma\u0142\u0105 kotk\u0119 z wielce g\u0142upim wyrazem mordki i \u2013 nie spiesz\u0105c si\u0119 \u2013 odfrun\u0119\u0142y na chodnik, gdzie pan go\u0142\u0105b zn\u00f3w zacz\u0105\u0142 uwodzi\u0107 swoj\u0105 wybrank\u0119.<\/p>\n<p>Rozbawiona Aldona wsta\u0142a, wzi\u0119\u0142a Bibi na r\u0119ce aby pocieszy\u0107 kruszynk\u0119 po nieudanym polowaniu, podsun\u0119\u0142a dobre jedzenie, po czym szeroko otworzy\u0142a drzwi na balkon. \u015awie\u017cy powiew wpad\u0142 do pokoju, przywita\u0142 si\u0119 z kwiatami wprawiaj\u0105c ich listeczki w leciutkie dr\u017cenie, z pewno\u015bci\u0105 da\u0142 kotce prztyczka w nos i po\u0142askota\u0142, bo g\u0142o\u015bno kichn\u0119\u0142a. Potem przeci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119, przytuli\u0142a g\u0142\u00f3wk\u0119 do swej opiekunki i przymkn\u0119\u0142a \u015blepki. Opiekunka za\u015b poczu\u0142a si\u0119 rozbudzona i wypocz\u0119ta. Si\u0119gn\u0119\u0142a po ksi\u0105\u017ck\u0119 le\u017c\u0105c\u0105 obok \u0142\u00f3\u017cka i pogr\u0105\u017cy\u0142a\u00a0 si\u0119 w lekturze.<\/p>\n<p>Bohater powie\u015bci wyda\u0142 jej si\u0119 podobny do Sergiusza. U\u015bwiadamiaj\u0105c sobie skojarzenie pomy\u015bla\u0142a, \u017ce t\u0119skni za nim, \u017ce sta\u0142 si\u0119 cz\u0105stk\u0105 jej \u017cycia nawet gdy nie ma go obok, \u017ce mo\u017ce niebawem wr\u00f3ci\u2026 Wyobrazi\u0142a sobie scen\u0119 powitania\u2026<\/p>\n<p>O si\u00f3dmej do pokoju zajrza\u0142a Halinka.<\/p>\n<p>&#8211; Nie \u015bpisz mamusiu? \u2013 spyta\u0142a wpychaj\u0105c si\u0119 pod koc.<\/p>\n<p>&#8211; Nie \u015bpi\u0119. Go\u0142\u0119bie mnie obudzi\u0142y. A dlaczego ty ju\u017c wsta\u0142a\u015b? Mo\u017cesz dzisiaj poleniuchowa\u0107 ile tylko zechcesz.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego budz\u0119 si\u0119 wcze\u015bnie kiedy nie id\u0119 do szko\u0142y? A kiedy musz\u0119 rano wsta\u0107, to si\u0119 nie mog\u0119 obudzi\u0107 i tylko bym spa\u0142a i spa\u0142a?<\/p>\n<p>&#8211; To zupe\u0142nie normalne, ze mn\u0105 jest tak samo i prawdopodobnie z wi\u0119kszo\u015bci\u0105 ludzi r\u00f3wnie\u017c.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, my\u015bmy ci zapomnia\u0142y powiedzie\u0107, \u017ce teraz Alina ma na imi\u0119 Inka a ja Linka. B\u0119dziesz tak do nas m\u00f3wi\u0107? \u2013 spyta\u0142a zagl\u0105daj\u0105c matce w oczy.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego nie? \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 ca\u0142uj\u0105c w\u0142osy c\u00f3reczki. \u2013 Musisz mi napisa\u0107 na kartce, przypn\u0119 na lod\u00f3wce, \u017ceby mi si\u0119 nie myli\u0142o. Ostatnio by\u0142y\u015bcie Pixi i Dixi.<\/p>\n<p>&#8211; Ach, to by\u0142a dziecinada \u2013 wyd\u0119\u0142a wargi dziesi\u0119cioletnia osoba. \u2013 Teraz to ju\u017c na powa\u017cnie, na zawsze.