{"id":6935,"date":"2024-07-21T09:05:50","date_gmt":"2024-07-21T07:05:50","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=6935"},"modified":"2024-07-24T19:41:23","modified_gmt":"2024-07-24T17:41:23","slug":"babie-lato-i-krpola-deszczu-28","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=6935","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 28"},"content":{"rendered":"<p>Staraj\u0105c si\u0119 odpr\u0119\u017cy\u0107, \u00a0zapomnie\u0107 o mieczu Damoklesa wisz\u0105cym nad g\u0142ow\u0105 przez ostatnie trzy miesi\u0105ce, wdrapa\u0142a si\u0119 Inga na strych z planem odszukania pude\u0142ka, w kt\u00f3rym podczas likwidowania mieszkania po \u015bmierci taty znalaz\u0142a stosik starych \u00a0list\u00f3w przewi\u0105zanych wst\u0105\u017ceczk\u0105. Wtedy jedynie po\u015bpiesznie rzuci\u0142a okiem na kilka karteczek wyj\u0119tych losowo z po\u017c\u00f3\u0142k\u0142ych kopert i wszystko razem w\u0142o\u017cy\u0142a do pude\u0142ka przyrzekaj\u0105c\u00a0 sobie wr\u00f3ci\u0107 do nich w wolnej chwili. Te akurat karteczki, kt\u00f3re wyj\u0119\u0142a na chybcika, by\u0142y zapisane wyblak\u0142ym ju\u017c zielonym atramentem. Tata u\u017cywa\u0142 takiego atramentu do wiecznego pi\u00f3ra, dobrze pami\u0119ta\u0142a, cho\u0107 by\u0142a wtedy ma\u0142\u0105 dziewczynk\u0105. Pomy\u015bla\u0142a, \u017ce trudno b\u0119dzie listy \u00a0odczyta\u0107. Oczy ju\u017c nie te co kiedy\u015b, okulary nie wystarcz\u0105, b\u0119dzie musia\u0142a czyta\u0107 przez lup\u0119. Do tej pory brakowa\u0142o czasu, aby do nich zajrze\u0107, chwilami te\u017c mia\u0142a uczucie, \u017ce nie powinna czyta\u0107 cudzych list\u00f3w. Wyt\u0142umaczy\u0142a sobie jednak, \u017ce trzeba tak post\u0105pi\u0107, poniewa\u017c tylko w ten spos\u00f3b mo\u017cna ocali\u0107 od zapomnienia zapisane chwile \u017cycia drogich sercu, bliskich os\u00f3b.<\/p>\n<p>Odszuka\u0142a pude\u0142ko, wyj\u0119\u0142a z niego paczuszk\u0119 zawini\u0119t\u0105 w wyblak\u0142y materia\u0142, zwi\u0105zan\u0105 r\u00f3wnie wyblak\u0142\u0105 wst\u0105\u017ceczk\u0105. Trzyma\u0142a przez chwil\u0119 w r\u0119ce jakby wa\u017cy\u0142a ci\u0119\u017car. Ile\u017c mog\u0105 wa\u017cy\u0107 lata ludzkiego \u017cycia, u\u015bmiechy posy\u0142ane ku bliskim w chwilach rado\u015bci, \u0142zy wylane, gdy b\u00f3l i rozpacz wype\u0142nia\u0142y serce po brzegi? Gdyby po\u0142o\u017cy\u0107 na szalkach wagi nadziej\u0119 i mi\u0142o\u015b\u0107 oraz daremne oczekiwanie i pustk\u0119, to kt\u00f3ra szalka pierwsza opad\u0142aby w d\u00f3\u0142? Oj, Inga, sk\u0105d takie my\u015bli. Skup si\u0119 na konkretach, nie bujaj w ob\u0142okach. Ile ty masz lat, szesna\u015bcie? Chcia\u0142aby\u015b&#8230; \u00a0Skarci\u0142a sam\u0105 siebie. Poszpera\u0142a jeszcze w innych pude\u0142kach zawieraj\u0105cych pami\u0105tki z mieszkania taty. W pude\u0142ku\u00a0 po butach, w kt\u00f3rym by\u0142y zdj\u0119cia, pod kolorowym papierem w r\u00f3\u017ce zachowuj\u0105cym kolory tylko dlatego, \u017ce nie by\u0142 wystawiony na dzia\u0142anie \u015bwiat\u0142a dziennego, ukrywa\u0142 si\u0119 zeszyt. Zwyk\u0142y zeszyt w linie, taki, jakich\u00a0 u\u017cywano przed wojn\u0105 w szkole. Wyj\u0119\u0142a