{"id":557,"date":"2019-02-26T19:17:53","date_gmt":"2019-02-26T18:17:53","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=557"},"modified":"2019-02-28T16:13:32","modified_gmt":"2019-02-28T15:13:32","slug":"pasma-zycia-13","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=557","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 13"},"content":{"rendered":"<p>Coraz trudniej by\u0142o Kasi porozumie\u0107 si\u0119 z ojcem. Musia\u0142a by\u0107 z nim w sta\u0142ym kontakcie. Dzwoni\u0142 kilka razy na godzin\u0119 pytaj\u0105c o to samo albo opowiadaj\u0105c te same wymy\u015blone wydarzenia. Zdawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce jest w innym czasie i miejscu, cz\u0119sto gubi\u0142 si\u0119 i opowiada\u0142 potem jak sobie opracowa\u0142 system powrotu do domu. Mianowicie\u00a0 &#8211; szuka\u0142 nazwy ulicy i numeru, pod kt\u00f3rym akurat stan\u0105\u0142, dzwoni\u0142 po taks\u00f3wk\u0119 z telefonu kom\u00f3rkowego, a sw\u00f3j numer mia\u0142 przyklejony ta\u015bm\u0105 do aparatu. Kasia \u017cy\u0142a w bezustannym stresie, nie wiedzia\u0142a czego mo\u017ce si\u0119 spodziewa\u0107 za pi\u0119\u0107 minut, ba, za minut\u0119. Ojciec nie zwa\u017ca\u0142 na to, \u017ce Kasia jest w pracy, \u017ce nie mo\u017ce by\u0107 do jego dyspozycji przez ca\u0142\u0105 dob\u0119. Sprawia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce chwilami nie odr\u00f3\u017cnia dnia od nocy. Bywa\u0142 rze\u015bki jak skowronek o p\u00f3\u0142nocy, co kiedy\u015b mu si\u0119 nie zdarza\u0142o, natomiast w dzie\u0144 zaspany i zdziwiony, \u017ce c\u00f3rka nie \u015bpi.<\/p>\n<p>&#8211; Przyjd\u017a i po\u017cycz mi pieni\u0119dzy &#8211; zadzwoni\u0142 w \u015brodku nocy, a kiedy nieprzytomna, zerwana ze snu pr\u00f3bowa\u0142a mu t\u0142umaczy\u0107, \u017ce jest noc, z\u0142o\u015bci\u0142 si\u0119. &#8211; Nie to nie, p\u00f3jd\u0119 do s\u0105siad\u00f3w po\u017cyczy\u0107. Jestem g\u0142odny, dawno nie jad\u0142em \u017cadnego obiadu.<\/p>\n<p>&#8211; Tato, jest noc! Nie bud\u017a ludzi! S\u0105siedzi ci\u0119 przekln\u0105, je\u015bli im ci\u0105gle nie b\u0119dziesz pozwala\u0142 spa\u0107 &#8211; t\u0142umaczy\u0142a. &#8211; Jedzenie masz w lod\u00f3wce, by\u0142am przecie\u017c u ciebie, obiad ci poda\u0142am, zjad\u0142e\u015b ca\u0142\u0105 porcj\u0119, kolacj\u0119 te\u017c ci przygotowa\u0142am&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Ale kiedy to by\u0142o!<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u015b po po\u0142udniu. Prosto z pracy pojecha\u0142am do ciebie. Naprawd\u0119 nie pami\u0119tasz?<\/p>\n<p>&#8211; Niemo\u017cliwe &#8211; wyra\u017anie nie wierzy\u0142 c\u00f3rce.<\/p>\n<p>&#8211; Tatusiu, b\u0142agam ci\u0119, id\u017a spa\u0107. Jutro przyjad\u0119 to porozmawiamy &#8211; by\u0142a nieprzytomna ze zm\u0119czenia.<\/p>\n<p>&#8211; No dobrze &#8211; zgodzi\u0142 si\u0119. &#8211; To o kt\u00f3rej b\u0119dziesz?<\/p>\n<p>&#8211; Po pracy.<\/p>\n<p>&#8211; To znaczy o kt\u00f3rej?<\/p>\n<p>&#8211;\u00a0 Ko\u0144cz\u0119 o szesnastej, jak dojad\u0119 to b\u0119d\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze, zapisa\u0142em sobie. To m\u00f3wisz, \u017ce jest noc?