{"id":6865,"date":"2024-05-18T08:08:36","date_gmt":"2024-05-18T06:08:36","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=6865"},"modified":"2024-05-18T08:14:29","modified_gmt":"2024-05-18T06:14:29","slug":"babie-lato-i-kropla-deszczu-18","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=6865","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 18"},"content":{"rendered":"<p>Sabina wyjrza\u0142a przez kuchenne okno. Znieruchomia\u0142a nie chc\u0105c sp\u0142oszy\u0107 trzech sikorek skacz\u0105cych po pozbawionych li\u015bci ga\u0142\u0105zkach bzu. Nie bardzo by\u0142y zainteresowane prowizorycznym karmnikiem zrobionym z plastikowej butelki. Trzeba b\u0119dzie zrezygnowa\u0107 z tego cha\u0142upniczego wytworu i zafundowa\u0107 ptakom porz\u0105dny, przyzwoity karmnik &#8211; pomy\u015bla\u0142a. \u015aliczne \u00a0ptaszki przyci\u0105gn\u0119\u0142y uwag\u0119 nie tylko Sabiny, r\u00f3wnie\u017c przechodz\u0105ca Inga\u00a0 przystan\u0119\u0142a i patrzy\u0142a z u\u015bmiechem. Nagle \u2013 jaki\u015b ruch, furkot ma\u0142ych skrzyde\u0142ek i odlecia\u0142y sp\u0142oszone. To Bonzo przemkn\u0105\u0142 uliczk\u0105 jak ruda kula, a za nim Amelka niczym r\u00f3\u017cowy balonik, bowiem mia\u0142a na sobie r\u00f3\u017cow\u0105 kurteczk\u0119. Sabina uchyli\u0142a okno i zawo\u0142a\u0142a przyjaci\u00f3\u0142k\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Inga, wejd\u017a do mnie na chwil\u0119 \u2013 zawo\u0142a\u0142a i nie czekaj\u0105c na odpowied\u017a s\u0105siadki podesz\u0142a do drzwi wej\u015bciowych i otworzy\u0142a je wciskaj\u0105c jednocze\u015bnie przycisk od domofonu.<\/p>\n<p>Inga wesz\u0142a przez furtk\u0119 do przedogr\u00f3dka.<\/p>\n<p>&#8211; Jak \u0142adnie zrobi\u0142a\u015b \u2013 wskaza\u0142a na dwie donice ozdobione ga\u0142\u0105zkami iglak\u00f3w w miejsce kwitn\u0105cych latem kwiat\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Podoba ci si\u0119? \u2013 ucieszy\u0142a si\u0119 Sabina. \u2013 Tak patrzy\u0142am na te puste donice, patrzy\u0142am i mi co\u015b nie pasowa\u0142o. Uci\u0119\u0142am ga\u0142\u0105zki, wpad\u0142am na pomys\u0142, \u017ceby je tu w\u0142o\u017cy\u0107 i chyba dobrze, prawda?<\/p>\n<p>&#8211; Je\u015bli nie masz nic przeciw temu podkradn\u0119 ci pomys\u0142 \u2013 odpowiedzia\u0142a Inga. \u2013 Te\u017c mnie wkurzaj\u0105 puste donice. Mia\u0142am je schowa\u0107 do gara\u017cu ale jako\u015b tak zesz\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Wchod\u017a, zimno wpada do domu. Zaraz Ka\u015bka wpadnie na kaw\u0119, dzwoni\u0142am ju\u017c do niej.<\/p>\n<p>Inga wesz\u0142a, r\u00f3wnocze\u015bnie Kasia otworzy\u0142a furtk\u0119..<\/p>\n<p>&#8211; Czekaj, nie zamykaj drzwi, bo mnie przytrza\u015bniesz \u2013 zawo\u0142a\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Wchod\u017acie dziewczyny \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Sabina. \u2013 Ju\u017c mi si\u0119 podoba taki dzie\u0144. Kawy?