{"id":7029,"date":"2024-09-05T18:29:34","date_gmt":"2024-09-05T16:29:34","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=7029"},"modified":"2024-09-05T18:29:34","modified_gmt":"2024-09-05T16:29:34","slug":"babie-lato-i-kropla-deszczu-34","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=7029","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 34"},"content":{"rendered":"<p>Wiosna rozgo\u015bci\u0142a si\u0119 na dobre. Tegoroczna zima niespecjalnie da\u0142a si\u0119 ludziom we znaki, o czym \u015bwiadczy\u0142y widoczne obok dom\u00f3w spore ilo\u015bci zaoszcz\u0119dzonego, nie spalonego drewna przygotowanego na opa\u0142 w sezonie zimowym. Zakwit\u0142y ro\u015blinki w ogr\u00f3dkach, w parkach, wzd\u0142u\u017c dr\u00f3g. \u017b\u00f3\u0142ci\u0142y si\u0119 forsycje, r\u00f3\u017cowi\u0142y ozdobne drzewka, kt\u00f3rych nazwy nie pami\u0119ta\u0142 nikt, kto si\u0119 nie zajmowa\u0142 ro\u015blinami zawodowo, co jednak nie przeszkadza\u0142o przechodz\u0105cym ludziom zachwyca\u0107 si\u0119 urod\u0105 drobnych, r\u00f3\u017cowych kwiatuszk\u00f3w oblepiaj\u0105cych ga\u0142\u0105zki. Pojawia\u0142y si\u0119 pierwsze zielone listeczki na drzewach i krzewach, na \u0142\u0105kach za\u015b mlecze wabi\u0142y do siebie rozbudzone owady. Ptaki uwija\u0142y si\u0119 szukaj\u0105c miejsca do gniazdowania i g\u0142o\u015bno wyra\u017ca\u0142y rado\u015b\u0107 \u017cycia. \u015awiat przyjmowa\u0142 wiosn\u0119 z rado\u015bci\u0105 i szeroko otwartymi ramionami. By\u0142a to pora mi\u0142o\u015bci, mi\u0142o\u015bci owad\u00f3w, ptak\u00f3w i wszelkiej zwierzyny. Wszystko co \u017cyje stara\u0142o si\u0119 o przed\u0142u\u017cenie gatunku, o za\u0142o\u017cenie rodziny.<\/p>\n<p>Marysia pe\u0142na energii i rado\u015bci jecha\u0142a do Krakowa. Jej natura potrzebowa\u0142a ruchu, \u201eprzewietrzenia si\u0119\u201d od czasu do czasu, lekkiej przebie\u017cki, wdrapania si\u0119 na Palenic\u0119, spaceru pod Bere\u015bnik, odwiedzin \u00a0Muzycznej Owczarni. Mia\u0142a w sobie tak\u0105 potrzeb\u0119, tak\u0105 wype\u0142niaj\u0105c\u0105 jej dusz\u0119 t\u0119sknot\u0119 i musia\u0142a j\u0105 zaspokoi\u0107, \u017ceby m\u00f3c funkcjonowa\u0107 normalnie przez jaki\u015b czas. Potem zn\u00f3w musia\u0142a, po prostu musia\u0142a wzi\u0105\u0107 plecak i zn\u00f3w przej\u015b\u0107 swoje ukochane g\u00f3ry. Pomaga\u0142y zregenerowa\u0107 si\u0142y, uspokoi\u0107 umys\u0142, podrzuci\u0107 pomys\u0142y na konkretne projekty, dawa\u0142y impuls do dzia\u0142ania. Lubi\u0142a wtedy by\u0107 sama, nie znosi\u0142a \u017cadnego towarzystwa w pobli\u017cu. Taka by\u0142a i ju\u017c. Wychowana przez ojca i ciotki nauczy\u0142a si\u0119 samodzielno\u015bci od najm\u0142odszych lat, rozwija\u0142a odziedziczone po Winicjuszu upodobanie do urozmaiconego trybu \u017cycia z pewn\u0105 dawk\u0105 adrenaliny i nie mog\u0142a usiedzie\u0107 w jednym miejscu zbyt d\u0142ugo. To znaczy &#8211; musia\u0142a mie\u0107 swoje miejsce takie, do kt\u00f3rego wraca\u0142a my\u015bl\u0105 b\u0119d\u0105c daleko, za\u015b fizycznie wraca\u0142a z kolejnej wyprawy przywo\u017c\u0105c materia\u0142 na nast\u0119pn\u0105 wystaw\u0119 fotografii czy na reporta\u017c. Dzi\u0119ki ma\u0142emu wydawnictwu za\u0142o\u017conemu kiedy\u015b przez przyjaci\u00f3\u0142 ojca, a konkretnie przez Teres\u0119 Olszy\u0144sk\u0105-Zacharsk\u0105 i jej m\u0119\u017ca Juranda, wyda\u0142a pierwsze swoje prace. Teraz by\u0142a ju\u017c \u201eokrzepni\u0119t\u0105\u201d na \u017cyciowych drogach, uznan\u0105 fotografk\u0105 i reporta\u017cystk\u0105. Nie wi\u0105za\u0142a si\u0119 na sta\u0142e z \u017cadnym pracodawc\u0105, sama wola\u0142a by\u0107 \u201esterem, \u017ceglarzem, okr\u0119tem\u201d na co mog\u0142a sobie pozwoli\u0107 maj\u0105c wsparcie ojca i jego nowej, \u201eprzyszytej\u201d rodziny. Poza tym by\u0142a dziedziczk\u0105 po\u0142owy \u201eFili\u017canki\u201d, mia\u0142a wi\u0119c byt zabezpieczony pod wzgl\u0119dem finansowym, mog\u0142a \u017cy\u0107 zgodnie z w\u0142asnymi zainteresowaniami i pragnieniami. Jednym s\u0142owem uwa\u017ca\u0142a si\u0119 za szcz\u0119\u015bciar\u0119.<\/p>\n<p>Przez chwil\u0119 rozwa\u017ca\u0142a mo\u017cliwo\u015b\u0107 pozostawienia samochodu w Warszawie i pojechania poci\u0105giem. No tak, gdyby mia\u0142a w planie podr\u00f3\u017c tylko do Krakowa to rzeczywi\u015bcie by\u0142oby rozs\u0105dne. Magistral\u0105 poci\u0105g jedzie szybko, miasto zna\u0142a bardzo dobrze i w potrzebne miejsca potrafi\u0142a dotrze\u0107 bez problemu, zreszt\u0105 od czego s\u0105 taks\u00f3wki? Skoro jednak my\u015bla\u0142a o wypadzie do Szczawnicy &#8211; bez auta nie mog\u0142a si\u0119 obej\u015b\u0107. W poci\u0105gu mog\u0142aby poczyta\u0107 i popracowa\u0107, to prawda, ale potem co? T\u0142uc si\u0119 autobusem przez dwie godziny na trasie Krak\u00f3w &#8211; Szczawnica? Mo\u017ce jeszcze na stoj\u0105co? Przecie\u017c nigdy nie wiadomo co si\u0119 mo\u017ce przytrafi\u0107. Zdecydowa\u0142a si\u0119 pojecha\u0107 samochodem. Jej ukochana toyota by\u0142a wozem terenowym, z nap\u0119dem na cztery ko\u0142a, z metalow\u0105 ram\u0105 z przodu, z progami po bokach. Dosta\u0142a j\u0105 od taty gdy zobaczy\u0142 jak si\u0119 Marysi oczy \u015bwieci\u0142y na widok auta, kt\u00f3re kupi\u0142 \u00a0kiedy\u015b dla siebie. Jednak reakcja ukochanej jedynaczki na samoch\u00f3d sprawi\u0142a, i\u017c powzi\u0105\u0142 my\u015bl sprezentowania c\u00f3rce na urodziny kluczyk\u00f3w wraz z przypisanym do nich pojazdem. To nie by\u0142 zwyk\u0142y samoch\u00f3d, ale prawdziwa przyjaci\u00f3\u0142ka z dusz\u0105. Marysia j\u0105 kocha\u0142a, da\u0142a jej na imi\u0119 Fruzia\u00a0 i \u00a0kocha\u0142a Fruzi\u0119 \u0142\u0105cznie z jej samochodow\u0105 dusz\u0105.