{"id":655,"date":"2019-02-27T13:32:00","date_gmt":"2019-02-27T12:32:00","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=655"},"modified":"2019-02-27T13:32:00","modified_gmt":"2019-02-27T12:32:00","slug":"pasma-zycia-22","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=655","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 22"},"content":{"rendered":"<p>Kasi zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce dopiero przymkn\u0119\u0142a oczy, a ju\u017c ojciec sta\u0142 jej nad g\u0142ow\u0105 kompletnie ubrany, podni\u00f3s\u0142 \u017caluzj\u0119 i wygl\u0105da\u0142 przez okno.<\/p>\n<p>&#8211; O, zobacz, tego wr\u00f3belka ju\u017c tu widzia\u0142em kilka razy \u2013 wskaza\u0142 na szar\u0105 kulk\u0119 siedz\u0105c\u0105 na balustradzie balkonu. \u2013 Karmi\u0119 je od kilku miesi\u0119cy i odganiam go\u0142\u0119bie,one tym ma\u0142ym je\u015b\u0107 nie daj\u0105. Go\u0142\u0119biom rzucam chleb \u00a0na podw\u00f3rko\u00a0z drugiego balkonu.<\/p>\n<p>&#8211; Tato, teraz jeste\u015b u mnie na Ursynowie, ja nie mam dw\u00f3ch balkon\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Tak? \u2013 rozejrza\u0142 si\u0119 zdziwiony. \u2013 No popatrz, a ja my\u015bla\u0142em, \u017ce jestem u siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Je\u015bli jeste\u015b u mnie to jakby u siebie, przecie\u017c jestem twoj\u0105 c\u00f3rk\u0105 \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 do ojca.<\/p>\n<p>&#8211; A jak si\u0119 wyspa\u0142a\u015b, c\u00f3rciu?<\/p>\n<p>&#8211; Jako tako tatusiu.<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c mia\u0142a odpowiedzie\u0107? \u017be ani jednej nocy nie przespa\u0142a odk\u0105d ojciec by\u0142 u niej? Musia\u0142a przecie\u017c przez ca\u0142y czas mie\u0107 go na oku. Zawsze ju\u017c tak by\u0142o. Owszem, usypia\u0142 wieczorem, ale wkr\u00f3tce si\u0119 budzi\u0142 i chodzi\u0142 po mieszkaniu. Odkr\u0119canie wody by\u0142o normalk\u0105, pr\u00f3ba wyj\u015bcia na zewn\u0105trz tak\u017ce. Co chwil\u0119 sprawdza\u0142 czy drzwi wej\u015bciowe s\u0105 zamkni\u0119te, wyci\u0105ga\u0142 tysi\u0105c razy portfel z marynarki i przegl\u0105da\u0142 jego zawarto\u015b\u0107. Zobaczy\u0142 mrugaj\u0105ce \u015bwiate\u0142ko w panelu za biurkiem i zacz\u0105\u0142 odsuwa\u0107 meble, \u017ceby si\u0119 do niego dosta\u0107. Kiedy zm\u0119czenie Kasi\u0119 zmog\u0142o i przysypia\u0142a na chwil\u0119, budzi\u0142 j\u0105 g\u0142os ojca dzwoni\u0105cego do znajomych z propozycj\u0105 spotkania, bo przecie\u017c dawno si\u0119 nie widzieli. Chwilami nie rozr\u00f3\u017cnia\u0142 kiedy noc, kiedy dzie\u0144, nie wiedzia\u0142 jaka jest pora roku cho\u0107 wygl\u0105da\u0142 przez okno, patrzy\u0142 w telewizor i nie wiedzia\u0142 o czym m\u00f3wi\u0105. Najgorsze by\u0142o bezustanne zadawanie pyta\u0144, tych samych, w k\u00f3\u0142ko tych samych, bez przerwy\u2026<\/p>\n<p>Tosia chcia\u0142a wyjecha\u0107 do domu, w ko\u0144cu przecie\u017c nale\u017ca\u0142 jej si\u0119 urlop. Nie by\u0142o innego sposobu ni\u017c znalezienie ojcu na miesi\u0105c jakiego\u015b bezpiecznego, sympatycznego miejsca z dobr\u0105 opiek\u0105.