{"id":6738,"date":"2024-02-28T17:49:28","date_gmt":"2024-02-28T16:49:28","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=6738"},"modified":"2024-02-28T17:49:28","modified_gmt":"2024-02-28T16:49:28","slug":"babie-lato-i-kropla-deszczu-7","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=6738","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 7"},"content":{"rendered":"<p><strong>\u00a0<\/strong>Jagna um\u00f3wi\u0142a si\u0119 z Bogn\u0105 na wyj\u015bcie do \u201eFili\u017canki\u201d <em>. <\/em>By\u0142a to \u201eBibliotekarnia Pod Z\u0142ot\u0105 Fili\u017cank\u0105\u201d \u00a0czyli antykwariat, ksi\u0119garnia i kawiarnia w jednym. Odbywa\u0142y si\u0119 tam te\u017c kameralne koncerty ma\u0142ych kapel oraz solist\u00f3w maj\u0105cych klimatyczny repertuar. Je\u015bli akurat koncertu nie by\u0142o w planie \u2013 go\u015bcie mogli gra\u0107 na pianinie stanowi\u0105cym wyposa\u017cenie lokalu. Dekoracj\u0119 \u015bcian stanowi\u0142y elementy wystawy jaka akurat mia\u0142a miejsce, na przyk\u0142ad obrazy zaprzyja\u017anionych artyst\u00f3w czy fotografie. Aktualnie by\u0142a wystawa fotografii Marysi Barteckiej, c\u00f3rki w\u0142a\u015bciciela.<\/p>\n<p>&#8211; Jagna, chod\u017a, pojedziemy sobie we dwie \u2013 kusi\u0142a Bogna. \u2013 Wprawdzie Doman znowu wyjecha\u0142, ale mama obieca\u0142a zaj\u0105\u0107 si\u0119 dziewczynkami. Z tego co s\u0142ysza\u0142am, twoja te\u017c\u00a0 si\u0119 pod\u0142\u0105czy\u0142a, bo t\u0119skni za wnukami, kt\u00f3rych jako\u015b si\u0119 nie mo\u017ce doczeka\u0107 \u2013 zachichota\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Chocia\u017c ty o tym nie wspominaj \u2013 skrzywi\u0142a si\u0119 Jagna. \u2013 Mama jest kochana, ale jak czasem co\u015b palnie, to nie wiem czy \u015bmia\u0107 si\u0119 mam czy p\u0142aka\u0107, czy ucieka\u0107 gdzie pieprz ro\u015bnie.<\/p>\n<p>&#8211; Czemu? Jest taka sympatyczna i kaza\u0142a mi do siebie m\u00f3wi\u0107 po imieniu, ale mi g\u0142upio.<\/p>\n<p>&#8211; Bo jest, niezaprzeczalnie moja mama jest sympatyczna. Nie przejmuj si\u0119, po imieniu kaza\u0142a, bo zawsze m\u00f3wi, \u017ce nie lubi jak si\u0119 kto\u015b do niej oficjalnie zwraca, szczeg\u00f3lnie teraz, kiedy jest dzika, wolna i swobodna, czyli czytaj: na emeryturze \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119 Jagna.<\/p>\n<p>&#8211; Ale co tym razem paln\u0119\u0142a, bo nie zrozumia\u0142am.<\/p>\n<p>&#8211; To o dzieciach. Nie mo\u017ce zbole\u0107, \u017ce m\u00f3j by\u0142y dziecko ma z inn\u0105, a ja nie mam wcale. I my\u015bli, \u017ce ja przez to bardziej cierpi\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; A tak nie jest?