<\/p>\n<p>&#8211; A jak! Przecie\u017c mnie na kaw\u0119 zaprosi\u0142a\u015b \u2013 weso\u0142o odpowiedzia\u0142a Kasia. &#8211; Jak tam te\u015bciowa? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Ingi.<\/p>\n<p>&#8211; Ona zn\u00f3w wyrzuca leki \u2013 j\u0119kn\u0119\u0142a Inga. \u2013 Felek j\u0105 przy\u0142apa\u0142. Wzi\u0119\u0142a do ust, trzyma\u0142a przez chwil\u0119 i kiedy my\u015bla\u0142a, \u017ce nikt nie patrzy, wyplu\u0142a do r\u0119ki. Podnios\u0142a si\u0119 od sto\u0142u, posz\u0142a do kuchni wyrzuci\u0107. On sta\u0142 i patrzy\u0142. Jak to zobaczy\u0142a, w\u0142o\u017cy\u0142a tabletki z powrotem do ust.\u00a0 Spyta\u0142: \u201dCo ty robisz? Nie rozumiesz, \u017ce to na ci\u015bnienie i na pami\u0119\u0107? \u017beby\u015b wiedzia\u0142a co robisz i jak si\u0119 nazywasz!\u201d\u00a0 Nic nie odpowiedzia\u0142a, w\u015bciek\u0142a si\u0119 i od razu uciek\u0142a od sto\u0142u. Nie zjad\u0142a \u015bniadania, nie wypi\u0142a herbaty tylko si\u0119 obrazi\u0142a. Po pewnym czasie zacz\u0119\u0142a si\u0119 do mnie przymila\u0107 widz\u0105c, \u017ce on nie reaguje.<\/p>\n<p>&#8211; Biedna ty jeste\u015b \u2013 ze wsp\u00f3\u0142czuciem powiedzia\u0142a Sabina.<\/p>\n<p>&#8211; Jestem bezustannie w rozterce\u2026 a mo\u017ce jestem w bezustannej rozterce\u2026 licho z tym! Z jednej strony mi jej \u017cal, z drugiej doprowadza mnie do bia\u0142ej gor\u0105czki, ale musz\u0119 nad sob\u0105 panowa\u0107 i staram si\u0119 na zewn\u0105trz zachowa\u0107 spok\u00f3j, cho\u0107 nie zawsze mi si\u0119 udaje.<\/p>\n<p>&#8211; A wewn\u0105trz si\u0119 ca\u0142a gotujesz \u2013 dopowiedzia\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie tak. Ale najbardziej \u017cal mi Felka. Co ja mu si\u0119 nat\u0142umacz\u0119, \u017ceby nie bra\u0142 wszystkiego do siebie, bo ma do czynienia z chorym cz\u0142owiekiem.<\/p>\n<p>&#8211; Ale do niego nie dociera, prawda?<\/p>\n<p>&#8211; Znasz to, wiem przecie\u017c. On to prze\u017cywa bardzo. Widz\u0119 przecie\u017c cho\u0107 zaprzecza. Nawet cz\u0119sto kiedy jeste\u015bmy z psami na spacerze to w my\u015blach rozmawia z matk\u0105.. Wiem, bo czasem powie co\u015b g\u0142o\u015bniej i us\u0142ysz\u0119. Taki jest zaaferowany.<\/p>\n<p>&#8211; Trudno oderwa\u0107 my\u015bli od problem\u00f3w, szczeg\u00f3lnie takich, kt\u00f3re si\u0119 d\u0142ugo ci\u0105gn\u0105 i na zawsze jakby wrastaj\u0105 w cz\u0142owieka. Mnie do tej pory \u015bni si\u0119 praca. Dzi\u015b na przyk\u0142ad przy\u015bni\u0142o mi si\u0119, \u017ce musz\u0119 i\u015b\u0107 do pracy, a ja ju\u017c od tego odwyk\u0142am i nie mam si\u0119 w co ubra\u0107! Wyobra\u017cacie sobie? Mam we \u015bnie \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce nosz\u0119 teraz zupe\u0142nie inn\u0105 garderob\u0119 ni\u017c dawniej i co mam zrobi\u0107? Znalaz\u0142am