<\/p>\n<p>Spotkanie w mie\u015bcie Kraka odby\u0142o si\u0119 punktualnie, zgodnie z planem i zadowalaj\u0105co dla wszystkich zainteresowanych. Wpad\u0142a jeszcze do Muzeum Historii Fotografii gdzie w Dziale Konserwacji i Przechowywania Zbior\u00f3w pracowa\u0142 jej dobry kolega ze studi\u00f3w Karol Januszko. Mia\u0142a od niego odebra\u0107 jak\u0105\u015b paczk\u0119 dla taty. Wypili szybk\u0105 kaw\u0119, na rozmowy o znajomych nie by\u0142o czasu, chcia\u0142a mo\u017cliwie pr\u0119dko wyruszy\u0107 w drog\u0119, \u017ceby jak najkr\u00f3cej jecha\u0107 po ciemku. Wprawdzie dni s\u0105 coraz d\u0142u\u017csze, jednak jeszcze zbyt kr\u00f3tkie na tak d\u0142ug\u0105 jazd\u0119 wymagaj\u0105c\u0105 wyt\u0119\u017conej uwagi w warunkach panuj\u0105cych na drodze o tej porze roku. Wychodz\u0105c &#8211; a dok\u0142adniej: wybiegaj\u0105c &#8211; zderzy\u0142a si\u0119 w drzwiach z kim\u015b du\u017co wy\u017cszym od siebie. Ten kto\u015b z pewno\u015bci\u0105 by\u0142 rodzaju m\u0119skiego.<\/p>\n<p>&#8211; Marysiu, poczekaj \u2013 zawo\u0142a\u0142 Karol, &#8211; chcia\u0142em ci przedstawi\u0107 Huberta, \u00a0mojego\u2026.<\/p>\n<p>&#8211; Sorry, spieszy mi si\u0119, nast\u0119pnym razem, wybaczcie \u2013 i ju\u017c jej nie by\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Co to za tajfun? \u2013 spyta\u0142 \u00a0Hubert Klonowski wychyliwszy si\u0119, aby zobaczy\u0107 \u00f3w \u201etajfun\u201d przetaczaj\u0105cy si\u0119 przez korytarz, zlatuj\u0105cy w d\u00f3\u0142 po schodach w zawrotnym tempie i znikaj\u0105cy za drzwiami, pozostawiaj\u0105cy mu w oczach obraz masy bujnych, czarnych lok\u00f3w zakrywaj\u0105cych cz\u0119\u015b\u0107 w\u0142a\u015bcicielki.<\/p>\n<p>&#8211; Kole\u017canka ze studi\u00f3w, i\u015bcie w\u0142oski temperament \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 Karol. \u2013 Mia\u0142a matk\u0119 w\u0142oskiego pochodzenia, nic wi\u0119c dziwnego w tym nie ma. Sam rozumiesz, geny.<\/p>\n<p>&#8211; Jak si\u0119 nazywa?<\/p>\n<p>&#8211; Marysia Bartecka, c\u00f3rka Winicjusza, znasz go, tego od konserwacji papieru.<\/p>\n<p>&#8211; Aaa, to taki tajfun \u2013 skin\u0105\u0142 ze zrozumieniem g\u0142ow\u0105. \u2013 Wiem, s\u0142ysza\u0142em, ogl\u0105da\u0142em i czyta\u0142em. No no, nie przypuszcza\u0142em, \u017ce si\u0119 tutaj mog\u0119 na Mari\u0119 natkn\u0105\u0107\u2026 To m\u00f3wi\u0142e\u015b, \u017ce gdzie ona tak p\u0119dzi\u0142a?<\/p>\n<p>&#8211; Nic nie m\u00f3wi\u0142em \u2013 zarechota\u0142 Karol \u2013 Ciebie co nagle trafi\u0142o? Strza\u0142a Amora? Nie za szybko?<\/p>\n<p>&#8211; Nie tak szybko jak my\u015blisz, kotku \u2013 za\u015bmia\u0142 si\u0119 Hubert parafrazuj\u0105c reklamowy slogan. \u2013 M\u00f3w \u00a0dok\u0105d polecia\u0142a, potem ci reszt\u0119 wyja\u015bni\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Do Szczawnicy. Trzymam ci\u0119 za s\u0142owo, pami\u0119taj.<\/p>\n<p>&#8211; Konkretniej mo\u017cesz?<\/p>\n<p>&#8211; Najcz\u0119\u015bciej w \u201eBudowlanych\u201d si\u0119 zatrzymuje. Mo\u017ce teraz te\u017c. Czasem by\u0142a w \u201eMarcie\u201d.