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie z tego powodu. Od pocz\u0105tku ustalili\u015bmy, \u017ce na dzieci przyjdzie czas p\u00f3\u017aniej, bo ja najpierw chc\u0119 zrealizowa\u0107 swoje plany, a on zmieni\u0142 nagle zdanie i natychmiast chcia\u0142 mnie zamkn\u0105\u0107 w czterech \u015bcianach oraz zmieni\u0107 w s\u0142u\u017c\u0105c\u0105<\/p>\n<p>&#8211; Ooo, to mu si\u0119 czasy pomyli\u0142y \u2013 z niech\u0119ci\u0105 skrzywi\u0142a si\u0119 Bogna.<\/p>\n<p>&#8211; Ca\u0142kiem. Wszystko okaza\u0142o si\u0119 nie takie jak mia\u0142o by\u0107. Nawet muzyka mu nie odpowiada\u0142a ta, kt\u00f3r\u0105 ja lubi\u0119. Ale wcze\u015bniej nie przeszkadza\u0142o mu nic, zupe\u0142nie nic, wszystko mu pasowa\u0142o. Dopiero gdy wr\u00f3cili\u015bmy z Kanady, kupili\u015bmy mieszkanie za zarobione pieni\u0105dze i zamieszkali\u015bmy sami. Wtedy mu si\u0119 przesta\u0142o podoba\u0107 hurtem wszystko.<\/p>\n<p>&#8211; A przedtem gdzie mieszkali\u015bcie? \u2013 spyta\u0142a\u00a0 Bogna.<\/p>\n<p>&#8211; U moich rodzic\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; To wszystko jasne, d\u0105\u017cy\u0142 po prostu do spe\u0142nienia swoich plan\u00f3w, twoje mia\u0142 gdzie\u015b i dlatego udawa\u0142, \u017ce mu wszystko pasuje \u2013 powiedzia\u0142a Bogna.<\/p>\n<p>&#8211; Teraz to wiem, ale wcze\u015bniej nie rozumia\u0142am co si\u0119 dzieje, prze\u017cywa\u0142am i stara\u0142am si\u0119 mu zaimponowa\u0107 wiedz\u0105 i osi\u0105gni\u0119ciami, tymczasem jego w\u0142a\u015bnie to wkurza\u0142o najbardziej. Im wy\u017cej ja si\u0119 wspina\u0142am, tym bardziej stawa\u0142 si\u0119 nie do wytrzymania. No, ale kiedy mi wyrzuci\u0142 p\u0142yty z moj\u0105 ukochan\u0105 irlandzk\u0105 muzyk\u0105 to mnie szlag trafi\u0142. I tak si\u0119 zacz\u0105\u0142 pocz\u0105tek ko\u0144ca.<\/p>\n<p>&#8211; A to wyj\u0105tkowa \u015bwinia, przepraszam tu wszystkie \u015bwinki na czterech n\u00f3\u017ckach \u2013 skomentowa\u0142a Bogna.<\/p>\n<p>&#8211; Zacz\u0119\u0142am przegl\u0105da\u0107 na oczy \u2013 ci\u0105gn\u0119\u0142a Jagna. &#8211; Przedtem stara\u0142am si\u0119 nie widzie\u0107 tego, czego nie chcia\u0142am przyj\u0105\u0107 do wiadomo\u015bci, wypiera\u0142am fakty ze \u015bwiadomo\u015bci\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Irlandzk\u0105 muzyk\u0119 powiedzia\u0142a\u015b? \u2013 zaskoczy\u0142a Bogna.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, uwielbiam j\u0105, a co? \u2013 spojrza\u0142a zdziwiona na przyjaci\u00f3\u0142k\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; To si\u0119 akurat dobrze sk\u0142ada. Po prostu fantastycznie! Musisz i\u015b\u0107 ze mn\u0105 do \u201eFili\u017canki\u201d. B\u0119dzie koncert irlandzkiej kapeli \u2013 stanowczo stwierdzi\u0142a Bogna.<\/p>\n<p>&#8211; Naprawd\u0119? To nie mam wyj\u015bcia \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 od ucha do ucha. \u2013 Irlandzka muzyka! Na \u017cywo!