{"id":7033,"date":"2024-09-08T17:41:22","date_gmt":"2024-09-08T15:41:22","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=7033"},"modified":"2024-09-08T17:41:22","modified_gmt":"2024-09-08T15:41:22","slug":"babie-lato-i-kropla-deszczu-35","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7033","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 35"},"content":{"rendered":"<p><strong>\u00a0<\/strong>Marysia dojecha\u0142a bezpiecznie. Wybra\u0142a jak zazwyczaj \u201eBudowlanych\u201d cho\u0107 przyjaciele taty proponowali swoje mieszkanko. Stwierdzi\u0142a, \u017ce lepiej i swobodniej b\u0119dzie si\u0119 czu\u0142a w hotelu nic nie musz\u0105c robi\u0107, ani sprz\u0105ta\u0107 po sobie, ani pami\u0119ta\u0107, \u017ceby przed wyjazdem \u00a0wy\u0142\u0105czy\u0107 ogrzewanie, bojler, pr\u0105d w og\u00f3le, spu\u015bci\u0107 kilkakrotnie wod\u0119 w toalecie, zakr\u0119ci\u0107 wod\u0119, domkn\u0105\u0107 okna\u2026 o matko, nie!!! Marysi potrzebna by\u0142a chwila spokoju i samotno\u015bci, bycia samej ze sob\u0105, a nie rozpraszania si\u0119 na milion kawa\u0142k\u00f3w. W hotelu nic nie musi, my\u015ble\u0107 o niczym poza tematem zadanym samej sobie te\u017c nie musi. Utwierdziwszy si\u0119 w s\u0142uszno\u015bci swojej decyzji zatrzyma\u0142a auto na parkingu. Strom\u0105 drog\u0119 do hotelu Fruzia pokona\u0142a lekko, bez wysi\u0142ku, nie zach\u0142ysn\u0105wszy si\u0119 ani razu. Za\u0142atwiwszy szybko formalno\u015bci \u2013 mia\u0142a rezerwacj\u0119 z czym te\u017c ju\u017c nie by\u0142o najmniejszego problemu poniewa\u017c okres ferii szkolnych dawno min\u0105\u0142, a wakacje dopiero za prawie dwa miesi\u0105ce mia\u0142y si\u0119 rozpocz\u0105\u0107 &#8211; Marysia rzuci\u0142a torb\u0119 na fotel, sama rzuci\u0142a si\u0119 na wersalk\u0119 i przymkn\u0119\u0142a oczy. Ale\u017c si\u0119 czu\u0142a zm\u0119czona. Ten dzie\u0144 by\u0142 prawdziwym maratonem, rekordem pod wzgl\u0119dem pokonanej odleg\u0142o\u015bci oraz ilo\u015bci za\u0142atwionych pomy\u015blnie spraw. Teraz nale\u017ca\u0142 jej si\u0119 odpoczynek. Uzna\u0142a, \u017ce w pe\u0142ni zas\u0142u\u017cony.<\/p>\n<p>Tymczasem Hubert wyszed\u0142 z budynku u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 do siebie z powodu niezwyk\u0142ego zbiegu okoliczno\u015bci, wyj\u0105tkowo dla niego korzystnego. Fakt, \u017ce w drzwiach nie pozna\u0142 Marysi, nie mia\u0142 \u017cadnego znaczenia. Nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 spodziewa\u0107, \u017ce nagle w Muzeum \u2013 on\u00a0 pracowa\u0142 w Dziale Dokumentacji Obrazowej &#8211; \u00a0pojawi si\u0119 dziewczyna, kt\u00f3ra ju\u017c jaki\u015b czas temu przyci\u0105gn\u0119\u0142a jego uwag\u0119. Poza tym wcale jej nie widzia\u0142, wypad\u0142a jak prawdziwy tajfun z pracowni Karola, nie zd\u0105\u017cy\u0142 nawet zobaczy\u0107 twarzy i dopiero gdy wychyli\u0142 si\u0119 i spojrza\u0142 w d\u00f3\u0142 schod\u00f3w zobaczy\u0142 te charakterystyczne czarne loki, znak rozpoznawczy Marii.