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, ludzie \u015bpi\u0105 o tej porze.<\/p>\n<p>&#8211; Zaczekaj przy telefonie, p\u00f3jd\u0119 zobaczy\u0107 przez okno. Mia\u0142a\u015b racj\u0119, &#8211; us\u0142ysza\u0142a po chwili, &#8211; \u00a0jest ciemno i \u015bwiat\u0142a w oknach si\u0119 nie \u015bwiec\u0105. Przepraszam c\u00f3rciu, \u017ce ci\u0119 obudzi\u0142em. Wybacz staremu ojcu.<\/p>\n<p>&#8211; Dobranoc tato, do jutra.<\/p>\n<p>I tak by\u0142o ci\u0105gle. Dzwoni\u0142 do r\u00f3\u017cnych znajomych, umawia\u0142 si\u0119, po czym nigdzie nie szed\u0142, opowiada\u0142 im jakie\u015b niestworzone historie, c\u00f3rka za\u015b wys\u0142uchiwa\u0142a uwag na temat samotno\u015bci ojca, braku opieki i zainteresowania z jej strony, depresji w kt\u00f3r\u0105 starszy pan\u00a0 wpad\u0142 z tego powodu&#8230; Kasia czu\u0142a si\u0119 okropnie, chwilami by\u0142a za\u0142amana, miota\u0142a si\u0119 mi\u0119dzy ojcem, domem, prac\u0105 i sama ju\u017c chwilami nie wiedzia\u0142a jaka jest pora\u00a0 nocy czy dnia, weekend czy dzie\u0144 powszedni. Mieszkanie przypomina\u0142o pobojowisko, bo po \u015blubie \u0141ukasza chcia\u0142a je urz\u0105dzi\u0107 na nowo. Kupi\u0142a\u00a0 meble, Kamil k\u0142ad\u0142 panele na pod\u0142odze, wsz\u0119dzie le\u017ca\u0142y narz\u0119dzia, listwy, jakie\u015b \u015bruby, gwo\u017adzie, diabli wiedz\u0105 co jeszcze. Kasia spa\u0142a przez p\u00f3\u0142 roku na \u0142\u00f3\u017cku polowym, poniewa\u017c wyda\u0142a wszystkie oszcz\u0119dno\u015bci i zabrak\u0142o na wersalk\u0119. Wreszcie &#8211; obola\u0142a, pokr\u0119cona i chronicznie\u00a0 niewyspana przyj\u0119\u0142a po\u017cyczk\u0119 od Miko\u0142aja. W ramach odstresowania przelecia\u0142a jak burza przez pawilon meblowy na skrzy\u017cowaniu Woronicza z Wo\u0142osk\u0105 i kupi\u0142a wersalk\u0119.\u00a0 C\u00f3\u017c to by\u0142a za przyjemno\u015b\u0107 po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 wieczorem spa\u0107!<\/p>\n<p>&#8211; Po raz pierwszy po tak d\u0142ugim czasie czuj\u0119 si\u0119 jak normalny cz\u0142owiek &#8211; powiedzia\u0142a do Kamila.<\/p>\n<p>Spa\u0142a na nowej wersalce dok\u0142adnie dwie noce.<\/p>\n<p>Marek po po\u0142udniu zadzwoni\u0142 do siostry.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchaj, nie wiem co si\u0119 dzieje. Ojciec nie chce otworzy\u0107 drzwi. S\u0142ysz\u0119 jak si\u0119 rusza, szura czym\u015b, co\u015b m\u00f3wi. Ale ja nic nie rozumiem, a on nie otwiera.<\/p>\n<p>&#8211; B\u0119d\u0119 dzwoni\u0142a na normalny telefon, ty na kom\u00f3rk\u0119 i do drzwi &#8211; Kasia ju\u017c wiele razy prze\u017cywa\u0142a podobne sytuacje.<\/p>\n<p>D\u0142ugo trwa\u0142o zanim wreszcie otworzy\u0142. Marek zobaczy\u0142 tat\u0119 umazanego krwi\u0105, krew by\u0142a na \u015bcianie, na pod\u0142odze za\u015b ojciec sprawia\u0142 wra\u017cenie niezupe\u0142nie przytomnego. Mia\u0142 rozci\u0119t\u0105 g\u0142ow\u0119. Nie pami\u0119ta\u0142 co si\u0119 sta\u0142o. Syn zawi\u00f3z\u0142 go na pogotowie, gdzie zaszyli ran\u0119 i zrobili prze\u015bwietlenie czaszki. Na szcz\u0119\u015bcie okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to nic gro\u017anego. Niemniej jednak niemo\u017cliwe by\u0142o pozostawienie go samego w domu.