{"id":70,"date":"2019-02-25T17:35:58","date_gmt":"2019-02-25T16:35:58","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=70"},"modified":"2019-02-27T16:39:21","modified_gmt":"2019-02-27T15:39:21","slug":"opowiesc-marianny-1","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=70","title":{"rendered":"&#8222;Opowie\u015b\u0107 Marianny&#8221; 1"},"content":{"rendered":"<p style=\"margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;\"><span style=\"font-style: normal;\">Wysz\u0142am z domu do pracy wcze\u015bniej ni\u017c zwykle. Wskoczy\u0142am do autobusu w ostatniej chwili, <\/span><span style=\"font-style: normal;\">nim ruszy\u0142 z p\u0119tli, a kierowca nie zamkn\u0105\u0142 mi drzwi przed nosem. Tak wi\u0119c dzie\u0144 rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 niezwykle.<\/span><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;\"><span style=\"font-style: normal;\">S\u0142o\u0144ce \u015bwieci\u0142o, po nocnym czerwcowym deszczu pachnia\u0142a \u015bwie\u017co\u015bci\u0105 zielona trawa, \u0107wierka\u0142y wr\u00f3ble. <\/span><span style=\"font-style: normal;\">Mia\u0142am wra\u017cenie<\/span><span style=\"font-style: normal;\">, \u017ce od strony p\u00f3l oddzielaj\u0105cych osiedle od Lasu Kabackiego us\u0142ysza\u0142am d\u017awi\u0119czny <\/span><span style=\"font-style: normal;\">g\u0142os<\/span><span style=\"font-style: normal;\"> skowronka. Zrobi\u0142o mi si\u0119 lekko na duszy. U\u015bmiechn\u0119\u0142am si\u0119 promiennie do kierowcy zamierzaj\u0105c spokojnie usi\u0105\u015b\u0107 na \u015brodkowym siedzeniu. Autobus ruszy\u0142 \u2013 dok\u0142adnie w tym w\u0142a\u015bnie momencie \u2013 i do\u015b\u0107 gwa\u0142townie szarpn\u0105\u0142. Usi\u0142uj\u0105c przytrzyma\u0107 si\u0119 g\u00f3rnej por\u0119czy zaczepi\u0142am palcem o frotk\u0119 \u015bci\u0105gaj\u0105c<\/span><span style=\"font-style: normal;\">\u0105<\/span><span style=\"font-style: normal;\"> w\u0142osy w koczek nad karkiem. W rezultacie nie zd\u0105\u017cy\u0142am si\u0119 owej por\u0119czy uchwyci\u0107, frotka zosta\u0142a na palcu, w\u0142osy rozsypa\u0142y si\u0119 wok\u00f3\u0142 g\u0142owy a ja, ku swemu przera\u017ceniu, wyl\u0105dowa\u0142am na kolanach siedz\u0105cego m\u0119\u017cczyzny.<\/span><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;\"><span style=\"font-style: normal;\">Wystraszona, zdumiona, zaskoczona i zawstydzona zarazem, nie by\u0142am w stanie wykona\u0107 jakiegokolwiek ruchu. Siedzia\u0142am jak skamienia\u0142a. Jedyne co widzia\u0142am to oczy tego jegomo\u015bcia. Wpatrzone we mnie szare oczy, wr\u0119cz k\u0142uj<\/span><span style=\"font-style: normal;\">\u0105<\/span><span style=\"font-style: normal;\">ce zimnym, stalowym blaskiem stopniowo przechodz\u0105cym w ciep\u0142e iskierki u\u015bmiechu. Poza tymi oczami nie widzia\u0142am bo\u017cego \u015bwiata, skry\u0142 si\u0119 za mg\u0142\u0105. Jak mo\u017cna mie\u0107 takie cudne oczy?<\/span><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Czy pani wygodnie? &#8211; us\u0142ysza\u0142am ko\u0142o ucha mi\u0119kki, ciep\u0142y, niski g\u0142os.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Chcia\u0142am si\u0119 odezwa\u0107, ale \u017cadnego s\u0142owa nie uda\u0142o mi si\u0119 wydoby\u0107. Min\u0119\u0142a chyba ca\u0142a wieczno\u015b\u0107\u2026 G\u0142o\u015bno prze\u0142kn\u0119\u0142am \u015blin\u0119 i us\u0142ysza\u0142am jaki\u015b obcy, chropowaty d\u017awi\u0119k.