{"id":6757,"date":"2024-03-11T19:29:02","date_gmt":"2024-03-11T18:29:02","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=6757"},"modified":"2024-03-13T07:49:46","modified_gmt":"2024-03-13T06:49:46","slug":"babie-lato-i-kropla-deszczu-9","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=6757","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221;  &#8211; 9"},"content":{"rendered":"<p>Nied\u0142ugo po wieczorze w sp\u0119dzonym w \u201eFili\u017cance\u201d Jagna obudzi\u0142a si\u0119 o poranku i zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce s\u0142o\u0144ce zagl\u0105da do pokoju przez lekko rozszczelnione listewki \u017caluzji. Zdziwi\u0142a si\u0119, dot\u0105d nie zauwa\u017cy\u0142a jak to \u0142adnie wygl\u0105da. Jeszcze bardziej zdziwiona by\u0142a, i\u017c nie czuje zm\u0119czenia ani og\u00f3lnego zniech\u0119cenia jak do tej pory. Przeci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 niczym zadowolona kotka i energicznie odrzuci\u0142a na bok ko\u0142dr\u0119. Wsta\u0142a, odkr\u0119ci\u0142a \u017caluzje i spojrza\u0142a przez okno. Wychodzi\u0142o na wsch\u00f3d wi\u0119c dlatego ca\u0142y pok\u00f3j zala\u0142a jasno\u015b\u0107 s\u0142onecznego blasku. A\u017c zmru\u017cy\u0142a oczy. Kilka g\u0142\u0119bokich oddech\u00f3w, szybka toaleta i zesz\u0142a na d\u00f3\u0142. Matka ju\u017c krz\u0105ta\u0142a si\u0119 po kuchni<\/p>\n<p>&#8211; A c\u00f3\u017c to dzisiaj z ciebie taki ranny ptaszek? \u2013 spyta\u0142a zdziwiona widokiem c\u00f3rki. \u2013 Sta\u0142o si\u0119 co\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego? \u2013 zapyta\u0142a weso\u0142o Jagna. \u2013 Dlaczego mia\u0142oby si\u0119 co\u015b sta\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; A dlatego, \u017ce odk\u0105d rozsta\u0142a\u015b si\u0119 z firm\u0105, nie wsta\u0142a\u015b tak wcze\u015bnie. Ani jeden raz.<\/p>\n<p>&#8211; Widocznie ju\u017c odreagowa\u0142am firmowe prze\u017cycia, przynajmniej cz\u0119\u015bciowo. Obudzi\u0142am si\u0119 w dobrym nastroju, zauwa\u017cy\u0142am po raz pierwszy od dawna, \u017ce \u015bwiat jest pi\u0119kny i mam ochot\u0119 \u017cy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; To mi si\u0119 podoba, c\u00f3reczko ty moja kochana. Bardzo mi si\u0119 podoba.<\/p>\n<p>&#8211; I jeszcze mam ochot\u0119 na kaw\u0119 \u2013 u\u015bciska\u0142a matk\u0119. \u2013 Tak pachnie, \u017ce oparcie si\u0119 jej aromatowi jest ponad moje si\u0142y, nie dam rady cho\u0107bym chcia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Ale nie chcesz, przecie\u017c parz\u0119 najlepsz\u0105 na \u015bwiecie.<\/p>\n<p>&#8211; Dla \u015bcis\u0142o\u015bci: nie ty lecz ekspres, ale niech ci b\u0119dzie.