{"id":6264,"date":"2023-04-19T10:39:56","date_gmt":"2023-04-19T08:39:56","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=6264"},"modified":"2023-04-19T10:39:56","modified_gmt":"2023-04-19T08:39:56","slug":"%f0%9f%8c%9ekasia-w-wilnie%f0%9f%8c%9e-czyli-w-miedzyczasie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=6264","title":{"rendered":"&#x1f31e;Kasia w Wilnie&#x1f31e; czyli &#8222;W mi\u0119dzyczasie&#8221;"},"content":{"rendered":"<p>Pomy\u015bla\u0142am sobie, \u017ce najr\u00f3\u017cniejsze sytuacje, kt\u00f3re si\u0119 przydarza\u0142y bohaterkom ursynowskiego cyklu, a kt\u00f3re nie zmie\u015bci\u0142y si\u0119 w &#8222;g\u0142\u00f3wnych&#8221; powie\u015bciach, wskocz\u0105 do &#8222;W mi\u0119dzyczasie&#8221;. Dlatego tak nazwa\u0142am zbiorek, poniewa\u017c wszystko dzieje si\u0119 w trakcie, pomi\u0119dzy i w r\u00f3\u017cnych innych konfiguracjach &#x1f600; bez zachowania\u00a0 jakiejkolwiek ci\u0105g\u0142o\u015bci, ani czasu, ani\u00a0 miejsca, ani akcji. Po prostu co znajd\u0119 akurat podczas porz\u0105dkowania papier\u00f3w to wskoczy tutaj. Wszystko oczywi\u015bcie w ramach zmiany otaczaj\u0105cego \u015bwiata na bardziej uporz\u0105dkowany, co &#8211; jak wiadomo &#8211; dla chomik\u00f3w jest prac\u0105 na miar\u0119 Syzyfa &#x1f600; Niemniej jednak uprzejmie donosz\u0119 i\u017c niebieski w\u00f3r z makulatur\u0105 wystawiony (dzi\u015b zabieraj\u0105) oraz cztery spakowane torby oczekuj\u0105 na wywiezienie i wrzucenie do pojemnik\u00f3w PCK. Mam nadziej\u0119, \u017ce zawarto\u015b\u0107 trafi w r\u0119ce potrzebuj\u0105cych, a nie &#8211; jak si\u0119 zdarza\u0142o &#8211; m.in. w inne r\u0119ce (unurzane &#8211; bo r\u0119ce mo\u017cna unurza\u0107 absolutnie we wszystkim &#8211; w z\u0142odziejstwach, oszustwach, k\u0142amstwach, pod\u0142o\u015bciach r\u00f3\u017cnych itp. co ka\u017cdy przyzwoity rodak widzi na w\u0142asne oczy). I zn\u00f3w si\u0119 nie opanowa\u0142am, ale po prostu si\u0119 nie da&#8230; Wracaj\u0105c do tematu &#8211; dzi\u015b pierwszy &#8222;kawa\u0142ek&#8221;, kt\u00f3rego bohaterk\u0105 jest Kasia z &#8222;Pasm \u017cycia&#8221;.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;\u00a0 \u00a0&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;\u00a0 &#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;<\/p>\n<p>\u00a0Kasia w Wilnie\u00a0 &#8211; 29.06.2010 zapiski<\/p>\n<p>Wilno. C\u00f3\u017c mog\u0142am przedwczoraj powiedzie\u0107 o Wilnie poza tym, \u017ce by\u0142o nasze przed wojn\u0105, \u017ce od czasu kr\u00f3la Jagie\u0142\u0142y zwi\u0105zane by\u0142o z Polsk\u0105 jak ca\u0142a Litwa, \u017ce wszystkie m\u0105dre g\u0142owy (m\u0105dre bez cudzys\u0142owu) w ten czy inny spos\u00f3b przewin\u0119\u0142y si\u0119 przez to miasto na przestrzeni dziej\u00f3w. No i oczywi\u015bcie Romantyzm \u2013 niegdy\u015b moja ukochana epoka w literaturze, a wi\u0119c na my\u015bl przychodzi Mickiewicz,\u00a0 S\u0142owacki, Filomaci, Filareci, idee wype\u0142niaj\u0105ce serca i dusze\u2026. Jak\u017ce te\u017c nie wspomnie\u0107 o inteligencji mi\u0119dzywojnia\u2026<\/p>\n<p>\u201eI to by by\u0142o na tyle\u201d. Bez osobistych odniesie\u0144 jak cho\u0107by do Krakowa sk\u0105d m\u00f3j r\u00f3d\u2026<\/p>\n<p>Wtem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mam do Wilna pojecha\u0107 z delegacj\u0105 w