<\/p>\n<p>&#8211; No c\u00f3\u017c, panno Inko \u2013 zacz\u0119\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Nie Inko tylko Linko \u2013 sprostowa\u0142a Halinka.<\/p>\n<p>&#8211; No c\u00f3\u017c, panno Linko \u2013 poprawi\u0142a b\u0142\u0105d matka \u201epanny\u201d. \u2013 Nie pozostaje nam nic innego ni\u017c pomy\u015ble\u0107 o \u015bniadaniu.<\/p>\n<p>&#8211; A mog\u0119 u ciebie jeszcze troch\u0119 pole\u017ce\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017cesz, Stokrotko Linko, mo\u017cesz. Po\u015bpij sobie jeszcze, tylko mnie st\u0105d wypu\u015b\u0107, bo ja ju\u017c musz\u0119 wsta\u0107.<\/p>\n<p>Wzi\u0119\u0142a prysznic, umy\u0142a w\u0142osy i okr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0119 r\u0119cznikiem. Posz\u0142a do kuchni przygotowa\u0107 posi\u0142ek. Zrobi\u0142a kanapki z drobiowa w\u0119dlin\u0105, jajkiem i pomidorami. Ju\u017c dawno stwierdzi\u0142a, \u017ce w\u0119dlina kupowana w plasterkach cieniutko pokrojonych przez sklepow\u0105 maszyn\u0119 jest o wiele wydajniejsza ni\u017c pozornie ta\u0144sza kie\u0142basa. Mo\u017cna by\u0142o zrobi\u0107 niesko\u0144czon\u0105 (prawie) ilo\u015b\u0107 kanapek z ma\u0142\u0105 ilo\u015bci\u0105 takiej w\u0119dliny i Stokrotki jad\u0142y nie wybrzydzaj\u0105c, natomiast wszystko inne by\u0142o niedobre, niesmaczne, obrzydliwe i nie do zjedzenia. Aldona nawet nie gniewa\u0142a si\u0119 na c\u00f3rki za wybrzydzanie. Doskonale pami\u0119ta\u0142a, \u017ce zachowywa\u0142a si\u0119 tak samo.<\/p>\n<p>&#8211; G\u0142odu na ciebie trzeba \u2013 m\u00f3wi\u0142 jej dziadek gdy stroi\u0142a fochy przy jedzeniu.<\/p>\n<p>I mia\u0142 racj\u0119. Od czasu stanu wojennego, gdy mia\u0142a jedynie chleb ze smalcem, bo mas\u0142o i \u017c\u00f3\u0142ty ser, kt\u00f3ry czasem uda\u0142o si\u0119 zdoby\u0107, by\u0142y dla dzieci, przesta\u0142a wybrzydza\u0107.<\/p>\n<p>Spakowa\u0142a jedzenie i picie na wycieczk\u0119. Czytaj\u0105c czeka\u0142a a\u017c dziewczynki wstan\u0105. Po \u015bniadaniu wsiad\u0142y na rowery i pojecha\u0142y do Powsina. Z Cynamonowej skr\u0119ci\u0142y w P\u0142askowickiej, potem Roso\u0142a i jecha\u0142y prosto mijaj\u0105c Natolin. Potem drog\u0105 wiod\u0105c\u0105 przez wie\u015b dojecha\u0142y do lasu i dotar\u0142szy na jego drugi koniec znalaz\u0142y si\u0119 w parku w Powsinie.<\/p>\n<p>Najwi\u0119cej czasu sp\u0119dzi\u0142y na basenie. Aldona przy okazji \u2013 nie maj\u0105c absolutnie takiego planu \u2013 opali\u0142a si\u0119 na Indianina. \u017beby by\u0142o \u015bmieszniej, spotka\u0142y s\u0105siad\u00f3w mieszkaj\u0105cych na pierwszym pi\u0119trze, nad nimi, Steni\u0119 i Ziutka z dwoma synkami. Dzieci gra\u0142y w pi\u0142k\u0119 z Ziutkiem, obie mamy pytlowa\u0142y zawzi\u0119cie, jakby si\u0119 nie widzia\u0142y od lat a nie od poprzedniego wieczora.