{"id":6713,"date":"2024-02-14T08:32:49","date_gmt":"2024-02-14T07:32:49","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=6713"},"modified":"2024-02-14T08:32:49","modified_gmt":"2024-02-14T07:32:49","slug":"babie-lato-i-kropla-deszczu-5","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=6713","title":{"rendered":"&#8222;Babie lato i kropla deszczu&#8221; &#8211; 5"},"content":{"rendered":"<p>Pewnego dnia Jagna podj\u0119\u0142a decyzj\u0119. Tym razem by\u0142a przekonana, \u017ce to decyzja ostateczna. Kilka razy by\u0142a bliska jej podj\u0119cia. Za ka\u017cdym razem zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce to ju\u017c prawie nieodwo\u0142alnie decyzja ostateczna, ale &#8211; jak wiadomo &#8211; \u201eprawie\u201d czyni wielk\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0119.<\/p>\n<p>Tym razem opu\u015bci\u0142a biurowiec z wewn\u0119trzn\u0105 pewno\u015bci\u0105, \u017ce to koniec jej pracy w tym konkretnym miejscu, \u017ce jej noga tu wi\u0119cej nie postanie. No, chyba, \u017ce osobi\u015bcie przyniesie pisemne wym\u00f3wienie, \u017ceby zobaczy\u0107 na w\u0142asne oczy wyraz twarzy najg\u0142\u00f3wniejszego z g\u0142\u00f3wnych. Je\u015bli b\u0119dzie \u017cy\u0142a m\u0105drze dysponuj\u0105c zaoszcz\u0119dzonymi pieni\u0119dzmi mo\u017ce przez rok nie pracowa\u0107, szukaj\u0105c w tym czasie swojej drogi \u017cyciowej i w\u0142asnego miejsca na ziemi. By\u0142a przekonana, \u017ce ze znalezieniem nowej pracy nie b\u0119dzie mia\u0142a problemu. W ko\u0144cu poza technologi\u0105 \u017cywienia, kt\u00f3r\u0105 uko\u0144czy\u0142a na SGGW wybieraj\u0105c ten kierunek po maturze, zosta\u0142a r\u00f3wnie\u017c fachowcem w dziedzinie ksi\u0119gowo\u015bci, finans\u00f3w i zarz\u0105dzania. Drug\u0105 specjalno\u015b\u0107 dorzuci\u0142a do pierwszej, zasadniczej, by sprosta\u0107 wymaganiom stawianym przed osobami aplikuj\u0105cymi na jej obecne stanowisko. W\u00f3wczas za wszelk\u0105 cen\u0119 postanowi\u0142a zaimponowa\u0107 Radkowi swoj\u0105 wiedz\u0105, kompetencj\u0105 i osi\u0105gni\u0119ciami czuj\u0105c intuicyjnie, \u017ce co\u015b niedobrego zaczyna si\u0119 dzia\u0107 mi\u0119dzy nimi, brakuje porozumienia i wyrasta mur.<\/p>\n<p>Po up\u0142ywie czasu zdawa\u0142a sobie spraw\u0119, \u017ce nie istnia\u0142 spos\u00f3b na uratowanie zwi\u0105zku, a na pewno jej wysi\u0142ki mija\u0142y si\u0119 z oczekiwaniami m\u0119\u017ca. Musia\u0142aby ca\u0142kowicie zrezygnowa\u0107 ze swoich potrzeb, plan\u00f3w, marze\u0144 i pr\u00f3by ich realizacji. Czyli po prostu zrezygnowa\u0107 z siebie i przemieni\u0107 si\u0119 w zupe\u0142nie inn\u0105 osob\u0119. A to ju\u017c by\u0142aby przesada i to wcale nie lekka, ale\u00a0 bardzo gruba. Jak wida\u0107, Radek potrzebowa\u0142 w domu cichej, spolegliwej \u017cony, przytakuj\u0105cej, podziwiaj\u0105cej i podkre\u015blaj\u0105cej na ka\u017cdym kroku wielko\u015b\u0107 i wspania\u0142o\u015b\u0107 m\u0119\u017ca, zapatrzonej w niego bez reszty.\u00a0 C\u00f3\u017c, Jagna taka nie jest, nie by\u0142a i nigdy nie b\u0119dzie. Jest dwudziesty pierwszy wiek a nie dziewi\u0119tnasty. \u00a0Zreszt\u0105 \u017caden wiek tu nie ma nic do rzeczy, charakter i oczekiwania si\u0119 licz\u0105.