<\/p>\n<p>&#8211; Przywie\u017a go do mnie &#8211; powiedzia\u0142a Kasia. &#8211; Na szcz\u0119\u015bcie kupi\u0142am wersalk\u0119, wi\u0119c b\u0119dzie mia\u0142 na czym spa\u0107.<\/p>\n<p>Po nied\u0142ugim czasie odezwa\u0142 si\u0119 domofon. D\u017cemik rozszczeka\u0142 si\u0119 na dobre kilkana\u015bcie minut od chwili, kiedy zabrzmia\u0142 dzwonek a\u017c do chwili, kiedy ochryp\u0142. Nie\u00a0 by\u0142o sposobu uciszenia go.\u00a0 Musia\u0142 sam chcie\u0107 przesta\u0107. Zawsze bardzo si\u0119 cieszy\u0142, kiedy dziadziu\u015b przychodzi\u0142 z wizyt\u0105, bo ci\u0105gle D\u017cemika g\u0142aska\u0142 i podsuwa\u0142 po kryjomu \u0142akocie, kt\u00f3rych pani nie pozwoli\u0142a dawa\u0107, bo podobno psu szkodz\u0105. Ale s\u0105 takie dobre, \u017ce kto by na to zwraca\u0142 uwag\u0119. D\u017cemik by\u0142 szcz\u0119\u015bliwy.<\/p>\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107 tato, jak si\u0119 czujesz?<\/p>\n<p>&#8211; Zawsze si\u0119 dobrze czuj\u0119 kiedy ci\u0119 widz\u0119 &#8211; odpowiedzia\u0142 i odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do syna. &#8211; Zawieziesz mnie teraz do domu?<\/p>\n<p>&#8211; Nie tatusiu. Zostaniesz\u00a0 u mnie, dop\u00f3ki ci si\u0119 g\u0142owa nie zagoi &#8211; odpowiedzia\u0142a Kasia, Marek wycofa\u0142 si\u0119 za drzwi.<\/p>\n<p>&#8211; Jaka g\u0142owa?<\/p>\n<p>&#8211; Pot\u0142uczona. Twoja. Przecie\u017c wracasz z pogotowia. Zostaniesz u mnie przez kilka dni a\u017c wydobrzejesz &#8211; wyja\u015bni\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; To gdzie ja b\u0119d\u0119 spa\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; Tu, na nowej wersalce. Widzisz? Jakbym j\u0105 kupi\u0142a specjalnie dla ciebie.<\/p>\n<p>Dla Kasi i Kamila rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 bardzo trudny okres.<\/p>\n<p>Kamil od roku szuka\u0142 pracy. Odby\u0142 sta\u017c w agencji reklamowej, zrobi\u0142 kilka zlece\u0144 lecz \u00a0sta\u0142ej pracy wci\u0105\u017c szuka\u0142 i nie m\u00f3g\u0142 znale\u017a\u0107. Teraz si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce na szcz\u0119\u015bcie. Dziadka nie mo\u017cna by\u0142o zostawi\u0107 samego nawet na chwil\u0119. Zajmowa\u0142 si\u0119 wi\u0119c nim dop\u00f3ki matka nie wr\u00f3ci\u0142a z pracy. Wtedy dopiero wychodzi\u0142 z domu.\u00a0 A dziadek zadawa\u0142 w k\u00f3\u0142ko te same pytania, widzia\u0142 jakie\u015b osoby znane i nieznane chodz\u0105ce po mieszkaniu, bezustannie czego\u015b szuka\u0142 w szafkach, w szufladach, w kieszeniach swoich i cudzych.<\/p>\n<p>&#8211; Tato, to jest moja kurtka, czego w niej szukasz? &#8211; zdziwi\u0142a si\u0119 Kasia pierwszy raz si\u0119 z tym zetkn\u0105wszy.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to twoja?<\/p>\n<p>&#8211; Zwyczajnie, moja.