<\/p>\n<p>&#8211; Tata twierdzi, \u017ce najlepsz\u0105 parz\u0119 ja i mnie ta wersja odpowiada \u2013 podsumowa\u0142a Sabina stawiaj\u0105c przed c\u00f3rk\u0105 kubek z kaw\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119, to jest prawie raj na ziemi \u2013 zamkn\u0119\u0142a oczy i z b\u0142ogim wyrazem twarzy wdycha\u0142a aromat. \u2013 A wiesz, mamo, \u017ce jak by\u0142am m\u0142oda\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Oho, staruszka si\u0119 odezwa\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; No, du\u017co m\u0142odsza w ka\u017cdym razie. Marzy\u0142am, \u017ceby sta\u0107 w knajpie za barem. Tak jak na westernach.<\/p>\n<p>&#8211; I u\u017cera\u0107 si\u0119 z pijakami?<\/p>\n<p>&#8211; Ja wtedy nie wiedzia\u0142am co to prawdziwy pijak, jeszcze si\u0119 z czym\u015b takim nie zetkn\u0119\u0142am.\u00a0 A teraz to bym sobie z ka\u017cdym poradzi\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Jaka odwa\u017cna ta moja c\u00f3rcia \u2013 pog\u0142adzi\u0142a Jagn\u0119 po g\u0142owie. \u2013 Na razie porad\u017a sobie ze \u015bniadaniem, chcesz teraz?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, dzi\u0119ki. Wypij\u0119 kaw\u0119 i, wiesz co, wyjd\u0119 z Zadr\u0105. Nie by\u0142a\u015b z ni\u0105 jeszcze?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, tylko j\u0105 na chwil\u0119 wypu\u015bci\u0142am do ogr\u00f3dka.<\/p>\n<p>&#8211; To ja si\u0119 z przyjemno\u015bci\u0105 przejd\u0119.<\/p>\n<p>Sabina z zadowoleniem patrzy\u0142a na c\u00f3rk\u0119. Jagna za\u0142o\u017cy\u0142a suni szelki, przypi\u0119\u0142a smycz i wysz\u0142y z domu. Jakby zupe\u0142nie inna Jagna wsta\u0142a z \u0142\u00f3\u017cka \u2013 pomy\u015bla\u0142a, jakby j\u0105 w nocy co\u015b odmieni\u0142o. Albo kto\u015b\u2026<\/p>\n<p>Zadra z Jagn\u0105, w\u0142a\u015bnie tak a nie odwrotnie poniewa\u017c to Zadra prowadzi\u0142a \u2013 wysz\u0142y tyln\u0105 furtk\u0105 z osiedla na \u0142\u0105k\u0119. W s\u0142oneczny poranek by\u0142o tu pi\u0119knie bez wzgl\u0119du na por\u0119 roku.<\/p>\n<p>Jak to mo\u017cliwe, \u017ce przez tyle czasu nie dostrzega\u0142am nic pi\u0119knego wok\u00f3\u0142 siebie, nie widzia\u0142am niczego poza t\u0105 czarn\u0105 dziur\u0105, kt\u00f3ra tkwi\u0142a we mnie, w \u015brodku? &#8211; My\u015bla\u0142a tak\u00a0 rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 z zachwytem jakby pierwszy raz w \u017cyciu prze\u017cywa\u0142a z\u0142ot\u0105 jesie\u0144. Spu\u015bci\u0142a Zadr\u0119 ze smyczy pewna, \u017ce sunia nie odbiegnie daleko pilnuj\u0105c, by Jagna nie znikn\u0119\u0142a jej z oczu.<\/p>\n<p>Zadra docenia\u0142a dom, kt\u00f3ry teraz mia\u0142a, obdarzaj\u0105c mi\u0142o\u015bci\u0105 wszystkich domownik\u00f3w i okazuj\u0105c przywi\u0105zanie na ka\u017cdym kroku. Co prze\u017cy\u0142a wcze\u015bniej \u2013 nie wiadomo, nie umia\u0142a opowiedzie\u0107 o przesz\u0142o\u015bci. Za to w czasie tera\u017aniejszym wspaniale komunikowa\u0142a si\u0119 z opiekunami. Wprost nie do uwierzenia by\u0142o, jak potrafi\u0142a sygnalizowa\u0107\u00a0 swoje potrzeby. Intonacj\u0105 g\u0142osu, zachowaniem, spojrzeniem m\u00f3wi\u0142a o co jej chodzi. A \u201ezas\u00f3b s\u0142\u00f3w\u201d i skala wydawanych d\u017awi\u0119k\u00f3w, kt\u00f3rymi dysponowa\u0142a \u2013 by\u0142y imponuj\u0105ce.