\u00a0 W takiej sytuacji\u00a0 przecie\u017c musz\u0119 p\u00f3j\u015b\u0107. Pos\u0142ucha\u0107 na \u017cywo to zupe\u0142nie co innego ni\u017c z p\u0142yty. Nigdy nie zapomn\u0119 \u00a0&#8211; rozmarzy\u0142a si\u0119 &#8211; \u201eLord of the dance\u201d i ta\u0144cz\u0105cy Michael Fletly,\u00a0 genialne po prostu.<\/p>\n<p>&#8211; No to sprawa za\u0142atwiona \u2013 podsumowa\u0142a Bogna. \u2013 Wprawdzie ta\u0144c\u00f3w ci nie za\u0142atwi\u0119, nie ma miejsca, ale muz\u0119 dostaniesz w doskona\u0142ym wydaniu. Id\u017a si\u0119 zrobi\u0107 na b\u00f3stwo.<\/p>\n<p>Jagna wr\u00f3ci\u0142a do swego pokoju w \u015bwietnym humorze, zadowolona jak dawno nie by\u0142a. Fajnie, \u017ce los postawi\u0142 na jej drodze tak\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 jak Bogna. Pozna\u0142y si\u0119 w dramatycznych okoliczno\u015bciach, jeszcze zanim czarna Zorka trafi\u0142a do rodzic\u00f3w Bogny i mieszka\u0142 z nimi tylko Zadzior.<\/p>\n<p>Ingi nie by\u0142o wtedy w domu, pojecha\u0142a z pani\u0105 Wal\u0105, czyli z te\u015bciow\u0105, na cmentarz zrobi\u0107 porz\u0105dki. Jagna sz\u0142a spacerkiem przez osiedle, przechodzi\u0142a obok posesji Ingi. Zadzior strasznie szczeka\u0142. Zrozumia\u0142a, ol\u015bni\u0142o j\u0105 po prostu, \u017ce szczeka \u201edo niej\u201d a nie \u201ena ni\u0105\u201d. Podesz\u0142a bli\u017cej. Zobaczy\u0142a uchylone drzwi od mieszkania, a pies wyra\u017anie dawa\u0142 jej do zrozumienia, \u017ce chce aby za nim posz\u0142a. M\u00f3wi\u0142 do niej, robi\u0142 kilka krok\u00f3w w stron\u0119 drzwi, ogl\u0105da\u0142 si\u0119 na ni\u0105 i wraca\u0142 kilkakrotnie dop\u00f3ki nie poj\u0119\u0142a. Pchn\u0119\u0142a furtk\u0119, kt\u00f3ra nie by\u0142a zamkni\u0119ta na klucz i wesz\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Dzie\u0144 dobry, czy kto\u015b tu jest?<\/p>\n<p>Wesz\u0142a do \u015brodka za psem. Na pod\u0142odze\u00a0 nieruchomo le\u017ca\u0142 ojciec Bogny.<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119 pana, s\u0142yszy mnie pan? \u2013 mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce serce jej zamar\u0142o z przera\u017cenia.<\/p>\n<p>W pierwszej chwili nie wiedzia\u0142a co robi\u0107. Najpierw sama wzi\u0119\u0142a g\u0142\u0119boki wdech. Potem sprawdzi\u0142a oddech le\u017c\u0105cego, wyczu\u0142a t\u0119tno. Zadzwoni\u0142a po karetk\u0119 oraz po swoich rodzic\u00f3w. Byli oboje w domu i natychmiast pospieszyli z pomoc\u0105. Karetka nie kaza\u0142a na siebie d\u0142ugo czeka\u0107. Sabina zadzwoni\u0142a do Bogny, ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce mia\u0142a jej numer telefonu wklepany w kom\u00f3rk\u0119. Przyjaci\u00f3\u0142ka j\u0105 kiedy\u015b przypilnowa\u0142a, \u017ceby to zrobi\u0142a, \u017ceby tak na wszelki wypadek zapisa\u0142a sobie numer telefonu jej c\u00f3rki. Akurat si\u0119 przyda\u0142. Ingi telefon nie odpowiada\u0142, wi\u0119c nie waha\u0142a si\u0119 do Bogny zadzwoni\u0107.