{"id":602,"date":"2019-02-27T12:19:42","date_gmt":"2019-02-27T11:19:42","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=602"},"modified":"2019-02-27T12:19:42","modified_gmt":"2019-02-27T11:19:42","slug":"pasma-zycia16c","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=602","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221;16c"},"content":{"rendered":"<p>Rano przed czasem by\u0142a gotowa do wyprawy. Z wra\u017cenia obudzi\u0142a si\u0119 wcze\u015bniej, umy\u0142a i wysuszy\u0142a w\u0142osy, zrobi\u0142a delikatny makija\u017c, przymierza\u0142a ciuchy, by\u00a0 wreszcie si\u0119 zdecydowa\u0107 na be\u017cowe rybaczki i zielon\u0105 koszulk\u0119. Zupe\u0142nie gotowa zesz\u0142a przed budynek i usiad\u0142a na \u0142aweczce czekaj\u0105c na towarzysza wycieczki. D\u0142ugo nie musia\u0142a czeka\u0107, bowiem\u00a0 us\u0142yszawszy stukni\u0119cie\u00a0 drzwi Winicjusz wyjrza\u0142 i zobaczy\u0142 s\u0105siadk\u0119 zbiegaj\u0105c\u0105 na d\u00f3\u0142. Spojrza\u0142 przez balkon i u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>Siedzia\u0142a z przymkni\u0119tymi oczami, zapatrzona w g\u0142\u0105b siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Witaj s\u0105siadko &#8211; us\u0142ysza\u0142a weso\u0142y glos. &#8211; Uwa\u017caj, bo w Szczawnicy dziej\u0105 si\u0119 cuda i z nieba spadaj\u0105 owoce.<\/p>\n<p>Poczu\u0142a, \u017ce si\u0119 rumieni po czubek g\u0142owy.<\/p>\n<p>&#8211; Ja ci\u0119 bardzo przepraszam, wcale nie mia\u0142am zamiaru rzuca\u0107 mandarynkami, po prostu wypad\u0142a mi z r\u0119ki&#8230;.<\/p>\n<p>&#8211; Co ja s\u0142ysz\u0119?! &#8211; po chwili milczenia Winicjusz parskn\u0105\u0142 \u015bmiechem. &#8211; To ty we mnie rzuca\u0142a\u015b i dlatego potem w drzwiach przestawi\u0142a\u015b mnie jak snopek s\u0142omy?!<\/p>\n<p>&#8211; No, g\u0142upio mi si\u0119 zrobi\u0142o&#8230; &#8211; roze\u015bmia\u0142a si\u0119\u00a0 patrz\u0105c w jego rozbawione, rozja\u015bnione oczy.<\/p>\n<p>&#8211; Nie spodziewa\u0142bym si\u0119 takiej si\u0142y po drobnej dziewczynie &#8211; patrzy\u0142 z upodobaniem na nagle zarumienion\u0105\u00a0 twarz El\u017cbiety .<\/p>\n<p>Ruszyli obok willi \u201eDanusia\u201d ogl\u0105daj\u0105c z g\u00f3ry plac Dietla i skierowali si\u0119 ku schronisku pod Bere\u015bnikiem. Najpierw szli kamienn\u0105 drog\u0105 wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rej znajdowa\u0142y si\u0119 prywatne domy. Poni\u017cej drogi s\u0142ycha\u0107 by\u0142o p\u0142yn\u0105cy wartko strumie\u0144. Doszli do miejsca rozga\u0142\u0119zienia szlaku\u00a0 w dwie strony, oba prowadzi\u0142y do schroniska. Pierwszy, rowerowy, skr\u0119ca\u0142 w prawo,\u00a0 drugi &#8211; dla pieszych &#8211; w lewo. I w\u0142a\u015bnie ten wybrali. Winicjusz wiedzia\u0142, \u017ce jest to \u0142adniejsza trasa dla pieszych w\u0119dr\u00f3wek, z malowniczymi krajobrazami i widokami na miasteczko oraz Tatry. W\u0105ska\u00a0 \u015bcie\u017cka\u00a0 skr\u0119ci\u0142a ostro do g\u00f3ry po czym wprowadzi\u0142a ich do lasu zmieniaj\u0105c si\u0119 w wygodn\u0105 drog\u0119. Wiod\u0142a \u0142agodnie w g\u00f3r\u0119. W\u015br\u00f3d bujnej ju\u017c miejscami zieleni z g\u0142o\u015bnym \u015bpiewem uwija\u0142y