{"id":619,"date":"2019-02-27T12:41:17","date_gmt":"2019-02-27T11:41:17","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=619"},"modified":"2019-02-27T12:41:17","modified_gmt":"2019-02-27T11:41:17","slug":"pasma-zycia16e","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=619","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221;16e"},"content":{"rendered":"<p>Wieczorem nadci\u0105gn\u0119\u0142y chmury nie wiadomo sk\u0105d, jak to w g\u00f3rach. Pojawi\u0142y si\u0119 nagle i lun\u0105\u0142 deszcz. Pada\u0142 przez ca\u0142\u0105 noc &#8222;jednaki, miarowy, niezmienny&#8221;. Ranek wsta\u0142 jeszcze mokry i pochmurny, ale po chwili wy\u0142oni\u0142o si\u0119 s\u0142o\u0144ce, o\u017cywi\u0142o i rozweseli\u0142o zamglony \u015bwiat, obudzi\u0142o El\u017cbiet\u0119 na tyle skutecznie, \u017ce wychyli\u0142a\u00a0 spod ko\u0142dry nie tylko czubek nosa, ale ca\u0142\u0105 g\u0142ow\u0119. S\u0142uchaj\u0105c szumu deszczu i b\u0119bnienia kropli o por\u0119cz balkonu mia\u0142a ochot\u0119 ca\u0142y dzie\u0144 przele\u017ce\u0107 w \u0142\u00f3\u017cku z ksi\u0105\u017ck\u0105 w r\u0119ku, ale kiedy promienie s\u0142oneczne pocz\u0119\u0142y weso\u0142o skaka\u0107 po kropelkach zawieszonych na drzewach i krzewach uwalniaj\u0105c skryte w nich male\u0144kie t\u0119cze &#8211; natychmiast znikn\u0119\u0142a ch\u0119\u0107 leniuchowania, za\u015b obudzi\u0142a si\u0119 dusza podr\u00f3\u017cnika odkrywcy. Mo\u017ce nie tak do ko\u0144ca sama z siebie\u2026 Na s\u0105siednim balkonie pojawi\u0142 si\u0119 Winicjusz.<\/p>\n<p>&#8211; Hej, hej, s\u0105siadeczko! &#8211; us\u0142ysza\u0142a Ela g\u0142os, kt\u00f3ry wywo\u0142a\u0142 jej u\u015bmiech. &#8211; Deszcz ju\u017c sobie poszed\u0142 za g\u00f3ry. Mo\u017ce si\u0119 wybierzemy do Czerwonego Klasztoru? Odezwij si\u0119! Wiem, \u017ce nie \u015bpisz, bo otworzy\u0142a\u015b drzwi na balkon.<\/p>\n<p>Odrzuci\u0142a na bok ko\u0142dr\u0119 i wysz\u0142a na balkon. By\u0142a w zielonej pi\u017camie z kr\u00f3tkim r\u0119kawkiem zakrywaj\u0105cej wszystko, co jej zdaniem powinna zakrywa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107 s\u0105siedzie &#8211; odpowiedzia\u0142a mru\u017c\u0105c oczy przed o\u015blepiaj\u0105cym blaskiem dnia. &#8211; M\u00f3wi\u0142e\u015b o czym\u015b czerwonym czy mi si\u0119 \u015bni\u0142o?<\/p>\n<p>&#8211; O Czerwonym Klasztorze. To na S\u0142owacji. Idzie si\u0119 tam wygodn\u0105 drog\u0105 wzd\u0142u\u017c Dunajca. Inne szlaki s\u0105 w tej chwili mokre i \u015bliskie, ale Drog\u0105 Pieni\u0144sk\u0105 mo\u017cna i\u015b\u0107 nawet w czasie deszczu. Co ty na to?<\/p>\n<p>&#8211; To znaczy na co?<\/p>\n<p>&#8211; Na propozycj\u0119 wycieczki na S\u0142owacj\u0119 w moim towarzystwie.<\/p>\n<p>&#8211; Czekaj, niech no pomy\u015bl\u0119&#8230;- u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 do niego, do swoich my\u015bli, do przestrzeni mi\u0119dzyplanetarnej&#8230;<\/p>\n<p>Jej u\u015bmiech m\u00f3g\u0142by rozja\u015bni\u0107 mrok w Winicjuszowej duszy gdyby takowy tam panowa\u0142, teraz za\u015b przegania\u0142 ostatnie deszczowe chmury snuj\u0105ce si\u0119 nad Palenic\u0105. Winicjusz patrzy\u0142 na ten u\u015bmiech, na kszta\u0142t cia\u0142a dobrze widoczny pod bawe\u0142nian\u0105 pi\u017camk\u0105, kt\u00f3ra &#8211; cho\u0107 ze \u015bcis\u0142ego materia\u0142u dobrze kryj\u0105cego &#8221; zawarto\u015b\u0107&#8221; &#8211; uwydatnia\u0142a kobiece kszta\u0142ty El\u017cbiety nad wyraz mocno rozpalaj\u0105c wyobra\u017ani\u0119 Winicjusza. Sam by\u0142 tym zdziwiony. Bez problemu m\u00f3g\u0142 zdoby\u0107 ka\u017cd\u0105 kobiet\u0119, na kt\u00f3r\u0105 zwr\u00f3ci\u0142by uwag\u0119. Ale ju\u017c go to nie poci\u0105ga\u0142o. Teraz nagle zosta\u0142 zaskoczony przez w\u0142asne odczucia. Nie my\u015bla\u0142 o seksie. To znaczy my\u015bla\u0142, by\u0142 przecie\u017c