\u00a0 Kasia \u015bci\u0105gn\u0119\u0142a informacje z internetu, tak\u017ce z ksi\u0105\u017cki telefonicznej wzi\u0119\u0142a kilka numer\u00f3w. Dzwoni\u0142a, pyta\u0142a\u00a0 &#8211; nie podoba\u0142 jej si\u0119 albo g\u0142os osoby udzielaj\u0105cej informacji, albo ton wypowiedzi, albo sama informacja. Coraz czarniejsze my\u015bli wype\u0142nia\u0142y jej g\u0142ow\u0119. Co ona zrobi? Nie ma tyle urlopu, \u017ceby zapewni\u0107 ojcu opiek\u0119. Wykorzysta\u0142a ju\u017c ponad po\u0142ow\u0119 na chodzenie z nim do lekarza, na zajmowanie si\u0119 nim podczas nieobecno\u015bci Tosi. Marek m\u00f3wi\u0142, \u017ce nie ma czasu, bo praca i dzieci i tyle. Kasia musia\u0142a, nie mia\u0142a wyj\u015bcia i czu\u0142a potworne zm\u0119czenie jak wtedy, kiedy ch\u0142opcy byli mali i zosta\u0142a z nimi sama. Tylko&#8230; w\u00f3wczas mia\u0142a o dwadzie\u015bcia lat mniej. Wystarcza\u0142a pi\u0119tnastominutowa drzemka, \u017ceby mog\u0142a dalej sprawnie funkcjonowa\u0107. Teraz \u2013 niestety \u2013 bola\u0142y stawy i kr\u0119gos\u0142up, odzywa\u0142o si\u0119 serce wo\u0142aj\u0105c o odpoczynek i zwolnienie tempa. A jak\u017ce zwolni\u0107 tempo, kiedy w pracy niepewno\u015b\u0107 co do dalszych los\u00f3w, Miko\u0142aj ma w\u0142asne pracowe prze\u017cycia, a przecie\u017c i jego te\u017c pragn\u0119\u0142aby wys\u0142ucha\u0107 i wesprze\u0107. \u0141ukasz z Agnieszk\u0105 my\u015bl\u0105 o malutkiej istotce maj\u0105cej niebawem pojawi\u0107 si\u0119 w rodzinie i zaczynaj\u0105 zdawa\u0107 sobie spraw\u0119 z odpowiedzialno\u015bci oraz koszt\u00f3w. Im te\u017c chcia\u0142aby po\u015bwi\u0119ci\u0107 troch\u0119 czasu, a potem \u2013 oczywi\u015bcie &#8211; wnuczce. No i jeszcze w tym wszystkim ojciec, kt\u00f3rego nie mo\u017cna\u00a0 zostawi\u0107 na chwil\u0119 samego, \u017ceby wyj\u015b\u0107 do sklepu. Ledwo z psem wyskakiwa\u0142a na trawnik przykazuj\u0105c tacie, \u017ceby sta\u0142 w oknie i do nich macha\u0142.<\/p>\n<p>Pomog\u0142a Kasi Mariolka, kt\u00f3ra kiedy\u015b pracowa\u0142a w domu opieki z oddzia\u0142em dla chorych na Alzheimera. Odnowi\u0142a kontakt i poda\u0142a kole\u017cance namiar. Kasia zadzwoni\u0142a bez przekonania, lecz mile zdziwiona wys\u0142ucha\u0142a informacji udzielanej przez osob\u0119 \u2013 s\u0105dz\u0105c po g\u0142osie \u2013 m\u0142od\u0105, ale m\u00f3wi\u0105c\u0105 o chorych ze znajomo\u015bci\u0105 problemu oraz, co wa\u017cniejsze, ciep\u0142o. Zadawa\u0142a pytania, na kt\u00f3re uzyskiwa\u0142a zadawalaj\u0105ce odpowiedzi. Dzwoni\u0142a kilkakrotnie i um\u00f3wi\u0142a si\u0119 z szefem na spotkanie, na kt\u00f3re pojechali razem z Markiem.