<\/p>\n<p>Zadzior siedzia\u0142 obok i obserwowa\u0142 co robi\u0105, jakby czeka\u0142 na rozkaz.<\/p>\n<p>&#8211; M\u0105dry pies \u2013 powiedzia\u0142a z uznaniem Sabina.<\/p>\n<p>Znali si\u0119 dobrze wi\u0119c bez obawy podesz\u0142a i przytuli\u0142a bury \u0142eb. Kiedy przyszli oboje z Anatolem podni\u00f3s\u0142 si\u0119 i machn\u0105\u0142 ogonem. Na ratownik\u00f3w patrzy\u0142 bardzo uwa\u017cnie ale spokojnie. Wiedzia\u0142 do czego oni s\u0142u\u017c\u0105, zetkn\u0105\u0142 si\u0119 z nimi nie jeden raz, kiedy jeszcze by\u0142 psem pracuj\u0105cym, kojarzy\u0142 zapach jaki od nich wszystkich uderza\u0142 w jego nozdrza. Podni\u00f3s\u0142 si\u0119 wyczekuj\u0105co, kiedy u\u0142o\u017cyli pana na noszach.<\/p>\n<p>&#8211; Zostajesz z nami Zadziorku. Zosta\u0144, ju\u017c wszystko w porz\u0105dku \u2013 t\u0142umaczy\u0142a Sabina.<\/p>\n<p>Anatol pojecha\u0142 za karetk\u0105 swoim samochodem. Jagna z matk\u0105 zosta\u0142y na miejscu. Nie mia\u0142y klucza, \u017ceby zamkn\u0105\u0107 dom i czeka\u0142y z Zadziorem na przyjazd Bogny.<\/p>\n<p>Z mieszkania na Ursynowie by\u0142o raptem trzyna\u015bcie kilometr\u00f3w lecz korki wiecznie zatykaj\u0105ce Pu\u0142awsk\u0105 sprawia\u0142y, \u017ce czas pokonania owej odleg\u0142o\u015bci wyd\u0142u\u017ca\u0142 si\u0119 niemo\u017cliwie. Nikt nie m\u00f3g\u0142 by\u0107 pewien ile czasu zajmie dotarcie na drug\u0105 stron\u0119 Lasu Kabackiego. Bogna zaraz po telefonie od s\u0105siadki rodzic\u00f3w wsiad\u0142a w samoch\u00f3d z dwiema c\u00f3rkami. Honoratka, obecnie uczennica \u00f3smej klasy wskoczy\u0142a szybko do auta. M\u0142odsza \u00a0Ewelinka zosta\u0142a bezpiecznie umieszczona w foteliku. Ku zadowoleniu i uldze Bogny oraz oczekuj\u0105cych dojazd tym razem nie nale\u017ca\u0142 do najd\u0142u\u017cszych. Zatrzyma\u0142a auto przed bram\u0105 i wesz\u0142a furtk\u0105 witana przez Zadziora. Za nim sta\u0142a Sabina i jaka\u015b dziewczyna, na oko w jej, Bogny, wieku. Nie umia\u0142a o sobie my\u015ble\u0107 :kobieta. By\u0142a dziewczyn\u0105 i ju\u017c.<\/p>\n<p>&#8211; Dzie\u0144 dobry, pani Sabinko, jecha\u0142am najszybciej jak si\u0119 da\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze, \u017ce ju\u017c jeste\u015b, dziecko kochane. Nie mia\u0142am czym zamkn\u0105\u0107 domu.<\/p>\n<p>&#8211; Jak tata? Nie mia\u0142am co zrobi\u0107 z malutk\u0105, musia\u0142am j\u0105 zabra\u0107\u2026 &#8211; m\u00f3wi\u0142a roztrz\u0119siona .<\/p>\n<p>&#8211; Anatol pojecha\u0142 za nim do szpitala. Ratownicy szybko przybyli, chwa\u0142a im za to. Lekarz powiedzia\u0142, \u017ce na jego oko wszystko b\u0119dzie dobrze.