delikatnie, \u017ceby nie uszkodzi\u0107 starego papieru. Coraz bardziej zaintrygowana przysiad\u0142a na ma\u0142ym sto\u0142eczku zaniesionym na strych, \u017ceby \u0142atwiej by\u0142o segregowa\u0107 przywiezione ze starego mieszkania rzeczy. Zaplanowa\u0142a sobie, \u017ce stopniowo b\u0119dzie rozpakowywa\u0107 karton po kartonie i dzieli\u0107 zawarto\u015b\u0107 na trzy kupki. Jedna do zostawienia, druga do pozbycia si\u0119 i trzecia zawieraj\u0105ca przedmioty nad przysz\u0142o\u015bci\u0105 kt\u00f3rych chcia\u0142a si\u0119 jeszcze zastanowi\u0107. Nie trzeba jasnowidza, by stwierdzi\u0107, \u017ce trzecia kupka ros\u0142a najszybciej. Zanim posortowane rzeczy znalaz\u0142y swoje miejsce przeznaczenia up\u0142ywa\u0142o troch\u0119 czasu. Poza tym rozpakowywanie kolejnych karton\u00f3w z mniej potrzebnymi rzeczami musia\u0142o czeka\u0107 na swoj\u0105 kolej poniewa\u017c codzienna rzeczywisto\u015b\u0107 okaza\u0142a si\u0119 tak niespodziewana i absorbuj\u0105ca, \u017ce mniej istotne sprawy musia\u0142y znikn\u0105\u0107 z pola widzenia na czas nieokre\u015blony.<\/p>\n<p>Siedz\u0105c na czerwonym, plastikowym sto\u0142eczku ze wzruszeniem rozpozna\u0142a pismo mamy. Na cienkiej, jasnobr\u0105zowej ok\u0142adce, kt\u00f3rej brzegi postrz\u0119pione by\u0142y wyra\u017anie przez z\u0105b czasu, \u0142adnie wykaligrafowano: Hala Baberk\u00f3wna. Inga pomy\u015bla\u0142a, \u017ce dawna forma odmiany nazwisk mia\u0142a w sobie urok. O ile\u017c \u0142adniej brzmia\u0142o Hala Baberk\u00f3wna ni\u017c Halina Baberek, czyli p\u00f3\u017aniejsza Halina Blecharzowa. Tu \u201eB\u201d tam \u201eB\u201d \u2013 Inga u\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce ta litera dziwnym trafem przewija si\u0119 w nazwiskach jej rodziny. \u015amieszny przypadek. Przecie\u017c ona po zam\u0105\u017cp\u00f3j\u015bciu nazywa si\u0119 Bednarska, za\u015b Bogna \u2013 Bielawska. Ale numer! Musi o tym powiedzie\u0107 Feliksowi, mo\u017ce si\u0119 zdziwi, mo\u017ce cho\u0107 na chwil\u0119 oderwie my\u015bli od tera\u017aniejszo\u015bci. Czego\u015b takiego jeszcze nie spotka\u0142a. Oczywi\u015bcie to nic nie znaczy, poza tym, \u017ce ona, Inga, zwr\u00f3ci\u0142a na ten fakt uwag\u0119.<\/p>\n<p>Rozmy\u015blania przerwa\u0142 jej ha\u0142as dochodz\u0105cy z do\u0142u. Aha, koniec laby, zaczyna si\u0119 dzie\u0144, kt\u00f3ry nie wiadomo co przyniesie. Jest sobota, banki nie pracuj\u0105, wi\u0119c nikt nie b\u0119dzie dzwoni\u0142 w sprawie kredytu. No przecie\u017c! Aneks podpisany, wi\u0119c chwilowo spok\u00f3j w tej materii przynajmniej. Jak \u017cy\u0107 tylko t\u0105 konkretn\u0105 chwil\u0105? Jak si\u0119 tego nauczy\u0107? Nie my\u015ble\u0107 o poniedzia\u0142ku, skupi\u0107 si\u0119 na dzisiejszym dniu i ani kroku dalej. Bo\u017ce, przecie\u017c tak si\u0119 nie da! Wsta\u0142a wcze\u015bnie poniewa\u017c si\u0119 po prostu obudzi\u0142a. Nie mog\u0142a le\u017ce\u0107 w \u0142\u00f3\u017cku. Wyobra\u017ania zacz\u0119\u0142a pracowa\u0107 podsuwaj\u0105c jej same koszmarne obrazy, wywo\u0142uj\u0105c w duszy wra\u017cenie, jakby znajdowa\u0142a si\u0119 gdzie\u015b w zamurowanym pomieszczeniu bez mo\u017cliwo\u015bci wyj\u015bcia. Musia\u0142a wsta\u0107, zaj\u0105\u0107 