<\/p>\n<p>Do nowej rodziny trafi\u0142a dzi\u0119ki Kasi, kt\u00f3r\u0105 przyjaci\u00f3\u0142ka Dorota zmobilizowa\u0142a do szukania domu dla suni. Jagna czu\u0142a co\u015b w rodzaju oszo\u0142omienia od czasu, kiedy u\u015bwiadomi\u0142a sobie i\u017c nie mia\u0142a poj\u0119cia (bo i sk\u0105d), \u017ce najbli\u017csza s\u0105siadka mamy (a wi\u0119c i jej) jest zaprzyja\u017aniona z tak niezwyk\u0142ym gronem ludzi jak Teresa Olszy\u0144ska i Dorota Brzozowska. I jeszcze, \u017ce ma w domu Zadr\u0119, suczk\u0119 znalezion\u0105 i przygarni\u0119t\u0105 przez owo zacne grono, a konkretnie przez szwagierk\u0119 Doroty, Aldon\u0119 Jab\u0142o\u0144sk\u0105, z kt\u00f3r\u0105 wsp\u00f3lnie prowadzi\u0142y sklep internetowy oferuj\u0105cy r\u0119czne wyroby tekstylne i nie tylko, niepowtarzalne, indywidualne, dzie\u0142a sztuki po prostu, projektowan\u0105 przez siebie odzie\u017c zdobion\u0105 mi\u0119dzy innymi technik\u0105 batikow\u0105. Jagna nieraz wchodzi\u0142a na internetow\u0105 stron\u0119 sklepu, z przyjemno\u015bci\u0105 i podziwem ogl\u0105da\u0142a oferowane modele. Na zachwycie si\u0119 ko\u0144czy\u0142o poniewa\u017c w pracy obowi\u0105zywa\u0142 mundurek \u2013 elegancki kostium. Po pracy \u2013 po pierwsze mia\u0142a ma\u0142o czasu i ma\u0142o si\u0142y i po powrocie do domu nic ju\u017c jej si\u0119 nie chcia\u0142o, a po drugie \u2013 na \u201epo domu\u201d mia\u0142a a\u017c nadto ciuch\u00f3w, nowe nie by\u0142y jej potrzebne. \u00a0Ale zaraz\u2026 przecie\u017c teraz kostiumy mog\u0105 sobie odpoczywa\u0107 w szafie, a ona mo\u017ce ubiera\u0107 si\u0119 we wszystko w co tylko b\u0119dzie chcia\u0142a. Sprawi\u0142a jej ta my\u015bl du\u017c\u0105 przyjemno\u015b\u0107. Postanowi\u0142a, \u017ce zam\u00f3wi sobie jaki\u015b zwariowany ciuch. A co!<\/p>\n<p>Od Bogny dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce i Dorota i Aldona mieszkaj\u0105 w domu typu bli\u017aniak ukrytym w lesie, na jakiej\u015b wsi pod Warszaw\u0105, niedaleko Mi\u0144ska Mazowieckiego. Przy okazji innych zaj\u0119\u0107 prowadz\u0105 dom tymczasowy dla bezdomnych psiak\u00f3w. Przygarniaj\u0105, przygotowuj\u0105 do adopcji, by odda\u0107 je do nowej, kochaj\u0105cej rodziny. Pomaga w tym synowa pani Kasi, psia behawiorystka.<\/p>\n<p>Zadry nie trzeba by\u0142o do niczego przygotowywa\u0107. Sunia okaza\u0142a si\u0119 cudowna, od pierwszej chwili natychmiast przylgn\u0119\u0142a do nowych opiekun\u00f3w. Wcze\u015bniej Kasia przekona\u0142a Sabin\u0119, \u017ce ma odpowiednie warunki, wi\u0119c mo\u017ce suni\u0119 przygarn\u0105\u0107. Sabina przekonywa\u0142a m\u0119\u017ca tak d\u0142ugo, a\u017c odnios\u0142a sukces. Wtedy Kamil, \u00a0m\u0142odszy syn pani Kasi, z \u017con\u0105 i c\u00f3rk\u0105 przywie\u017ali Zadr\u0119. I Jagna i mama nie mog\u0142y si\u0119 doczeka\u0107\u00a0 nowej mieszkanki, nowej cz\u0142onkini rodziny. Na wst\u0119pie zobaczy\u0142y miodowe oczy patrz\u0105ce z niepokojem.