<\/p>\n<p>Drog\u0119 powrotn\u0105 Aldona chcia\u0142a nieco urozmaici\u0107. Postanowi\u0142a lasem dojecha\u0107 do Pu\u0142awskiej i wr\u00f3ci\u0107 do domu od strony Wy\u015bcig\u00f3w. Dla wytrawnych rowerzystek nie jest to wcale trudna trasa. Wszystko by\u0142oby w porz\u0105dku gdyby nie zachcia\u0142o jej si\u0119 wyjecha\u0107 z lasu i skr\u0119ci\u0107 na skr\u00f3ty. W rezultacie wyl\u0105dowa\u0142y w Piasecznie przy Polkolorze. Nie da si\u0119 ukry\u0107, \u017ce droga z Piaseczna na Ursyn\u00f3w troch\u0119 da\u0142a im si\u0119 we znaki.<\/p>\n<p>Z\u00a0 dr\u017c\u0105cymi nogami wesz\u0142a Aldona do mieszkania. Dziewczynki o wiele lepiej znios\u0142y niespodziewane przed\u0142u\u017cenie i utrudnienie wycieczki, ona za\u015b pad\u0142a na fotel.<\/p>\n<p>&#8211; R\u00f3bcie co chcecie, ja si\u0119 st\u0105d\u00a0 nie ruszam przynajmniej przez p\u00f3\u0142 godziny \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a.<\/p>\n<p>Nied\u0142ugo potem rozleg\u0142 si\u0119 dzwonek domofonu i \u2026 ruszy\u0142a si\u0119 jakby jeszcze nigdy w \u017cyciu nie czu\u0142a zm\u0119czenia, jakby w og\u00f3le nie wiedzia\u0142a co to znaczy, bo us\u0142ysza\u0142a wo\u0142anie dziewczynek.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, wujek Sergiusz przyjecha\u0142!<\/p>\n<p>Czeka\u0142a na niego ca\u0142a w rumie\u0144cach, z mocno bij\u0105cym sercem, szcz\u0119\u015bliwa, lekka jakby jej nagle wyros\u0142y skrzyd\u0142a u ramion. Poda\u0142a mu dr\u017c\u0105c\u0105 d\u0142o\u0144, kt\u00f3r\u0105 uca\u0142owa\u0142 i nie wypuszcza\u0142 ze swojej.<\/p>\n<p>&#8211; Wujku, a gdzie jest Monika?<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego nie przywioz\u0142e\u015b ze sob\u0105 Biedronki? &#8211;\u00a0 pyta\u0142y dziewczynki.<\/p>\n<p>&#8211; Bo babcia i prababcia chcia\u0142y j\u0105 jeszcze mie\u0107 u siebie, \u017ceby si\u0119 nacieszy\u0107. Nied\u0142ugo si\u0119 zobaczycie, poniewa\u017c pojedziemy razem do Tenczynka, do domku wujka Juranda.<\/p>\n<p>&#8211; Hurra! \u2013 wrzasn\u0119\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c mamusia ju\u017c nam o tym m\u00f3wi\u0142a \u2013 spojrza\u0142a Linka na siostr\u0119. \u2013 Nie my\u015bl wujku, \u017ce ja si\u0119 nie ciesz\u0119, ja tylko zwracam uwag\u0119 na moj\u0105 siostr\u0119\u2026 A ciesz\u0119 si\u0119 strasznie, okropnie!<\/p>\n<p>Obie rzuci\u0142y si\u0119 wujkowi na szyj\u0119 a potem odta\u0144czy\u0142y taniec rado\u015bci wok\u00f3\u0142 pokoju wydaj\u0105c przy tym dzikie okrzyki.