si\u0119 ptaki. Szli poma\u0142u maj\u0105c po prawej stronie strome, wysokie wzg\u00f3rze, a po lewej w dole miasteczko, kt\u00f3re &#8211; w miar\u0119 jak pokonywali kolejne metry &#8211; ods\u0142ania\u0142o im spomi\u0119dzy drzew ukryte przedtem fragmenty. Potem wyszli z lasu i znale\u017ali si\u0119 na rozleg\u0142ej\u00a0 polanie. Wspi\u0119li si\u0119 kr\u00f3tkim, ostrym\u00a0 podej\u015bciem i znale\u017ali si\u0119 na wy\u017cynie, gdzie szlak znowu zacz\u0105\u0142 ich prowadzi\u0107 \u0142agodnie w g\u00f3r\u0119 w kierunku schroniska. Min\u0119li du\u017cy krzy\u017c na Bryjarce, kt\u00f3ry &#8211; wieczorem\u00a0 o\u015bwietlany &#8211; widoczny jest z daleka. Winicjusz zaproponowa\u0142 kr\u00f3tki przystanek dla nasycenia oczu. Widzia\u0142, \u017ce jego towarzyszka pokonuj\u0105c strome zbocze stara\u0142a si\u0119 utrzyma\u0107 r\u00f3wnowag\u0119 i patrzy\u0142a pod nogi, wi\u0119c mijane pejza\u017ce mog\u0142y umkn\u0105\u0107 jej uwadze. A wy\u0142ania\u0142y si\u0119 stopniowo.\u00a0 G\u00f3ry maj\u0105 to do siebie, \u017ce zwielokrotniaj\u0105 obraz. Na takiej samej\u00a0 przestrzeni\u00a0 r\u00f3wnina pokazuje tylko jeden widok, za\u015b g\u00f3ry zarzucaj\u0105 nas dziesi\u0105tkami obraz\u00f3w zmieniaj\u0105cych si\u0119 dos\u0142ownie co kilka metr\u00f3w.<\/p>\n<p>Po prawej stronie widzieli rozleg\u0142e tereny z malowniczymi domkami, a po lewej, w dole &#8211;\u00a0 cz\u0119\u015b\u0107 miasteczka i wij\u0105cy si\u0119 Dunajec, kt\u00f3ry iskrzy si\u0119 w s\u0142o\u0144cu, migoce, po\u0142yskuje, szumi, \u015bpiewa, m\u00f3wi raz po polsku, raz po s\u0142owacku i rozumie oba j\u0119zyki. Jest domem dla ryb widocznych ca\u0142ymi \u0142awicami pod przejrzyst\u0105 wod\u0105. Za\u015b one albo tkwi\u0105 bez ruchu, albo przemykaj\u0105\u00a0 weso\u0142o mi\u0119dzy kamieniami. A kamienie w nim s\u0105 kolorowe, r\u00f3\u017cnokszta\u0142tne, przemawiaj\u0105ce, opowiadaj\u0105ce legend\u0119 o Janosiku, snuj\u0105ce opowie\u015bci o \u015bwi\u0119tej Kindze\u00a0 i Pieninach.\u00a0 Bledn\u0105 \u015bpi\u0105ce na brzegu i natychmiast odzyskuj\u0105 barw\u0119 po zetkni\u0119ciu z wod\u0105&#8230; El\u017cbieta s\u0142ucha\u0142a opowie\u015bci Winicjusza i sama czu\u0142a si\u0119 jak wewn\u0105trz legendy&#8230; Z tej wysoko\u015bci Szczawnica pokaza\u0142a dumnie ca\u0142e swoje pi\u0119kno, malownicze po\u0142o\u017cenie\u00a0 w dolinie otoczonej wzg\u00f3rzami. Ale to nie wszystko. Z miejsca, w kt\u00f3rym stali wida\u0107 by\u0142o przepi\u0119kna panoram\u0119 Tatr. Mimo odleg\u0142o\u015bci mogli podziwia\u0107 masywne, pokryte \u015bniegiem szczyty. D\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 sycili wzrok otaczaj\u0105cym ich pi\u0119knem, po czym ruszyli szlakiem w g\u00f3r\u0119 zbli\u017caj\u0105c si\u0119 do domu zbudowanego tu\u017c przy drodze, gdzie obok pi\u0119knego skalniaczka drzema\u0142 olbrzymi bernardyn leniwie zerkaj\u0105c na przechodz\u0105cych turyst\u00f3w, nie robi\u0105cych na nim \u017cadnego wra\u017cenia.