w tym \u015bnie jak\u0105\u015b czerwon\u0105 sp\u00f3dnic\u0119, a przecie\u017c od dawna nie nosz\u0119 sp\u00f3dnic wi\u0119c czu\u0142am si\u0119 w niej \u017ale! Poza tym szuka\u0142am do niej but\u00f3w i \u017cadnych nie mog\u0142am znale\u017a\u0107, bo ni czorta nic mi nie pasowa\u0142o. Zacz\u0119\u0142am szuka\u0107 w r\u00f3\u017cnych miejscach, znalaz\u0142am jednego ale drugiego do pary nigdzie nie by\u0142o! Pomy\u015bla\u0142am, \u017ce wreszcie musz\u0119 zrobi\u0107 porz\u0105dek z butami. I co wy na to? Na szcz\u0119\u015bcie co\u015b mnie obudzi\u0142o, bo ju\u017c mia\u0142am dzwoni\u0107 do Mariolki, \u017ce si\u0119 sp\u00f3\u017ani\u0119 &#8211;\u00a0 Kasia pokiwa\u0142a g\u0142ow\u0105 do w\u0142asnych my\u015bli.<\/p>\n<p>&#8211; O matko, ja ci nie zazdroszcz\u0119 takich sn\u00f3w. A mo\u017ce ci si\u0119 przy\u015bni\u0142o po to, \u017ceby\u015b opowiedzia\u0142a i \u017cebym ja si\u0119 wreszcie zmobilizowa\u0142a do p\u00f3j\u015bcia na strych? \u2013 powiedzia\u0142a Inga.<\/p>\n<p>&#8211; No nie wiem \u2013 zastanowi\u0142a si\u0119 Kasia. &#8211;\u00a0 Wola\u0142abym ci\u0119 zmobilizowa\u0107 do dzia\u0142ania bez pracowych sn\u00f3w. \u00a0Naprawd\u0119 koszmarne by\u0142y ostatnie miesi\u0105ce w pracy.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017cesz ju\u017c o tym m\u00f3wi\u0107? \u2013 spojrza\u0142a Sabina. \u2013 Twierdzi\u0142a\u015b, \u017ce jeszcze nie dasz rady, \u017ce za wcze\u015bnie i jeszcze ci\u0119 trz\u0119sie na samo wspomnienie.<\/p>\n<p>&#8211; Bo mnie trz\u0119s\u0142o i to jeszcze jak! Dot\u0105d miewam te straszne sny, albo budz\u0119 si\u0119 i my\u015bl\u0119, \u017ce musz\u0119 tam znowu p\u00f3j\u015b\u0107\u2026 Nie da\u0142abym ju\u017c rady za \u017cadne skarby \u015bwiata.<\/p>\n<p>&#8211; Wyobra\u017cam sobie jak prze\u017cywa\u0142a\u015b niszczenie dorobku ca\u0142ego twego zawodowego \u017cycia \u2013 ze wsp\u00f3\u0142czuciem powiedzia\u0142a Sabina.<\/p>\n<p>&#8211; A ja sobie nie wyobra\u017cam, ja wci\u0105\u017c to czuj\u0119 je\u015bli tylko pozwol\u0119 sobie na my\u015blenie\u2026 &#8211; Kasia zamilk\u0142a patrz\u0105c przed siebie.\u00a0\u00a0 &#8211;\u00a0 Wiesz co? Wol\u0119 wspomina\u0107 r\u00f3\u017cne fajne sytuacje pracowe, by\u0142o ich naprawd\u0119 du\u017co. Ale ten ostatni okres to koszmar. Trwa\u0142o kilka lat zanim upad\u0142o na amen\u2026 &#8211; doda\u0142a po chwili<\/p>\n<p>&#8211; Co trwa\u0142o? \u2013 Inga w pierwszej chwili nie zrozumia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Upadek. Zanim nas wyrzucili z budynku specjalnie przeznaczonego, no, wybudowanego dla potrzeb kultury, szczeg\u00f3lnie biblioteki.<\/p>\n<p>&#8211; Aha \u2013 skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 Inga.