<\/p>\n<p>Cz\u0119\u015b\u0107 zaoszcz\u0119dzonych \u015brodk\u00f3w korzystnie ulokowa\u0142a, mia\u0142a wi\u0119c \u015bwiadomo\u015b\u0107 zabezpieczenia finansowego. Dach nad g\u0142ow\u0105 zaoferowali jej rodzice na czas nieokre\u015blony. Postanowi\u0142a, \u017ce najpierw odpocznie, potem rozejrzy si\u0119 za nowym zaj\u0119ciem i mieszkaniem, \u017ceby rodzicom nie ogranicza\u0107 przestrzeni a sobie swobody. W ko\u0144cu by\u0142a doros\u0142\u0105 kobiet\u0105 i nie bardzo odnajdywa\u0142a si\u0119 w nowym lokum mamy i taty. Z pewno\u015bci\u0105 by\u0142oby inaczej, gdyby po prostu wr\u00f3ci\u0142a do rodzinnego domu, do ich dawnego mieszkania. Tu jednak by\u0142o nowe, obce jej miejsce, tworzone od pocz\u0105tku przez rodzic\u00f3w zgodnie z ich obecnymi potrzebami. Mia\u0142a uczucie, \u017ce swoj\u0105 obecno\u015bci\u0105 zak\u0142\u00f3ci\u0142a im intymn\u0105 przestrze\u0144, kt\u00f3r\u0105 sobie zbudowali.<\/p>\n<p>Walcz\u0105c z wiatrem Jagna dotar\u0142a na zewn\u0119trzny parking biurowca przynale\u017cny do jej dotychczasowej firmy. Ci\u0119\u017cka to by\u0142a walka, bowiem wiatr gra\u0142 z lud\u017ami w gr\u0119 opart\u0105 na tylko sobie wiadomych regu\u0142ach. Na chwil\u0119 przycicha\u0142 udaj\u0105c, \u017ce go wcale nie ma, po czym w gwa\u0142townym, silnym porywie uderza\u0142 w ka\u017cdego, kto nie docenia\u0142 jego mo\u017cliwo\u015bci. Z ogromn\u0105 si\u0142\u0105 stara\u0142 si\u0119 zwali\u0107 z n\u00f3g zaskoczonego przechodnia. Poniewa\u017c jednak \u2013 pewnie ze wzgl\u0119du na p\u00f3\u017an\u0105 por\u0119 \u2013 tylko nieliczne cienie przemyka\u0142y ulic\u0105, by\u0142 niezaspokojony w swej \u017c\u0105dzy walki i z tym wi\u0119kszym zadowoleniem zaatakowa\u0142 kobiet\u0119, kt\u00f3ra pojawi\u0142a si\u0119 na pustej przestrzeni parkingu. Zrywa\u0142 jej z g\u0142owy kaptur kr\u00f3tkiego p\u0142aszcza, pr\u00f3bowa\u0142 ten p\u0142aszcz z niej zrzuci\u0107. Podwin\u0105\u0107 do g\u00f3ry sp\u00f3dnicy mu si\u0119 nie uda\u0142o, bo w\u0105ska by\u0142a i dopasowana do zgrabnej figury w\u0142a\u015bcicielki, wi\u0119c zaj\u0105\u0142 si\u0119 spl\u0105tywaniem w\u0142os\u00f3w wysuni\u0119tych spod kaptura. Wreszcie zawy\u0142 z w\u015bciek\u0142o\u015bci, kiedy wbrew jego wysi\u0142kom kobiecie uda\u0142o si\u0119 dotrze\u0107 do jednego z nielicznych parkuj\u0105cych samochod\u00f3w.<\/p>\n<p>Mocuj\u0105c si\u0119 z wyj\u0105cym przeciwnikiem Jagna otworzy\u0142a drzwi \u017c\u00f3\u0142tego nissana Juka i z westchnieniem ulgi usiad\u0142a w fotelu kierowcy. \u00a0Posiedzia\u0142a chwil\u0119 bez ruchu zanim uruchomi\u0142a silnik. Rozejrza\u0142a si\u0119 wok\u00f3\u0142 utwierdzaj\u0105c si\u0119 w swej niech\u0119ci do ca\u0142ego otoczenia, w s\u0142uszno\u015bci podj\u0119tej decyzji. C\u00f3\u017c z tego, \u017ce \u2013 obiektywnie rzecz bior\u0105c \u2013 biurowce by\u0142y jasne, \u0142adne, nowoczesne, mia\u0142y wok\u00f3\u0142 siebie uporz\u0105dkowane otoczenie i pojawia\u0142o si\u0119 ich coraz \u00a0wi\u0119cej na S\u0142u\u017cewcu zwanym\u00a0 Przemys\u0142owym, na kt\u00f3rym do niedawna straszy\u0142y pustk\u0105 ponure budynki po dzia\u0142aj\u0105cych w przesz\u0142o\u015bci zak\u0142adach przemys\u0142owych. Dla Jagny by\u0142o tu okropnie. W tej chwili oczywi\u015bcie, bo mo\u017ce kiedy\u015b, p\u00f3\u017aniej, za czas jaki\u015b spojrzy na wszystko innym okiem.<\/p>\n<p>Przekr\u0119ci\u0142a kluczyk, z lubo\u015bci\u0105 pos\u0142ucha\u0142a przez chwil\u0119 pracy silnika zanim ruszy\u0142a zostawiaj\u0105c na parkingu wyj\u0105cy wiatr, ze z\u0142o\u015bci ciskaj\u0105cy li\u015b\u0107mi i ma\u0142ymi ga\u0142\u0105zkami zerwanymi z okolicznych drzew. W\u0142\u0105czy\u0142a p\u0142yt\u0119 z energetyczn\u0105 irlandzk\u0105 muzyk\u0105 w wykonaniu zespo\u0142u Carrantouhill. Po chwili poczu\u0142a si\u0119 lepiej. Klamka zapad\u0142a, decyzja podj\u0119ta. Koniec i kropka. Pora spojrze\u0107 na \u015bwiat z zupe\u0142nie nowej perspektywy.