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Przepraszam pana bardzo\u2026<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;\"><span style=\"font-style: normal;\">To by\u0142 m\u00f3j g\u0142os?! O zgrozo, koszmarny niczym starej pijaczki po wypaleniu pi\u0119ciu paczek najpodlejszego gatunku papieros\u00f3w <\/span><span style=\"font-style: normal;\">i to <\/span><span style=\"font-style: normal;\">za jednym zamachem.<\/span><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Ale\u017c nie ma pani za co przeprasza\u0107. Bardzo rzadko tak wcze\u015bnie rano szcz\u0119\u015bcie samo wpada cz\u0142owiekowi w r\u0119ce.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">U\u015bmiechni\u0119te szare oczy i cudowny g\u0142os by\u0142y jedynymi elementami \u015bwiata zewn\u0119trznego docieraj\u0105cymi do mnie. Pomy\u015bla\u0142am, \u017ce wreszcie musz\u0119 co\u015b zrobi\u0107. Spr\u00f3bowa\u0142am poruszy\u0107 g\u0142ow\u0105, co w ko\u0144cu si\u0119 uda\u0142o. A wi\u0119c odzyska\u0142am zdolno\u015b\u0107 ruchu.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Jeszcze raz bardzo pana przepraszam \u2013 o\u015bwiadczy\u0142am ju\u017c prawie normalnym g\u0142osem. &#8211; O matko, musz\u0119 si\u0119 podnie\u015b\u0107. Przecie\u017c nie mog\u0119 siedzie\u0107 obcemu m\u0119\u017cczy\u017anie na kolanach!<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Ale mo\u017ce pani usi\u0105\u015b\u0107 obok mnie. Jest wolne miejsce. Nie widzi pani? Nic si\u0119 pani nie sta\u0142o? Mo\u017ce si\u0119 pani uderzy\u0142a\u2026<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;\"><span style=\"font-style: normal;\">Chyba w g\u0142ow\u0119\u2026 <\/span><span style=\"font-style: normal;\">Nie, nie uderzy\u0142am si\u0119 i nie zauwa\u017cy\u0142am wolnego miejsca. Za to zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce wszystko, co dla mnie trwa\u0142o wieki ca\u0142e, poza mn\u0105 trwa\u0142o zaledwie kilka <\/span><span style=\"font-style: normal;\">chwil. Akurat tyle, ile zajmuje przejazd od jednego przystanku do drugiego. Zauwa\u017cy\u0142am te\u017c, \u017ce do tej pory byli\u015bmy jedynymi pasa\u017cerami, za\u015b kierowca, z konieczno\u015bci zapatrzony przed siebie, niczego nie zauwa\u017cy\u0142. Odetchn\u0119\u0142am g\u0142\u0119boko.<\/span><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;\"><span style=\"font-style: normal;\">Dopiero teraz spojrza\u0142am uwa\u017cniej na siedz\u0105cego obok m\u0119\u017cczyzn\u0119. O choroba, chyba mu si\u0119 zepsu\u0142 samoch\u00f3d. Tacy jak on nie je\u017cd\u017c\u0105 autobusami. Jakbym go gdzie\u015b widzia\u0142a&#8230; dawno temu\u2026 we \u015bnie\u2026 Jak mo\u017ce mie\u0107 na imi\u0119? \u017badne zwyczajne do niego nie pasuje. Albo raczej: zwyk\u0142e imi\u0119 automatycznie sta\u0142oby si\u0119 niezwyk\u0142e\u2026 Gdzie si\u0119 zd\u0105\u017cy\u0142 tak opali\u0107? W\u0142osy, cho\u0107 wcale nie tak bardzo jasne, wydawa\u0142y si\u0119 ja\u015bniejsze w po\u0142\u0105czeniu <\/span><span style=\"font-style: normal;\">z opalon\u0105 twarz\u0105. Na pewno nie mia\u0142 jeszcze czterdziestki. To tak jak ja\u2026 No nie, przesada, niedawno przekroczy\u0142am trzydziestk\u0119 i uwa\u017cam si\u0119 za bardzo jeszcze m\u0142od\u0105 osob\u0119. C\u00f3\u017c ja trzymam na palcu? O rety, przecie\u017c to frotka! A wi\u0119c wygl\u0105dam jak czupirad\u0142o! Oczywi\u015bcie! Nie dosy\u0107, \u017ce znalaz\u0142am si\u0119 w idiotycznej sytuacji, to wygl\u0105dem przypominam wied\u017am\u0119 do straszenia dzieci. Zawsze tak jest. Ilekro\u0107 chcia\u0142abym wypa\u015b\u0107 wspaniale, robi\u0119 co\u015b g\u0142upiego i klops, nigdy mi nic nie wychodzi. Teraz to samo.