{"id":6970,"date":"2024-08-05T13:07:07","date_gmt":"2024-08-05T11:07:07","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=6970"},"modified":"2024-08-05T13:28:10","modified_gmt":"2024-08-05T11:28:10","slug":"babie-lato-i-kropla-deszczu-31","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=6970","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 31"},"content":{"rendered":"<p>Bogna przynios\u0142a mamie\u00a0 przeczytany kajecik z zapiskami babci Hali.<\/p>\n<p>\u2013 Nic ci nie powiem, sama musisz to przeczyta\u0107 \u2013 po\u0142o\u017cy\u0142a na stole starannie opakowany zeszycik. \u2013 Porozmawiamy potem, ja tu wietrz\u0119 jak\u0105\u015b zagadk\u0119. Ciekawa jestem co ty na to powiesz.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wisz, \u017ce co\u015b ciekawego? Ja te\u017c co\u015b znalaz\u0142am, ale ci powiem dopiero jak to przeczytam \u2013 wskaza\u0142a na pami\u0119tnik swojej mamy.<\/p>\n<p>Wieczorem usiad\u0142a w fotelu, wzi\u0119\u0142a ze wzruszeniem notatki mamy i pogr\u0105\u017cy\u0142a si\u0119 w lekturze podnosz\u0105c od czasu do czasu g\u0142ow\u0119 znad zapisk\u00f3w, by wpatrywa\u0107 si\u0119 w pust\u0105 przestrze\u0144\u00a0 przed sob\u0105 jakby tam w\u0142a\u015bnie pojawia\u0142y si\u0119 cienie os\u00f3b z przesz\u0142o\u015bci, o kt\u00f3rej czyta\u0142a.<\/p>\n<p>Dz<em>iennik albo te\u017c pami\u0119tnik Hali Baberk\u00f3wny<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>W imi\u0119 Bo\u017ce<\/em><\/p>\n<p><em>Tak zacz\u0119\u0142am, bo tak si\u0119 zaczyna w szkole ka\u017cdy zeszyt. Wprawdzie to nie jest szkolny kajecik, ale mi si\u0119 tak samo napisa\u0142o, pewnie z przyzwyczajenia.<\/em><\/p>\n<p><em>Moje kole\u017canki od dawna prowadz\u0105 dzienniczki wi\u0119c wreszcie i ja pisa\u0107 zacz\u0119\u0142am, nie mog\u0142am d\u0142u\u017cej m\u00f3wi\u0107 nieprawdy opowiadaj\u0105c, ile to ja ju\u017c stron zapisa\u0142am. Szczeg\u00f3lnie Zo\u015bka by\u0142a dociekliwa i chcia\u0142a koniecznie wiedzie\u0107 o czym tyle pisa\u0142am. Nie potrafi\u0119 k\u0142ama\u0107, od dawna wiem, \u017ce jak powiem nieprawd\u0119 to ona si\u0119 od razu wyda i b\u0119d\u0119 mia\u0142a przez to k\u0142opoty. Dlatego nie k\u0142ami\u0119, to mi si\u0119 po prostu nie op\u0142aca.<\/em><\/p>\n<p><em>Wczoraj znowu zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce Lidek mi si\u0119 przygl\u0105da. Podnios\u0142am dumnie g\u0142ow\u0119 i udawa\u0142am, \u017ce tego nie widz\u0119. Przecie\u017c nie wypada, \u017ceby panna pokaza\u0142a po sobie, \u017ce jej si\u0119 ch\u0142opiec podoba. A przecie\u017c sama przed sob\u0105 musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce Lidek mi si\u0119 podoba. Jest silny, ma \u0142adne oczy, troch\u0119 dziwne w \u015bwietle. Przyjrza\u0142am si\u0119 dobrze, kiedy recytowa\u0142 wiersz na uroczysto\u015bci dla Marsza\u0142ka. Patrzy\u0142 bez ruchu w jedn\u0105 stron\u0119 i wtedy zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce jedno ma troch\u0119 ja\u015bniejsze ni\u017c drugie. Pies od ciotki mia\u0142 jedno ciemne, a jedno niebieskie, ale u Lidka nie wida\u0107 tak od razu i chyba nikt o tym nie wie. Mam nadziej\u0119, \u017ce \u017cadna z dziewcz\u0105t w oczy mu si\u0119 nie wpatrywa\u0142a. Czu\u0142abym z\u0142o\u015b\u0107 z tego powodu, cho\u0107 oczywi\u015bcie nie mog\u0142abym si\u0119 przyzna\u0107, nigdy w \u017cyciu. Zawsze trzeba udawa\u0107, \u017ce jest si\u0119 oboj\u0119tn\u0105. Tylko\u2026 nie zawsze si\u0119 tak da. Czemu nie wolno m\u00f3wi\u0107 co si\u0119 naprawd\u0119 czuje i robi\u0107 na co si\u0119 ma ochot\u0119? Podobno nie wypada. A czy taka s\u0105siadka zza trzeciego domu nie jest niegrzeczna, kiedy opowiada o innych ludziach \u00a0niestworzone historie<\/em>, <em>w kt\u00f3rych nie ma krzty prawdy?