<\/p>\n<p>Dom sta\u0142 na du\u017cym ogrodzonym terenie. Kasia pomy\u015bla\u0142a, \u017ce marzy\u0142a o takim kiedy\u015b, gdy dzieci by\u0142y ma\u0142e, \u017ceby mog\u0142y rosn\u0105\u0107 i wychowywa\u0107 si\u0119 w odpowiednich warunkach. Obok sporej budy na bardzo d\u0142ugim \u0142a\u0144cuchu macha\u0142 puszyst\u0105 kit\u0105 du\u017cy bia\u0142y pies przypominaj\u0105cy owczarka podhala\u0144skiego. Kasia zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce ma wiaderko z wod\u0105 do picia, w budzie misk\u0119 z such\u0105 karm\u0105, za\u015b wok\u00f3\u0142 kilka zabawek. Z\u0142apa\u0142 czerwon\u0105 pi\u0142eczk\u0119 i podrzuca\u0142 jak D\u017cemcio kiedy zaprasza\u0142 do zabawy. W drugim ko\u0144cu ogrodu pas\u0142a si\u0119 koza. Mia\u0142a br\u0105zow\u0105 sier\u015b\u0107,\u00a0 czarn\u0105 \u201etwarz\u201d, czarny pas na ca\u0142ym grzbiecie i czarny, kr\u00f3tki \u015bmieszny ogonek. Na g\u0142owie stercza\u0142y r\u00f3\u017cki. By\u0142a \u015bliczna. Ch\u0119tnie podesz\u0142a si\u0119 przywita\u0107 i nadstawia\u0142a kark do g\u0142askania.<\/p>\n<p>Do domu weszli po schodkach przez ma\u0142\u0105 werand\u0119 wyko\u0144czon\u0105 bia\u0142\u0105 kamienn\u0105 balustrad\u0105. W \u015brodku zwraca\u0142 natychmiast uwag\u0119 olbrzymi salon, czy jak tam nazwa\u0107 mo\u017cna owo pomieszczenie, przez kt\u00f3re przechodzi\u0142o si\u0119 na drug\u0105 werand\u0119 po przeciwnej stronie domu, ocienion\u0105 du\u017cym dachem krytym s\u0142om\u0105, co sprawia\u0142o, \u017ce wcale nie czu\u0142o si\u0119 upa\u0142u lecz mi\u0142y ch\u0142\u00f3d.<\/p>\n<p>Na widok pensjonariuszy siedz\u0105cych w salonie i na werandzie Kasi \u015bcisn\u0119\u0142o si\u0119 serce. Stara\u0142a si\u0119 nie zwraca\u0107 uwagi na wpatrzone w ni\u0105 oczy. Ledwo wydusi\u0142a \u201edzie\u0144 dobry\u201d i przeszli do pokoju na pi\u0119trze. Z okna by\u0142 uroczy widok na spokojn\u0105 tafl\u0119 wody za p\u0142otem oraz rosn\u0105ce wok\u00f3\u0142 sosny i akacje.<\/p>\n<p>Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w sierpniu znajdzie si\u0119 dla ojca miejsce. Om\u00f3wiono szczeg\u00f3\u0142y. Potem przy ka\u017cdej okazji Kasia t\u0142umaczy\u0142a tacie, \u017ce pojedzie do sanatorium na turnus rehabilitacyjny.<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3rciu, ja bym nigdzie nie chcia\u0142 jecha\u0107. Najlepiej si\u0119 czuj\u0119 w domu \u2013 odpowiada\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Tato, wiesz przecie\u017c, \u017ce nie mo\u017cesz by\u0107 sam.<\/p>\n<p>To akurat zapami\u0119ta\u0142, lecz przyjmowa\u0142 do wiadomo\u015bci, \u017ce ze wzgl\u0119du na chore serce. W ko\u0144cu przeszed\u0142 cztery zawa\u0142y. Innego powodu do siebie nie dopuszcza\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; No to ja sobie posiedz\u0119 w domu, poczekam a\u017c przyjdziesz.