<\/span><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; W\u0142a\u015bciwie uratowa\u0142 mi pan \u017cycie \u2013 powiedzia\u0142am z u\u015bmiechem, kt\u00f3ry mia\u0142 by\u0107 czaruj\u0105cy, usi\u0142uj\u0105c okaza\u0107 spok\u00f3j i pewno\u015b\u0107 siebie. &#8211; Przecie\u017c mog\u0142am si\u0119 zabi\u0107, prawda?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Prawda \u2013 przytakn\u0105\u0142 jako\u015b tak zbyt gorliwie.. &#8211; Czy pom\u00f3c si\u0119 pani uczesa\u0107?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Te\u017c co\u015b! Wzruszy\u0142am ramionami. Co za brak delikatno\u015bci. Sama wiem co mam zrobi\u0107. Obcy ch\u0142op nie musi mi m\u00f3wi\u0107, \u017ce jestem rozczochrana.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;\"><span style=\"font-style: normal;\">&#8211; Faktycznie, musz\u0119 si\u0119 doprowadzi\u0107 do porz\u0105dku \u2013 si\u0119gn\u0119\u0142am do torebki po grzebie\u0144. &#8211; To bardzo nie\u0142adnie czesa\u0107 si\u0119 w autobusie ale c\u00f3\u017c, si\u0142a wy\u017csza.<\/span><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; W\u0142a\u015bnie, czasami trzeba post\u0119powa\u0107 wbrew utartym regu\u0142om \u2013 zacz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107 i nagle przesta\u0142.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;\"><span style=\"font-style: normal;\">Rozczesa\u0142am spl\u0105tane w\u0142osy. Dwaj pasa\u017cerowie zaj\u0119ci byli czytaniem i nie zwracali na mnie uwagi. M\u00f3j pi\u0119kny s\u0105siad wyj\u0105\u0142 d\u0142ugopis i notesik, i otworzy\u0142 usta chc\u0105c zapewne doko\u0144czy\u0107 rozpocz\u0119t\u0105 wypowied\u017a. W tym momencie kierowca niespodziewanie zahamowa\u0142. Uderzy\u0142am grzebieniem w d\u0142ugopis, kt\u00f3ry \u0142ukiem przelecia\u0142 nad przej\u015bciem mi\u0119dzy siedzeniami i znikn\u0105\u0142 gdzie\u015b na pod\u0142odze. Zrobi\u0142am si\u0119 czerwona jak piwonia. Mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce w\u0142osy maj\u0105ce zwykle kolor jesionowego drewna te\u017c si\u0119 zaczerwieni\u0142y. <\/span><span style=\"font-style: normal;\">Zamar\u0142 na moment w bezruchu i wpatrywa\u0142 si\u0119 we mnie szeroko otwartymi oczami. Znowu odj\u0119\u0142o mi mow\u0119 i jedyne o czym marzy\u0142am, to znikni\u0119cie z powierzchni ziemi, absolutne zdematerializowanie si\u0119. Siedzieli\u015bmy tak, ja z grzebieniem w gar\u015bci, on z notesikiem. K\u0105ciki ust zacz\u0119\u0142y mu lekko dr\u017ce\u0107, wreszcie parskn\u0105\u0142 \u015bmiechem nie mog\u0105c d\u0142u\u017cej utrzyma\u0107 powagi.<\/span><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Jest pani wspania\u0142a i niepowtarzalna \u2013 wydusi\u0142 wreszcie.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Czy zawsze \u015bmieje si\u0119 pan z nieznajomych\u2026 &#8211; chcia\u0142am jeszcze co\u015b powiedzie\u0107 ale moja za\u015bniedzia\u0142a dot\u0105d wyobra\u017ania zacz\u0119\u0142a intensywnie pracowa\u0107 i wczu\u0142am si\u0119 w jego po\u0142o\u017cenie.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;\"><span style=\"font-style: normal;\">&#8211; Czego\u015b podobnego jeszcze nie prze\u017cy\u0142em \u2013<\/span><span style=\"font-style: normal;\"> \u015bmia\u0142 si\u0119. &#8211; Uratowa\u0142em pani \u017cycie a w podzi\u0119kowaniu pani chcia\u0142a mnie zamordowa\u0107 grzebieniem.<\/span><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Teraz i ja nie wytrzyma\u0142am, ze \u015bmiechu \u0142zy pociek\u0142y mi po twarzy.