<\/em><\/p>\n<p><em>Jeszcze nie wszystko napisa\u0142am o Lidku. Ma ciemne w\u0142osy, g\u0119ste, faluj\u0105ce nad czo\u0142em. Gienek m\u00f3wi\u0142, \u017ce na r\u0119k\u0119 k\u0142adzie wszystkich ch\u0142opak\u00f3w, taki jest silny. Kuzynka Mania Spod Lipy powiedzia\u0142a mi, \u017ce us\u0142ysza\u0142a jak Lidek m\u00f3wi\u0142 do J\u00f3zka, \u017ce ja jestem naj\u0142adniejsza\u00a0 w<\/em> swojej <em>klasie i w og\u00f3le morowa ze mnie dziewczyna. Przyjemnie jest co\u015b takiego us\u0142ysze\u0107 o sobie. Mania jest nie tylko krewn\u0105, ale dobr\u0105 dziewczyn\u0105. Wcale nie okaza\u0142a zazdro\u015bci m\u00f3wi\u0105c mi o s\u0142owach Lidka. A przecie\u017c to ona jest bardzo \u0142adna, o wiele \u0142adniejsza ode mnie. Ma jasne w\u0142osy i taki mi\u0142y u\u015bmiech. Powiedzia\u0142a, \u017ce lubi Lidka ale J\u00f3zek jej si\u0119 bardziej podoba. Pomy\u015bla\u0142am sobie, \u017ce to dobrze, nawet bardzo dobrze.<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>Przypadkiem us\u0142ysza\u0142am jak stara Hu\u015btula z Gorykow\u0105 rozmawia\u0142y o Lidku. Dziwne to jakie\u015b s\u0142owa by\u0142y. \u00a0Sta\u0142am za drzwiami od stodo\u0142y przy go\u015bci\u0144cu i ba\u0142am si\u0119 poruszy\u0107, \u017ceby mnie nie zauwa\u017cy\u0142y. Zaraz by mamie powiedzia\u0142y, \u017ce pods\u0142uchuj\u0119 i mama by si\u0119 gniewa\u0142a. A ja si\u0119 tam schowa\u0142am tylko po to, \u017ceby sobie poprawi\u0107 po\u0144czoch\u0119, bo mi si\u0119 przekr\u0119ci\u0142a. \u00a0Chwali\u0142y Lidka, \u017ce grzeczny, zmy\u015blny taki do ka\u017cdej roboty. Nie wiem czemu, ale zrobi\u0142o mi si\u0119 przyjemnie kiedy tak s\u0142ucha\u0142am. Potem w\u0142a\u015bnie to co\u015b dziwnego powiedzia\u0142y, \u017ce jest bardzo podobny do ojca, szczeg\u00f3lnie z oczu. Ja tam nie widz\u0119 \u017cadnego podobie\u0144stwa do pana Czes\u0142awa. Zupe\u0142nie \u017cadnego, nawet w\u0142osy ma jasne, a oczy niebieskie, specjalnie mu si\u0119 potem \u00a0w sklepie przygl\u0105da\u0142am, a\u017c mnie Zo\u015bka szturchn\u0119\u0142a w bok, \u017ce niby co ja si\u0119 tak gapi\u0119. Powiedzia\u0142am jej, \u017ce paj\u0105k szed\u0142 i chcia\u0142am zobaczy\u0107 czy na g\u0142ow\u0119 wejdzie panu Czes\u0142awowi. Zacz\u0119\u0142a si\u0119 chichra\u0107 i koniecznie chcia\u0142a tego paj\u0105ka zobaczy\u0107. Sk\u0142ama\u0142am, \u017ce ju\u017c znikn\u0105\u0142, opu\u015bci\u0142 si\u0119 po nici. Przez Zo\u015bk\u0119, mama na ni\u0105 m\u00f3wi trajkotka, dwa razy sk\u0142ama\u0142am i teraz b\u0119d\u0119 musia\u0142a i\u015b\u0107 do spowiedzi. Ale gdybym po cichu si\u0119 pomodli\u0142a i wyt\u0142umaczy\u0142a czemu sk\u0142ama\u0142am to mo\u017ce nie musia\u0142abym ksi\u0119dzu nic m\u00f3wi\u0107? Przecie\u017c on nie wie co ja my\u015bl\u0119, bo nie jest Panem Bogiem, cho\u0107 czasem mu si\u0119 zdaje, \u017ce jest. Wujek tak powiedzia\u0142, za co ciotka krzywo na niego spojrza\u0142a i powiedzia\u0142a, \u017ce nie dostanie deseru za takie gadanie. Na to wujek si\u0119 roze\u015bmia\u0142 i odpowiedzia\u0142, \u017ce nie jest dzieckiem, nie b\u0119dzie si\u0119 jej pyta\u0142 o zdanie i deser sam sobie wieczorem we\u017amie. Nie wiem dlaczego wieczorem, ja zawsze jem deser po obiedzie.<\/em><\/p>\n<p><em>Mo\u017ce po mamie Lidek ma ciemne w\u0142osy? Pani Hermina te\u017c ma ciemne, to pewnie po niej.<\/em><\/p>\n<p><em>Dosta\u0142am od ciotki zestaw pi\u0119knej, kolorowej muliny do wyszywania. Gdybym sobie moj\u0105 star\u0105 bia\u0142\u0105 bluzk\u0119 ozdobi\u0142a, wygl\u0105da\u0142aby zupe\u0142nie jak nowa. Chyba zrobi\u0119 tak, chocia\u017c od rob\u00f3tek zdecydowanie wol\u0119 czytanie. Okropnie lubi\u0119 czyta\u0107 o podr\u00f3\u017cach, o przygodach, poezj\u0119 te\u017c lubi\u0119. Nie mog\u0119 si\u0119 jednak ca\u0142kowicie po\u015bwi\u0119ca\u0107 ulubionemu zaj\u0119ciu, musz\u0119 pomaga\u0107\u00a0 mamie w kuchni i w innych pracach.