si\u0119 czym\u015b, bo zwariowa\u0142a by zupe\u0142nie. Dosta\u0142a trz\u0119sionki i \u0142zy p\u0142yn\u0119\u0142y ciurkiem, nie mia\u0142a nad tym kontroli, fizyczny organizm jej nie s\u0142ucha\u0142! Dobrze, \u017ce wsta\u0142a. Znalaz\u0142a mamy zeszyt. Zabierze go na d\u00f3\u0142, paczuszk\u0119 z listami tak\u017ce i b\u0119dzie mia\u0142a o czym my\u015ble\u0107. Wykona takie \u0107wiczenie. Ilekro\u0107 z\u0142apie si\u0119 na negatywnych my\u015blach, \u015bwiadomie przekieruje uwag\u0119 na te, te\u2026znaki z przesz\u0142o\u015bci. O tak, tak mo\u017cna je nazwa\u0107.<\/p>\n<p>Us\u0142ysza\u0142a podje\u017cd\u017caj\u0105cy samoch\u00f3d. No jasne, skleroza zaczyna si\u0119 k\u0142ania\u0107, zapomnia\u0142a, \u017ce c\u00f3rka mia\u0142a rano wpa\u015b\u0107 na chwil\u0119. Ale tak wcze\u015bnie? Zesz\u0142a na d\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107 mamu\u015b, co tam \u015bciskasz w r\u0119ce? Chowasz jaki\u015b skarb? \u2013 Bogna cmokn\u0119\u0142a matk\u0119 w policzek.<\/p>\n<p>&#8211; A ty sk\u0105d tak wcze\u015bnie? My\u015bla\u0142am, \u017ce b\u0119dziesz \u00a0p\u00f3\u017aniej. Sta\u0142o si\u0119 co\u015b? Gdzie dziewczynki?<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c wcale nie jest tak bardzo wcze\u015bnie \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Bogna. \u2013 Zd\u0105\u017cy\u0142am odstawi\u0107 Honork\u0119 na zaj\u0119cia, zrobi\u0107 zakupy w Auchan i podjecha\u0142am, \u017ceby ci je zostawi\u0107. Je\u015bli pozwolisz, wypij\u0119 u ciebie kaw\u0119 i pojad\u0119 po m\u0142od\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; A gdzie malutka?<\/p>\n<p>&#8211; Z dziadkiem szaleje w sypialni. Nauczy\u0142a si\u0119 samodzielnie schodzi\u0107 z wersalki i teraz trenuje na waszym \u0142\u00f3\u017cku. Tata j\u0105 sadza, ona zsuwa si\u0119 i staje na n\u00f3\u017ckach zanosz\u0105c si\u0119 przy tym od \u015bmiechu.<\/p>\n<p>&#8211; Aha, s\u0142ysz\u0119. Potrzymaj \u2013 poda\u0142a c\u00f3rce pude\u0142ko. \u2013 Zamkn\u0119 klap\u0119 od strychu.<\/p>\n<p>&#8211; Co to jest? \u2013 Bogna spyta\u0142a jeszcze raz, wszak odpowiedzi nie uzyska\u0142a zadaj\u0105c pytanie po raz pierwszy.<\/p>\n<p>&#8211; Nie uwierzysz, c\u00f3reczko, co ja znalaz\u0142am.<\/p>\n<p>&#8211; Powiedz wreszcie, bo ju\u017c mnie ciekawo\u015b\u0107 z\u017cera. Mamu\u015b, skoro tyle czasu sp\u0119dzi\u0142a\u015b na strychu i wcale nie zauwa\u017cy\u0142a\u015b up\u0142ywu czasu, to znaczy, \u017ce naprawd\u0119 co\u015b ciekawego.<\/p>\n<p>&#8211; Posz\u0142am po listy, stare listy moich rodzic\u00f3w. Przy okazji, zupe\u0142nie przypadkiem trafi\u0142am na co\u015b jeszcze. Zobacz, to pami\u0119tnik mojej mamy \u2013 wyci\u0105gn\u0119\u0142a do c\u00f3rki r\u0119k\u0119 ze znalezionym skarbem.<\/p>\n<p>&#8211; Ojej, mamu\u015b, mog\u0119 to przeczyta\u0107? Po\u017cyczysz mi? Cienki jest ten kajecik, jutro bym ci go odda\u0142a. Po\u017cyczysz? Prooosz\u0119 \u2013 spojrza\u0142a b\u0142agalnie na matk\u0119, wyra\u017anie podekscytowana.<\/p>\n<p>Inga zastanowi\u0142a si\u0119 przez chwil\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz co, c\u00f3reczko? Mam co robi\u0107, poza tym ca\u0142y stosik list\u00f3w czeka. Wszystkiego jednocze\u015bnie przecie\u017c nie b\u0119d\u0119 czyta\u0107. Dobrze, we\u017a.