<\/p>\n<p>Skr\u0119ci\u0142a w stron\u0119 Piaseczna. Min\u0119\u0142a Wy\u015bcigi, skr\u0119t w lewo na Ursyn\u00f3w, przejecha\u0142a pod wiaduktem nowej trasy na Pozna\u0144. Jecha\u0142a przed siebie spokojnie, w pe\u0142nym komforcie jaki daje prawie pusta jezdnia. Zdarza si\u0119 to bardzo, bardzo rzadko, prawie wcale. Teraz trafi\u0142a si\u0119 taka okazja\u00a0 ze wzgl\u0119du na p\u00f3\u017an\u0105 por\u0119 oraz pogod\u0119, kt\u00f3ra pozwala na opuszczenie domu jedynie w stanie wy\u017cszej konieczno\u015bci. Napotka\u0142a na Pu\u0142awskiej zielon\u0105 fal\u0119, co ju\u017c graniczy\u0142o z cudem, wi\u0119c poczyta\u0142a to za dobr\u0105 wr\u00f3\u017cb\u0119 i przychylne spojrzenie losu w jej stron\u0119.<\/p>\n<p>W Piasecznie skr\u0119ci\u0142a w Geodet\u00f3w. Przejecha\u0142a przez nowe rondo przy centrum handlowym i u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 do siebie. Mama nigdy nie m\u00f3wi\u0142a, \u017ce idzie na zakupy do \u201ePiotra i Paw\u0142a\u201d tylko do \u201ePaw\u0142a i Gaw\u0142a\u201d I tak ju\u017c zosta\u0142o. Rondo by\u0142o prawdziwym zbawieniem dla u\u017cytkownik\u00f3w. Przedtem skrzy\u017cowanie pokonywa\u0142o si\u0119 z dusz\u0105 na ramieniu oraz ze z\u0142o\u015bci\u0105 na zbyt d\u0142ugie czekanie na mo\u017cliwo\u015b\u0107 przejazdu. By\u0142o bardzo niebezpieczne tak dla kierowc\u00f3w jak dla pieszych. Teraz uko\u0144czono i oddano rondo do u\u017cytku i \u201esta\u0142a si\u0119 przestrze\u0144\u201d wok\u00f3\u0142, jasno o\u015bwietlona, przyjazna i bezpieczna szczeg\u00f3lnie dla pieszych, kt\u00f3rzy poprzednio kompletnie niewidoczni w ciemno\u015bciach, z nara\u017ceniem \u017cycia kluczyli mi\u0119dzy samochodami pr\u00f3buj\u0105c przej\u015b\u0107 na drug\u0105 stron\u0119 ulicy.<\/p>\n<p>Po chwili Jagna by\u0142a przy Julianowskiej, skr\u0119ci\u0142a w prawo, zostawiaj\u0105c za sob\u0105 tor kolejowy\u00a0 dotar\u0142a do osiedlowej uliczki. Zatrzyma\u0142a si\u0119 przy posesji, otworzy\u0142a pilotem bram\u0119 i wjecha\u0142a do \u015brodka. Do gara\u017cu ju\u017c nie mog\u0142a, tam sta\u0142o auto rodzic\u00f3w. \u017b\u00f3\u0142ty Juke musia\u0142 wi\u0119c zamieszka\u0107 na zewn\u0105trz co mu wcale nie przeszkadza\u0142o i nie zg\u0142asza\u0142 sprzeciwu. Wr\u0119cz odwrotnie, nowe miejsce pobytu bardzo mu si\u0119 podoba\u0142o. Od wiatru zas\u0142ania\u0142a go drewutnia obro\u015bni\u0119ta dzikim winem i bluszczem, dom oraz p\u0142ot od strony s\u0105siad\u00f3w. Nie to, co na parkingu ko\u0142o biurowca. By\u0142o mi\u0142o i przytulnie. Jedynie deszcz moczy\u0142 go od czasu do czasu, ale tym Juke si\u0119 nie przejmowa\u0142. M\u0142ody by\u0142, deszczem si\u0119 cieszy\u0142 i traktowa\u0142 jak weso\u0142\u0105 k\u0105piel.<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3rcia, co tak p\u00f3\u017ano? \u2013 przywita\u0142a Sabina c\u00f3rk\u0119. \u2013 Ju\u017c si\u0119 niepokoi\u0142am, bo dzwoni\u0142am kilkakrotnie i nic.<\/p>\n<p>&#8211; Kom\u00f3rka mi pad\u0142a. Nie spojrza\u0142am, nie widzia\u0142am, wi\u0119c jej nie pod\u0142\u0105czy\u0142am do \u0142adowarki. Zorientowa\u0142am si\u0119 dopiero w samochodzie.