<\/p>\n<p>&#8211; Ja jestem Jagna, cze\u015b\u0107, jeszcze si\u0119 nie pozna\u0142y\u015bmy \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 dziewczyna stoj\u0105ca za Sabin\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; O, przepraszam, Bogna. I dzi\u0119kuj\u0119 \u2013 wyci\u0105gn\u0119\u0142a r\u0119k\u0119 do \u0142adnej blondynki wygl\u0105daj\u0105cej jak m\u0142odsza kopia swojej matki.<\/p>\n<p>&#8211; Nie czas na ceregiele. S\u0142uchaj, najwi\u0119ksz\u0105 rol\u0119 odegra\u0142 Zadzior, on jest bohaterem. Gdyby nie by\u0142 taki m\u0105dry mog\u0142oby si\u0119 \u017ale sko\u0144czy\u0107. Po prostu mnie zawo\u0142a\u0142. Rozumiesz? Kaza\u0142 mi p\u00f3j\u015b\u0107 za sob\u0105 i da\u0142 do zrozumienia, \u017ce potrzebna jest pomoc \u2013 m\u00f3wi\u0142a wci\u0105\u017c poruszona zdarzeniem.<\/p>\n<p>Bogna kucn\u0119\u0142a przy psie i ze \u0142zami w oczach przytuli\u0142a bury \u0142eb.<\/p>\n<p>&#8211; Zadziorku, kochany, jak dobrze, \u017ce ci\u0119 tata wzi\u0105\u0142 do domu. Jeste\u015b najwspanialszym psem na \u015bwiecie.<\/p>\n<p>Zadzior, wielki owczarek o wilczym wygl\u0105dzie, z wyra\u017anym zadowoleniem przyjmowa\u0142 czu\u0142o\u015bci Bogny. W ko\u0144cu ka\u017cdemu jest przyjemnie, gdy go doceniaj\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; A sk\u0105d go tw\u00f3j tata wzi\u0105\u0142? \u2013 zainteresowa\u0142a si\u0119 Jagna lecz zaraz si\u0119 zreflektowa\u0142a. \u2013 Oj, przepraszam, opowiesz mi to kiedy\u015b. Teraz le\u0107 do taty, a my si\u0119 zajmiemy dziewczynkami i Zadziorkiem<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie, jed\u017a \u2013 przytakn\u0119\u0142a Sabina wyci\u0105gaj\u0105c r\u0119ce do Ewelinki. \u2013 Chod\u017a do cioci skarbe\u0144ku.<\/p>\n<p>Malutka bez najmniejszych obaw wyci\u0105gn\u0119\u0142a \u0142apki do cioci, kt\u00f3r\u0105 widzia\u0142a ju\u017c kilka razy, ale trudno powiedzie\u0107 czy co\u015b pami\u0119ta\u0142a z owych spotka\u0144. W ka\u017cdym razie da\u0142a si\u0119 wzi\u0105\u0107 na r\u0119ce bez sprzeciwu.<\/p>\n<p>Bogna wesz\u0142a do domu sprawdzi\u0107 czy woda zakr\u0119cona, czy co\u015b nie stoi na kuchence,\u00a0 pozamyka\u0142a okna.\u00a0 Obok miejsca, w kt\u00f3rym upad\u0142 ojciec le\u017ca\u0142a koperta, a pod ni\u0105 jakie\u015b urz\u0119dowe pismo, wyra\u017anie z niej wyj\u0119te. Podnios\u0142a, przeczyta\u0142a i zakl\u0119\u0142a tak, jak jeszcze nigdy w \u017cyciu. Mia\u0142a w r\u0119ce pow\u00f3d zas\u0142abni\u0119cia ojca. By\u0142o to pismo z zak\u0142adu emerytalnego o ponownym obni\u017ceniu emerytury.<\/p>\n<p>&#8211; Biedny tata \u2013 szepn\u0119\u0142a. \u2013 Najpierw jedni ci\u0119 okradli, teraz nast\u0119pni. Niech ich wszystkich jasny piorun strzeli.