normalnym, zdrowym facetem. Lecz opr\u00f3cz tego odczuwa\u0142 ch\u0119\u0107 przytulenia Eli, El\u017cuni, chronienia jej i oderwania od tego \u017cycia, kt\u00f3re tak bardzo j\u0105 do\u015bwiadczy\u0142o, da\u0142o jej tak\u0105 szko\u0142\u0119, \u017ce ma\u0142o kogo nie z\u0142ama\u0142aby do ko\u0144ca. A ona przetrwa\u0142a. I potrafi\u0142a by\u0107 taka \u015bwie\u017ca, czysta, prawie dziewcz\u0119ca i sprawi\u0107, \u017ce i on w jej obecno\u015bci poczu\u0142 si\u0119 innym cz\u0142owiekiem. Takim nowym i oczyszczonym. Jakby cofn\u0119\u0142y si\u0119 lata. Jakby ca\u0142e \u017cycie by\u0142o dopiero przed nim a nie za nim. To by\u0142o zaskakuj\u0105co niesamowite wra\u017cenie. El\u017cbieta przeci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 jak kotka, nie\u015bwiadoma, \u017ce w ten spos\u00f3b, eksponuj\u0105c pod obcis\u0142\u0105 pi\u017camk\u0105 atrybuty swej kobieco\u015bci wywo\u0142uje u s\u0105siada nasilenie okre\u015blonych my\u015bli i pragnie\u0144, i ziewn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; No dobrze, to kiedy wyruszamy? \u2013 spyta\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Jak tylko b\u0119dziesz gotowa.<\/p>\n<p>&#8211; To daj mi p\u00f3\u0142 godziny.<\/p>\n<p>&#8211; Ani chwili d\u0142u\u017cej, wejd\u0119 po ciebie si\u0142\u0105 \u2013 zagrozi\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Pomy\u015bl\u0119 o tym \u2013 ze \u015bmiechem skry\u0142a si\u0119 w pokoju.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce ci pom\u00f3c? B\u0119dzie pr\u0119dzej.<\/p>\n<p>Na wszelki wypadek sprawdzi\u0142a czy drzwi do pokoju s\u0105 na pewno zamkni\u0119te i opar\u0142a si\u0119 o nie plecami. U\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce wcale nie musia\u0142a si\u0119 odwraca\u0107, aby sprawdzi\u0107 czy Winicjusz stoi na balkonie. Wiedzia\u0142a, \u017ce jest i\u00a0 na ni\u0105 patrzy. By\u0142a pewna, \u017ce si\u0119 u\u015bmiecha. Czu\u0142a, jakby j\u0105 dotyka\u0142 \u0142agodnie, z czu\u0142o\u015bci\u0105, delikatnie&#8230; Jakie to mi\u0142e&#8230; Podda\u0142a si\u0119 dawno zapomnianemu uczuciu do chwili u\u015bwiadomienia sobie w\u0142asnej reakcji. Spi\u0119\u0142a si\u0119 wtedy w sobie, wzdrygn\u0119\u0142a, wstrz\u0105sn\u0119\u0142a, jakby zrzucaj\u0105c z siebie to co\u015b, co sprawi\u0142o, \u017ce zn\u00f3w poczu\u0142a si\u0119 kobiet\u0105&#8230; No nie, nie mo\u017ce sobie na to pozwoli\u0107. W \u017cadnym razie. Zaanga\u017cowanie uczuciowe to b\u00f3l, cierpienie, wykorzystywanie, porzucenie, szanta\u017c psychiczny i emocjonalny po\u0142\u0105czony z przemoc\u0105 fizyczn\u0105. Nie chce wi\u0119cej prze\u017cywa\u0107 niczego podobnego. Ka\u017cdy marzy o czym\u015b takim jak mi\u0142o\u015b\u0107, szacunek, opieka ze strony partnera. Jednak ona nie wierzy w takie bzdury, w realnym \u017cyciu si\u0119 nie zdarzaj\u0105. No, mo\u017ce czasem, innym, bo jej na pewno nie. Poczu\u0142a znajomy skurcz \u017co\u0142\u0105dka.<\/p>\n<p>&#8211; Hej jeste\u015b tam, czy ci\u0119 UFO porwa\u0142o? \u2013 us\u0142ysza\u0142a g\u0142os Winicjusza. \u2013 Wiem, wiem, jeste\u015b my\u015bl\u0105c\u0105 kobiet\u0105, ale ju\u017c strasznie d\u0142ugo my\u015blisz.<\/p>\n<p>&#8211; Fakt. Zapomnia\u0142am, \u017ce jestem na urlopie i\u2026 co\u015b mi si\u0119 przypomnia\u0142o\u2026No w\u0142a\u015bnie, jestem na urlopie i nikt nie b\u0119dzie mnie pogania\u0142! Sama sobie doskonale dam rad\u0119!