<\/p>\n<p>&#8211; Tatusiu, ja musz\u0119 chodzi\u0107 do pracy, nie mam wyj\u015bcia. Kamil te\u017c, podpisa\u0142 umow\u0119 na trzy miesi\u0105ce \u2013 t\u0142umaczy\u0142a. \u2013 Tam gdzie pojedziesz jest pi\u0119knie, b\u0119dziesz mia\u0142 opiek\u0119, \u015bwie\u017ce powietrze, odpoczniesz.<\/p>\n<p>&#8211; Ale ja wcale nie jestem zm\u0119czony. Poza tym najlepiej mi w domu.<\/p>\n<p>&#8211; Tatusiu, miesi\u0105c szybko minie, zobaczysz. Zreszt\u0105 poka\u017c\u0119 ci zdj\u0119cia tego o\u015brodka jak przyjedziesz do mnie. Na monitorze b\u0119dzie dobrze wida\u0107. Wpadn\u0119 po ciebie w pi\u0105tek po pracy poniewa\u017c Tosia musi jecha\u0107 do domu poza\u0142atwia\u0107 swoje sprawy.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie po chwili niczego nie pami\u0119ta\u0142. Przywioz\u0142a go do siebie i pokaza\u0142a zdj\u0119cia.<\/p>\n<p>&#8211; \u0141adny dom \u2013 przyzna\u0142.<\/p>\n<p>-Tam w\u0142a\u015bnie pojedziesz\u00a0 na wczasy.<\/p>\n<p>&#8211; Ale ja si\u0119 nigdzie nie wybieram &#8211; stwierdzi\u0142.<\/p>\n<p>Kasia nie dawa\u0142a za wygran\u0105, t\u0142umaczy\u0142a, prosi\u0142a, przekonywa\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Porozmawiamy p\u00f3\u017aniej \u2013 kwitowa\u0142, albo: \u2013 zobaczymy.<\/p>\n<p>Wreszcie nadszed\u0142 dzie\u0144 zawiezienia ojca do o\u015brodka. Kasia od tygodnia nie mog\u0142a spa\u0107, prze\u017cywa\u0142a koszmary na jawie i we \u015bnie. Rozmy\u015bla\u0142a co b\u0119dzie je\u015bli ojciec nie wsi\u0105dzie do samochodu, nie b\u0119dzie chcia\u0142 zosta\u0107. We \u015bnie widzia\u0142a go biegn\u0105cego za autem z wyci\u0105gni\u0119tymi r\u0119kami\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Nigdzie nie jad\u0119 \u2013 o\u015bwiadczy\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Tato pos\u0142uchaj \u2013 rozpocz\u0119\u0142a Kasia przemow\u0119. \u2013 Tysi\u0105c razy ci m\u00f3wi\u0142am, \u017ce Tosia idzie na urlop i wyje\u017cd\u017ca do sanatorium. Op\u0142aci\u0142a pobyt, musi jecha\u0107. Marek nie ma urlopu, ja ju\u017c zreszt\u0105 te\u017c, a ty musisz by\u0107 pod sta\u0142\u0105 opiek\u0105, lekarz nie pozwoli\u0142 ci by\u0107 samemu. Odpoczniesz od nas, my te\u017c odpoczniemy. Tato, ja jestem tak potwornie zm\u0119czona i ju\u017c nie mam si\u0142y \u2013 zarzuci\u0142a mu r\u0119ce na szyj\u0119 i po\u0142o\u017cy\u0142a g\u0142ow\u0119 na ramieniu.<\/p>\n<p>Przytuli\u0142 c\u00f3rk\u0119 i poklepa\u0142 po plecach.<\/p>\n<p>&#8211; No i co ja mam zrobi\u0107 c\u00f3rciu? Musz\u0119 si\u0119 zgodzi\u0107 \u2013 powiedzia\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; To tylko miesi\u0105c \u2013 uspokaja\u0142a. \u2013 Szybko zleci, zobaczysz. Marek b\u0119dzie do ciebie wpada\u0142 w tygodniu, ja w weekend.