<\/p>\n<p>&#8211; Hurrra! Ale si\u0119 ciesz\u0119! Popatrz, babcia Hala by\u0142a o wiele m\u0142odsza ode mnie pisz\u0105c te s\u0142owa. Ojej, w\u0142a\u015bciwie niewiele starsza by\u0142a od Honorci &#8211; zerkn\u0119\u0142a na rok zapisany na ok\u0142adce. \u2013 Co\u015b podobnego, tysi\u0105c dziewi\u0119\u0107set trzydziesty \u00f3smy, jeszcze nikt o wojnie nie wiedzia\u0142, ludzie \u017cyli normalnie, nie przypuszczali, \u017ce za rok mo\u017ce ich nie by\u0107 w\u015br\u00f3d \u017cywych\u2026 &#8211; zamy\u015bli\u0142a si\u0119 i westchn\u0119\u0142a. \u2013 Babcia mia\u0142a \u0142adne pismo, takie okr\u0105glutkie, zgrabne te jej literki, widzisz? \u2013 doda\u0142a przegl\u0105daj\u0105c zeszycik.<\/p>\n<p>&#8211; Mama mia\u0142a wyj\u0105tkowo \u0142adny charakter pisma. Zreszt\u0105, dawniej wszyscy ludzie \u0142adnie pisali. W szkole zwracano uwag\u0119 na pismo i prowadzenie zeszytu. Je\u015bli ucze\u0144 nie przyk\u0142ada\u0142 si\u0119 i zeszyt wygl\u0105da\u0142 niechlujnie, niestarannie to nauczyciel cz\u0119sto kaza\u0142 przepisywa\u0107 ca\u0142y zeszyt. U mnie w szkole tak by\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Je\u015bli chodzi o pismo, to bardzo \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nauczyciele nie zwracaj\u0105 na nie uwagi. Dzieci w zwi\u0105zku z tym wcale si\u0119 nie staraj\u0105, bazgrz\u0105 okropnie, nawet moja c\u00f3rka skrobie jak kura pazurem.<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie dlatego, \u017ce g\u0142\u00f3wnie stukaj\u0105 palcami w klawiatur\u0119, nie maj\u0105 okazji wy\u0107wiczy\u0107 sobie r\u0119ki, \u017ceby \u0142adnie pisa\u0107, \u017ceby wyrobi\u0107 sobie charakter pisma.<\/p>\n<p>&#8211; Dziewczyny \u2013 zawo\u0142a\u0142 Feliks. \u2013 Dziewczyny, chod\u017acie na kaw\u0119. Nie s\u0142yszycie jak was Ewelinka wo\u0142a?<\/p>\n<p>Malutkiej dziewczynce znudzi\u0142o si\u0119 schodzenie z \u0142\u00f3\u017cka, swoje zainteresowanie przenios\u0142a na schody, spodoba\u0142o jej si\u0119 wchodzenie i schodzenie. Dziadek czu\u0142 si\u0119 zm\u0119czony niespo\u017cyt\u0105 energi\u0105 m\u0142odszej wnuczki.<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 usi\u0105\u015b\u0107 na chwil\u0119 \u2013 o\u015bwiadczy\u0142. \u2013 Wyko\u0144czy\u0142a mnie ta myszka ma\u0142a. Ale tylko na chwilk\u0119 \u2013 z mi\u0142o\u015bci\u0105 patrzy\u0142 na male\u0144k\u0105 kruszynk\u0119, kt\u00f3ra ju\u017c do niego dotupta\u0142a i przytuli\u0142a g\u0142\u00f3wk\u0119 do kolana.<\/p>\n<p>&#8211; Oj, tatu\u015b, dobrze, \u017ce zala\u0142e\u015b kaw\u0119 \u2013 ucieszy\u0142a si\u0119 Bogna. \u2013 Zaraz musz\u0119 jecha\u0107 po Honork\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; To zostaw nam malutk\u0105 \u2013 zaproponowa\u0142 ojciec. \u2013 Jed\u017a po Honoratk\u0119 i przyjed\u017acie na obiad, co ty na to, c\u00f3rcia? Przecie\u017c Domana nie ma, m\u00f3wi\u0142a\u015b, \u017ce jest na wyje\u017adzie. Mam racj\u0119, kochanie? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Ingi.