<\/p>\n<p>&#8211; To j\u0105 sobie zabierz, niech mi tu nie wisi \u2013 ostatnio by\u0142 ci\u0105gle poddenerwowany.<\/p>\n<p>W nocy nie spa\u0142, chodzi\u0142, szuka\u0142 \u0142azienki &#8211; cho\u0107 trudno jej nie znale\u017a\u0107 w czterdziestometrowym, dwupokojowym mieszkaniu, przegl\u0105da\u0142 kieszenie, chowa\u0142 klucze, dow\u00f3d i portfel, czyli te przedmioty, kt\u00f3rych stale szuka\u0142 u siebie w domu i w tej sprawie kilka albo kilkana\u015bcie razy dziennie dzwoni\u0142 do c\u00f3rki. Zagl\u0105da\u0142 do kuchni, do pokoju Kamila, odkr\u0119ca\u0142 wod\u0119 i zostawia\u0142 p\u0142yn\u0105cy strumie\u0144. Kasia ba\u0142a si\u0119, \u017ceby nie odkr\u0119ci\u0142 gazu. Odk\u0105d mia\u0142a ojca w domu, nie tylko musia\u0142a wr\u00f3ci\u0107 na \u0142\u00f3\u017cko polowe, ale nie uda\u0142o jej si\u0119 przespa\u0107 ani jednej nocy.<\/p>\n<p>Nie potrafi\u0142a zasn\u0105\u0107 maj\u0105c \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce w pokoju jest kto\u015b poza ni\u0105. Od przesz\u0142o dwudziestu lat by\u0142a sama, pomijaj\u0105c weekendy, kt\u00f3re sp\u0119dza\u0142a u Miko\u0142aja oraz wsp\u00f3lne urlopy, ale to zupe\u0142nie co innego. A teraz? Jedna, dwie noce, jako\u015b mo\u017cna prze\u017cy\u0107. Tu jednak sytuacja komplikowa\u0142a si\u0119 coraz bardziej.<\/p>\n<p>Kt\u00f3rego\u015b dnia siedzieli po kolacji przy stole, tata ogl\u0105da\u0142 kolejny serwis informacyjny niczego nie pami\u0119taj\u0105c z poprzedniego.<\/p>\n<p>&#8211; A kiedy przyjdzie wujek? &#8211; zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 nagle do c\u00f3rki.<\/p>\n<p>&#8211; Rany boskie, jaki wujek? &#8211; zwr\u00f3ci\u0142a na ojca zdumione spojrzenie.<\/p>\n<p>&#8211; No, tw\u00f3j m\u0105\u017c &#8211; wyja\u015bni\u0142 zdziwiony jej pytaniem.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c ja ju\u017c od dawna nie mam m\u0119\u017ca &#8211; wykrztusi\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to nie masz? &#8211; ju\u017c zaczyna\u0142 by\u0107 z\u0142y. &#8211; A wujek Jasiek?<\/p>\n<p>Gor\u0105czkowo szuka\u0142a w pami\u0119ci kogo\u015b o tym imieniu. O kogo ojcu chodzi?<\/p>\n<p>&#8211; Ciociu, &#8211; zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do niej ojciec wprawiaj\u0105c j\u0105 w jeszcze wi\u0119ksze zdumienie, &#8211; a babcia to gdzie\u015b posz\u0142a czy jest w kuchni?<\/p>\n<p>Wtedy zorientowa\u0142a si\u0119, \u017ce ojciec bierze j\u0105 za m\u0142odsz\u0105 siostr\u0119 swojej mamy. Wujek Jasiek to by\u0142 jej m\u0105\u017c. Wszyscy od wielu lat nie \u017cyli. Dziwnie si\u0119 poczu\u0142a.\u00a0 Jeszcze dziwniej, gdy po pewnym czasie zapyta\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Czy ty jeste\u015b siostr\u0105 babci?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, jestem twoj\u0105 w\u0142asn\u0105, osobist\u0105 c\u00f3rk\u0105 &#8211; odpar\u0142a cicho.