<\/p>\n<p>&#8211; Masz jej telefon? Numer mam na my\u015bli oczywi\u015bcie.<\/p>\n<p>&#8211; Mam, lecz wybacz, bez upowa\u017cnienia nie udost\u0119pni\u0119 obcym<\/p>\n<p>&#8211; Jaki ja obcy? Na g\u0142ow\u0119 upad\u0142e\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Hubert, s\u0142uchaj, je\u015bli masz co\u015b na my\u015bli to dzia\u0142aj i sobie rad\u017a, na mnie wi\u0119cej nie licz. W tej materii oczywi\u015bcie. Kombinuj bracie, ojca znasz,\u00a0 prawdopodobne miejsce pobytu znasz i wystarczy. No co tak stoisz? Go\u0144 j\u0105, masz przecie\u017c urlop podpisany, do dziadka mia\u0142e\u015b jecha\u0107.<\/p>\n<p>Karol u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 pod nosem widz\u0105c min\u0119 przyjaciela. Znaj\u0105c Marysi\u0119 by\u0142 pewien, \u017ce szybko utemperuje niespodziewanego wielbiciela i odpowiednio potraktuje nag\u0142e zaloty nie patyczkuj\u0105c si\u0119 nic a nic.<\/p>\n<p>Z Winicjuszem Barteckim od lat \u0142\u0105czy\u0142y go sprawy zawodowe. Karol by\u0142 starszy od Marysi o \u0142adnych kilka lat, poznali si\u0119 gdy robi\u0142 drugi fakultet w Warszawie na ASP, bywa\u0142 wtedy cz\u0119stym go\u015bciem \u201eFili\u017canki\u201d jak wielu m\u0142odych ludzi maj\u0105cych artystyczne aspiracje. Karol pi\u0119knie malowa\u0142, poza tym pasj\u0105 obu pan\u00f3w by\u0142a konserwacja papieru, szybko wi\u0119c doszli do porozumienia u podstaw kt\u00f3rego sta\u0142a sympatia starszego kolegi do m\u0142odszego adepta tej samej dziedziny rzemios\u0142a oraz oczywi\u015bcie interesy zwi\u0105zane mi\u0119dzy innymi z ratowaniem zabytkowych, papierowych dzie\u0142 sztuki.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7029\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7029\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wiosna rozgo\u015bci\u0142a si\u0119 na dobre. Tegoroczna zima niespecjalnie da\u0142a si\u0119 ludziom we znaki, o czym \u015bwiadczy\u0142y widoczne obok dom\u00f3w spore ilo\u015bci zaoszcz\u0119dzonego, nie spalonego drewna przygotowanego na opa\u0142 w sezonie zimowym. Zakwit\u0142y ro\u015blinki w ogr\u00f3dkach, w parkach, wzd\u0142u\u017c dr\u00f3g. \u017b\u00f3\u0142ci\u0142y &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=7029\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-7029","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7029","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7029"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7029\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7031,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7029\/revisions\/7031"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7029"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7029"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7029"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}