sprawie przekazania z naszej Biblioteki ksi\u0105\u017cek, kt\u00f3rych nikt nie chce (nikt &#8211; mowa oczywi\u015bcie o aktualnych prze\u0142o\u017conych) dla polskiej szko\u0142y. Nie mia\u0142am ochoty, wszak nie lubi\u0119 zbiorowych wyjazd\u00f3w, zorganizowanych imprez, a do tego z obcymi lud\u017ami w obce miejsca\u2026 Od razu p\u0119cherz ci\u015bnie i boli, astma dusi, nerwy powoduj\u0105 trz\u0119sionk\u0119 organizmu i niech\u0119\u0107 do dalszego \u017cycia w og\u00f3le\u2026 Mariolka i \u201edodelegowana\u201d dziewczyna r\u00f3wnie\u017c nie wyra\u017ca\u0142y rado\u015bci z powodu wyjazdu, wr\u0119cz przeciwnie. Ale w ko\u0144cu\u2026 c\u00f3\u017c by\u0142o robi\u0107\u2026<\/p>\n<p>Zbi\u00f3rka o sz\u00f3stej rano, busik podstawiony, wszyscy dotarli, jedziemy. Po drodze mamy jeszcze zabra\u0107 Starszego Pana z Broku. Jest nas siedem os\u00f3b. Pan Kierowca, najwa\u017cniejsza osoba trzymaj\u0105ca (dos\u0142ownie) w r\u0119kach bezpiecze\u0144stwo ca\u0142ej grupy. Obok siedzi Jan, organizator i pomys\u0142odawca ca\u0142ego przedsi\u0119wzi\u0119cia, wymieraj\u0105cy gatunek cz\u0142owieka po\u015bwi\u0119caj\u0105cy si\u0119 ca\u0142kowicie wcielaniu w \u017cycie swojej idei. Z ty\u0142u c\u00f3rka Pana Kierowcy i M\u0142ody, przesympatyczny ch\u0142opak, osobisty asystent Jana, jego pami\u0119\u0107, organizer i kalkulator w jednym drobnym ch\u0142opaku. Z ty\u0142u za\u015b trzy Gracje, w tym jedna podstarza\u0142a: Mariolka, Dodelegowana i ja, Kasia.<\/p>\n<p>Nie znam wschodnich teren\u00f3w Polski. By\u0142am kiedy\u015b przez tydzie\u0144 u kole\u017canki w Hajn\u00f3wce, ale niczego charakterystycznego nie zapami\u0119ta\u0142am. Nazwy takie jak August\u00f3w, Sejny kojarz\u0105 mi si\u0119 z poczt\u00f3wkami z wakacji, rozgl\u0105da\u0142am si\u0119 wi\u0119c na boki notuj\u0105c w pami\u0119ci g\u0142\u00f3wnie olbrzymi\u0105 ilo\u015b\u0107 zieleni, budowane drogi na wsch\u00f3d i prace budowlane na nich co wi\u0105\u017ce si\u0119 z EURO 2012, kt\u00f3re organizujemy wsp\u00f3lnie z Ukrain\u0105. Dodelegowana je\u017adzi\u0142a na wakacje w mijane okolice, podniecona wypatrywa\u0142a znajomych miejsc przypominaj\u0105c sobie r\u00f3\u017cne wydarzenia, buzia jej si\u0119 nie zamyka\u0142a.<\/p>\n<p>Starszego Pana zgarn\u0119li\u015bmy z drogi zablokowanej przez wypadek \u2013 zderzenie dw\u00f3ch tir\u00f3w, kt\u00f3rego skutki ogl\u0105dali\u015bmy z przera\u017ceniem. Na szcz\u0119\u015bcie kierowcy prze\u017cyli o czym dowiedzieli\u015bmy si\u0119 od policjant\u00f3w pracuj\u0105cych\u00a0 przy katastrofie.<\/p>\n<p>Dalej jechali\u015bmy ju\u017c bez przeszk\u00f3d kieruj\u0105c si\u0119 na Wilno. Po przekroczeniu granicy (\u201ebezkolizyjnym\u201d \u2013 wszak jeste\u015bmy w Unii z Litw\u0105\u00a0 \ud83d\ude42 ) wzd\u0142u\u017c g\u0142\u00f3wnej szosy nie zauwa\u017cy\u0142am specjalnych r\u00f3\u017cnic poza j\u0119zykiem i nieco inaczej wygl\u0105daj\u0105cym znakiem drogowym (np. krowa jest bardziej kwadratowa). Aha, zapomnia\u0142am \u2013 du\u017co mniej samochod\u00f3w ni\u017c na polskich drogach. Mo\u017ce dlatego, \u017ce wakacje? Pogoda trafi\u0142a nam si\u0119 prawdziwie wakacyjna na ten wyjazd, tydzie\u0144 wcze\u015bniej (jak si\u0119 dowiedzieli\u015bmy potem) la\u0142o bez opami\u0119tania. Uda\u0142o si\u0119 trafi\u0107 do