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Uwa\u017cam, \u017ce nad takim splotem wydarze\u0144 nie mo\u017cna przej\u015b\u0107 do porz\u0105dku dziennego. Akurat odstawi\u0142em samoch\u00f3d do warsztatu\u2026<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">A wi\u0119c mia\u0142am racj\u0119! Poczu\u0142am si\u0119 dumna z w\u0142asnej domy\u015blno\u015bci.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">-&#8230;i akurat pani wsiad\u0142a do tego autobusu, i akurat mnie wpad\u0142a w obj\u0119cia, i\u2026<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; I niech mi pan uwierzy \u2013 wpad\u0142am mu w s\u0142owo, &#8211; \u017ce akurat wcale nie mia\u0142am zamiaru pana zamordowa\u0107. Za ma\u0142o pana znam\u2026 Z regu\u0142y nie morduj\u0119 nieznajomych i to bez powodu. A ju\u017c rano wykluczone! Nie miewam o wczesnej porze morderczych instynkt\u00f3w, zawsze wydaje mi si\u0119, \u017ce rano spotka mnie co\u015b mi\u0142ego.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; A co, nie spotka\u0142o? &#8211; spyta\u0142 z u\u015bmiechem, od kt\u00f3rego nogi mi si\u0119 ugi\u0119\u0142y i nie by\u0142o tego wida\u0107 jedynie dlatego, \u017ce siedzia\u0142am.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Aha, spotka\u0142o! Zrobi\u0142am z siebie idiotk\u0119 i to ma by\u0107 mi\u0142e? Przed znajomymi to co innego, ju\u017c si\u0119 przyzwyczaili\u2026<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Ale przed obcym cz\u0142owiekiem to okropne prze\u017cycie, prawda? &#8211; teraz on wpad\u0142 mi w s\u0142owo.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Dok\u0142adnie tak chcia\u0142am powiedzie\u0107&#8230;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Nie pozostaje mi nic innego ni\u017c prosi\u0107, aby zaliczy\u0142a mnie pani do grona swoich znajomych.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Przecie\u017c ja wcale pana nie znam!<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; W\u0142a\u015bnie chc\u0119 si\u0119 przedstawi\u0107 ale pani mnie nie dopuszcza do g\u0142osu.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Przecie\u017c nic nie m\u00f3wi\u0119, tylko&#8230;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; O, znowu. Musz\u0119 si\u0119 pospieszy\u0107 bo zn\u00f3w pani czym\u015b we mnie rzuci. Dlaczego pani wygl\u0105da przez okno zamiast patrze\u0107 na mnie?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Bo zaraz b\u0119dzie m\u00f3j przystanek \u2013 ze\u0142ga\u0142am.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; No widzi pani, \u017ce po\u015bpiech jest konieczny. Nazywam si\u0119 \u2013 w tym dok\u0142adnie momencie kierowca zatr\u0105bi\u0142 wi\u0119c nie us\u0142ysza\u0142am. &#8211; I bardzo prosz\u0119 o pani telefon.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Nie mam telefonu, nie zd\u0105\u017cy\u0142am si\u0119 dorobi\u0107. Dopiero maj\u0105 zak\u0142ada\u0107 za rok w naszym rejonie \u2013 podnios\u0142am si\u0119 z miejsca.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Prosz\u0119 poczeka\u0107, a do pracy?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; O Bo\u017ce, zapomnia\u0142am, naprawd\u0119. Przecie\u017c nie dzwoni\u0119 sama do siebie!<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Z nadmiaru wra\u017ce\u0144 rzeczywi\u015bcie nie mog\u0142am sobie przypomnie\u0107. Choroba, akurat od niedawna mia\u0142am nowy numer.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Niech pani jeszcze nie ucieka!<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Musz\u0119, mam spotkanie z nowym szefem \u2013 ruszy\u0142am w stron\u0119 drzwi.