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 ***<\/em><\/p>\n<p><em>Mam ju\u017c 13\u00a0 lat. Mama m\u00f3wi, \u017ce ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce nie \u017cyjemy dawno temu, poniewa\u017c musia\u0142aby mnie nied\u0142ugo \u00a0wyda\u0107 za m\u0105\u017c za kogokolwiek, \u017cebym nie zosta\u0142a star\u0105 pann\u0105, bo to najgorsze dla kobiety co mo\u017ce by\u0107. Okropnie mia\u0142y kiedy\u015b dziewcz\u0119ta. Moja mama m\u00f3wi, \u017cebym si\u0119 uczy\u0142a i zdoby\u0142a zaw\u00f3d. Wtedy sama na siebie zapracuj\u0119 i nie b\u0119d\u0119 musia\u0142a mie\u0107 \u017cadnego m\u0119\u017ca jakby mi si\u0119 nikt nie podoba\u0142. Dobrych mam rodzic\u00f3w, najlepszych. W szkole niekt\u00f3re kole\u017canki m\u00f3wi\u0105, \u017ce tylko dlatego jeszcze chodz\u0105 do szko\u0142y, \u017ce nie maj\u0105 staraj\u0105cych. Gdyby mia\u0142y to\u00a0 by od razu za m\u0105\u017c posz\u0142y. Dziwne to. P\u00f3j\u015b\u0107 za m\u0105\u017c za kogokolwiek? Przecie\u017c to okropne! Co innego gdy si\u0119 kto\u015b podoba tak bardzo, \u017ce robi si\u0119 przyjemnie w sercu na my\u015bl o nim. <\/em><\/p>\n<p><em>Ja nie chcia\u0142abym tak od razu wychodzi\u0107 za m\u0105\u017c. Najpierw wol\u0119 sko\u0144czy\u0107 szko\u0142\u0119. Nie mamy tyle pieni\u0119dzy, \u017cebym mog\u0142a p\u00f3j\u015b\u0107 dalej do szk\u00f3\u0142. Ale co tam, mo\u017ce kiedy\u015b zapracuj\u0119 i b\u0119d\u0119 mog\u0142a uczy\u0107 si\u0119 dalej.<\/em><\/p>\n<p><em>Za m\u0105\u017c te\u017c bym chcia\u0142a i\u015b\u0107, mie\u0107 sw\u00f3j dom, swoj\u0105 rodzin\u0119 i dzieci, ale to dopiero potem.\u00a0<\/em><em>Po nauce i po wyjechaniu, \u017ceby troch\u0119 \u015bwiat zobaczy\u0107. Do Wenecji, do Pary\u017ca bym chcia\u0142a pojecha\u0107, och, tak bym si\u0119 chcia\u0142a w podr\u00f3\u017c pu\u015bci\u0107, byczo by by\u0142o. Ale g\u0142o\u015bno o tym nie m\u00f3wi\u0119, mamie by\u0142oby przykro. Ja bym chcia\u0142a by\u0107 taka wolna, swoja, nie skr\u0119powana niczym. Nawet troch\u0119 p\u0142ywa\u0107 na morzu, \u017ceby do\u015bwiadczy\u0107 jak to jest kiedy ziemia zniknie z oczu. Pewnie bym si\u0119 ba\u0142a, ale taka jestem wszystkiego ciekawa. Jak Zo\u015bka powiedzia\u0142a swojej mamie, \u017ce chcia\u0142aby we \u015bwiat pojecha\u0107 to od razu mia\u0142a wym\u00f3wki imperatywnie czynione. \u00a0Moi rodzice nie czyniliby mi \u017cadnych wym\u00f3wek, nawet \u0142agodnych, zawsze m\u00f3wi\u0105, \u017ce chc\u0105 abym by\u0142a szcz\u0119\u015bliwa i to jest dla nich najwa\u017cniejsze. Czy\u017c nie s\u0105 kochani?<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 ***<\/em><\/p>\n<p><em>Nie wspomnia\u0142am jeszcze, \u017ce troch\u0119 rozrywki za\u017cy\u0142y\u015bmy. Przyjecha\u0142o do nas kino objazdowe. Posz\u0142y\u015bmy z mam\u0105 i Zo\u015bk\u0105 na film. Jakie to zajmuj\u0105ce, jakie ekscytuj\u0105ce prze\u017cycie! A Zo\u015bka powiedzia\u0142a, \u017ce ona na pewno kiedy\u015b b\u0119dzie s\u0142awn\u0105 aktork\u0105 i b\u0119dzie gra\u0142a w filmach. Tak sobie wymy\u015bli\u0142a, ale ja w to nie wierz\u0119. Jakby ona mog\u0142a si\u0119 do filmu dosta\u0107? Chocia\u017c siostra Nastusia m\u00f3wi, \u017ce jak si\u0119 czego\u015b bardzo pragnie to mo\u017cna to osi\u0105gn\u0105\u0107. \u00a0Po seansie dali pokaz \u00a0linoskoczkowie. Podczas wyst\u0119p\u00f3w tych artyst\u00f3w cyrkowych przejecha\u0142 swoim zaprz\u0119giem pan Hipolit Balicki. On ma taki zwyczaj, \u017ce nosi w kieszeni cukierki albo jednogrosz\u00f3wki. Jak ma ch\u0119\u0107 to rozrzuca w\u015br\u00f3d dzieci, a one si\u0119 k\u0142\u0119bi\u0105 jak mr\u00f3wki, kiedy im si\u0119 mrowisko poruszy.\u00a0 Nie podoba mi si\u0119 to, jest takie upokarzaj\u0105ce. Czy jemu si\u0119 wydaje, \u017ce jest lepszy od innych?