<\/p>\n<p>&#8211; To ja mam c\u00f3rk\u0119? &#8211; zdziwi\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Tato, gdybym by\u0142a siostr\u0105 twojej babci, musia\u0142abym mie\u0107 jakie\u015b&#8230; sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat&#8230;<\/p>\n<p>Kasia nie mog\u0142a d\u0142u\u017cej chowa\u0107 g\u0142owy w piasek i nienormalnego zachowania ojca\u00a0 k\u0142a\u015b\u0107 na karb wieku albo uderzenia w g\u0142ow\u0119. W ko\u0144cu stwierdzi\u0142a, \u017ce musi skonsultowa\u0107 si\u0119 z lekarzem. Zam\u00f3wi\u0142a wizyt\u0119 u neurologa. Oczywi\u015bcie prywatnie, bo przecie\u017c chodzi\u0142o o czas. Posz\u0142a sama, Kamil zosta\u0142 z dziadkiem. Opowiedzia\u0142a o zachowaniu ojca, o swoich spostrze\u017ceniach. Lekarz wys\u0142ucha\u0142 uwa\u017cnie i powiedzia\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Nie chcia\u0142bym pani przedwcze\u015bnie martwi\u0107, ale to mi wygl\u0105da na chorob\u0119 Alzheimera. Koniecznie musi pani przyprowadzi\u0107 tat\u0119. Zrobimy testy i dam skierowanie na tomografi\u0119 komputerow\u0105 g\u0142owy.<\/p>\n<p>Um\u00f3wi\u0142a si\u0119 na kolejn\u0105 wizyt\u0119. Do domu sz\u0142a piechot\u0105, \u017ceby pozbiera\u0107 my\u015bli.\u00a0 Zacz\u0119\u0142a \u0142\u0105czy\u0107 ze sob\u0105 liczne niezrozumia\u0142e, dziwne sytuacje, kt\u00f3rych do\u015bwiadcza\u0142a w zwi\u0105zku z ojcem, pomy\u0142ki, dziwne telefony, opowie\u015bci jak z kosmosu, rozmowy z nieobecnymi i &#8230;\u00a0 zacz\u0119\u0142a rozumie\u0107\u00a0 ich bezsensowny sens. Zadzwoni\u0142a do kardiologa, kt\u00f3ry kiedy\u015b leczy\u0142 ojca i dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce bardzo dawno nie by\u0142 na konsultacji. Jakim cudem jeszcze \u017cy\u0142 &#8211; nie wiadomo. Przesta\u0142 za\u017cywa\u0107 leki, bo nie pami\u0119ta\u0142 co ma bra\u0107, kiedy, ile i czy w og\u00f3le ju\u017c wzi\u0105\u0142 czy nie. To okaza\u0142o si\u0119 by\u0107 szcz\u0119\u015bciem w nieszcz\u0119\u015bciu. Gdyby prawid\u0142owo przyjmowa\u0142 leki kardiologiczne, krew by\u0142aby rozrzedzona na tyle, \u017ce po urazie g\u0142owy wykrwawi\u0142by si\u0119 na \u015bmier\u0107! Teraz jednak nale\u017ca\u0142o przebada\u0107 go od pocz\u0105tku i ustali\u0107\u00a0 od nowa spos\u00f3b podawania\u00a0 lekarstw oraz ich ilo\u015b\u0107. Codziennie rano albo Kasia albo Kamil zaprowadzali dziadka na badania, potem Kasia dzwoni\u0142a po wyniki robione na cito, potem do kardiologa informuj\u0105c o wynikach. Na ich podstawie lekarz ustala\u0142 dzienn\u0105 dawk\u0119 leku. I tak przez d\u0142u\u017cszy okres. Kasia nawet musia\u0142a sama robi\u0107 ojcu zastrzyki. On za\u015b ci\u0105gle chcia\u0142 ucieka\u0107 do domu, nie rozumia\u0142, \u017ce nie mo\u017ce pozostawa\u0107 bez opieki. Sta\u0142o si\u0119 to bardzo oczywiste dla Kasi i Kamila. Nie mo\u017cna ju\u017c by\u0142o spuszcza\u0107 z oka starszego pana ze wzgl\u0119d\u00f3w bezpiecze\u0144stwa. Robi\u0142 bez zastanowienia, co mu tylko przysz\u0142o do biednej, chorej g\u0142owy. Zobaczywszy na pod\u0142odze kabel od komputera chcia\u0142 go wyrwa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Sk\u0105d si\u0119 to u mnie wzi\u0119\u0142o? \u2013 spyta\u0142 ze z\u0142o\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>Kasia ledwo zd\u0105\u017cy\u0142a chwyci\u0107 kabel.