<\/p>\n<p>Te w\u0142a\u015bnie loki pierwsze rzuci\u0142y mu si\u0119 kiedy\u015b w oczy i to dos\u0142ownie. Wiele lat temu wsp\u00f3lnie z grup\u0105 znajomych wzi\u0105\u0142 udzia\u0142 w sp\u0142ywie raftingowym na Dunajcu. Popisuj\u0105c si\u0119 \u2013 do tej pory wstydzi\u0142 si\u0119 w\u0142asnej g\u0142upoty \u2013 wpad\u0142 do wody. Na szcz\u0119\u015bcie wszyscy obowi\u0105zkowo mieli za\u0142o\u017cone kapoki, dzi\u0119ki temu unikn\u0105\u0142 utoni\u0119cia. Uchwyci\u0142 si\u0119 wios\u0142a, kt\u00f3re kto\u015b mu poda\u0142, czyje\u015b r\u0119ce wci\u0105gn\u0119\u0142y go na ponton. Wpad\u0142 prosto na dziewczyn\u0119 o czarnych w\u0142osach, kt\u00f3re wiatr zawia\u0142 dok\u0142adnie na jego twarz zas\u0142oniwszy mu oczy. By\u0142by ponownie wpad\u0142 do wody gdyby w\u0142a\u015bcicielka owej burzy lok\u00f3w nie z\u0142apa\u0142a go za r\u0119k\u0119 mocno\u00a0 przytrzymuj\u0105c. Wieczorem spotkali si\u0119 wszyscy przy ognisku. Wtedy mia\u0142 okazj\u0119 przyjrze\u0107 si\u0119 swojej wybawicielce. Uroda to jedno, ale\u2026 ca\u0142a \u201epozosta\u0142a\u201d Maria by\u0142a absolutnie cudowna: j\u0119zyk ostry mia\u0142a jak brzytwa, poczucie humoru nieprzeci\u0119tne, idealnie wsp\u00f3\u0142graj\u0105ce z jego humorystycznym \u00a0spojrzeniem \u00a0na r\u00f3\u017cne sprawy. D\u0142ugo w noc siedzieli ca\u0142\u0105 grup\u0105 przy dogasaj\u0105cym ognisku \u017cartuj\u0105c, opowiadaj\u0105c najprzer\u00f3\u017cniejsze historie. Hubert zapami\u0119ta\u0142 t\u0119 chwil\u0119 jako jedn\u0105 z tych, kt\u00f3re si\u0119 wbijaj\u0105 w pami\u0119\u0107 na zawsze. Ostatnie studenckie wakacje po zdanych egzaminach, odreagowanie stresu, \u00a0stan zawieszenia mi\u0119dzy beztroskimi studenckimi latami a rozpocz\u0119ciem \u017cycia na w\u0142asny rachunek, pogr\u0105\u017cenie si\u0119 ca\u0142kowite, zatopienie tylko w tej jednej, konkretniej chwili. Takie niezwykle rzadko przytrafiaj\u0105ce si\u0119, u\u015bwiadomione \u201etu i teraz\u201d.<\/p>\n<p>Potem natrafi\u0142 na tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Marysi, rozpocz\u0105\u0142 prac\u0119 w Muzeum, z Karolem si\u0119 zaprzyja\u017ani\u0142, pozna\u0142 Winicjusza i czu\u0142 si\u0119 uprawnionym do uwa\u017cania si\u0119 za znajomego ca\u0142ej rodziny Barteckich. \u00a0\u00a0Dziadek pyta\u0142 czasem czy nie zamierza si\u0119 ustatkowa\u0107, za\u0142o\u017cy\u0107 rodziny, bo on bardzo chcia\u0142by prawnucz\u0105t doczeka\u0107. Zbywa\u0142 dziadka \u017cartem, dobrze mu by\u0142o tak jak dot\u0105d, nie spieszy\u0142 si\u0119\u00a0 z niczym, unika\u0142 zobowi\u0105za\u0144, czerpa\u0142 z \u017cycia same przyjemno\u015bci, dawa\u0142 z siebie tylko tyle ile chcia\u0142 na swoich warunkach unikaj\u0105c zaanga\u017cowania. Oczywi\u015bcie my\u015bla\u0142 o przysz\u0142o\u015bci, o ustatkowaniu si\u0119, ale jeszcze nie teraz, przysz\u0142o\u015b\u0107 