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Jak pani na imi\u0119? &#8211; przytrzyma\u0142 mnie za r\u0119k\u0119.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Marianna. Przepraszam, niech pan pu\u015bci moj\u0105 r\u0119k\u0119 bo nie zd\u0105\u017c\u0119 wysi\u0105\u015b\u0107.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;\"><span style=\"font-style: normal;\">Wyskoczy\u0142am na chodnik w ostatniej chwili. Stan\u0119\u0142am i bezmy\u015blnie wpatrywa\u0142am si\u0119 w odje\u017cd\u017caj\u0105cy autobus. To wcale nie by\u0142 m\u00f3j przystanek. Musia\u0142am wysi\u0105\u015b\u0107, bo co\u015b dziwnego <\/span><span style=\"font-style: normal;\">zacz\u0119\u0142o si\u0119 ze mn\u0105 dzia\u0107. Jak kiedy\u015b, dawno temu, gdy w Opolu dotkn\u0119\u0142am r\u0119ki Seweryna Krajewskiego prosz\u0105c o autograf. Tylko\u2026 by\u0142am w nim do nieprzytomno\u015bci zakochana. W Sewerynie oczywi\u015bcie, nie w autografie. Ale teraz?<\/span><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;\"><span style=\"font-style: normal;\">Przesz\u0142am piechota ca\u0142e dwa przystanki usi\u0142uj\u0105c po drodze och\u0142on\u0105\u0107 i pozbiera\u0107 my\u015bli. No i co si\u0119 takiego sta\u0142o? <\/span><span style=\"font-style: normal;\">Czy to moja wina, \u017ce autobus szarpn\u0105\u0142? Oczywi\u015bcie, \u017ce nie. Zreszt\u0105 ka\u017cdemu mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107 chwilowy brak r\u00f3wnowagi. M\u00f3g\u0142 tam nie siedzie\u0107\u2026 Jak mu si\u0119 nie podoba\u0142o\u2026 Co\u015b mi jednak w duchu m\u00f3wi\u0142o, \u017ce mu si\u0119 podoba\u0142o, w przeciwnym wypadku nie rozmawia\u0142by, nie przedstawia\u0142 si\u0119\u2026 i w og\u00f3le\u2026 No tak, ale nie wiem jak si\u0119 nazywa! Zachowuj\u0119 si\u0119 jak nastolatka a nie dojrza\u0142a kobieta, matka bli\u017aniak\u00f3w rozpoczynaj\u0105cych po wakacjach szkoln\u0105 karier\u0119. Dobrze wiem, \u017ce mu si\u0119 podoba\u0142o\u2026 Bo\u017ce, c\u00f3\u017c on mia\u0142a za u\u015bmiech, szkoda, \u017ce go wi\u0119cej nie zobacz\u0119\u2026 A w\u0142a\u015bciwie to dlaczego nie mia\u0142abym go zobaczy\u0107? Skoro wsiad\u0142 na p\u0119tli, pewnie mieszka gdzie\u015b w pobli\u017cu. Mo\u017ce go jeszcze spotkam? Musz\u0119 jutro znowu wsta\u0107 wcze\u015bniej i zd\u0105\u017cy\u0107 na ten sam autobus. Dobrze, \u017ce m\u00f3j by\u0142y drogi ma\u0142\u017conek zabra\u0142 dzieci i suni\u0119 na wie\u015b, mam wi\u0119c tydzie\u0144 spokoju. Zaraz po pracy p\u00f3jd\u0119 do fryzjera, podetn\u0119 troch\u0119 w\u0142osy. Nie pozwol\u0119 du\u017co obci\u0105\u0107, o nie! Trzy lata si\u0119 m\u0119czy\u0142am, \u017ceby mie\u0107 d\u0142ugie. Tak z pi\u0119\u0107 centymetr\u00f3w wystarczy, \u017ceby zr\u00f3wna\u0107. Mo\u017ce zrobi\u0119 lekk\u0105 trwa\u0142\u0105? Dlaczego nie? A po powrocie do domu wyrzuc\u0119 z szafy wszystkie ciuchy, zrobi\u0119 porz\u0105dek. Przy okazji mo\u017ce znajd\u0119 jak\u0105\u015b star\u0105 sp\u00f3dnic\u0119 nadaj\u0105c\u0105 si\u0119 do obci\u0119cia. Wprawdzie twierdzi\u0142am, \u017ce nigdy ju\u017c nie za\u0142o\u017c\u0119 mini bo nosi\u0142am przez prawie ca\u0142e \u017cycie i d\u0142ugie sp\u00f3dnice jeszcze mi si\u0119 nie zd\u0105\u017cy\u0142y znudzi\u0107, ale podobno tylko krowa nie zmienia zdania.