<\/em><\/p>\n<p><em>\u015amiesznie by\u0142o te\u017c, bo stara Hu\u015btula zacz\u0119\u0142a wygadywa\u0107 na m\u0142odzie\u017c, \u017ce taka g\u0142o\u015bna i na\u00a0 \u00a0wyst\u0119pach zachowa\u0107 si\u0119 nie umie. Na to Zo\u015bka jej powiedzia\u0142a niby z trosk\u0105, \u017ceby sobie posz\u0142a, bo jej osob\u0119 globus chwyci albo \u0142upie\u017cu dostanie, \u00a0a na to mo\u017cna umrze\u0107. Musia\u0142am zakry\u0107 usta chusteczk\u0105, uda\u0142am, \u017ce kaszel mnie z\u0142apa\u0142, \u017ceby nie widzia\u0142a, \u017ce si\u0119 \u015bmiej\u0119. A Zo\u015bka potrafi\u0142a uda\u0107 powag\u0119. Ona naprawd\u0119 jak na filmie potrafi udawa\u0107. Wiersze kiedy w szkole deklamuje to a\u017c si\u0119 p\u0142aka\u0107 chce albo \u015bmia\u0107, zale\u017cy czy smutny czy weso\u0142y m\u00f3wi. Siostra Nastusia powiedzia\u0142a, \u017ce w teatrze mog\u0142aby wyst\u0119powa\u0107, tylko, \u017ce to nie wypada. Nie wiem dlaczego nie wypada, przecie\u017c wszyscy wiedz\u0105 o pani Helenie Modrzejewskiej, \u017ce to wielka artystka by\u0142a i nie ma w tym nic z\u0142ego. \u00a0A siostra Anastazja taka \u0142adna jest, nie stara wcale i nie rozumiem po co zosta\u0142a zakonnic\u0105. Kto\u015b m\u00f3wi\u0142, \u017ce jej narzeczony zgin\u0105\u0142 \u00a0we wojn\u0119 i ona dlatego z \u017cycia odesz\u0142a. Szkoda jej, ale chocia\u017c my mamy szcz\u0119\u015bcie, bo lekcje z ni\u0105 s\u0105 weso\u0142e i przyjemne, i nikt nie m\u00f3wi: siostra Anastazja tylko siostra Nastusia. Z ni\u0105 mog\u0119 m\u00f3wi\u0107 o wszystkim, mam \u015bmia\u0142o\u015b\u0107, nawet o tym, \u017ce i \u015bwiat szeroki bym pozna\u0107 chcia\u0142a i siebie sam\u0105. Przecie\u017c tak do ko\u0144ca nie wiem kim wypadnie zosta\u0107 gdy dorosn\u0119. My\u015bl\u0119, \u017ceby pomaga\u0107 &#8211; \u00a0to mo\u017ce piel\u0119gniark\u0105? Siostra Nastusia powiedzia\u0142a, \u017ce bardzo dobrze wymy\u015bli\u0142am, \u00a0bo pomaga\u0107 i by\u0107 pi\u0119knym, \u00a0i radosnym dla drugich to wielce chwalebne zamierzenie, i \u017ce jestem zuch dziewczyna. <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 ***<\/em><\/p>\n<p><em>Wczoraj posz\u0142am nad staw do Buczk\u00f3w, po ryb\u0119 mama mnie pos\u0142a\u0142a i spotka\u0142am Lidka! Naprawd\u0119! Powiedzia\u0142: serwus Hala, dobrze ci\u0119 spotka\u0107. Potem jeszcze spyta\u0142 czy mo\u017ce mnie odprowadzi\u0107 do domu. Dobrze, \u017ce ryba nie \u017cy\u0142a, bo ja bym jej nie nios\u0142a za nic na \u015bwiecie. Lidek i tak ode mnie siatk\u0119 wzi\u0105\u0142 i ni\u00f3s\u0142 pod sam dom. Rozmawiali\u015bmy o szkole, o tym co chcieliby\u015bmy robi\u0107 jak si\u0119 szko\u0142a sko\u0144czy. Lidek te\u017c lubi czyta\u0107 o podr\u00f3\u017cach wi\u0119c stali\u015bmy przed bramk\u0105 i m\u00f3wili\u015bmy ze sob\u0105 tak d\u0142ugo a\u017c mamusia wysz\u0142a na drog\u0119 zobaczy\u0107 czy nie id\u0119. Lidek grzecznie stukn\u0105\u0142 obcasami, powiedzia\u0142 \u201edzie\u0144 dobry szanownej pani\u201d a mama si\u0119 u\u015bmiechn\u0119\u0142a i spyta\u0142a czy wejdzie do nas, bo co tak b\u0119dziemy sta\u0107 pod bramk\u0105. Lidek si\u0119 chyba poczu\u0142 skr\u0119powany i si\u0119 po\u017cegna\u0142. A mama powiedzia\u0142a, \u017ce on jest mi\u0142y i grzeczny, i nie ma pstro w g\u0142owie. I jeszcze, \u017ce ma smyka\u0142k\u0119 do techniki, bo widzia\u0142a jak auto jednego pana in\u017cyniera prowadzi\u0142 na warsztat do generalnego zrewidowania.