<\/p>\n<p>Przymkn\u0119\u0142a oczy i z u\u015bmiechem na twarzy pomy\u015bla\u0142a co by by\u0142o, gdyby nagle si\u0119 tu zjawi\u0142. Poczu\u0142a, \u017ce silny rumieniec oblewa j\u0105 ca\u0142\u0105. Jak to mo\u017cliwe, ze my\u015bli i czuje niczym nastolatka? Oczywi\u015bcie niegdysiejsza nastolatka, teraz s\u0105 inne. To chyba dlatego, \u017ce ca\u0142e lata nie by\u0142a z m\u0119\u017cczyzn\u0105. Mirek napawa\u0142 j\u0105 odraz\u0105 i wszelkie pr\u00f3by zbli\u017cenia z jego strony od dawna powodowa\u0142y u niej odruch wymiotny. Zreszt\u0105 od wielu lat ju\u017c nie pr\u00f3bowa\u0142, z czego by\u0142a zadowolona maj\u0105c o jeden stres mniej. Zupe\u0142nie nie mog\u0142a sobie siebie wyobrazi\u0107 w intymnym zbli\u017ceniu. Jej wyobra\u017ania nie zna\u0142a ju\u017c tej drogi, nie dzia\u0142a\u0142a w tym kierunku\u2026 To dlaczego tak skwapliwie rzuci\u0142a si\u0119 do drzwi sprawdzi\u0107, czy s\u0105 zamkni\u0119te? Dlaczego teraz sta\u0142a jak osio\u0142 i czu\u0142a gor\u0105co nie tylko na twarzy, ale fal\u0119 ciep\u0142a wyra\u017anie przechodz\u0105c\u0105 przez ca\u0142e cia\u0142o? Sama nie mog\u0142a zrozumie\u0107 tych odczu\u0107. Jedyne czego by\u0142a pewna to fakt, \u017ce nie by\u0142y nieprzyjemne\u2026 Skojarzy\u0142a, \u017ce obudzi\u0142o si\u0119 w niej co\u015b na kszta\u0142t poczucia w\u0142asno\u015bci. \u0141apa\u0142a si\u0119 na tym, i\u017c kobiety zwracaj\u0105ce uwag\u0119 na Winicjusza w jej obecno\u015bci \u2013 a oczywi\u015bcie takowych nie brakowa\u0142o &#8211; zaczynaj\u0105 dzia\u0142a\u0107 jej na nerwy. \u201eMo\u017ce ma\u0142pa obudzi si\u0119 ca\u0142a po\u0142amana i b\u0119d\u0105 j\u0105 bola\u0142y ko\u015bci\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142a o u\u015bmiechaj\u0105cej si\u0119 do jej\u2026 no\u2026przyjaciela\u2026O rany, towarzysza wycieczek przecie\u017c! U innej z satysfakcj\u0105 dostrzeg\u0142a zwisaj\u0105cy brzuch widoczny spod zbyt kr\u00f3tkiej bluzki\u2026 O jejku! Za kilka minut mia\u0142a by\u0107 gotowa! Wskoczy\u0142a szybko pod prysznic. Woda przywr\u00f3ci\u0142a j\u0105 rzeczywisto\u015bci. Nie znosi\u0142a innej k\u0105pieli poza gor\u0105c\u0105 lecz teraz nie mia\u0142a czasu na zastanawianie si\u0119 nad takimi drobiazgami jak temperatura wody. W rekordowym tempie za\u0142o\u017cy\u0142a bluzeczk\u0119 koloru khaki i bia\u0142e rybaczki w c\u0119tki koloru bluzeczki. Przejecha\u0142a szczotk\u0105 po w\u0142osach, podpi\u0119\u0142a je po bokach spinkami. Jeszcze tylko ciemne okulary, plecak\u2026 rety, o ma\u0142o nie wysz\u0142a w klapkach. Szybko zawi\u0105za\u0142a sznur\u00f3wki bia\u0142ych adidas\u00f3w. By\u0142a gotowa dok\u0142adnie w momencie, kiedy rozleg\u0142o si\u0119 pukanie do drzwi. Przez g\u0142ow\u0119 przemkn\u0119\u0142a my\u015bl: co by by\u0142o, gdyby jednak drzwi by\u0142y otwarte a ona pod prysznicem\u2026<\/p>\n<p>&#8211; A id\u017a\u017ce g\u0142upia babo \u2013 ofukn\u0119\u0142a sam\u0105 siebie otwieraj\u0105c drzwi.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wi\u0142a\u015b co\u015b do mnie?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, do siebie. Czasem dobrze z kim\u015b m\u0105drym porozmawia\u0107 \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 promiennie.<\/p>\n<p>&#8211; Nie do wiary! Jeste\u015b gotowa co do minuty! To naprawd\u0119 wyj\u0105tkowe.<\/p>\n<p>&#8211; Bo ja w og\u00f3le jestem wyj\u0105tkowa \u2013 rzuci\u0142a mu \u0142obuzerskie spojrzenie, przekr\u0119ci\u0142a klucz w zamku i ruszy\u0142a schodami w d\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; W to akurat wierz\u0119 bez zastrze\u017ce\u0144 \u2013 stwierdzi\u0142 dogoniwszy j\u0105 na p\u00f3\u0142pi\u0119trze.<\/p>\n<p>&#8211; To w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 idziemy? \u2013 rzuci\u0142a ignoruj\u0105c uwag\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Mostkiem przez Grajcarek, deptakiem do Dunajca, do granicy a potem jest rozwidlenie do Le\u015bnicy i do Czerwonego Klasztoru \u2013 wyja\u015bni\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Ile czasu zajmie nam droga?<\/p>\n<p>&#8211; Z tob\u0105 jakie\u015b dwie i p\u00f3\u0142 godziny.<\/p>\n<p>&#8211; Co to znaczy ze mn\u0105? A beze mnie?