<\/p>\n<p>Ci\u0119\u017cka to by\u0142a chwila dla Kasi. Trz\u0119s\u0142a si\u0119 ca\u0142a w \u015brodku. Tylko dzi\u0119ki tabletkom uspokajaj\u0105cym, kt\u00f3re przyjmowa\u0142a od kilku dni, na zewn\u0105trz\u00a0 nie by\u0142o wida\u0107 dygotu. A i tak trzyma\u0142a si\u0119 resztk\u0105 si\u0142. Uda\u0142o si\u0119, bo na pierwszy rzut oka wygl\u0105da\u0142a jak uosobienie spokoju i rado\u015bci.<\/p>\n<p>Przyjechali, wysiedli, za\u0142atwili formalno\u015bci i \u2026 ojciec chcia\u0142 wraca\u0107. Zn\u00f3w t\u0142umaczenie od pocz\u0105tku i tak w k\u00f3\u0142ko\u2026 Pojawi\u0142y si\u0119 opiekunka z piel\u0119gniark\u0105, m\u0142ode, \u0142adne dziewczyny. Zaj\u0119\u0142y uwag\u0119 taty na tyle, \u017ce uda\u0142o si\u0119 odjecha\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Synku, ja si\u0119 tak okropnie czuj\u0119 \u2013 m\u00f3wi\u0142a Kamilowi ze \u0142zami w oczach gdy wieczorem usiedli przy kuchennym stole. \u2013 Wiem, \u017ce to dla jego bezpiecze\u0144stwa, \u017ce nie ma innego wyj\u015bcia, \u017ce tylko na miesi\u0105c, ale mimo wszystko mam moralnego kaca.<\/p>\n<p>&#8211; Nie przesadzaj mamo \u2013 odpowiedzia\u0142 Kamil. \u2013 Dziadek i tak nic nie pami\u0119ta. Nawet jak jest w swoim domu to chce i\u015b\u0107 do siebie. Nie mo\u017cemy mu w inny spos\u00f3b zapewni\u0107 opieki pod nieobecno\u015b\u0107 Tosi.<\/p>\n<p>Zadzwoni\u0142 telefon.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, mam ca\u0142y czas wra\u017cenie, \u017ce pozbyli\u015bmy si\u0119 ojca i gryz\u0105 mnie wyrzuty sumienia \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 Marek.<\/p>\n<p>&#8211; Ja mam takie same odczucia \u2013 westchn\u0119\u0142a Kasia. \u2013 Ale to przecie\u017c tylko miesi\u0105c. On jest jakby na wakacjach. Dzieciom te\u017c nie zawsze podoba si\u0119 wyjazd na kolonie, ale nie ma rady \u2013 tu powt\u00f3rzy\u0142a argumenty Kamila.<\/p>\n<p>Marek wyra\u017anie potrzebowa\u0142 wsparcia siostry.<\/p>\n<p>&#8211; Pojad\u0119 do niego pojutrze w ci\u0105gu dnia i sprawdz\u0119 jak ich tam traktuj\u0105.<\/p>\n<p>Kasia z Miko\u0142ajem pojechali do taty w niedziel\u0119. Przez ca\u0142y tydzie\u0144 panowa\u0142y prawie czterdziestostopniowe upa\u0142y. W mie\u015bcie ci\u0119\u017cko si\u0119 oddycha\u0142o rozgrzanym powietrzem. A u taty by\u0142o mi\u0142o i \u015bwie\u017co.<\/p>\n<p>&#8211; Witaj c\u00f3rciu \u2013 przywita\u0142 c\u00f3rk\u0119, pozna\u0142 j\u0105. \u2013 Ale niespodzianka. Ja si\u0119 wybiera\u0142em do domu a to wy przyjechali\u015bcie do mnie i musz\u0119 zosta\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107 tato. Przywie\u017ali\u015bmy troch\u0119 rzeczy, \u017ceby ci niczego nie brakowa\u0142o.