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 ***<\/em><\/p>\n<p><em>Doro\u015bli wci\u0105\u017c tylko o polityce m\u00f3wi\u0105. Co w tym takiego ciekawego? Teraz najwa\u017cniejszym we wsi czuje si\u0119 Szklarczyk, \u00a0bo ma radio. S\u0142ucha jak spiker podaje wiadomo\u015bci, a potem m\u0105drzy si\u0119 przed innymi. Ale pewnie wszystkiego nie rozumie, bo przed sklepem by\u0142a sytuacja nast\u0119puj\u0105ca. Szklarczyk perorowa\u0142 d\u0142ugo, nie wiem o czym, nie s\u0142ysza\u0142am, by\u0142am zbyt daleko. Wtedy Lidek by\u0142 obecny, akurat wyszed\u0142 ze sprawunkami, po kt\u00f3re go jego mama pos\u0142a\u0142a i us\u0142ysza\u0142 m\u00f3wienie Szklarczyka. Powiedzia\u0142 mu, \u017ce si\u0119 myli, zrozumia\u0142am z gest\u00f3w i reakcji innych m\u0119\u017cczyzn, kt\u00f3rzy tam si\u0119 znajdowali. Tamten si\u0119 zrobi\u0142 czerwony na szyi jak indor, wykrzycza\u0142, \u017ce taki smarkacz nie b\u0119dzie mu zarzuca\u0142 k\u0142amstwa. Tak si\u0119 dar\u0142, \u017ce z odleg\u0142o\u015bci us\u0142ysza\u0142am. \u00a0Na to Lidek od\u0142o\u017cy\u0142 zakupy i spokojnie co\u015b t\u0142umaczy\u0142, widzia\u0142am, \u017ce co\u015b na palcach wylicza\u0142 i przekona\u0142 &#8211; \u00a0wida\u0107 &#8211; \u00a0tamtych s\u0105siad\u00f3w, bo g\u0142owami zacz\u0119li kiwa\u0107 na znak, \u017ce ma racj\u0119, poklepali go po plecach, ze Szklarczyka si\u0119 \u015bmiali o co on si\u0119 zez\u0142o\u015bci\u0142 i poszed\u0142 sobie, wyra\u017anie z\u0142y na Lidka. <\/em><\/p>\n<p><em>Ludzie robi\u0105 si\u0119 coraz bardziej zdenerwowani, coraz powa\u017cniejsi. Wszystkim si\u0119 udziela taki nastr\u00f3j niepewno\u015bci i nikomu nie jest do \u015bmiechu. Dochodzi do g\u0142osu panika, ludzie robi\u0105 zapasy, wykupuj\u0105 towary w sklepach.<\/em><\/p>\n<p><em>Zo\u015bka m\u00f3wi\u0142a, \u017ce jej kuzyn mieszkaj\u0105cy w Krakowie i ucz\u0105cy si\u0119 w liceum,\u00a0 w przesz\u0142e wakacje uczestniczy\u0142 w obozie przysposobienia wojskowego nad Dunajcem, na kt\u00f3rym uczy\u0142 si\u0119 strzela\u0107, w nocy z innymi uczestnikami musieli stawia\u0107 si\u0119 na placu apelowym w pe\u0142nym ubraniu, w dwuszeregu i ju\u017c przygotowani do wyruszenia. Ci\u0105gle im takie alarmy robili. M\u00f3wi\u0105c szczerze nie wiem po co, przecie\u017c nic nam nie grozi. Wprawdzie wujek co\u015b m\u00f3wi o propagandzie rz\u0105du, ale ja si\u0119 na tym nie znam. W radio s\u0142ysza\u0142am, \u017ce jeste\u015bmy silni, zwarci, gotowi i nie oddamy ani guzika. Wi\u0119c czego tu si\u0119 ba\u0107, je\u015bli to s\u0105 tylko pog\u0142oski? Przecie\u017c to niemo\u017cliwe, \u017ceby by\u0142a jaka\u015b wojna jak prorokuj\u0105 niekt\u00f3rzy. Niemo\u017cliwe! Przecie\u017c mamy XX wiek, czasy barbarzy\u0144stwa dawno min\u0119\u0142y, \u017cyjemy w Europie, a nie w\u015br\u00f3d jakich\u015b dzikich lud\u00f3w jak misjonarze.<\/em><\/p>\n<p><em>Jednak tyle os\u00f3b m\u00f3wi o maskach gazowych, \u017ce zaczyna mi si\u0119 robi\u0107 nieprzyjemnie gdy o tym my\u015bl\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 ***<\/em><\/p>\n<p><em>Min\u0119\u0142o bardzo du\u017co czasu odk\u0105d napisa\u0142am ostatnie s\u0142owa w moim pami\u0119tniku. W\u0142a\u015bciwie nie powinnam ju\u017c pisa\u0107, tak bardzo zmieni\u0142o si\u0119 wszystko, ca\u0142e nasze \u017cycie. Pomy\u015bla\u0142am jednak, \u017ce je\u015bli prze\u017cyj\u0119, b\u0119d\u0119 mia\u0142a spisane wspomnienia, cho\u0107 troch\u0119, bo wszystko co si\u0119 dzieje jest nie do opisania.<\/em><\/p>\n<p><em>Sta\u0142o si\u0119 co\u015b okropnego. Jednak wojna wybuch\u0142a. Najpierw wszyscy poszli na ucieczk\u0119, kto m\u00f3g\u0142 i na czym m\u00f3g\u0142. Ludzie szli ob\u0142adowani walizami, tobo\u0142ki nie\u015bli na plecach. kto mia\u0142 konia \u0142adowa\u0142 dobytek na w\u00f3z i ucieka\u0142 przed siebie. Niekt\u00f3rzy mieli auta, ale kiedy brak\u0142o benzyny zostawiali w \u015brodku drogi.\u00a0 Nikt nie wiedzia\u0142 gdzie ucieka, \u00a0to by\u0142o jak owczy p\u0119d.