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c u mnie takie co\u015b nie le\u017cy! &#8211; by\u0142 oburzony interwencj\u0105 c\u00f3rki.<\/p>\n<p>Potem chcia\u0142 wyj\u015b\u0107 przez balkon.<\/p>\n<p>&#8211; Tato, gdzie ty idziesz?<\/p>\n<p>&#8211; Do mojego pokoju na g\u00f3rze &#8211; odpowiedzia\u0142 zniecierpliwiony.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u00a0 tam nie ma twojego pokoju!<\/p>\n<p>&#8211; Jak to nie ma? Przecie\u017c tam mieszkam!<\/p>\n<p>&#8211; Nie. Tam mieszkaj\u0105 s\u0105siedzi.<\/p>\n<p>&#8211; Co ty opowiadasz za bzdury! Przecie\u017c si\u0119 tam w czasie wojny przed szkopami ukrywa\u0142em!<\/p>\n<p>Dosz\u0142o do tego, \u017ce kiedy uda\u0142o si\u0119 go przekona\u0107, aby poszed\u0142 spa\u0107 i kiedy nareszcie usn\u0105\u0142, Kasia\u00a0 z Kamilem rozmawiali szeptem skuleni w kucki w k\u0105cie kuchni.<\/p>\n<p>Badanie tomograficzne m\u00f3zgu zrobili w prywatnej klinice. Kasia by\u0142a szcz\u0119\u015bliwa, \u017ce ojciec m\u00f3g\u0142 sobie na to pozwoli\u0107. Jako\u015b uda\u0142o mu si\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107 konieczno\u015b\u0107 badania, a on przyj\u0105\u0142 t\u0119 konieczno\u015b\u0107 do wiadomo\u015bci. C\u00f3\u017c, wynik by\u0142 jednoznaczny. Wyrok zapad\u0142. Alzheimer. Kasia by\u0142a za\u0142amana. Zna\u0142a przebieg choroby z relacji os\u00f3b, kt\u00f3re mia\u0142y z ni\u0105 do czynienia. Co teraz? Gdyby mama \u017cy\u0142a mia\u0142by sta\u0142\u0105 opiek\u0119 i jako\u015b wszystko da\u0142oby si\u0119 u\u0142o\u017cy\u0107. Ale tak?\u00a0 Ojciec nie mo\u017ce by\u0107 sam. Kamil musi by\u0107 w stanie gotowo\u015bci do podejmowania zlece\u0144 o r\u00f3\u017cnych porach dnia, do rozm\u00f3w z pracodawcami. Ona nie ma praw emerytalnych, \u017ceby odej\u015b\u0107 z pracy i zaj\u0105\u0107 si\u0119 ojcem. Nie ma pieni\u0119dzy, \u017ceby op\u0142aci\u0107 opiekunk\u0119. Sytuacja bez wyj\u015bcia. Co z tego, \u017ce ojciec ma dobr\u0105 emerytur\u0119, je\u015bli nikogo nie chcia\u0142 upowa\u017cni\u0107 do wsp\u00f3\u0142dysponowania ni\u0105? Jej pensja ledwo starcza na op\u0142aty, bilet miesi\u0119czny, na jedzenie ju\u017c nie bardzo. Zawsze tak by\u0142o, robi\u0142a cuda-wianki, \u017ceby prze\u017cy\u0107. Kamil nie pracuje na sta\u0142e, jest bezrobotny po szkole. Super! Gdyby ojciec upowa\u017cni\u0142 kogo\u015b, wszystko jedno kogo&#8230; Teraz poj\u0119\u0142a sk\u0105d si\u0119 wzi\u0119\u0142o dziwaczne zachowanie taty w banku. Kiedy\u015b uda\u0142o si\u0119 &#8211; takie przynajmniej mia\u0142a wra\u017cenie &#8211; wyt\u0142umaczy\u0107 mu, \u017ce dla w\u0142asnego dobra powinien j\u0105 upowa\u017cni\u0107 do korzystania z konta. No bo niech trafi do szpitala &#8211; a by\u0142 czas, \u017ce si\u0119 to zdarza\u0142o bardzo cz\u0119sto &#8211; i co? Ona nie b\u0119dzie mia\u0142a pieni\u0119dzy ani na leki, ani na op\u0142aty zwi\u0105zane z jego mieszkaniem, ani na \u017cadne jego potrzeby.