<\/p>\n<p>Wygl\u0105da\u0142 dobrze, jak zreszt\u0105 zawsze. Fizycznie trzyma\u0142 si\u0119 \u015bwietnie, nikt nie powiedzia\u0142by na pierwszy rzut oka, \u017ce ma zdrowotne problemy. O\u017cywi\u0142 si\u0119 na widok go\u015bci, z Miko\u0142ajem rozmawia\u0142 na swoje zawodowe tematy, wspomina\u0142 prac\u0119 \u2013 ten rozdzia\u0142 \u017cycia dobrze pami\u0119ta\u0142. G\u0142os stawa\u0142 si\u0119 prawie normalny, jak przed chorob\u0105, m\u00f3wi\u0142 sensownie, umyka\u0142y mu jedynie nazwiska os\u00f3b wyst\u0119puj\u0105cych w opowiadaniu, ale to przecie\u017c zdarza si\u0119 nagminnie wszystkim. Przyj\u0105\u0142 do wiadomo\u015bci, \u017ce jest w sanatorium. Podoba\u0142o mu si\u0119 miejsce i obs\u0142uga. Stwierdzi\u0142 nawet, \u017ce kiedy on wyjedzie po sko\u0144czonym turnusie, Marek m\u00f3g\u0142by z dzie\u0107mi przyjecha\u0107 na jego miejsce.<\/p>\n<p>Miesi\u0105c szybko min\u0105\u0142, Tosia wr\u00f3ci\u0142a z urlopu, Kasia z Markiem przywie\u017ali tat\u0119 do domu. Niestety, by\u0142o coraz gorzej. Podj\u0119li decyzj\u0119 o odwiezieniu taty do o\u015brodka. Tak by\u0142o bezpieczniej. Mimo wszystko Kasia czu\u0142a si\u0119 podle i nie mog\u0142a sobie znale\u017a\u0107 miejsca.<\/p>\n<p>20.02.2018<\/p>\n<ul>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [kasiapur] <\/span><span class=\"host\">*.toya.net.pl<\/span> <time title=\"2018\/02\/20 12:36:11\" datetime=\"20.02.2018\">rok temu<\/time>Kropka w kropk\u0119, s\u0142owo po s\u0142owie przechodzili\u015bmy to samo tylko<br \/>\nrodzinna zale\u017cno\u015b\u0107 by\u0142a inna, bo chodzi\u0142o o mojego te\u015bcia.<br \/>\nA\u017c dziwne \u017ce uczucia, my\u015bli a wi\u0119c i wypowiadane zdania s\u0105 prawie<br \/>\nidentyczne. Ta powtarzalno\u015b\u0107 a\u017c zastanawia&#8230;<br \/>\nU mnie takie pi\u0119kne s\u0142o\u0144ce.<br \/>\n\u017bycz\u0119 Ci s\u0142onecznych my\u015bli Aniu i u\u015bciski \ud83d\ude42<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/02\/20 19:39:59\" datetime=\"20.02.2018\">rok temu<\/time>Kasiu:-) Dzi\u0119ki:) Tobie te\u017c duuu\u017co s\u0142oneczka i na zewn\u0105trz i w duszy:) U nas dzi\u015b by\u0142o i pi\u0119knie \u015bwieci\u0142o.<br \/>\nMo\u017ce zbie\u017cno\u015b\u0107 my\u015bli i odczu\u0107 przypomina, \u017ce ludzie maj\u0105 ze sob\u0105 wiele wsp\u00f3lnego, tylko niekt\u00f3rzy si\u0119 pogubili? Mnie przysz\u0142o po raz drugi zmierzy\u0107 si\u0119 ze \u015bwiatem paranoi istniej\u0105cym w umy\u015ble opanowanym przez okropne chor\u00f3bsko. Widocznie nie odpracowa\u0142am lekcji do ko\u0144ca i tak musi by\u0107. Mo\u017ce mam si\u0119 nauczy\u0107 cieszy\u0107 \u017cyciem pomimo wszystko? Serdeczno\u015bci moc:)))<\/li>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [kasiapur] <\/span><span class=\"host\">*.toya.net.pl<\/span> <time title=\"2018\/02\/20 21:37:26\" datetime=\"20.02.2018\">rok temu<\/time>A ja mam Aniu wra\u017cenie, \u017ce tu nie chodzi o nieodpracowan\u0105 lekcj\u0119, tylko<br \/>\npewni ludzie d\u017awigaj\u0105 wi\u0119cej, bo inni tyle by nie ponie\u015bli. Wi\u0119c niekt\u00f3rzy<br \/>\nmusz\u0105 by\u0107 takimi ,,si\u0142aczami,, ponad w\u0142asne si\u0142y i&#8230;.s\u0105 .