<\/p>\n<p>To by\u0142o nied\u0142ugo po poznaniu Bogny, teraz Jagna u\u015bmia\u0142a si\u0119 na wspomnienie pewnej \u00a0sceny. Bogna przysz\u0142a zobaczy\u0107 nowego mieszka\u0144ca osiedla, nie wiedzia\u0142a jeszcze, \u017ce to sunia, s\u0142ysza\u0142a po prostu o psie.<\/p>\n<p>&#8211; Anatol! \u2013 zawo\u0142a\u0142a Sabina \u2013 Anatol, chod\u017a tu\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Anatol to ten tw\u00f3j pies? \u2013 spyta\u0142a Bogna.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, ojciec \u2013 odpowiedzia\u0142a Jagna wywo\u0142uj\u0105c wybuch \u015bmiechu u wszystkich obecnych.<\/p>\n<p>Na pocz\u0105tku pobytu w nowym domu sunia jad\u0142a wszystko i szybko, wci\u0105ga\u0142a karm\u0119 jak odkurzacz. By\u0142a wyg\u0142odzona i jad\u0142a na zapas, \u017ceby si\u0119 naje\u015b\u0107 przed nast\u0119pnym okresem g\u0142odu i ch\u0142odu. Tak na wszelki wypadek, przecie\u017c nie wiedzia\u0142a co j\u0105 czeka.<\/p>\n<p>&#8211; Zadruniu, Zaderko kochana, ju\u017c nikt ci\u0119 nigdy nie skrzywdzi, nikomu ci\u0119 nie oddamy, nie musisz si\u0119 niczego ba\u0107 \u2013 t\u0142umaczy\u0142y suni.<\/p>\n<p>Ona jednak si\u0119 ba\u0142a. Gwa\u0142townego ruchu, podniesionej r\u0119ki, kija od szczotki, kt\u00f3r\u0105 kto\u015b zamiata\u0142. Musia\u0142a takim kijem oberwa\u0107, bo mia\u0142a guz na \u017cebrach. Mo\u017ce by\u0142a bita, mo\u017ce kijem odganiali j\u0105 ludzie od domostw kiedy prosi\u0142a o jedzenie. Dobrze si\u0119 czu\u0142a w samochodzie, mo\u017ce cz\u0119sto je\u017adzi\u0142a. Mo\u017ce j\u0105 kto\u015b z auta wyrzuci\u0142, mo\u017ce si\u0119 zgubi\u0142a i nikt na ni\u0105 nie czeka\u0142, kiedy wr\u00f3ci\u0142a na miejsce. Reagowa\u0142a natychmiast na has\u0142o \u201ewracamy\u201d jakby obawia\u0142a si\u0119, \u017ce zostanie i zn\u00f3w b\u0119dzie si\u0119 b\u0142\u0105ka\u0142a bez jedzenia, bez swego stada, bez rodziny, zzi\u0119bni\u0119ta, zmokni\u0119ta i sama.\u00a0 Teraz wygl\u0105da\u0142a a\u017c za dobrze, ale jak odm\u00f3wi\u0107 jedzenia suni, kt\u00f3ra zazna\u0142a g\u0142odu? Nie rzuca\u0142a si\u0119 ju\u017c na jedzenie, sucha karma sta\u0142a w misce, \u017ceby Zadra wiedzia\u0142a, \u017ce w ka\u017cdej chwili mo\u017ce si\u0119 pocz\u0119stowa\u0107. Mokre jedzenie dostawa\u0142a po wieczornym spacerze.<\/p>\n<p>Pokonawszy zaro\u015bni\u0119ty kawa\u0142ek \u0142\u0105ki w\u0105sk\u0105 wydeptan\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 Zadra z Jagn\u0105 dosz\u0142y do lasku. Jagna przypi\u0119\u0142a suni smycz pami\u0119taj\u0105c o ostrze\u017ceniu mamy. W pobli\u017cu osiedla widywano stado saren. Sp\u0142oszone przez psa mog\u0142yby rzuci\u0107 si\u0119 do ucieczki ulegaj\u0105c panice i\u00a0pokonuj\u0105c przestrze\u0144 oddzielaj\u0105c\u0105 lasek od ludzkich siedzib wyskoczy\u0107 na jezdni\u0119. Ju\u017c kilka biednych zwierz\u0105t zako\u0144czy\u0142o \u017cycie w ten spos\u00f3b.