znika\u0142a gdzie\u015b daleko we mgle, przez kt\u00f3r\u0105 jeszcze nie mia\u0142 ochoty si\u0119 przebija\u0107<\/p>\n<p>Skoro wiedzia\u0142 dok\u0105d Marysia pojecha\u0142a, nie musia\u0142 si\u0119 spieszy\u0107. Nocna jazda nie by\u0142a niczym nowym, jeszcze na szcz\u0119\u015bcie nie przekroczy\u0142 wieku, w kt\u00f3rym zaczyna stanowi\u0107 problem. Pobyt w Szczawnicy zacz\u0105\u0142 mu si\u0119 niespodziewanie rysowa\u0107 w nadzwyczaj ciekawych barwach. Jak jeszcze nigdy, s\u0142owo. Dziadek zadzwoni\u0142 niedawno z pytaniem, czy nie m\u00f3g\u0142by wyrwa\u0107 si\u0119 z pracy na kilka dni poniewa\u017c bardzo przyda\u0142aby si\u0119 panu Horacemu Balickiemu obecno\u015b\u0107 wnuka. Uzbiera\u0142o si\u0119 troch\u0119 papierkowych spraw, poza tym p\u0142ot wymaga\u0142 naprawy, wiatr zerwa\u0142 kilka dach\u00f3wek \u2026 a tak naprawd\u0119 pan Horacy st\u0119skni\u0142 si\u0119 za wnukiem. Z ka\u017cd\u0105 ze spraw poradzi\u0142by sobie sam, stanowi\u0142y jedynie element szanta\u017cu emocjonalnego, kt\u00f3rego starszy pan u\u017cy\u0142 dla osi\u0105gni\u0119cia swojego celu nie czuj\u0105c w zwi\u0105zku z tym \u017cadnych wyrzut\u00f3w sumienia.<\/p>\n<p>Pan Horacy zdecydowa\u0142 si\u0119 przekaza\u0107 wnukowi kasetk\u0119 z rodzinnymi pami\u0105tkami. By\u0142y tam pewne dokumenty, fotografie miejsc, kt\u00f3rych ju\u017c nie ma, ludzi \u017cyj\u0105cych \u00a0tylko w pami\u0119ci najstarszych ocala\u0142ych z rzezi\u2026 Decyzj\u0119 o wyj\u0119ciu pami\u0105tek na \u015bwiat\u0142o dzienne przyspieszy\u0142 telefon od Bogny Bielawskiej, m\u0142odej kobiety, kt\u00f3ra sp\u0119dza\u0142a w Szczawnicy ferie razem z c\u00f3reczkami i przyjaci\u00f3\u0142k\u0105. Spotkali si\u0119 zupe\u0142nie przypadkiem, pan Horacy bardzo je polubi\u0142, a\u00a0 malutka Ewelinka ca\u0142kiem skrad\u0142a jego serce. Starsza, Honoratka te\u017c by\u0142a mi\u0142a i \u015bliczna, i mia\u0142a imi\u0119 zaczynaj\u0105ce si\u0119 na liter\u0119 \u201eH\u201d. Pochwali\u0142a si\u0119, \u017ce jej dziadek mia\u0142 na imi\u0119 Hipolit, zdrobniale m\u00f3wiono na niego Lidek. Jeszcze wtedy nie mia\u0142 \u017cadnych skojarze\u0144, zdziwi\u0142 si\u0119 tylko. Dopiero gdy g\u0142\u0119boko spojrza\u0142 w oczy dziewczynki, a potem jej mamy &#8211; poczu\u0142 dr\u017cenie w sercu. W tych oczach kry\u0142a si\u0119 tajemnica, kt\u00f3r\u0105 musia\u0142 zd\u0105\u017cy\u0107 rozwi\u0105za\u0107. Po prostu musia\u0142. Dlatego ch\u0119tnie przysta\u0142 na spotkanie z przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 Bogny i zgodzi\u0142 si\u0119 na udost\u0119pnienie numeru telefonu. Przegl\u0105da\u0142 pami\u0105tki szukaj\u0105c w pami\u0119ci najodleglejszych wspomnie\u0144 wydarze\u0144, nawet tych, kt\u00f3rych nie mia\u0142 prawa pami\u0119ta\u0107.