<\/p>\n<p>&#8211; I to maj\u0105 by\u0107 dziewczynki \u2013 j\u0119kn\u0119\u0142a Aldona wci\u0105gni\u0119ta przez c\u00f3rki do pokoju i si\u0142\u0105 zmuszona do pl\u0105s\u00f3w przypominaj\u0105cych taniec \u015bwi\u0119tego Wita. \u2013 One si\u0119 zachowuj\u0105 gorzej ni\u017c dziesi\u0119ciu ch\u0142opak\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Wcale nieprawda \u2013 wo\u0142a\u0142a Inka mi\u0119dzy jednym skokiem a drugim. \u2013 Oni si\u0119 nawet nie potrafi\u0105 porz\u0105dnie bawi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wi\u0105 o UFO albo o innych kosmitach, tego si\u0119 nie da s\u0142ucha\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Albo o karate i kung-fu.<\/p>\n<p>&#8211; I ci\u0105gle si\u0119 t\u0142uk\u0105 i goni\u0105.<\/p>\n<p>Sergiusz \u015bmia\u0142 si\u0119 z Aldony bezskutecznie pr\u00f3buj\u0105cej uwolni\u0107 si\u0119 z r\u0105czek ukochanych pociech.<\/p>\n<p>&#8211; \u015amiejesz si\u0119 ze mnie? O nie, co to, to nie! Stokrotki, bra\u0107 go! Szybko!<\/p>\n<p>Rozbawione dziewczynki rzuci\u0142y si\u0119 na jedynego m\u0119\u017cczyzn\u0119 w damskim towarzystwie i chocia\u017c si\u0119 opiera\u0142, wci\u0105gn\u0119\u0142y go do pokoju przy pomocy matki.<\/p>\n<p>&#8211; Skoro na mnie napad\u0142a\u015b, musisz za kar\u0119 ze mn\u0105 zata\u0144czy\u0107 \u2013 powiedzia\u0142.<\/p>\n<p>Porwa\u0142 matk\u0119 w ramiona a c\u00f3rki w\u0142\u0105czy\u0142y magnetofon i we dw\u00f3jk\u0119 zata\u0144czy\u0142y lambad\u0119\u00a0 za\u015bmiewaj\u0105c si\u0119 z Sergiusza, kt\u00f3ry pr\u00f3bowa\u0142 je na\u015bladowa\u0107.<\/p>\n<p>Bibi by\u0142a zdegustowana takim zachowaniem. W pewnym momencie g\u0142o\u015bno fukn\u0119\u0142a, miaukn\u0119\u0142a, zeskoczy\u0142a z parapetu na kt\u00f3rym do tej pory si\u0119 wygrzewa\u0142a i pomaszerowa\u0142a do ogr\u00f3dka ze sztywno wyprostowanym ogonem.<\/p>\n<p>&#8211; Wystraszy\u0142e\u015b mi kota \u2013 Aldona usi\u0142owa\u0142a przekrzycze\u0107 muzyk\u0119 i piski Stokrotek.<\/p>\n<p>&#8211; A sk\u0105d, nie ja! Tylko te dzikuski.<\/p>\n<p>&#8211; \u201e My\u015bmy z plemienia Nocna Koszula\u201d \u2013 \u015bpiewa\u0142y dzikuski przewracaj\u0105c oczami i robi\u0105c \u201ewojenne\u201d miny.<\/p>\n<p>Aldona pad\u0142a na fotel.<\/p>\n<p>&#8211; Id\u017acie sobie w\u0142\u0105czy\u0107 jaki\u015b film, na p\u00f3\u0142ce s\u0105 dwie nowe kasety z komediami. Ja musz\u0119 odsapn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Sergiusz usiad\u0142 obok. Opowiada\u0142 gdzie by\u0142, co za\u0142atwi\u0142, co widzia\u0142 i kogo spotka\u0142. Potem obejrza\u0142 kuchni\u0119 i Aldona nie posiada\u0142a si\u0119 z rado\u015bci na widok podziwu maluj\u0105cego si\u0119 na jego twarzy. Oczywi\u015bcie od razu poprawi\u0142 p\u00f3\u0142eczk\u0119, kt\u00f3ra jego zdaniem troszk\u0119 krzywo wisia\u0142a, wyr\u00f3wna\u0142 firank\u0119, postawi\u0142 taborecik r\u00f3wnolegle do \u015bciany, bo tworzy\u0142 z ni\u0105 k\u0105t ostry. Wymierzy\u0142 przedpok\u00f3j, obliczy\u0142 ile trzeba b\u0119dzie zu\u017cy\u0107 drewna na obicie