<\/p>\n<p>&#8211; Bez ciebie to ja bym tam w og\u00f3le nie szed\u0142. By\u0142em kilka razy. Tobie chc\u0119 pokaza\u0107 najpi\u0119kniejsze zak\u0105tki Pienin. Bo warto.<\/p>\n<p>&#8211; Warto ze wzgl\u0119du na Pieniny czy na mnie? \u2013 zajrza\u0142a mu w oczy odwracaj\u0105c si\u0119\u00a0 i oczywi\u015bcie\u00a0 musia\u0142a si\u0119 potkn\u0105\u0107 na ostatnim stopniu, bo jak\u017ce by mog\u0142o by\u0107 inaczej.<\/p>\n<p>Chwyci\u0142 j\u0105 za r\u0119k\u0119 chroni\u0105c przed upadkiem i przyci\u0105gn\u0105\u0142 do siebie czekaj\u0105c a\u017c odzyska r\u00f3wnowag\u0119. Na u\u0142amek sekundy opar\u0142a si\u0119 o niego, przylgn\u0119\u0142a ca\u0142ym cia\u0142em i poczu\u0142a zawr\u00f3t g\u0142owy. Odsun\u0119\u0142a si\u0119 gwa\u0142townie.<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119ki. Uratowa\u0142e\u015b mnie przed upadkiem.<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz? Jestem ci potrzebny. Co by\u015b zrobi\u0142a beze mnie?<\/p>\n<p>&#8211; Prawdopodobnie wybi\u0142abym sobie z\u0119by, a na pewno dorobi\u0142abym si\u0119 siniak\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Albo skr\u0119ci\u0142aby\u015b nog\u0119 i omin\u0119\u0142aby ci\u0119 fantastyczna wycieczka w moim towarzystwie.<\/p>\n<p>&#8211; To by\u0142oby straszne. Chod\u017amy wiec zanim co\u015b si\u0119 znowu stanie i faktycznie udaremni nasze plany \u2013 mi\u0142o by\u0142o powiedzie\u0107 \u201enasze\u201d a nie jak zawsze: \u201emoje\u201d plany.<\/p>\n<p>Na deptaku nad Grajcarkiem by\u0142o t\u0142oczno i gwarno. Tury\u015bci wykorzystywali ka\u017cd\u0105 chwil\u0119 pobytu. Opalali si\u0119 nad wod\u0105, dzieci karmi\u0142y kaczki, brodzi\u0142y w wodzie po kamieniach, \u015bcie\u017ck\u0105 rowerow\u0105 przemieszcza\u0142y si\u0119 w obie strony rowery i takie \u015bmieszne czteroko\u0142owe pojazdy poruszane si\u0142\u0105 ludzkich n\u00f3g.<\/p>\n<p>&#8211; To jakby dwa rowery po\u0142\u0105czone poprzecznymi siedzeniami \u2013 stwierdzi\u0142a Ela. \u2013 Fajne ale chyba m\u0119cz\u0105ce, trzeba si\u0119 strasznie nakr\u0119ci\u0107 nogami, \u017ceby toto jecha\u0142o.<\/p>\n<p>Szybkim krokiem doszli do Dunajca mijaj\u0105c po lewej stronie pensjonaty, pola namiotowe, stragany z pami\u0105tkami.<\/p>\n<p>Prze\u0142om Dunajca to rzeczywi\u015bcie cud natury, na pewno jeden z cud\u00f3w \u015bwiata. Po obu stronach wznosz\u0105 si\u0119 ska\u0142y to ukryte w g\u0119stwinie zieleni, to bielej\u0105ce w s\u0142o\u0144cu, rzucaj\u0105ce si\u0119 z daleka w oczy, odbijaj\u0105ce si\u0119 w wodzie zmieniaj\u0105cej barw\u0119 w zale\u017cno\u015bci od g\u0142\u0119boko\u015bci koryta i szybko\u015bci nurtu w danym miejscu, od prawie czarnej poprzez br\u0105z, r\u00f3\u017cne odcienie zieleni po szmaragd.<\/p>\n<p>&#8211; Zobacz, tu po lewej stronie jest wej\u015bcie do schroniska na Orlicy. Potem mo\u017cna i\u015b\u0107 dalej a\u017c do Palenicy.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c wiem, by\u0142am \u2013 odrzek\u0142a dumna z siebie. \u2013 Nie wszystkim mnie zaskoczysz.<\/p>\n<p>&#8211; Ale na pewno ilo\u015bci\u0105 ryb. To znaczy \u2013 widokiem du\u017cej ilo\u015bci szcz\u0119\u015bliwych ryb. Sp\u00f3jrz.<\/p>\n<p>Spojrza\u0142a w d\u00f3\u0142. Opar\u0142a si\u0119 o metalow\u0105 barierk\u0119 i zafascynowana przygl\u0105da\u0142a si\u0119 rybom o pomara\u0144czowych p\u0142etwach k\u0142\u0119bi\u0105cych si\u0119 w p\u0142ytkiej, ciep\u0142ej wodzie. Zjada\u0142y\u00a0 kawa\u0142ki chleba rzucane przez turyst\u00f3w. Cz\u0119stokro\u0107 by\u0142y szybsze od kaczek, kt\u00f3re gromadzi\u0142y si\u0119 t\u0142umnie dobrze wiedz\u0105c, \u017ce przy du\u017cej ilo\u015bci ludzi mog\u0105 si\u0119 bez trudu po\u017cywi\u0107. Ryby okazywa\u0142y si\u0119 by\u0107 sprytniejsze, zwinniejsze i potrafi\u0142y sprzed dzioba rozleniwionej kaczki porwa\u0107 smaczny k\u0105sek wyskakuj\u0105c ponad poziom p\u0142yn\u0105cej wody, zostawiaj\u0105c zdziwionej kaczce rozsiane w powietrzu kropelki wody migoc\u0105ce w promieniach s\u0142o\u0144ca.