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze, \u017ce jeste\u015b. Tata ju\u017c poszed\u0142 na g\u00f3r\u0119, jaki\u015b mecz ogl\u0105da z \u0142\u00f3\u017cka. A ja si\u0119 nie mog\u0142am na ciebie doczeka\u0107 i upiek\u0142am owsiane ciasteczka. Zrobi\u0119 ci herbat\u0119, rozgrzejesz si\u0119. Dobrze?<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze mamo, dobrze. P\u00f3jd\u0119 si\u0119 przebra\u0107 \u2013 odpowiedzia\u0142a id\u0105c do swego tymczasowego pokoju.<\/p>\n<p>Pomy\u015bla\u0142a, \u017ce jest ogromnie wdzi\u0119czna mamie za trosk\u0119, jednak\u2026 wola\u0142aby wr\u00f3ci\u0107 do w\u0142asnego mieszkania, nie musie\u0107 nikogo ogl\u0105da\u0107,\u00a0 z nikim rozmawia\u0107, po prostu po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 i le\u017ce\u0107 przez ca\u0142y dzie\u0144. Teraz musi udawa\u0107, \u017ce jest wszystko w porz\u0105dku, musi zej\u015b\u0107 do matki, kt\u00f3ra czeka na ni\u0105 i chce s\u0142u\u017cy\u0107 pomoc\u0105 swemu dziecku jak wszystkie prawdziwe matki \u015bwiata.<\/p>\n<p>Szybko zrzuci\u0142a elegancki kostium, kt\u00f3ry teraz wydawa\u0142 si\u0119 dra\u017cni\u0107 i parzy\u0107 cia\u0142o. Za\u0142o\u017cy\u0142a wygodn\u0105, domow\u0105 sukienk\u0119 uszyt\u0105 przez siebie jeszcze w czasie studi\u00f3w i zesz\u0142a na d\u00f3\u0142. Na stole czeka\u0142a gor\u0105ca herbata, kusz\u0105co pachnia\u0142y \u015bwie\u017cutkie ciasteczka. Dopiero wtedy poczu\u0142a ssanie w \u017co\u0142\u0105dku. Przecie\u017c w\u0142a\u015bciwie nic nie jad\u0142a przez ca\u0142y dzie\u0144, jak\u0105\u015b chi\u0144sk\u0105 zupk\u0119 rozmiesza\u0142a w kubku, na nic wi\u0119cej nie mia\u0142a czasu.<\/p>\n<p>Podesz\u0142a do siedz\u0105cej przy stole matki, obj\u0119\u0142a j\u0105 i przytuli\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119 mamo.<\/p>\n<p>&#8211; A za co? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Sabina.<\/p>\n<p>&#8211; A za ca\u0142okszta\u0142t \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Jagna wspominaj\u0105c swe niedawne my\u015bli, zapewne wynikaj\u0105ce z przem\u0119czenia\u2026<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6713\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6713\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pewnego dnia Jagna podj\u0119\u0142a decyzj\u0119. Tym razem by\u0142a przekonana, \u017ce to decyzja ostateczna. Kilka razy by\u0142a bliska jej podj\u0119cia. Za ka\u017cdym razem zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce to ju\u017c prawie nieodwo\u0142alnie decyzja ostateczna, ale &#8211; jak wiadomo &#8211; \u201eprawie\u201d czyni wielk\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0119. &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6713\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[25,10],"tags":[],"class_list":["post-6713","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-babie-lato-i-kropla-deszczu","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6713","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6713"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6713\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6716,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6713\/revisions\/6716"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6713"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6713"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6713"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}