szko\u0142y, w kt\u00f3rej mia\u0142o si\u0119 odby\u0107 uroczyste przekazanie listy ksi\u0105\u017cek (one same fizycznie mia\u0142y dojecha\u0107 po zako\u0144czonej inwentaryzacji). Pozosta\u0142o nam jeszcze wype\u0142nienie pude\u0142ka z list\u0105 czym\u015b, co sprawi, \u017ce ca\u0142o\u015b\u0107 b\u0119dzie wygl\u0105da\u0142a \u0142adnie i elegancko, a co! Przymierza\u0142y\u015bmy po drodze kawa\u0142ki sosny i wi\u0105zk\u0119 traw polnych, ale efektem by\u0142 koszmarek do pot\u0119gi. Sp\u0119dzili\u015bmy troch\u0119 czasu w kwiaciarni i wreszcie wsp\u00f3lnymi si\u0142ami ca\u0142ej ekipy dobrana zosta\u0142a kolorowa folia czy celofan (nie nazw\u0119 fachowo) pognieciona artystycznie przez Mariolk\u0119 (wszak ma papiery na to, \u017ce artystk\u0105 jest \ud83d\ude42 ), u\u0142o\u017cona w pude\u0142ku. Na niej spocz\u0119\u0142a lista przekazywanych ksi\u0105\u017cek, drukowana zreszt\u0105 przez Dodelegowan\u0105 do drugiej w nocy (w domu) z maila, kt\u00f3rego Mariolka jej przys\u0142a\u0142a z domowego komputera swojej szwagierki. Jak zawsze \u2013 wszystko na wariackich papierach.<\/p>\n<p>Pan Dyrektor\u00a0 polskiej szko\u0142y przywita\u0142 nas bardzo serdecznie, oprowadzi\u0142 po budynku, po czym obie z Mariolk\u0105 dorwa\u0142y\u015bmy si\u0119 do biblioteki, kt\u00f3rej zbiory pochodz\u0105 z dar\u00f3w. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce uczniowie w tutejszym gimnazjum s\u0105 w tym wieku co u nas w liceum, czyli jest to m\u0142odzie\u017c prawie doros\u0142a przed matur\u0105. A my spakowa\u0142y\u015bmy bardzo du\u017co literatury dzieci\u0119cej. Na szcz\u0119\u015bcie podstaw\u00f3wka polska te\u017c jest w Wilnie, wi\u0119c b\u0119dzie mia\u0142 Pan Dyrektor jak te ksi\u0105\u017cki podzieli\u0107 i jeszcze Dom Polski na cz\u0119\u015b\u0107 dla doros\u0142ych si\u0119 za\u0142apie.<\/p>\n<p>Ku mojemu zdumieniu (i przera\u017ceniu) uroczysto\u015b\u0107 zosta\u0142a zorganizowana w auli z udzia\u0142em Pana Senatora, Pana Konsula, Pan\u00f3w Pos\u0142\u00f3w Polskich wybranych do Litewskiego Parlamentu. Moje obawy by\u0142y w pe\u0142ni uzasadnione, bo Jan kaza\u0142 mi wyj\u015b\u0107 na \u015brodek. Na szcz\u0119\u015bcie uprzedzi\u0142am go wcze\u015bniej, \u017ce si\u0119 nie odezw\u0119, bo si\u0119 zap\u0142acz\u0119 i zapl\u0105cz\u0119. By\u0142 cudny.<\/p>\n<p>&#8211; Przeczytasz co jest na akcie (w tubie by\u0142 papier czerpany z wypisanym pi\u0119knie przez nasz\u0105 plastyczk\u0119 tekstem), bo ja nie mam okular\u00f3w \u2013 szepn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c ja nie widz\u0119 tych literek \u2013 odszepn\u0119\u0142am. \u2013 We\u017a Mariolk\u0119.<\/p>\n<p>Tym sposobem Mariolka te\u017c znalaz\u0142a si\u0119 na \u015brodku auli, a poniewa\u017c tekst ona przygotowa\u0142a to z pami\u0119ci \u201eczyta\u0142a\u201d, bo te\u017c nie mia\u0142a okular\u00f3w \ud83d\ude42 Normalnie cyrk &#x1f923;<\/p>\n<p>By\u0142a telewizja polska na Litwie, kamery, wywiady, m\u0142odzie\u017c stawi\u0142a si\u0119 licznie pomimo wakacji. By\u0142y \u015bpiewy i recytacje zapowiadane\u00a0 przez par\u0119 m\u0142odziutkich konferansjer\u00f3w.