<\/p>\n<p>&#8211; To s\u0105 prawdziwe dziwy \u2013 szepn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Nie El\u017cuniu, nie masz racji. Dziwy s\u0105 tam \u2013 wskaza\u0142 ruchem g\u0142owy \u0142aweczk\u0119, na kt\u00f3rej siedzia\u0142y dwie potwornie wymalowane dziewczyny w kr\u00f3ciutkim mini, ha\u0142a\u015bliwe, chichocz\u0105ce, widocznie pr\u00f3buj\u0105ce wzbudzi\u0107 zainteresowanie. \u2013 Jedna przyjmuje od \u00f3smej do szesnastej, druga do dwudziestej czwartej, gdy kole\u017canka odsypia. I s\u0105 na go\u015bcinnych wyst\u0119pach.<\/p>\n<p>&#8211; A ty sk\u0105d znasz takie szczeg\u00f3\u0142y?<\/p>\n<p>&#8211; \u017bycie, dziewczyno, \u017cycie uczy obserwacji i wyci\u0105gania wniosk\u00f3w \u2013 pu\u015bci\u0142 oko w jej stron\u0119.<\/p>\n<p>Obj\u0105\u0142 El\u017cbiet\u0119 ramieniem. Nie wyrwa\u0142a si\u0119 i szli przez chwil\u0119 w milczeniu. Przez jej m\u00f3zg przelatywa\u0142y znowu dziesi\u0105tki my\u015bli i obraz\u00f3w. Tak w\u0142a\u015bnie powinno by\u0107, tak wygl\u0105da prawdziwe \u017cycie, kobieta i m\u0119\u017cczyzna id\u0105 przytuleni, sprawia im rado\u015b\u0107 sam fakt bycia obok siebie, razem obserwuj\u0105 otaczaj\u0105cy \u015bwiat, razem rozwi\u0105zuj\u0105 problemy, zwyczajnie s\u0105 razem\u2026 Niepos\u0142uszne \u0142zy stoczy\u0142y si\u0119 po policzku, nie chcia\u0142y zosta\u0107 pod powiekami.<\/p>\n<p>&#8211; Co si\u0119 sta\u0142o? \u2013 Winicjusz pochyli\u0142 si\u0119 nad ni\u0105 zaniepokojony. \u2013 Co\u015b nie tak?<\/p>\n<p>&#8211; Oj tak, w\u0142a\u015bnie, \u017ce tak. Jak nigdy w moim \u017cyciu. A ja sobie na \u017cadne s\u0142abo\u015bci nie mog\u0119 pozwoli\u0107 \u2013 ruszy\u0142a szybciej do przodu zr\u0119cznie wysuwaj\u0105c si\u0119 spod ramienia towarzysza.<\/p>\n<p>&#8211; El\u017cuniu, nie jeste\u015b nadcz\u0142owiekiem. Masz prawo do wszystkiego, do s\u0142abo\u015bci r\u00f3wnie\u017c. Tylko, \u017ce tych ostatnich to ja akurat u ciebie nie widz\u0119 \u2013 dogoni\u0142 j\u0105 kilkoma krokami.<\/p>\n<p>&#8211; Co ty mo\u017cesz wiedzie\u0107\u2026 bzdury\u2026 zapomnia\u0142am, \u017ce jestem na urlopie \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 do Winicjusza, cho\u0107 oczy mia\u0142a jeszcze wilgotne i b\u0142yszcz\u0105ce. \u2013 Mam wolne od codziennego \u017cycia. Zreszt\u0105 tu naprawd\u0119 jest jak w bajce.<\/p>\n<p>Wkr\u00f3tce doszli do granicy. Dunajec beztrosko skaka\u0142 po kamieniach, odbija\u0142 si\u0119 od ska\u0142 wyznaczaj\u0105cych jego bieg. Zna\u0142 swoj\u0105 pot\u0119g\u0119 i dobrze wiedzia\u0142, \u017ce je\u015bli przyjdzie mu taka ochota, pokona wszystkie przeszkody staj\u0105ce na drodze za nic maj\u0105c wysi\u0142ek ludzi pr\u00f3buj\u0105cych go powstrzyma\u0107. Z dobrotliwo\u015bci\u0105 olbrzyma \u015bwiadomego swej si\u0142y d\u0105\u017cy\u0142 do przodu to leniwie, to wartko nios\u0105c na grzbiecie tratwy wype\u0142nione\u00a0 dwuno\u017cnymi istotami zachwyconymi coraz nowymi widokami zmieniaj\u0105cymi si\u0119 co kilka metr\u00f3w, wy\u0142aniaj\u0105cymi si\u0119 zza ka\u017cdego zakr\u0119tu rzeki. Dunajcowi by\u0142o oboj\u0119tne czy to polska strona granicy czy s\u0142owacka. Nie czyni\u0142 te\u017c r\u00f3\u017cnicy mi\u0119dzy lud\u017ami. Je\u015bli kto\u015b zlekcewa\u017cy\u0142 jego pot\u0119g\u0119, potrafi\u0142 zabra\u0107 zuchwalca, wci\u0105gn\u0105\u0107 w g\u0142\u0119bin\u0119 ku przestrodze innym. Teraz jednak by\u0142 zadowolony, niczym nie rozgniewany spokojnie toczy\u0142 swe wody migoc\u0105ce w s\u0142o\u0144cu, rozbawiony \u015bmiechem ludzi nios\u0105cym si\u0119 z tratw, na kt\u00f3rych flisacy zabawiali turyst\u00f3w opowiadaniem prawdziwych i nieprawdziwych historyjek.