<\/p>\n<p>&#8211; \u00a0Rozumiesz? Jako\u015b\u00a0 w latach 60-tych to by\u0142o\u2026 Ja zacz\u0119\u0142am pracowa\u0107 kiedy \u0141ukasz mia\u0142 p\u00f3\u0142tora roczku, to by\u0142 sam koniec siedemdziesi\u0105tego \u00f3smego roku.<\/p>\n<p>&#8211; Popatrz \u2013 przerwa\u0142a Sabina, &#8211; ja zacz\u0119\u0142am prac\u0119 chwil\u0119 potem, wiosn\u0105 siedemdziesi\u0105tego dziewi\u0105tego.<\/p>\n<p>&#8211; By\u0142a zima stulecia \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Kasia do wspomnie\u0144. \u2013 Sz\u0142am piechot\u0105 od taty, bo tam jeszcze mieszka\u0142am, do \u015ar\u00f3dmie\u015bcia i z powrotem. Alejami Jerozolimskimi sz\u0142am w tunelu wykopanym w \u015bniegu, ludzie si\u0119 \u015bmiali bo \u015bnieg by\u0142 wy\u017cszy od nas.<\/p>\n<p>&#8211; Dok\u0142adnie to pami\u0119tam \u2013 potwierdzi\u0142a Sabina. \u2013 Tak by\u0142o. Auta nie je\u017adzi\u0142y ulicami bo nie da\u0142y rady, taki widok zapami\u0119ta\u0142am.<\/p>\n<p>&#8211; A wiecie, \u017ce kiedy brali\u015bmy \u015blub z Miko\u0142ajem to te\u017c nagle spad\u0142 \u015bnieg? Mieli\u015bmy zaraz po \u015blubie jecha\u0107 samochodem do Szczawnicy, a tu zacz\u0119\u0142o sypa\u0107 tak, \u017ce w pantofelkach \u015blubnych skaka\u0142am przez zaspy, a po ulicy nie jecha\u0142o\u00a0 \u017cadne auto. Taka chwila by\u0142a. Musieli\u015bmy zrezygnowa\u0107 i dopiero potem pojechali\u015bmy ekspresem do Krakowa, stamt\u0105d\u00a0 autobusem do Szczawnicy. A mr\u00f3z si\u0119 zrobi\u0142 minus dwadzie\u015bcia. \u00a0Tak\u0105 mieli\u015bmy podr\u00f3\u017c po\u015blubn\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Z przygodami \u2013 stwierdzi\u0142y zgodnie s\u0105siadki.<\/p>\n<p>&#8211; No tak, ja mam ca\u0142e \u017cycie z przygodami. S\u0119k w tym, \u017ce nie lubi\u0119 przyg\u00f3d, nieprzewidywalnych sytuacji, niespodzianek. Lubi\u0119 wiedzie\u0107 naprz\u00f3d, by\u0107 przygotowan\u0105, lubi\u0119 spok\u00f3j bez nag\u0142ych atrakcji. W sumie dopiero teraz, na emeryturze mam troch\u0119 tego co lubi\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Poza snami \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119 Inga.<\/p>\n<p>&#8211; \u017beby\u015b wiedzia\u0142a. Kiedy\u015b mi si\u0119 przy\u015bni\u0142o, \u017ce budynek biblioteki wylecia\u0142 w powietrze w wyniku wybuchu gazu. W sumie\u2026 to mo\u017cliwe, bo na dole sto\u0142\u00f3wka by\u0142a\u2026 Innym razem, to akurat wielokrotnie, \u017ce cho\u0107 wiedzia\u0142am w tym \u015bnie, \u017ce mojej biblioteki ju\u017c nie ma, to ja wraca\u0142am na stare \u015bmieci i obs\u0142ugiwa\u0142am czytelnik\u00f3w jak zawsze. I co ciekawe, wszystkie ksi\u0105\u017cki tam by\u0142y. Wiecie, \u017ce ja do tej pory jak zamkn\u0119 oczy to wiem, gdzie kt\u00f3ra ksi\u0105\u017cka sta\u0142a? Tak w og\u00f3le to mog\u0142am nie pami\u0119ta\u0107 autora i tytu\u0142u, ale jak mi czytelnik powiedzia\u0142 o co mu chodzi to sz\u0142am w ciemno w p\u00f3\u0142ki i przynosi\u0142am. Teraz je te\u017c widz\u0119 na tych p\u00f3\u0142kach\u2026. \u2013 Kasia zamilk\u0142a i zapatrzy\u0142a si\u0119 przed siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Ka\u015bka, najpierw was wyrzucili z waszego budynku, tak? \u2013 spyta\u0142a Sabina.