<\/p>\n<p>I w tym w\u0142a\u015bnie czasie co\u015b si\u0119 sta\u0142o ze mn\u0105. Zosta\u0142am dos\u0142ownie oczarowana i zaczarowana. Kim? Czym? Wyj\u0105tkowo urodziwymi dziewcz\u0119tami, a i ch\u0142opcom niczego nie brakowa\u0142o, piosenkami wykonanymi wcale nie amatorsko, poezj\u0105, w\u0142asn\u0105 tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 m\u0142odzie\u017cy r\u00f3wnie\u017c, a nad wszystkim unosi\u0142 si\u0119 \u201educh j\u0119zyka\u201d \u2013 bo ja wiem jak to okre\u015bli\u0107? Ten charakterystyczny wile\u0144ski \u201eza\u015bpiew\u201d us\u0142ysza\u0142am po raz pierwszy w \u017cyciu \u201e\u017cywy\u201d i to w takiej ilo\u015bci i nat\u0119\u017ceniu. Nieraz mia\u0142am do czynienia ze starszymi osobami z dawnych Kres\u00f3w, kt\u00f3rym pozosta\u0142 akcent, s\u0142ysza\u0142am relacje w tv, na filmach tak\u017ce\u00a0 niejednokrotnie, ale tu by\u0142o zupe\u0142nie co\u015b innego. Przez tych kilka chwil przenios\u0142am si\u0119 w inny \u015bwiat. To m\u0142odzi, pi\u0119kni ludzie m\u00f3wili do mnie \u017cywym, cudownie pi\u0119knym polskim j\u0119zykiem, jakby np. z \u201eNad Niemnem\u201d mojego ukochanego wyszli. Oni \u017cyli i ten j\u0119zyk te\u017c \u017cy\u0142! Pi\u0119kny j\u0119zyk, pe\u0142en szlachetno\u015bci, elegancji, dzi\u015b u nas ju\u017c nieznany, zapomniany. A nasz?\u00a0 Dzi\u015b taki zwulgaryzowany, chamski, \u201eodpolszczony\u201d w zestawieniu z tym zachowanym na Litwie. Szkoda\u2026<\/p>\n<p>Zosta\u0142o nam bardzo ma\u0142o czasu, \u017ceby cokolwiek zobaczy\u0107. Pan Dyrektor zaj\u0105\u0142 si\u0119 tym i zorganizowa\u0142 zwiedzanie pod wodz\u0105 Pani Przewodniczki, polonistki w gimnazjum. \u015aliczna m\u0142oda osoba o niesamowitej wiedzy i erudycji oprowadzi\u0142a nas po wile\u0144skiej Star\u00f3wce, \u017ceby\u015bmy zd\u0105\u017cyli zobaczy\u0107 jak najwi\u0119cej. Biegiem wi\u0119c, w pantoflach na wysokich obcasach (wszak mia\u0142am by\u0107 elegancka na uroczysto\u015bci), z bol\u0105cymi nogami bieg\u0142am za m\u0142odymi pstrykaj\u0105c zdj\u0119cia wszystkiemu co mi stan\u0119\u0142o na drodze. My\u015bla\u0142am, \u017ce niczego nie zapami\u0119tam ze szczeg\u00f3\u0142ami, ale co tam, szczeg\u00f3\u0142y mo\u017cna znale\u017a\u0107 w przewodniku. Sta\u0142o si\u0119 co\u015b dziwnego. Wilno zapad\u0142o w moj\u0105 dusz\u0119. Zapragn\u0119\u0142am powr\u00f3ci\u0107 tu na kilka dni chocia\u017c i spokojnie, we w\u0142asnym tempie nasyci\u0107 si\u0119 pi\u0119knem, histori\u0105, prze\u017cy\u0107 po swojemu&#8230;<\/p>\n<p>Zd\u0105\u017cyli\u015bmy biegiem do sklepu. Mariolka mia\u0142a zam\u00f3wienie na likier zio\u0142owy oraz ser z kminkiem. Najwa\u017cniejsza jednak by\u0142a w hipermarkecie toaleta (dla mnie szczeg\u00f3lnie przy dolegliwo\u015bciach). A toaleta! Cuda, fioletowe \u015bwiat\u0142o, woda si\u0119 sama spuszcza i ja, dzikuska z Polski a\u017c si\u0119 przestraszy\u0142am, \u017ce co\u015b popsu\u0142am\u2026 ca\u0142a Ka\u015bka! Kupili\u015bmy wszystko i biegiem na miejsce zbi\u00f3rki. Jeszcze flaszeczka likieru w podzi\u0119kowaniu dla Pani Przewodniczki. Mariolka wr\u00f3ci\u0142a po ni\u0105 do sklepu i bez kolejki (d\u0142uga by\u0142a) przepchn\u0119\u0142a si\u0119 do lady, a wszyscy ze zrozumieniem przyj\u0119li fakt, \u017ce wycieczka czeka!\u00a0 Nikt si\u0119 nie z\u0142o\u015bci\u0142! Nieprawdopodobne!