<\/em><\/p>\n<p><em>Ja nie wiedzia\u0142am co si\u0119 dzieje, wzi\u0119\u0142am ze sob\u0105 t\u0119 kolorow\u0105 mulin\u0119 dostan\u0105 od cioci jako skarb najwa\u017cniejszy. \u015amiechu warte, ale tak by\u0142o. \u00a0My wsiedli\u015bmy na w\u00f3z wujka. Jednak po jakim\u015b czasie niekt\u00f3rzy \u00a0zacz\u0119li zawraca\u0107. Jakby opada\u0142y im \u0142uski z oczu. My te\u017c zawr\u00f3cili\u015bmy, przecie\u017c nie mo\u017cna domu i wszystkiego zostawi\u0107 na pastw\u0119 losu. Co ma by\u0107 to b\u0119dzie &#8211; stwierdzili rodzice i wr\u00f3cili\u015bmy do domu mijaj\u0105c po drodze ludzk\u0105 rzek\u0119 rozlewaj\u0105c\u0105 si\u0119 na boki, gdy s\u0142ycha\u0107 by\u0142o nadlatuj\u0105ce samoloty. Nam si\u0119 uda\u0142o, ale potem s\u0142ysza\u0142am opowiadania tych, co wr\u00f3cili po nas, \u00a0jakich strasznych rzeczy si\u0119 napatrzyli, jak w rowach umierali ludzie zranieni niemieckimi bombami. Samoloty lata\u0142y tak nisko, \u017ce zobaczy\u0107 mo\u017cna by\u0142o twarze pilot\u00f3w strzelaj\u0105cych do uciekaj\u0105cych ludzi. Jak oni mogli?!!!<\/em><\/p>\n<p><em>Na szcz\u0119\u015bcie tego nie widzia\u0142am, bo bym chyba umar\u0142a od samego widoku. <\/em><\/p>\n<p><em>Z naszej rodziny nikt nie zgin\u0105\u0142, wszyscy wr\u00f3cili, odnale\u017ali si\u0119. <\/em><\/p>\n<p><em>Wi\u0119cej pisa\u0107 nie mog\u0119, wi\u0105\u017ce mnie tajemnica. Mog\u0119 tylko powiedzie\u0107, \u017ce Lidek prze\u017cy\u0142 ucieczk\u0119 i te\u017c wr\u00f3ci\u0142. Mamy ze sob\u0105 teraz wiele wsp\u00f3lnego, ale o tym kiedy\u015b, je\u017celi b\u0119dzie dane prze\u017cy\u0107, co daj Bo\u017ce. Teraz nikt nie mo\u017ce by\u0107 pewien dnia ani godziny.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 ***<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Musz\u0119 jednak troch\u0119 wi\u0119cej zanotowa\u0107, potem \u00a0zapomn\u0119 i co b\u0119dzie? Sama nie uwierz\u0119 co si\u0119 dzia\u0142o i jak by\u0142o, a tak \u2013 przypomn\u0119 sobie r\u00f3\u017cne chwile czytaj\u0105c ka\u017cde s\u0142owo. Znalaz\u0142am skrytk\u0119 na ten kajecik<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Straszne rzeczy si\u0119 dziej\u0105. Niewyobra\u017calne! Mnie lekarz, dobry znajomy rodzic\u00f3w, napisa\u0142 za\u015bwiadczenie, \u017ce jestem bardzo chora na serce i tylko to mnie uratowa\u0142o przed wywiezieniem do Rzeszy na roboty. Du\u017co ludzi zabrali, a ile p\u0142aczu by\u0142o, ile rozpaczy \u2013 to szkoda s\u0142\u00f3w. <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Ciotka te\u017c mia\u0142a okropne prze\u017cycie. Z\u0142apali j\u0105 za handel i zamkn\u0119li na Montelupich w Krakowie. Stamt\u0105d jecha\u0142a poci\u0105giem z transportem do O\u015bwi\u0119cimia, ju\u017c si\u0119 \u017cegna\u0142a z \u017cyciem, wiadomo, kto tam trafi to ginie. Mia\u0142a jednak niebywa\u0142e szcz\u0119\u015bcie, bo partyzanci odczepili kilka wagon\u00f3w, w tym ten, kt\u00f3ry j\u0105 wi\u00f3z\u0142. Po tym zdarzeniu si\u0119 ba\u0142a wr\u00f3ci\u0107 do domu i posz\u0142a do stryjenki w drugiej wsi.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Od nas znajome kobiety chodz\u0105\u00a0 lasami nawet i po 25 km nios\u0105c towar, \u017ceby wymieni\u0107 na co innego. Jako\u015b trzeba sobie radzi\u0107, prawda? Musz\u0105\u00a0 bardzo uwa\u017ca\u0107, za byle co grozi \u015bmier\u0107. Najlepiej i\u015b\u0107 noc\u0105, bo wtedy szkopy boj\u0105 si\u0119 do las\u00f3w zapuszcza\u0107, \u017ceby si\u0119 na naszych nie natkn\u0105\u0107, kt\u00f3rzy w lasach maj\u0105 kryj\u00f3wki i nocami si\u0119 przemieszczaj\u0105. <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0 \u00a0Jedzenie czasem trudno si\u0119 zdobywa, my sadzimy w ogr\u00f3dku ziemniaki, marchewk\u0119, pietruszk\u0119 i selery. Owoce mamy z w\u0142asnych drzew, m\u0105k\u0119 od babci, kury znosz\u0105 jajka to nie jest \u017ale. Mo\u017cna jeszcze kogo\u015b poratowa\u0107.