<\/span><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Z g\u0142ow\u0105 przepe\u0142nion\u0105 tysi\u0105cem pomys\u0142\u00f3w dosz\u0142am do budynku redakcji. Natychmiast wr\u00f3ci\u0142am na ziemski pad\u00f3\u0142 poniewa\u017c \u2013 w postaci grupki kole\u017canek i koleg\u00f3w &#8211; \u201eskrzecza\u0142a rzeczywisto\u015b\u0107\u201d i to dosy\u0107 g\u0142o\u015bno. Ha\u0142as wzm\u00f3g\u0142 si\u0119 na m\u00f3j widok.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce pewna impreza, w kt\u00f3rej mia\u0142am s\u0142u\u017cbowo uczestniczy\u0107, zosta\u0142a przesuni\u0119ta o tydzie\u0144 i rozpoczyna si\u0119 nazajutrz a wie\u015b\u0107 o tym dotar\u0142a zaledwie przed chwil\u0105. Kochani wsp\u00f3\u0142pracownicy podzielili si\u0119 prac\u0105, kt\u00f3r\u0105 powinnam wykona\u0107 w ci\u0105gu najbli\u017cszych godzin, zebrali do teczki materia\u0142y potrzebne do przygotowania si\u0119 na jutrzejszy wyjazd i wypchn\u0119li mnie do domu. Tak wi\u0119c plany zaj\u0119cia si\u0119 wreszcie w\u0142asn\u0105 cenn\u0105 osoba spe\u0142z\u0142y na niczym.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Wr\u00f3ciwszy do domu zaton\u0119\u0142am w papierzyskach. Zd\u0105\u017cy\u0142am jeszcze poprosi\u0107 moj\u0105 s\u0105siadk\u0119 Bo\u017cenk\u0119, jad\u0105c\u0105 w\u0142a\u015bnie do miasta, o kupno bilet\u00f3w na poranny ekspres do Krakowa dla mnie i dla redakcyjnego kolegi Pawe\u0142ka, kt\u00f3ry mia\u0142 mi towarzyszy\u0107.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Zaj\u0119ta sprawami zawodowymi m\u0119czy\u0142am si\u0119 bardzo, musz\u0119 przyzna\u0107, bo my\u015bl ucieka\u0142a \u2013 oczywi\u015bcie wbrew mej woli \u2013 w stron\u0119 owego urokliwego pana o szarych oczach\u2026<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">30.03.2017<\/p>\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=edenfitch804\">edenfitch804<\/a> <time title=\"2017\/03\/30 17:57:25\" datetime=\"30.03.2017\">2 lata temu<\/time>Bardzo dobrze piszesz! Zaobserwuj\u0119 Cie, mam nadziej\u0119 \u017ce zrobisz to samo!<br \/>\nZapraszam do siebie<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/tektorekochamy.blogspot.com\/\" rel=\"nofollow\">tektorekochamy.blogspot.com\/<\/a><\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/07\/23 12:31:03\" datetime=\"23.07.2017\">2 lata temu<\/time>Dzi\u0119ki, zagl\u0105da\u0142am, ale jako\u015b czasu chyba brak na pisanie? Powodzenia.<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=70\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=70\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wysz\u0142am z domu do pracy wcze\u015bniej ni\u017c zwykle. Wskoczy\u0142am do autobusu w ostatniej chwili, nim ruszy\u0142 z p\u0119tli, a kierowca nie zamkn\u0105\u0142 mi drzwi przed nosem. Tak wi\u0119c dzie\u0144 rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 niezwykle. S\u0142o\u0144ce \u015bwieci\u0142o, po nocnym czerwcowym deszczu pachnia\u0142a \u015bwie\u017co\u015bci\u0105 &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=70\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6,10],"tags":[],"class_list":["post-70","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-opowiesc-marianny","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/70","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=70"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/70\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":676,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/70\/revisions\/676"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=70"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=70"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=70"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}