<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie, doskona\u0142y pomys\u0142 \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Inga. \u2013 Zaraz przygotuj\u0119 ciasto na nale\u015bniki. Honorcia si\u0119 ucieszy, ona lubi. Zrobi\u0119 tyle, \u017ceby\u015b do domu zabra\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bciwie\u2026 &#8211; zastanowi\u0142a si\u0119 Bogna. \u2013 W\u0142a\u015bciwie mo\u017ce tak by\u0107. Zaraz potem pojad\u0119 do domu, bo znowu mn\u00f3stwo lekcji m\u0142oda ma do odrobienia. Mogliby chocia\u017c na weekendy zadawa\u0107 troch\u0119 mniej tym dzieciakom. Poza tym\u2026 przecie\u017c \u00a0mam co\u015b do przeczytania, prawda, mamu\u015b? No to lec\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ewelinko, zr\u00f3b mamusi pa pa &#8211; zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 dziadek do wnuczki.<\/p>\n<p>A gdzie\u017c tam, Ewelinka wcale nie zwraca\u0142a na matk\u0119 uwagi. Dodrepta\u0142a do psiej miski i zachwycona such\u0105 karm\u0105 w postaci kulek zamierza\u0142a organoleptycznie oceni\u0107 jej smak.<\/p>\n<p>Dziadek znajduj\u0105cy si\u0119 najbli\u017cej zdo\u0142a\u0142 zareagowa\u0107 b\u0142yskawicznie odcinaj\u0105c wnuczk\u0119 od kulek. Inga natychmiast w\u0142o\u017cy\u0142a do ma\u0142ych r\u0105czek smakowitego biszkopcika odwracaj\u0105c uwag\u0119 wnusi od psich kulek i zapobiegaj\u0105c tym samym wybuchowi p\u0142aczu.<\/p>\n<p>Wieczorem Bogna u\u015bpi\u0142a m\u0142odsz\u0105 c\u00f3reczk\u0119, starsza czyta\u0142a lektur\u0119 ogl\u0105daj\u0105c jednocze\u015bnie jaki\u015b film.\u00a0 Stary zeszyt zapisany kszta\u0142tnym babcinym pismem kusi\u0142 i wabi\u0142 obiecuj\u0105c wyjawienie \u015bwiatu rodzinnych tajemnic.<\/p>\n<p>&#8211; Jakie tajemnice \u2013 \u015bmia\u0142a si\u0119 Bogna sama z siebie, mimo to czu\u0142a mi\u0142y dreszcz, jakby co\u015b wyj\u0105tkowego mia\u0142o si\u0119 zdarzy\u0107. \u2013 Przecie\u017c w naszej rodzinie nie ma \u017cadnych tajemnic.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6935\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6935\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Staraj\u0105c si\u0119 odpr\u0119\u017cy\u0107, \u00a0zapomnie\u0107 o mieczu Damoklesa wisz\u0105cym nad g\u0142ow\u0105 przez ostatnie trzy miesi\u0105ce, wdrapa\u0142a si\u0119 Inga na strych z planem odszukania pude\u0142ka, w kt\u00f3rym podczas likwidowania mieszkania po \u015bmierci taty znalaz\u0142a stosik starych \u00a0list\u00f3w przewi\u0105zanych wst\u0105\u017ceczk\u0105. Wtedy jedynie po\u015bpiesznie &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6935\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-6935","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6935","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6935"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6935\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6949,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6935\/revisions\/6949"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6935"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6935"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6935"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}