<\/p>\n<p>Mi\u0119dzy drzewami przesz\u0142y do budowanego osiedla przy ulicy Cichej \u0141\u0105ki. Jagna zainteresowa\u0142a si\u0119, popatrzy\u0142a na rozpi\u0119ty bilboard reklamowy przedstawiaj\u0105cy uko\u0144czon\u0105 ju\u017c budow\u0119. \u0141adnie &#8211; jak to na obrazku &#8211; wygl\u0105da\u0142y segmenty oraz niewysokie bloki mieszkalne. Jagna zacz\u0119\u0142a powa\u017cnie my\u015ble\u0107 o znalezieniu jakiego\u015b k\u0105cika dla siebie. Lecz nie, to nie by\u0142o miejsce dla niej \u2013 zbyt du\u017co budynk\u00f3w ciasno ustawionych, \u015bci\u015bni\u0119tych na ma\u0142ej przestrzeni. Nie, zdecydowanie nie. Nie mia\u0142a nawet ch\u0119ci wchodzi\u0107 na stron\u0119 dewelopera, \u017ceby dok\u0142adniej przejrze\u0107 ofert\u0119.<\/p>\n<p>Posz\u0142y dalej ulic\u0105 Poln\u0105, kt\u00f3ra \u2013 pomy\u015bla\u0142a Jagna &#8211; powinna zmieni\u0107 nazw\u0119 na Dziuraw\u0105, albo, w zale\u017cno\u015bci od pogody, B\u0142otnist\u0105 lub Zapylon\u0105. Znalaz\u0142y si\u0119 w Chyliczkach. \u00a0Szerokim poboczem ruszy\u0142y w stron\u0119 Piaseczna, sz\u0142y przed siebie, potem skr\u0119ci\u0142y w Przesmyckiego. Jagna mia\u0142a zamiar doj\u015b\u0107 do Julianowskiej lecz po prawej stronie ujrza\u0142a co\u015b w rodzaju prawdziwie polnej dr\u00f3\u017cki. Odczyta\u0142a nazw\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Szumnie si\u0119 nazywa: Ksi\u0105\u017c\u0105t Mazowieckich\u00a0 &#8211; powiedzia\u0142a do swej towarzyszki. \u2013 Wygl\u0105da, jakby ksi\u0105\u017c\u0119ta nie byli w du\u017cym powa\u017caniu u nazywacza ulic \u2013 sunia podnios\u0142a \u0142epek i spojrza\u0142a pytaj\u0105co. \u2013 Idziemy, male\u0144ka, idziemy przez te \u201eksi\u0105\u017c\u0119ta\u201d \u2013 pog\u0142aska\u0142a czarne kude\u0142ki.<\/p>\n<p>Skr\u0119ci\u0142y. Kr\u00f3tki to by\u0142 odcinek. Widoczne samochody poruszaj\u0105ce si\u0119 po Okulickiego wyznacza\u0142y koniec uliczki, w\u0142a\u015bciwie dr\u00f3\u017cki. Po lewej stronie, tu\u017c przy samej dr\u00f3\u017cce \u00a0stanowi\u0105c jednocze\u015bnie naturaln\u0105\u00a0 granic\u0119 czyjej\u015b w\u0142asno\u015bci ros\u0142y krzaki, zaro\u015bla, stare pnie wierzb takich prawdziwie polskich, rosochatych. Powinny rosn\u0105\u0107 nad jak\u0105\u015b rzeczk\u0105, albo przynajmniej sadzawk\u0105 czy w og\u00f3le nad jakimkolwiek zbiornikiem wodnym. Jagna pomy\u015bla\u0142a, \u017ce po deszczu uliczka z pewno\u015bci\u0105 w cz\u0119\u015bci przylegaj\u0105cej do Przesmyckiego takowym zbiornikiem si\u0119 staje. Za drzewami wida\u0107 by\u0142o pole, wyra\u017anie uprawne, dom za p\u0142otem, psy ujadaj\u0105ce na widok przechodz\u0105cej Zadry. Dalej ros\u0142y drzewa owocowe i sta\u0142 ko\u0144! Prawdziwy, normalny ko\u0144 pas\u0105cy si\u0119 na trawie mi\u0119dzy drzewami. Natomiast po prawej stronie \u2013 i tu spotka\u0142a Jagn\u0119 kolejna mi\u0142a niespodzianka lecz innego rodzaju. Jakim\u015b cudem zosta\u0142 wybudowany, wci\u015bni\u0119ty w przestrze\u0144 mi\u0119dzy istniej\u0105cymi domami, apartamentowiec o \u00a0nazwie Ksi\u0105\u017c\u0119cy Zak\u0105tek.