<\/p>\n<p>Wiedzia\u0142, \u017ce wnuk nie przywi\u0105zywa\u0142 wagi do historii rodziny co wydawa\u0142o si\u0119 dziwne, przecie\u017c pracowa\u0142 w Muzeum. Wszelkie pami\u0105tki z pewno\u015bci\u0105 natychmiast by tam przekaza\u0142, a pan Horacy chcia\u0142 zmusi\u0107 Huberta do prze\u017cycia, odczucia, do wczucia si\u0119 w ludzi z czasu przesz\u0142ego dawno dokonanego przekazuj\u0105c mu zapis wspomnie\u0144, najdro\u017csze sercu pami\u0105tki i fotografie. Potem niech si\u0119 dzieje co chce. Mo\u017ce zanie\u015b\u0107 do Muzeum, mo\u017ce zachowa\u0107 dla siebie, albo\u2026 no nie, nie ma \u017cadnego innego \u201ealbo\u201d!<\/p>\n<p>Najbardziej szokuj\u0105ce by\u0142o odkrycie, kt\u00f3rego dokona\u0142 przez przypadek, przegl\u0105daj\u0105c po raz pierwszy od dawna schowane g\u0142\u0119boko pude\u0142ko. Znalaz\u0142 mianowicie fotografi\u0119 na kt\u00f3rej by\u0142 jego ojciec\u00a0 Hieronim oraz m\u0142odziutka, ciemnow\u0142osa kobieta i jakie\u015b niemowl\u0119 trzymane \u00a0na r\u0119kach przez ojca. Fotografia zosta\u0142a wykonana w nieistniej\u0105cym zak\u0142adzie fotograficznym w\u00a0 Krakowie w marcu 1924 roku. W pierwszej chwili pomy\u015bla\u0142, \u017ce mo\u017ce ojciec trzyma\u0142 jakie\u015b dziecko do chrztu lecz odrzuci\u0142 t\u0119 my\u015bl jako myln\u0105. Para widoczna \u00a0na fotografii sprawia\u0142a wra\u017cenie bliskich sobie ludzi, nawet bardzo bliskich\u2026<\/p>\n<p>Od tej pory starszy pan zastanawia\u0142 si\u0119 nad rozwi\u0105zaniem zagadki, na kt\u00f3r\u0105 niespodziewanie si\u0119 natkn\u0105\u0142. Czu\u0142, \u017ce w\u0142a\u015bnie on musi odkry\u0107 prawd\u0119. My\u015bl ta sta\u0142a si\u0119 nieomal obsesj\u0105. Kiedy pozna\u0142 Bogn\u0119 i jej c\u00f3reczki wyczu\u0142 intuicyjnie, \u017ce musz\u0105 mie\u0107 co\u015b wsp\u00f3lnego z dr\u0119cz\u0105c\u0105 go tajemnic\u0105. Na trop naprowadzi\u0142o go imi\u0119 pradziadka dziewczynek, jakby zapali\u0142o mu si\u0119 w g\u0142owie czerwone ostrzegawcze \u015bwiate\u0142ko. Kiedy zobaczy\u0142 oczy mamy i starszej c\u00f3rki, tak charakterystyczne dla cz\u0142onk\u00f3w jego rodu, mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce zbli\u017ca si\u0119 do odkrycia tajemnicy i rozwik\u0142ania zagadki. Wierzy\u0142, \u017ce nie ma przypadk\u00f3w, ale wszystko jest po co\u015b i z jakiego\u015b powodu. Po namy\u015ble postanowi\u0142 wtajemniczy\u0107 wnuka i podzieli\u0107 si\u0119 z nim swoimi domys\u0142ami z obawy, \u017ce mo\u017ce nie zd\u0105\u017cy\u0107, a bardzo chcia\u0142by rozwi\u0105za\u0107 t\u0119 niezwyk\u0142\u0105 szarad\u0119. Czas przecie\u017c p\u0119dzi naprz\u00f3d nie ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 na ludzkie plany i zamierzenia, to ludzie musz\u0105 dostosowa\u0107 si\u0119 do jego tempa.<strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 <\/strong><\/p>\n<p>Podczas wielokrotnego wys\u0142uchiwania wra\u017ce\u0144 Bogny z pobytu w Szczawnicy podczas ferii, w g\u0142owie Marysi zrodzi\u0142 si\u0119 pewien pomys\u0142. Intuicyjnie wychwytywa\u0142a s\u0142owa, w\u0105tki, tematy, kt\u00f3re mog\u0142aby wykorzysta\u0107 w pisanym cyklu artyku\u0142\u00f3w na temat wp\u0142ywu wielkich wydarze\u0144 historycznych na losy zwyk\u0142ych ludzi.