<\/p>\n<p>&#8211; Najpierw to nas pr\u00f3bowali wyrzuci\u0107. D\u0142ugo si\u0119 nie dawa\u0142y\u015bmy z Mariolk\u0105, bo tylko we dwie zosta\u0142y\u015bmy.\u00a0 Ale c\u00f3\u017c, si\u0142a z\u0142ego\u2026 Musia\u0142y\u015bmy pakowa\u0107 ca\u0142y olbrzymi ksi\u0119gozbi\u00f3r. Nie by\u0142o w co\u2026 nasi m\u0119\u017cowie je\u017adzili do hipermarket\u00f3w i przywozili pud\u0142a z odzysku, ta\u015bm\u0119 klej\u0105c\u0105 same kupowa\u0142y\u015bmy\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Wariatki \u2013 szepn\u0119\u0142a ze wsp\u00f3\u0142czuciem Inga.<\/p>\n<p>&#8211; Wariatki, kompletne wariatki, a reszta \u015bwiata mia\u0142a to w \u2026czterech literach.\u00a0 Tym bardziej bola\u0142o, \u017ce wcze\u015bniej napisa\u0142am do ministra naszego o planach niszczenia biblioteki. Otrzyma\u0142am odpowied\u017a, \u017ce nic takiego si\u0119 nie stanie. Po czym nowym dyrektorem zosta\u0142 facet, kt\u00f3ry podpisa\u0142 list w imieniu ministra, \u017ce nikt nie zniszczy po czym sam doprowadzi\u0142 do zniszczenia. Mia\u0142 jak\u0105\u015b fobi\u0119 na tym punkcie\u2026 W przenosinach pom\u00f3g\u0142 nam dyrektor logistyki, kt\u00f3ry jak zobaczy\u0142 co si\u0119 dzieje to si\u0119 w\u015bciek\u0142.\u00a0 Dosta\u0142y\u015bmy pud\u0142a, ta\u015bmy, ludzi do pomocy i jako\u015b si\u0119 uda\u0142o. Cz\u0119\u015b\u0107 ksi\u0119gozbioru posz\u0142a w jedno miejsce, cz\u0119\u015b\u0107 w drugie. Mia\u0142am wci\u0105\u017c nadziej\u0119 na odbudowanie tym bardziej, \u017ce wreszcie po d\u0142ugim czasie uda\u0142o si\u0119 \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 reszt\u0119 ksi\u0105\u017cek. Harowa\u0142am jak dziki osio\u0142. Sama ju\u017c, bo Mariolka posz\u0142a gdzie indziej. \u00a0Plany odbudowy przedstawi\u0142am prze\u0142o\u017conej, ale c\u00f3\u017c, przysz\u0142a do pracy m\u0142oda gnida i nic nie wysz\u0142o. Potem si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce z r\u00f3\u017cnych miejsc ta wredna cholera musia\u0142a ucieka\u0107, bo czego si\u0119 dotkn\u0119\u0142a to spierniczy\u0142a niszcz\u0105c ludzi przy okazji&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Biedna ty\u2026 &#8211; szepn\u0119\u0142a Inga.<\/p>\n<p>&#8211; Potem by\u0142a kolejna reorganizacja i ju\u017c straci\u0142am jak\u0105kolwiek nadziej\u0119. Nikt biblioteki nie chcia\u0142, nawet zwi\u0105zek emeryt\u00f3w nie chcia\u0142 jej przygarn\u0105\u0107 pod swoje skrzyd\u0142a i wszystko umar\u0142o \u015bmierci\u0105 naturaln\u0105 z chwil\u0105 mego odej\u015bcia na emerytur\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nabawi\u0142a\u015b si\u0119 nerwicy, chorych oczu, astmy, sarkoidozy\u2013 ze wsp\u00f3\u0142czuciem powiedzia\u0142a Sabina, &#8211; i wszystko na marne.