<\/p>\n<p>&#8211; Takie apartamenty jak ulica, widzisz Zaderko? \u2013 skomentowa\u0142a Jagna nazw\u0119.<\/p>\n<p>Zadra spojrza\u0142a na sw\u0105 towarzyszk\u0119 najwyra\u017aniej nie zainteresowana jej s\u0142owami lecz zapachem przywianym przez wiatr od strony konia. Jagna przygl\u0105da\u0142a si\u0119 budynkowi z coraz wi\u0119kszym zainteresowaniem. Wysoki na dwa pi\u0119tra mia\u0142 kilka jakby skrzyde\u0142 r\u00f3wnoleg\u0142ych do uliczki zespolonych ze sob\u0105 \u0142\u0105cznikami. Kiedy si\u0119 lepiej przyjrza\u0142a dosz\u0142a do wniosku, \u017ce ma kszta\u0142t litery U. Sporo lokali jeszcze nie zasiedlonych czeka\u0142o na w\u0142a\u015bcicieli. Balkony zach\u0119ca\u0142y do ukwiecenia i uczynienia z nich miejsc odpoczynku. Niedu\u017cy teren przed budynkiem by\u0142 uporz\u0105dkowany, posadzono ro\u015blinki.<\/p>\n<p>&#8211; Ale gdzie tu postawi\u0107 samoch\u00f3d? \u2013 zastanowi\u0142a si\u0119 Jagna.<\/p>\n<p>Zadra spojrza\u0142a na opiekunk\u0119 i machn\u0119\u0142a ogonkiem. Szczekn\u0119\u0142a jakby co\u015b chcia\u0142a powiedzie\u0107. W tej samej chwili otworzy\u0142a si\u0119 brama i Jagna zobaczy\u0142a samoch\u00f3d wyje\u017cd\u017caj\u0105cy z podziemnego gara\u017cu. Sunia jeszcze raz szczekn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Chcesz mi powiedzie\u0107, \u017ce zrozumia\u0142a\u015b o co pytam i odpowiedzia\u0142a\u015b? O nie, nigdy w takie co\u015b nie uwierz\u0119. Wiem, \u017ce jeste\u015b bardzo m\u0105dra, ale bez przesady.<\/p>\n<p>Zadra s\u0142ucha\u0142a przekrzywiaj\u0105c g\u0142\u00f3wk\u0119, zn\u00f3w szczekn\u0119\u0142a i Jagna mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce chcia\u0142a machn\u0105\u0107 \u0142apk\u0105 na jej gadanie. Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w drug\u0105 stron\u0119 i ruszy\u0142a w stron\u0119 domu. Zna\u0142a drog\u0119, przecie\u017c cz\u0119sto chodzi\u0142a t\u0105 tras\u0105 z Sabin\u0105 i Anatolem. Jagna ruszy\u0142a za suni\u0105, przesz\u0142y na drug\u0105 stron\u0119 ulicy bez przeszk\u00f3d, trafi\u0142a im si\u0119 przerwa w ruchu pozwalaj\u0105ca na bezpieczne pokonanie jezdni. Potem \u0142\u0105k\u0105 wr\u00f3ci\u0142y na osiedle i do domu.<\/p>\n<p>&#8211; Jak wam si\u0119 uda\u0142 spacer? D\u0142ugo was nie by\u0142o \u2013 przywita\u0142a je Sabina.<\/p>\n<p>&#8211; Super, prawda Zadruniu? \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Jagna odpinaj\u0105c smycz i uwalniaj\u0105c suni\u0119 od szelek. \u2013 To by\u0142 spacer krajoznawczy, odkry\u0142y\u015bmy now\u0105 drog\u0119, to znaczy ja odkry\u0142am, bo Zadra wygl\u0105da\u0142a jakby tras\u0119 zna\u0142a bardzo dobrze. Mamo, ale wiesz co,\u00a0 najbardziej mi si\u0119 podoba\u0142 dom, budynek na ulicy, tfu, uliczce, uliczusi, dr\u00f3\u017cce Ksi\u0105\u017c\u0105t Mazowieckich, taki nowy,\u00a0 z czarn\u0105 