szaf i \u015bcian. Sporo mia\u0142 w piwnicy, troch\u0119 obieca\u0142 Bronek, kt\u00f3remu zosta\u0142y po remoncie mieszkania listwy boazeryjne. Po kolacji, p\u00f3\u017anym wieczorem po\u017cegna\u0142 si\u0119 i pojecha\u0142 do siebie. Dopiero wtedy przypomnia\u0142o si\u0119 Aldonie, \u017ce mia\u0142a dzwoni\u0107 do Teresy. Na szcz\u0119\u015bcie Marcin by\u0142 w domu, mog\u0142a wi\u0119c skorzysta\u0107 z telefonu nie szukaj\u0105c po ca\u0142ym osiedlu czynnego automatu.<\/p>\n<p>&#8211; Dopiero wr\u00f3cili\u015bmy, dos\u0142ownie w tym momencie wesz\u0142am do domu \u2013 m\u00f3wi\u0142a Teresa. \u2013 Wyobra\u017a sobie, \u017ce z\u0142apali\u015bmy gum\u0119 i dlatego tak d\u0142ugo nas nie by\u0142o. W Ci\u0119ciwie wszystko przygotowane na przyjazd Stokrotek. B\u0119d\u0105 spa\u0142y w moim pokoiku. Mo\u017cesz je zawie\u017a\u0107 w ka\u017cdej chwili.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce we wtorek? Jutro zrobi\u0142abym porz\u0105dne zakupy. Nie pojad\u0105 przecie\u017c z pustymi r\u0119kami. Zreszt\u0105, Tereniu, ja naprawd\u0119 nie wiem jak ci si\u0119 za wszystko odwdzi\u0119cz\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; A\u017c mnie r\u0119ka \u015bwierzbi, \u017ceby ci da\u0107 w ten durny, ry\u017cy \u0142eb! Masz szcz\u0119\u015bcie, \u017ce ci\u0119 nie dosi\u0119gn\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; \u017be durny, to si\u0119 mog\u0119 ewentualnie, po pewnej dyskusji, zgodzi\u0107. Ale dlaczego ry\u017cy? \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Aldona do s\u0142uchawki.<\/p>\n<p>&#8211; \u017beby by\u0142o trudniej zgadn\u0105\u0107, \u017ce o ciebie chodzi. A kupowa\u0107 niczego nie musisz, teraz ju\u017c mo\u017cna wszystko mo\u017cna dosta\u0107 w Pustelniku albo w drodze przez D\u0119be. Ju\u017c jest inaczej ni\u017c w zesz\u0142ym roku. Zreszt\u0105 wpadnij jutro do mnie, pogadamy. Albo ja do ciebie wpadn\u0119, zobaczymy jeszcze.<\/p>\n<p>&#8211; Wpadnij, wpadnij. Sergiusz powiedzia\u0142, \u017ce jutro zacznie robi\u0107 przedpok\u00f3j.<\/p>\n<p>&#8211; W takim razie na pewno przyjd\u0119. I\u2026Doniczko, \u00a0ogromnie si\u0119 ciesz\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ja na pewno bardziej. To do jutra, cze\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Je\u015bli potrzebujesz pomocnika, to \u015bmia\u0142o stukaj po mnie \u2013 zaoferowa\u0142 si\u0119 Marcin, kt\u00f3ry intensywnie szuka\u0142 czego\u015b w kuchennych szafkach. \u2013 Nie masz przypadkiem za du\u017co chleba ? -wreszcie zapyta\u0142 \u017ca\u0142osnym g\u0142osem.<\/p>\n<p>&#8211; Powinnam zwyczajnie da\u0107 ci w \u0142eb, jak mnie przed chwil\u0105 chcia\u0142a da\u0107 Teresa \u2013 odpowiedzia\u0142a Aldona. \u2013 Dlaczego nie przyszed\u0142e\u015b wcze\u015bniej?