<\/em><\/p>\n<p><em>Lidek te\u017c ma szcz\u0119\u015bcie. Wprawdzie na pocz\u0105tku wzi\u0119li go do Baudienstu i z innymi junakami zamkn\u0119li w obozie, nawet przez pewien czas musia\u0142 pracowa\u0107 w kamienio\u0142omie, ale jako\u015b si\u0119 potem wykr\u0119ci\u0142 stamt\u0105d. Do domu pani Herminy dokwaterowali niemieckich oficer\u00f3w i wtedy troch\u0119 lepiej im si\u0119 \u017cy\u0142o, bezpieczniej. Akurat u nich byli zwykli ludzie, nie jakie\u015b pod\u0142e szkopskie \u015bwinie jak niekt\u00f3rym si\u0119 trafia\u0142o. Jeden to nawet m\u00f3wi\u0142 Lidkowi, \u017ce jest takim bystrym ch\u0142opcem, \u017ce go we\u017amie do siebie nad morze jak si\u0119 sko\u0144czy wojna i da mu dobr\u0105 posad\u0119. Nie przysz\u0142o mu do g\u0142owy, \u017ce przegraj\u0105 wojn\u0119! Ten oficer przed wojn\u0105 by\u0142 in\u017cynierem i wcale nie chcia\u0142 i\u015b\u0107 do wojska, \u00a0ale jak go powo\u0142ali to nie mia\u0142 wyj\u015bcia. Co m\u00f3g\u0142 zrobi\u0107? Gdyby nie poszed\u0142 na wojn\u0119 to zabiliby mu rodzin\u0119 albo wsadzili do obozu koncentracyjnego co na to samo wychodzi. Lidkowi m\u00f3wi\u0142, \u017ce stara si\u0119 nikomu nie zrobi\u0107 krzywdy. Tacy Niemcy te\u017c si\u0119 zdarzaj\u0105. Przecie\u017c oni bez w\u0142asnej ch\u0119ci dostali si\u0119 w takie tryby wojenne. To tak jak czasem maszyna urwie r\u0119k\u0119 robotnikowi gdy mu si\u0119 r\u0119ka w tryby dostanie. Lidek wykorzystywa\u0142 r\u00f3\u017cne wiadomo\u015bci dla potrzeb naszych le\u015bnych. Potem wys\u0142ali tego oficera na front i znikn\u0105\u0142. <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Najgorsi ze wszystkich s\u0105\u00a0 tacy z SS Galizien. To potwory po prostu, ziej\u0105cy nienawi\u015bci\u0105 do wszystkich Polak\u00f3w sady\u015bci, diab\u0142y wcielone s\u0142yn\u0105ce z okrucie\u0144stwa, morduj\u0105ce dla przyjemno\u015bci mordowania. O ile z Niemcami mo\u017cna si\u0119 czasem porozumie\u0107, o tyle z nimi nigdy.\u00a0 <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Przy ko\u015bciele s\u0142ysza\u0142am jak stary pan Balicki ich wszystkich kl\u0105\u0142, bo mu syna zabili, tego le\u015bnika co to dawno przed wojn\u0105 pod Bircz\u0119 pojecha\u0142 i nigdy nie wr\u00f3ci\u0142. Kto\u015b powiedzia\u0142, \u017ce przecie\u017c sam go zmusi\u0142 do wyjazdu, bo zbyt dumny jest, \u017ceby si\u0119 ze zwyk\u0142ymi lud\u017ami wi\u0105za\u0107. Nie wiem o co chodzi, mama mi nie chcia\u0142a powiedzie\u0107, a wszyscy si\u0119 zastanawiali sk\u0105d takie z\u0142e wie\u015bci przysz\u0142y. Podobno kto\u015b zdo\u0142a\u0142 uciec przed rzezi\u0105 na Kresach i m\u00f3wi\u0142, \u017ce tam si\u0119 tak potworne zbrodnie dzia\u0142y, \u017ce nie do opowiedzenia. Banderowcy maltretowali nawet male\u0144kie, niewinne dzieci, kobiety i starc\u00f3w, s\u0105siedzi s\u0105siad\u00f3w, m\u0119\u017cowie \u017cony Polki i w\u0142asne dzieci zabijali! Takie potworno\u015bci si\u0119 dzia\u0142y, \u017ce \u015bwiat nie widzia\u0142!<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Po tym wszystkim pan Balicki zmar\u0142. Us\u0142ysza\u0142am, \u017ce bardzo rozpacza\u0142 nad \u015bmierci\u0105 syna, obwinia\u0142 si\u0119 o ni\u0105, m\u00f3wi\u0142, \u017ce to kara za jego post\u0119powanie \u2013 to s\u0142ysza\u0142a Zo\u015bka,\u00a0 bo jej mama pracuje u Balickich. Odk\u0105d jej tat\u0119 zabrali do obozu musi pracowa\u0107, \u017ceby utrzyma\u0107 rodzin\u0119. Zo\u015bka ma ma\u0142ego braciszka, kt\u00f3rym si\u0119 opiekuje podczas\u00a0 nieobecno\u015bci mamy. Ona, to znaczy Zo\u015bka, te\u017c si\u0119 zmieni\u0142a przez t\u0119 wojn\u0119. Przedtem nie dawa\u0142a przyj\u015b\u0107 do s\u0142owa, trajkota\u0142a bez przestanku, taka by\u0142a z niej \u015bmieszka, a teraz jest nad wyraz powa\u017cna i tajemnicza. Opowiedzia\u0142a mi w wielkiej tajemnicy, \u017ce przed \u015bmierci\u0105 stary pan Balicki poszed\u0142 do pani Herminy i chcia\u0142 z ni\u0105 m\u00f3wi\u0107. Ona najpierw nie chcia\u0142a, ale potem go wpu\u015bci\u0142a i m\u00f3wili ze sob\u0105 do\u015b\u0107 d\u0142ugo. Potem umar\u0142, \u00a0ale jeszcze przedtem chodzi\u0142 po pokoju i powtarza\u0142: wybaczy\u0142a mi, wybaczy\u0142a mi, Ty Bo\u017ce te\u017c mi wybacz. Co on takiego strasznego m\u00f3g\u0142 zrobi\u0107? Arcyciekawa sprawa. Tym bardziej, \u017ce Lidek wtedy by\u0142 przez jaki\u015b czas w lesie i nic nie wiedzia\u0142, bo bym go wypyta\u0142a zr\u0119cznie, \u017ce ani by si\u0119 nie spostrzeg\u0142. Potem ju\u017c nie mia\u0142am g\u0142owy do tego, bo wa\u017cniejsze sprawy si\u0119 dzia\u0142y, takie na skal\u0119 du\u017c\u0105, ale o tym sza.