<\/p>\n<p>W drodze powrotnej mieli\u015bmy stan\u0105\u0107 na pierogi, ale droga \u201esi\u0119 zbuntowa\u0142a\u201d i zamiast do \u201ebaby\u201d z jedzeniem zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 zbli\u017ca\u0107 do K\u0142ajpedy. Nad\u0142o\u017cyli\u015bmy ze sto kilometr\u00f3w w g\u0142\u0105b Litwy oddalaj\u0105c si\u0119 tym samym od Polski. Pierogi przepad\u0142y, w \u017co\u0142\u0105dkach burczenie, mia\u0142am jeszcze wafelki, Mariolka wygrzeba\u0142a w torbie suszone morele, woda by\u0142a\u2026<\/p>\n<p>Znalaz\u0142a si\u0119 wreszcie droga w kierunku Ojczyzny. Wiod\u0142a przez zupe\u0142nie puste wsie, w\u015br\u00f3d p\u00f3l. Ani \u015bwiat\u0142a, ani cz\u0142owieka \u2013 wra\u017cenie zgo\u0142a niesamowite i nieprzyjemne. Nareszcie stacja benzynowa. Zamkni\u0119ta! Jest druga, ale te\u017c nieczynna. Kiedy stan\u0119li\u015bmy podesz\u0142o do nas \u201eco\u015b\u201d \u2013 ni ch\u0142op ni baba i o papierosy si\u0119 pyta\u0142o. Jan odrzek\u0142: \u201enie kuriaszczije\u201d\u00a0\u00a0 i szybko odjechali\u015bmy.\u00a0 Koszmarna, upiorna sceneria: ksi\u0119\u017cyc w pe\u0142ni, cmentarz poro\u015bni\u0119ty lasem, w dalszym ci\u0105gu wymar\u0142e wsie, \u017cywego ducha ani \u015bladu. Wreszcie miasto. Puste ulice, tylko sz\u0142a jedna para na ca\u0142e miasto! Jedynie gdzie nie gdzie\u00a0 w bloku \u015bwiat\u0142o\u2026 Okropno\u015b\u0107, jakby cywilizacja na wygini\u0119ciu\u2026<\/p>\n<p>Jak\u0105 ulg\u0105 by\u0142o dotarcie do Polski! \u201eUkochany kraj, umi\u0142owany kraj\u2026\u201d mimo to wszystko co si\u0119 u nas dzieje\u2026<\/p>\n<p>O trzeciej nad ranem dotarli\u015bmy do domu Starszego Pana, gdzie jego Ma\u0142\u017conka czeka\u0142a z kaw\u0105 i ciastem. Potem dalej do Warszawy i wreszcie wr\u00f3cili\u015bmy tam, sk\u0105d wyruszyli\u015bmy. Uff! Najbardziej lubi\u0119 by\u0107 w domu.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;\u00a0 &#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;\u00a0 &#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;&#x1f31e;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6264\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6264\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pomy\u015bla\u0142am sobie, \u017ce najr\u00f3\u017cniejsze sytuacje, kt\u00f3re si\u0119 przydarza\u0142y bohaterkom ursynowskiego cyklu, a kt\u00f3re nie zmie\u015bci\u0142y si\u0119 w &#8222;g\u0142\u00f3wnych&#8221; powie\u015bciach, wskocz\u0105 do &#8222;W mi\u0119dzyczasie&#8221;. Dlatego tak nazwa\u0142am zbiorek, poniewa\u017c wszystko dzieje si\u0119 w trakcie, pomi\u0119dzy i w r\u00f3\u017cnych innych konfiguracjach &#x1f600; &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=6264\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,24],"tags":[],"class_list":["post-6264","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-mysle-sobie","category-w-miedzyczasie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6264","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6264"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6264\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6267,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6264\/revisions\/6267"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6264"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6264"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6264"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}