<\/p>\n<p>Droga Pieni\u0144ska bieg\u0142a ca\u0142y czas wzd\u0142u\u017c Dunajca. Zachwycona El\u017cbieta nie mog\u0142a oderwa\u0107 wzroku od rzeki chwilami b\u0119d\u0105cej w zasi\u0119gu r\u0119ki, chwilami widocznej z g\u00f3ry. Szczeg\u00f3lnie na zakolach z p\u0142yn\u0105cymi tratwami, z brzegami poro\u015bni\u0119tymi zieleni\u0105, z bielej\u0105cymi w\u015br\u00f3d niej ska\u0142ami wygl\u0105da\u0142a tak pi\u0119knie, tak nierzeczywi\u015bcie pi\u0119knie jak dekoracja do filmu.<\/p>\n<p>&#8211; To niewiarygodne, \u017ce s\u0105 takie cuda na \u015bwiecie. \u2013 wyszepta\u0142a rozpromieniona, rozja\u015bniona pi\u0119knem otoczenia i pi\u0119knem w\u0142asnym, wewn\u0119trznym, kt\u00f3re bez przeszk\u00f3d i zahamowa\u0144 b\u0142yszcza\u0142o w jej oczach.<\/p>\n<p>&#8211; Tyz prowda \u2013 skwapliwie przytakn\u0105\u0142 Winicjusz patrz\u0105c nie na rzek\u0119 lecz na towarzyszk\u0119 wyprawy. \u2013 Tam jest odcisk Janosikowej stopy, na skale. Widzis babo?<\/p>\n<p>&#8211; A widz\u0119, widz\u0119 \u2013 roze\u015bmia\u0142a si\u0119. \u2013 A wy\u015bcie Janosikowi?<\/p>\n<p>&#8211; A ju\u015bci. Ino zem se ciupage kasik zapodzia\u0142\u2026<\/p>\n<p>&#8211; To i na zb\u00f3jowanie i\u015b\u0107 nie mo\u017cecie.<\/p>\n<p>&#8211; A co mi tam zb\u00f3jowanie, kiedy tako dzioucha idzie ze mn\u0105.<\/p>\n<p>\u015amiej\u0105c si\u0119 nie patrzy\u0142a pod nogi i zahaczy\u0142a stop\u0105 o korze\u0144. Nie pierwszy raz w jego obecno\u015bci, bo jako\u015b tak jej si\u0119 nogi pl\u0105ta\u0142y jak nigdy w \u017cyciu. Winicjusz obj\u0105\u0142 j\u0105 w p\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; No widzis babo? Do Dunajca by\u015b mi wpad\u0142a jakbym cie nie ob\u0142api\u0142. Teroz jus cie nie pusce.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze, \u017ce ci\u0119 \u017caden g\u00f3ral nie s\u0142yszy. Czyta\u0142am, \u017ce oni bardzo nie lubi\u0105 jak taki cupo\u0142 udaje, \u017ce m\u00f3wi gwar\u0105 a plecie trzy po trzy.<\/p>\n<p>&#8211; Kto?<\/p>\n<p>&#8211; Cupo\u0142. Tak m\u00f3j dziadek m\u00f3wi\u0142 na warszawiak\u00f3w. Tu si\u0119 chyba m\u00f3wi ceper?<\/p>\n<p>&#8211; Aha, lecz niezupe\u0142nie masz racj\u0119, bo moje korzenie tkwi\u0105 niedaleko st\u0105d.<\/p>\n<p>Droga zaprowadzi\u0142a ich na wielk\u0105 \u0142\u0105k\u0119, stanowi\u0105c\u0105 zapewne r\u00f3wnie\u017c pole namiotowe. Znajdowa\u0142o si\u0119 tu sporo rozbitych namiot\u00f3w zr\u00f3\u017cnicowanych pod wzgl\u0119dem wielko\u015bci, kszta\u0142tu i koloru. Na pierwszym planie rzuca\u0142a si\u0119 w oczy drewniana konstrukcja, co\u015b w rodzaju muszli koncertowej czy estrady dla artyst\u00f3w. El\u017cbieta odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119, \u017ceby obejrze\u0107 dok\u0142adniej \u00f3w tw\u00f3r i krzykn\u0119\u0142a z zachwytu. Na tle ciemnob\u0142\u0119kitnego nieba rysowa\u0142y si\u0119 wyra\u017anie Trzy Korony.<\/p>\n<p>&#8211; Bo\u017ce, jakie to pi\u0119kne \u2013 powtarza\u0142a raz po raz. \u2013 Jakie pi\u0119kne.<\/p>\n<p>&#8211; Sp\u00f3jrz, tam dalej s\u0105 zabudowania Czerwonego Klasztoru. Widzisz?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, widz\u0119. Zosta\u0142 zbudowany\u2026 zaraz\u2026 chyba w czternastym wieku?<\/p>\n<p>&#8211; Brawo. W 1319 roku ufundowa\u0142 go w\u0119gierski magnat, nie pami\u0119tam nazwiska, Rokosz chyba, albo jako\u015b podobnie. Zamieszkali tu kartuzi, potem kameduli. Oni w\u0142a\u015bnie utworzyli szpital, aptek\u0119 i zajazd. S\u0142awny jest brat Cyprian, mnich z klasztoru, znany jako lekarz, farmaceuta, malarz, zielarz, tw\u00f3rca pierwszego zielnika pieni\u0144skich ro\u015blin zawieraj\u0105cego opis ich w\u0142a\u015bciwo\u015bci leczniczych oraz nazwy podane w j\u0119zyku greckim, \u0142aci\u0144skim, polskim, niemieckim. Mo\u017ce muzeum b\u0119dzie otwarte to sama zobaczysz. Podobno skonstruowa\u0142 lataj\u0105c\u0105 maszyn\u0119 i polecia\u0142 w Tatry, tam si\u0119 rozbi\u0142 i zamieni\u0142 w ska\u0142\u0119 Mnichem nazwan\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; To dlatego bufet nazywa si\u0119 \u201eCyprian\u201d, tak samo jak hotel, kt\u00f3rego reklam\u0119 widzia\u0142am &#8211; kiwn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 ze zrozumieniem.