p\u0142ytk\u0105\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Wiem \u2013 powiedzia\u0142a rozbawiona matka. \u2013 Trudno to co\u015b nazwa\u0107 ulic\u0105. My m\u00f3wimy, \u017ce idziemy Ksi\u0105\u017c\u0119tami i ju\u017c. Budynek widzia\u0142am, zdziwi\u0142am si\u0119 trafiwszy tam po raz pierwszy, bo jakby z nieba spad\u0142, zupe\u0142nie nie mo\u017cna by\u0142o si\u0119 spodziewa\u0107 takiej budowli w tym konkretnym miejscu, zaskoczenie zupe\u0142ne.<\/p>\n<p>&#8211; Mamo, wiesz co powiem? Co\u015b mi si\u0119 tam spodoba\u0142o. Rano posz\u0142y\u015bmy najpierw za lasek, Tam gdzie buduj\u0105 nowe osiedle obok starego, tego, o kt\u00f3rym wy te\u017c my\u015bleli\u015bcie, kojarzysz?<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce tak.<\/p>\n<p>&#8211; Tam mnie nic za serce nie chwyci\u0142o. A tutaj jako\u015b tak\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Oj c\u00f3rciu, c\u00f3rciu \u2013 westchn\u0119\u0142a Sabina. \u2013 R\u00f3b tak, \u017ceby tobie by\u0142o dobrze. Na nas si\u0119 nie ogl\u0105daj.<\/p>\n<p>&#8211; Sk\u0105d wiesz? Najpierw mi si\u0119 spodoba\u0142o, o tym dopiero p\u00f3\u017aniej pomy\u015bla\u0142am\u2026<\/p>\n<p>&#8211; O czym pomy\u015bla\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>Anatol do\u0142\u0105czy\u0142 do swoich dziewczyn. \u017bartowa\u0142, \u017ce jest absolutnym rodzynkiem, jedynym przedstawicielem p\u0142ci m\u0119skiej w ca\u0142ym domu, wszak Sabina, Jagna i Zadra to kobiety, wi\u0119c jemu si\u0119 nale\u017c\u0105 specjalne wzgl\u0119dy.<\/p>\n<p>&#8211; Pomy\u015bla\u0142am\u2026 \u017ce podoba\u0142 mi si\u0119 spacer krajoznawczy z Zadr\u0105. Cz\u0119\u015bciej b\u0119dziemy si\u0119 wypuszcza\u0107 na takie wypady, je\u015bli tylko pogoda pozwoli.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6757\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6757\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nied\u0142ugo po wieczorze w sp\u0119dzonym w \u201eFili\u017cance\u201d Jagna obudzi\u0142a si\u0119 o poranku i zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce s\u0142o\u0144ce zagl\u0105da do pokoju przez lekko rozszczelnione listewki \u017caluzji. Zdziwi\u0142a si\u0119, dot\u0105d nie zauwa\u017cy\u0142a jak to \u0142adnie wygl\u0105da. Jeszcze bardziej zdziwiona by\u0142a, i\u017c nie czuje &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6757\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-6757","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6757","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6757"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6757\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6762,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6757\/revisions\/6762"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6757"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6757"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6757"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}