\u00a0 Zainteresowa\u0142a j\u0105 historia starego le\u015bnika, imiona zaczynaj\u0105ce si\u0119 na t\u0119 sam\u0105 liter\u0119 i pomy\u015bla\u0142a, \u017ce b\u0119d\u0105c w Szczawnicy mog\u0142aby skorzysta\u0107 z okazji i spotka\u0107 si\u0119 ze starszym panem. Jej dziennikarski nos m\u00f3wi\u0142, \u017ce warto. Mo\u017ce wyniknie co\u015b interesuj\u0105cego z rozmowy? A je\u015bli nawet nie, to nie ma sprawy, lubi\u0142a poznawa\u0107\u00a0 nowych, ciekawych, prawdziwych ludzi \u2013 jak to okre\u015bla\u0142a. Od Bogny dosta\u0142a numer telefonu pana Horacego, za jego zgod\u0105 oczywi\u015bcie. Staruszek serdecznie zaprosi\u0142 Bogn\u0119 z dziewczynkami do odwiedzin w swoim domu kiedy nast\u0119pnym razem przyjad\u0105 do Szczawnicy. Pewnego dnia Bogna zadzwoni\u0142a z pytaniem, czy mo\u017ce da\u0107 numer jego telefonu\u00a0 przyjaci\u00f3\u0142ce, kt\u00f3ra jest dziennikark\u0105 i bardzo chcia\u0142aby si\u0119 z nim spotka\u0107 poniewa\u017c w\u0142a\u015bnie wybiera si\u0119 do Szczawnicy. Pan Horacy nie m\u00f3g\u0142 usiedzie\u0107 na miejscu wielce przej\u0119ty perspektyw\u0105 rozmowy. Podsk\u00f3rnie czu\u0142, \u017ce b\u0119dzie to wa\u017cne wydarzenie, jeszcze dok\u0142adnie nie wiedzia\u0142 z jakiego powodu lecz by\u0142 spokojny, wiedzia\u0142, \u017ce w swoim czasie wszystko si\u0119 wyja\u015bni. Ufa\u0142 swojej intuicji, niejednokrotnie podsuwa\u0142a mu rozwi\u0105zania problem\u00f3w, podpowiada\u0142a najlepsz\u0105 opcj\u0119 w danej sytuacji, pomaga\u0142a w podj\u0119ciu wielu trafnych decyzji.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7033\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7033\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0Marysia dojecha\u0142a bezpiecznie. Wybra\u0142a jak zazwyczaj \u201eBudowlanych\u201d cho\u0107 przyjaciele taty proponowali swoje mieszkanko. Stwierdzi\u0142a, \u017ce lepiej i swobodniej b\u0119dzie si\u0119 czu\u0142a w hotelu nic nie musz\u0105c robi\u0107, ani sprz\u0105ta\u0107 po sobie, ani pami\u0119ta\u0107, \u017ceby przed wyjazdem \u00a0wy\u0142\u0105czy\u0107 ogrzewanie, bojler, pr\u0105d &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7033\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-7033","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7033","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7033"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7033\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7034,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7033\/revisions\/7034"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7033"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7033"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7033"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}