<\/p>\n<p>Weszli na dziedziniec wybrukowany kamieniami, zwiedzili muzeum. W ma\u0142ym przymuzealnym sklepiku Ela kupi\u0142a buteleczk\u0119 olejku zio\u0142owego do smarowania bol\u0105cych mi\u0119\u015bni, stworzonego wed\u0142ug starego przepisu zakonnika zielarza.<\/p>\n<p>Do ko\u0144ca pobytu El\u017cbieta mia\u0142a wype\u0142nion\u0105 ka\u017cd\u0105 chwil\u0119 czym\u015b interesuj\u0105cym i zas\u0142uguj\u0105cym na zapami\u0119tanie. Nie pozwala\u0142a sobie wi\u0119cej na \u017cadne przemy\u015blenia i refleksje, zreszt\u0105 nie by\u0142o na to czasu a tak\u017ce i si\u0142y, poniewa\u017c Winicjusz zadba\u0142 o atrakcyjno\u015b\u0107 dalszej cz\u0119\u015bci pobytu. Wybrali si\u0119 wi\u0119c na sp\u0142yw tratw\u0105 po Dunajcu ze Sromowc\u00f3w Ni\u017cnych, czego pami\u0105tk\u0105 sta\u0142a si\u0119 profesjonalna fotografia odebrana na przystani w Szczawnicy. Za\u015bmiewali si\u0119 ze zdj\u0119cia, bo uwiecznieni oboje siedz\u0105cy na tratwie w ciemnych okularach, z powa\u017cnymi minami wygl\u0105dali jak tajni agenci wys\u0142ani z misj\u0105 do Jamesa Bonda. Poza tym zwiedzili s\u0142owack\u0105\u00a0 Le\u015bnic\u0119 i wiosk\u0119 Janosika. W\u00a0 \u201eCzardzie\u201d jedli sma\u017cone oscypki i bawili si\u0119 przy d\u017awi\u0119kach g\u00f3ralskiej kapeli wsp\u00f3lnie z grup\u0105 turyst\u00f3w przywiezionych z pensjonatu doro\u017ckami. Wybrali si\u0119 do zamku w Czorsztynie, potem obejrzeli zapor\u0119 i zamek w Niedzicy. Winicjusz proponowa\u0142 rejs po jeziorze lecz nag\u0142a zmiana pogody przynios\u0142a silny wiatr, El\u017cbiecie zrobi\u0142o si\u0119 zimno, wi\u0119c wr\u00f3cili do samochodu. Podjechali jeszcze do sklepu monopolowego w s\u0142owackiej \u0141ysej, gdzie zaopatrzyli si\u0119 w znakomit\u0105 s\u0142owack\u0105 \u015bliwowic\u0119 i gruszk\u00f3wk\u0119.<\/p>\n<p>Winicjusz mia\u0142 zaplanowany pobyt kr\u00f3tszy ni\u017c El\u017cbieta. Nie m\u00f3g\u0142 tego zmieni\u0107 ze wzgl\u0119du na wcze\u015bniej ustalony terminarz spotka\u0144 i wyjazd\u00f3w biznesowych.<\/p>\n<p>&#8211; Przykro mi bardzo, El\u017cuniu, \u017ce zostawiam ci\u0119 tu sam\u0105, lecz przecie\u017c za kilka dni spotkamy si\u0119 i chyba nic nie stanie na przeszkodzie, aby kontynuowa\u0107 nasze wakacje w niesko\u0144czono\u015b\u0107. Co ty na to?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, tak, z pewno\u015bci\u0105 \u2013 odpowiedzia\u0142a z roztargnieniem \u017cegnaj\u0105c go wsiadaj\u0105cego do samochodu.<\/p>\n<p>Pojecha\u0142. Zrobi\u0142o si\u0119 jej smutno jakby nagle s\u0142o\u0144ce zgas\u0142o na niebie i mia\u0142o si\u0119 wi\u0119cej nie pojawi\u0107. Jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce straci\u0142a kontrol\u0119 nad emocjami? Przecie\u017c dot\u0105d umia\u0142a chowa\u0107 swoje prze\u017cycia i l\u0119ki g\u0142\u0119boko, stara\u0142a si\u0119, \u017ceby nie wychodzi\u0142y na zewn\u0105trz.. No, nie zawsze, bo czasem brakowa\u0142o ju\u017c si\u0142y ale, generalnie, jako\u015b si\u0119 udawa\u0142o. Dopiero tutaj, w towarzystwie Winicjusza jakby wr\u00f3ci\u0142a do \u015bwiata \u017cywych ludzi, da\u0142a sobie prawo do rado\u015bci, \u015bmiechu i beztroski. Pozwoli\u0142a marzeniom opu\u015bci\u0107 najdalsze zakamarki pod\u015bwiadomo\u015bci i wychyli\u0107 im si\u0119 na \u015bwiat\u0142o dzienne. Teraz jednak dosta\u0142y rozkaz powrotu w niebyt. Trzeba wr\u00f3ci\u0107 do domu i do rzeczywisto\u015bci. Wakacje El\u017cbiety si\u0119 sko\u0144czy\u0142y.