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 *** <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 U ciotki, w\u0142a\u015bciwie u stryjenki, bo przecie\u017c ciotka teraz tam siedzi, \u00a0przechowywali jednego takiego, Bogdan mu by\u0142o na imi\u0119. Jak go z lasu przynie\u015bli to a\u017c si\u0119 przerazi\u0142am. Nie rany si\u0119 przerazi\u0142am, \u00a0ale tych wszy ile mia\u0142 na sobie. A\u017c si\u0119 ubranie na nim rusza\u0142o. Wszystko ciotka spali\u0142a w piecu, a jego ubrali\u015bmy w stare ubranie wujka. <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Nie napisa\u0142am, \u017ce w mi\u0119dzyczasie zrobi\u0142am tajny kurs i zosta\u0142am sanitariuszk\u0105. Co chwil\u0119 kto\u015b potrzebuje pomocy, jestem wi\u0119c potrzebna. Nic nie m\u00f3wi\u0119 rodzicom, przecie\u017c obowi\u0105zuje przysi\u0119ga. My\u015bl\u0119 jednak, \u017ce oni czego\u015b si\u0119 domy\u015blaj\u0105. Wcale bym si\u0119 nie zdziwi\u0142a, gdyby tatu\u015b te\u017c gdzie\u015b by\u0142. Ale nie wiem gdzie i nie chc\u0119 wiedzie\u0107 dla bezpiecze\u0144stwa wszystkich. Przecie\u017c to oboj\u0119tne gdzie kto jest, byle okupanta gn\u0119bi\u0142, prawda?<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Ucz\u0119 si\u0119 sama bardzo du\u017co. Dosta\u0142am ksi\u0105\u017cki o medycynie, takie sprzed wojny dla student\u00f3w, da\u0142a mi je pani Tekla, kt\u00f3ra prowadzi\u0142a kurs. Powiedzia\u0142a, \u017cebym si\u0119 uczy\u0142a bo widzi we mnie du\u017cy potencja\u0142. Mi\u0142e to by\u0142o. Ju\u017c dawno temu my\u015bla\u0142am, \u017ce chcia\u0142abym zosta\u0107 lekark\u0105, \u00a0ale na tak\u0105 nauk\u0119 nie mieli\u015bmy pieni\u0119dzy. Pani Tekla m\u00f3wi, \u017ce po wojnie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 si\u0119 uczy\u0107 kto tylko zechce. Tylko czy naprawd\u0119 tak b\u0119dzie? Trudno uwierzy\u0107, zbyt pi\u0119kne, \u017ceby by\u0142o prawdziwe.<\/em><\/p>\n<p><em>Najwa\u017cniejsze jest to, \u017ce front si\u0119 przesuwa i szkopy bior\u0105 w \u0142eb, ludziom zaczyna si\u0119 l\u017cej oddycha\u0107, jakby wolno\u015b\u0107 zbli\u017ca\u0142a si\u0119 szybkim krokiem i by\u0142a tu\u017c tu\u017c.<\/em><\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6970\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6970\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bogna przynios\u0142a mamie\u00a0 przeczytany kajecik z zapiskami babci Hali. \u2013 Nic ci nie powiem, sama musisz to przeczyta\u0107 \u2013 po\u0142o\u017cy\u0142a na stole starannie opakowany zeszycik. \u2013 Porozmawiamy potem, ja tu wietrz\u0119 jak\u0105\u015b zagadk\u0119. Ciekawa jestem co ty na to powiesz. &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6970\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-6970","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6970","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6970"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6970\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6975,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6970\/revisions\/6975"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6970"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6970"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6970"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}