<\/p>\n<p>Wreszcie doszli do schroniska pod Bere\u015bnikiem i usiedli przy drewnianym stole, jednym z wielu ustawionych na zewn\u0105trz. St\u0105d tak\u017ce roztacza\u0142 si\u0119 fantastyczny widok i na miasteczko, i na Tatry, i na pasma okalaj\u0105ce Szczawnic\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce masz ochot\u0119 co\u015b przek\u0105si\u0107? &#8211; zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 Winicjusz do Eli.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wi\u0105c szczerze, ch\u0119tnie &#8211; odpowiedzia\u0142a. &#8211; A co tu daj\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; R\u00f3\u017cne rzeczy, ale ja zawsze si\u0119 skusz\u0119 na nale\u015bniki z jagodami i \u015bmietan\u0105, s\u0105 naprawd\u0119 pyszne.<\/p>\n<p>&#8211; Oj, ju\u017c mi \u015blinka cieknie na sam\u0105 my\u015bl &#8211; u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; W takim razie poczekaj na mnie przy stole, a ja zam\u00f3wi\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; O nie,\u00a0 p\u00f3jd\u0119 z tob\u0105. Chc\u0119 zobaczy\u0107 jak jest w \u015brodku.<\/p>\n<p>Wn\u0119trze by\u0142o typowe: drewniane \u015bciany, takie\u017c meble, ozdoby w g\u00f3ralskim stylu. El\u017cbieta\u00a0 mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce drewniane budynki i sprz\u0119ty pachn\u0105 s\u0142o\u0144cem, b\u0142yszcz\u0105 z daleka, s\u0105 takie&#8230; \u017cywe. Pewnie dlatego, \u017ce s\u0142o\u0144ce jest \u017ar\u00f3d\u0142em \u017cycia w naszej szeroko\u015bci geograficznej, przynosi rado\u015b\u0107, nadziej\u0119.\u00a0 Drzewa rosn\u0105 w s\u0142o\u0144cu, gromadz\u0105 je w sobie, s\u0105 nim otoczone i karmione, wci\u0105gaj\u0105\u00a0 w siebie jego blask i ciep\u0142o. Dlatego pomieszczenia wype\u0142nione drewnem s\u0105 tak mi\u0142e i przytulne.\u00a0 I oczywi\u015bcie, zwr\u00f3ci\u0142a uwag\u0119 na cudowny widok z okien. Zreszt\u0105 jaki inny mo\u017ce by\u0107 w g\u00f3rach? Posiedzieli na zewn\u0105trz przy drewnianym stole, potem g\u00f3r\u0105 poszli do \u201eCzardy\u201d, stamt\u0105d przez Osiedle, Park G\u00f3rny do placu Dietla i zm\u0119czeni lecz zachwyceni wr\u00f3cili do \u201eBudowlanych\u201d.<\/p>\n<p>19.01.2018<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=602\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=602\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rano przed czasem by\u0142a gotowa do wyprawy. Z wra\u017cenia obudzi\u0142a si\u0119 wcze\u015bniej, umy\u0142a i wysuszy\u0142a w\u0142osy, zrobi\u0142a delikatny makija\u017c, przymierza\u0142a ciuchy, by\u00a0 wreszcie si\u0119 zdecydowa\u0107 na be\u017cowe rybaczki i zielon\u0105 koszulk\u0119. Zupe\u0142nie gotowa zesz\u0142a przed budynek i usiad\u0142a na \u0142aweczce &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=602\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-602","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/602","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=602"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/602\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":603,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/602\/revisions\/603"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=602"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=602"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=602"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}