<\/p>\n<p>Jagna s\u0142ysza\u0142a s\u0142owa Bogny i zainteresowa\u0142a si\u0119 ich znaczeniem. Porozmawia\u0142a z matk\u0105 i zrozumia\u0142a, dlaczego nie tak dawno Feliks mia\u0142 zawa\u0142 i dlaczego zas\u0142ab\u0142 teraz. Pomy\u015bla\u0142a, \u017ce bezsensem jest po\u015bwi\u0119canie w\u0142asnego \u017cycia dla pracy, jakakolwiek ona by nie by\u0142a. Czy nazwa\u0107 to prac\u0105 czy s\u0142u\u017cb\u0105, nie ma znaczenia. Je\u015bli samemu nie zadba si\u0119 o swoje sprawy, sko\u0144czy\u0107 mo\u017cna tak jak znajomy Feliksa, o kt\u00f3rym opowiada\u0142a matka, \u017ce pope\u0142ni\u0142 samob\u00f3jstwo nie mog\u0105c znie\u015b\u0107 sytuacji, w jakiej postawili go rz\u0105dziciele.<\/p>\n<p>Podczas pobytu ojca w szpitalu oraz bezpo\u015brednio potem Bogna sta\u0142a si\u0119 cz\u0119stym go\u015bciem u rodzic\u00f3w. Babci Wali nie mo\u017cna by\u0142o zostawia\u0107 samej w domu na d\u0142u\u017cej, a wizyty w szpitalu i dojazdy w obie strony zabiera\u0142y sporo czasu. Inga wci\u0105\u017c powtarza\u0142a, \u017ce jedyn\u0105 rzecz\u0105 jakiej w \u017cyciu naprawd\u0119 \u017ca\u0142uje, jest brak prawa jazdy. \u017ba\u0142uje, \u017ce nie da\u0142a si\u0119 nam\u00f3wi\u0107 na kurs kiedy by\u0142o to jeszcze mo\u017cliwe. I w nast\u0119pnym wcieleniu zrobi natychmiast jak tylko si\u0119\u00a0 da. Te s\u0142owa wywo\u0142ywa\u0142y na twarzach s\u0142uchaczy u\u015bmiechy, kt\u00f3re potem cz\u0119sto przechodzi\u0142y w zadum\u0119.<\/p>\n<p>B\u0119d\u0105c na urlopie wychowawczym Bogna mog\u0142a pomaga\u0107 rodzicom w tym trudnym okresie. Pomaga\u0142a te\u017c Honoratce, kt\u00f3ra po wprowadzeniu w \u017cycie bezsensownych zmian w szkolnictwie mia\u0142a w VIII klasie tyle nauki, \u017ce sama nie poradzi\u0142aby sobie z nadmiarem obowi\u0105zk\u00f3w. Przeci\u0105\u017cone dziecko pada\u0142o na twarz nie tylko w przeno\u015bni, dos\u0142ownie te\u017c.<\/p>\n<p>Jagna by\u0142a zaskoczona po rozmowie z trzynastolatk\u0105. \u017beby taka dziewczynka marzy\u0142a o odpoczynku, o wyspaniu si\u0119, o sp\u0119dzeniu dnia w spokoju, a najlepiej w \u0142\u00f3\u017cku bez konieczno\u015bci wychodzenia z domu \u2013 to normalne nie jest. M\u0142odo\u015b\u0107 na szcz\u0119\u015bcie ma to do siebie, \u017ce regeneracja nast\u0119puje szybko w sprzyjaj\u0105cych warunkach i po odzyskaniu si\u0142 Honoratka mia\u0142a ch\u0119\u0107 na pisanie sms-\u00f3w z kole\u017cankami, wysy\u0142anie zdj\u0119\u0107 i \u015bmiesznych filmik\u00f3w czy na wyj\u015bcie do kina z ca\u0142\u0105 grupk\u0105 chichotek.<\/p>\n<p>Jagna kt\u00f3rego\u015b dnia wpad\u0142a na Bogn\u0119 wsiadaj\u0105c\u0105 do auta przed domkiem rodzic\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; No cze\u015b\u0107, co tak p\u0119dzisz?