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce nie tak do ko\u0144ca, tyle pokole\u0144 korzysta\u0142o z zasob\u00f3w, uczni\u00f3w, student\u00f3w, zwyk\u0142ych wielbicieli ksi\u0105\u017cek. Jak ju\u017c by\u0142a bieda z pieni\u0119dzmi to czytelnicy sami przynosili ksi\u0105\u017cki, w\u0142asne, nowe, ju\u017c przeczytane, \u017ceby inni mieli co czyta\u0107. Taka super solidarno\u015b\u0107 si\u0119 mi\u0119dzy lud\u017ami wi\u0105za\u0142a\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Wspomnienia zosta\u0142y \u2013 powiedzia\u0142a Sabina. \u2013 Teraz inne czasy, ka\u017cdy nos w telefon wsadza i \u015bwiata\u00a0 nie widzi.<\/p>\n<p>&#8211; Z jednej strony masz racj\u0119, ale z drugiej w tych telefonach te\u017c ksi\u0105\u017cki czytaj\u0105. A jestem pewna, \u017ce dzieci i wnuki moich czytelnik\u00f3w\u00a0 te\u017c czytaj\u0105, maj\u0105 w genach przekazan\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 do ksi\u0105\u017cek \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Kasia.<\/p>\n<p>&#8211; I tym optymistycznym akcentem ko\u0144czymy powa\u017cn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 naszego spotkania \u2013 stwierdzi\u0142a Sabina. \u2013 Nie wiem jak dosz\u0142o do takich wspomnie\u0144.<\/p>\n<p>&#8211; To przez sen przecie\u017c \u2013 przypomnia\u0142a Inga.<\/p>\n<p>&#8211; No tak, sen\u2026 a przecie\u017c sen mara B\u00f3g wiara \u2013 skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 gospodyni. \u2013 To teraz zmiana tematu.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6865\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6865\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sabina wyjrza\u0142a przez kuchenne okno. Znieruchomia\u0142a nie chc\u0105c sp\u0142oszy\u0107 trzech sikorek skacz\u0105cych po pozbawionych li\u015bci ga\u0142\u0105zkach bzu. Nie bardzo by\u0142y zainteresowane prowizorycznym karmnikiem zrobionym z plastikowej butelki. Trzeba b\u0119dzie zrezygnowa\u0107 z tego cha\u0142upniczego wytworu i zafundowa\u0107 ptakom porz\u0105dny, przyzwoity karmnik &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6865\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-6865","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6865","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6865"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6865\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6868,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6865\/revisions\/6868"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6865"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6865"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6865"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}