<br \/>\nserdeczno\u015bci i dobrej nocki \ud83d\ude42<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=kobietawbarwachjesieni\">kobietawbarwachjesieni<\/a> <time title=\"2018\/02\/21 07:42:44\" datetime=\"21.02.2018\">rok temu<\/time>I co tu powiedzie\u0107. \u015aciskam Ci\u0119 mocno.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/02\/21 16:16:07\" datetime=\"21.02.2018\">rok temu<\/time>Kasiu:-) Podobno dostajemy tyle, ile jeste\u015bmy w stanie ud\u017awign\u0105\u0107. Chwilami w to w\u0105tpi\u0119, ale kiedy my\u015blami cofn\u0119 si\u0119 w przesz\u0142o\u015b\u0107, widz\u0119 wyra\u017anie, \u017ce to prawda. Co\u015b, co w tera\u017aniejszo\u015bci wydaje si\u0119 niemo\u017cliwe, staje si\u0119 z perspektywy czasu drobiazgiem. Mo\u017ce dlatego, \u017ce idziemy dalej. I tak jak w szkole &#8211; co na pocz\u0105tku podstaw\u00f3wki by\u0142o zmor\u0105 najwi\u0119ksz\u0105 (dla mnie matematyka), w klasie maturalnej stawa\u0142o si\u0119 drobnostk\u0105.<br \/>\nDodam, \u017ce po maturze zeszyty do matmy zosta\u0142y spalone, \u017ceby wi\u0119cej na nie nawet nie spojrze\u0107:) U\u015bciski serdeczne:)))<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/02\/21 16:17:01\" datetime=\"21.02.2018\">rok temu<\/time>Maryniu:-) Ja Ciebie te\u017c, mooocno baaardzo:)))<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=655\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=655\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kasi zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce dopiero przymkn\u0119\u0142a oczy, a ju\u017c ojciec sta\u0142 jej nad g\u0142ow\u0105 kompletnie ubrany, podni\u00f3s\u0142 \u017caluzj\u0119 i wygl\u0105da\u0142 przez okno. &#8211; O, zobacz, tego wr\u00f3belka ju\u017c tu widzia\u0142em kilka razy \u2013 wskaza\u0142 na szar\u0105 kulk\u0119 siedz\u0105c\u0105 na balustradzie &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=655\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-655","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/655","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=655"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/655\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":656,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/655\/revisions\/656"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=655"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=655"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=655"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}