<\/p>\n<p>26.01.2018<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/niesfornedruty.blox.pl\/\">urszula97<\/a> <time title=\"2018\/01\/27 14:07:32\" datetime=\"27.01.2018\">rok temu<\/time><\/p>\n<ul>\n<li>\u015awietne,bardzo pi\u0119kne,czy to p\u00f3jdzie do druku?<\/li>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [kobietawbarwachjesieni] <\/span><span class=\"host\">*.neoplus.adsl.tpnet.pl<\/span> <time title=\"2018\/01\/29 13:23:29\" datetime=\"29.01.2018\">rok temu<\/time>Potwierdzam to, co Ci ju\u017c chyba wcze\u015bniej napisa\u0142am. Uwa\u017cam, \u017ce pi\u0119knie piszesz o uczuciach i nie tylko.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/01\/29 15:44:03\" datetime=\"29.01.2018\">rok temu<\/time>Jesienna i Urszula:-) Kochane dziewczyny, dzi\u0119kuj\u0119 za mi\u0142e s\u0142owa. Po takich komentarzach chce mi si\u0119 \u017cy\u0107 i pisa\u0107, g\u0119ba sama mi si\u0119 u\u015bmiecha i \u015bwiat pi\u0119knieje:)))<br \/>\nCo do druku &#8211; chcia\u0142aby dusza do raju &#8230; Gdyby si\u0119 zainteresowa\u0142o kt\u00f3re\u015b wydawnictwo &#8211; jestem otwarta. Druga ewentualno\u015b\u0107 &#8211; to wygranie w lotka i wydanie samej sobie, bez niczyjej \u0142aski. Ale poniewa\u017c przesta\u0142am gra\u0107 w cokolwiek &#8211; marne szanse. Pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 sagi ursynowskiej &#8211; &#8222;Wej\u015bcie w \u015bwiat\u0142o&#8221;, kt\u00f3ra wysz\u0142a w 1995 r. jest do znalezienia na Allegro, widzia\u0142am. Serdeczno\u015bci moc:)))<\/li>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [kasiapur] <\/span><span class=\"host\">*.toya.net.pl<\/span> <time title=\"2018\/01\/29 17:52:52\" datetime=\"29.01.2018\">rok temu<\/time>Rzeczywi\u015bcie z wielk\u0105 ch\u0119ci\u0105 przeczyta\u0142am do ko\u0144ca, co raczej mi si\u0119<br \/>\nnie zdarza na blogach. Tak lekko piszesz&#8230; i czuj\u0119 \u017ce ,,malujesz,, jaki\u015b<br \/>\nsw\u00f3j wyt\u0119skniony \u015bwiat uczu\u0107.<br \/>\npozdrawiam Ci\u0119 ciep\u0142o \ud83d\ude42<br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/01\/29 18:22:27\" datetime=\"29.01.2018\">rok temu<\/time><\/p>\n<p>Kasiu:-) Jak\u017ce si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce mam now\u0105 czytelniczk\u0119:) Dzi\u0119kuj\u0119 za dobre s\u0142owo, dzi\u0119kuj\u0119, \u017ce przeczyta\u0142a\u015b rozdzia\u0142 nie opuszczaj\u0105c go po drodze:) Zapraszam do dalszej podr\u00f3\u017cy i serdecznie pozdrawiam:)))<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=619\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=619\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wieczorem nadci\u0105gn\u0119\u0142y chmury nie wiadomo sk\u0105d, jak to w g\u00f3rach. Pojawi\u0142y si\u0119 nagle i lun\u0105\u0142 deszcz. Pada\u0142 przez ca\u0142\u0105 noc &#8222;jednaki, miarowy, niezmienny&#8221;. Ranek wsta\u0142 jeszcze mokry i pochmurny, ale po chwili wy\u0142oni\u0142o si\u0119 s\u0142o\u0144ce, o\u017cywi\u0142o i rozweseli\u0142o zamglony \u015bwiat, &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=619\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-619","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/619","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=619"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/619\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":620,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/619\/revisions\/620"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=619"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=619"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=619"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}