<\/p>\n<p>&#8211; Bo my\u015bla\u0142em, \u017ce mam jeszcze paczk\u0119 makaronu, ale mi si\u0119 tylko zdawa\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017a do mnie, mam przecie\u017c ca\u0142\u0105 fur\u0119 jedzenia bo dzieci wr\u00f3ci\u0142y do domu. A je\u017celi jeszcze raz nie powiesz, \u017ce czego\u015b potrzebujesz, to ci\u0119 kotem poszczuj\u0119. Pami\u0119taj!<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d mieszka\u0144c\u00f3w \u201enajbardziej zintegrowanej klatki schodowej na Ursynowie\u201d, kt\u00f3rych Aldona zna\u0142a a do kt\u00f3rych grona teraz sama nale\u017ca\u0142a, nie by\u0142o sytuacji, \u017ceby kto\u015b komu\u015b nie pom\u00f3g\u0142. \u017byli jak w rodzinie. \u015awi\u0119towali razem imieniny, urodziny, Nowy Rok, r\u00f3\u017cne rocznice, miedzy innymi dziesi\u0105t\u0105 rocznic\u0119 zamieszkania w bloku. Dzieci bawi\u0142y si\u0119 wsp\u00f3lnie, dzi\u0119ki czemu nie w\u0142\u00f3czy\u0142y si\u0119 w poszukiwaniu towarzystwa, mia\u0142y w\u0142asne.<\/p>\n<p>W bloku, w kt\u00f3rym Aldona do tej pory wynajmowa\u0142a mieszkanie, ludzie omijali si\u0119 z daleka patrz\u0105c na siebie wilkiem. S\u0105siedzkie stosunki ogranicza\u0142y si\u0119 do \u201edzie\u0144 dobry\u201d i jeszcze czasem \u201d\u0142adna pogoda\u201d \u2013 a to by\u0142 ju\u017c du\u017cy stopie\u0144 za\u017cy\u0142o\u015bci. Tutaj by\u0142 inny \u015bwiat. Tutaj s\u0105siedzi byli bliskimi sobie lud\u017ami, dzielili si\u0119 rado\u015bci\u0105 i trosk\u0105, szcz\u0119\u015bciem i tragedi\u0105, pomagali sobie w ka\u017cdej sytuacji, \u017cyczliwi i serdeczni.<\/p>\n<p>4.08.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=705\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=705\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Punktualnie o godzinie czwartej rano na balkon przylecia\u0142a para go\u0142\u0119bi. Pan go\u0142\u0105b emablowa\u0142 pani\u0105 go\u0142\u0119bic\u0119\u00a0 zrazu cicho i delikatnie, potem coraz g\u0142o\u015bniej i natarczywiej. Wreszcie tupanie i gard\u0142owe gruchanie obudzi\u0142o Aldon\u0119. Przy zamkni\u0119tych balkonowych drzwiach siedzia\u0142a Bibi nieprzytomna wr\u0119cz z &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=705\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-705","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/705","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=705"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/705\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":723,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/705\/revisions\/723"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=705"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=705"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=705"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}