<\/p>\n<p>&#8211; O, cze\u015b\u0107 Jagna. Jad\u0119 zrobi\u0107 rodzicom zakupy, musz\u0119 si\u0119 spieszy\u0107, bo ma\u0142a z\u0105bkuje i marudzi. Nie chc\u0119 mamy tym obarcza\u0107, bo babcia\u00a0 Wala te\u017c jest dzi\u015b marudna ponad miar\u0119. Na dodatek Honorka p\u0142acze, \u017ce nie wzi\u0119\u0142a ze sob\u0105 lektury, nie zd\u0105\u017cy przeczyta\u0107 i co to b\u0119dzie, i \u017ce b\u0119dzie mia\u0142a w szkole przechlapane.<\/p>\n<p>&#8211; Bidulka. Wiesz co? Przy\u015blij j\u0105 do nas. Mamy ca\u0142\u0105 klasyk\u0119, wszystkie lektury jeszcze moje. A \u00a0mama jest na bie\u017c\u0105co, bo z pani\u0105 Kasi\u0105 jest przecie\u017c zaprzyja\u017aniona, jej wnuczka chodzi do tej samej klasy co twoja Honoratka. To jed\u017a po te zakupy,\u00a0 potem ci\u0119 zapraszam na spokojn\u0105 babsk\u0105 kaw\u0119 i chwil\u0119 relaksu. Co ty na to?<\/p>\n<p>&#8211; Ja na to \u2026 tak, tak i tak! Z nieba mi spad\u0142a\u015b, naprawd\u0119. Ale\u2026 z malutk\u0105, nie mog\u0119 inaczej.<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie. Honorka b\u0119dzie sobie czyta\u0107, Ewelinka posiedzi z nami, albo\u2026 albo\u00a0 zaspokoi na chwil\u0119 potrzeby mojej mamy, kt\u00f3ra b\u0119dzie mog\u0142a tego krasnala, t\u0119 krasnusi\u0119\u00a0 wyprzytula\u0107 do woli \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Jagna. .<\/p>\n<p>Od tego czasu spotyka\u0142y si\u0119 bardzo cz\u0119sto, zaprzyja\u017ani\u0142y si\u0119 dochodz\u0105c do wniosku, \u017ce s\u0105 bratnimi duszami.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6738\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6738\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0Jagna um\u00f3wi\u0142a si\u0119 z Bogn\u0105 na wyj\u015bcie do \u201eFili\u017canki\u201d . By\u0142a to \u201eBibliotekarnia Pod Z\u0142ot\u0105 Fili\u017cank\u0105\u201d \u00a0czyli antykwariat, ksi\u0119garnia i kawiarnia w jednym. Odbywa\u0142y si\u0119 tam te\u017c kameralne koncerty ma\u0142ych kapel oraz solist\u00f3w maj\u0105cych klimatyczny repertuar. Je\u015bli akurat koncertu nie &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6738\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-6738","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6738","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6738"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6738\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6740,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6738\/revisions\/6740"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6738"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6738"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6738"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}