\u00a0 Znaj\u0105c c\u00f3rk\u0119 przecie\u017c wiedzia\u0142, \u017ce za skarby \u015bwiata nie ruszy i nie we\u017amie dla siebie czego\u015b, co do niej nie nale\u017cy. Zgodzi\u0142 si\u0119, pojechali do jego banku, a tam zrobi\u0142 jej i Kamilowi dzik\u0105 awantur\u0119, w wyniku kt\u00f3rej o ma\u0142o nie interweniowa\u0142a ochrona. Potem przeprasza\u0142 i t\u0142umaczy\u0142, \u017ce widzia\u0142 kogo\u015b innego, nie c\u00f3rk\u0119 i wnuka lecz obcych ludzi, kt\u00f3rzy chcieli go okra\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Kasia by\u0142a permanentnie zm\u0119czona. Wszystkie ko\u015bci bola\u0142y j\u0105 od spania na \u0142\u00f3\u017cku polowym. Zreszt\u0105, co tu m\u00f3wi\u0107 o spaniu. Przecie\u017c\u00a0 \u017cadnego spania nie by\u0142o. Ojciec wci\u0105\u017c ca\u0142ymi nocami chodzi\u0142 po mieszkanku, szuka\u0142 \u0142azienki, wchodzi\u0142 do Kamila i dziwnie przygl\u0105da\u0142 si\u0119\u00a0 \u015bpi\u0105cemu, rozgl\u0105da\u0142 si\u0119 bezrozumnie wok\u00f3\u0142 niczego nie poznaj\u0105c, zapala\u0142 wsz\u0119dzie \u015bwiat\u0142o, przeszukiwa\u0142 kieszenie ubra\u0144, wyci\u0105ga\u0142 z nich co tylko by\u0142o i chowa\u0142 a potem bezustannie szuka\u0142 i szuka\u0142 i szuka\u0142. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce Kasia za\u0142o\u017cy\u0142a nowe drzwi zewn\u0119trzne zamykane tylko na klucz. Klucz trzyma\u0142a przy sobie, wi\u0119c ojciec nie m\u00f3g\u0142 go znale\u017a\u0107 i i uciec z domu, cho\u0107 pr\u00f3bowa\u0142 co chwil\u0119.<\/p>\n<p>Czu\u0142a si\u0119 kompletnie wyko\u0144czona i psychicznie i fizycznie zaistnia\u0142\u0105 sytuacj\u0105. Do tego martwi\u0142a si\u0119, \u017ce Miko\u0142aj &#8211; maj\u0105c do\u015b\u0107 w\u0142asnych stresuj\u0105cych sytuacji w pracy &#8211; nie wytrzyma z ni\u0105\u00a0 i nie zechce d\u017awiga\u0107 jeszcze i jej problem\u00f3w.\u00a0 Marek zabiera\u0142 ojca do siebie w sobot\u0119, mog\u0142a wi\u0119c pojecha\u0107 do Miko\u0142aja. W nocy dr\u0119czy\u0142y j\u0105 koszmary, zamiast wypocz\u0119ta &#8211; czu\u0142a si\u0119 jeszcze bardziej zgn\u0119biona. Nie mog\u0142a zapanowa\u0107 nad \u0142zami. Stara\u0142a si\u0119 nie obudzi\u0107 Miko\u0142aja, ale \u0142kanie wstrz\u0105sn\u0119\u0142o jej ramionami, z gard\u0142a wydar\u0142 si\u0119 szloch.<\/p>\n<p>&#8211; Kotku, jestem przy tobie &#8211; Miko\u0142aj obj\u0105\u0142 j\u0105 i mocno przytuli\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Co ja zrobi\u0119! Jak sobie poradz\u0119? &#8211; \u0142ka\u0142a. &#8211; B\u0119dziesz mia\u0142 do\u015b\u0107 i\u00a0 zostawisz mnie!<\/p>\n<p>&#8211; Nie b\u00f3j si\u0119, poradzisz sobie &#8211; g\u0142aska\u0142 j\u0105 po w\u0142osach. &#8211; I zabraniam ci m\u00f3wi\u0107 podobne bzdury. Po to mnie masz, \u017cebym by\u0142 przy tobie i pomaga\u0142, pami\u0119taj o tym.<\/p>\n<p>Opar\u0142a o niego mokry od \u0142ez policzek i szepn\u0119\u0142a:<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119 kochanie, \u017ce jeste\u015b.<\/p>\n<p>22.12.2017<\/p>\n<ul>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [L.C.] <\/span><span class=\"host\">*.play-internet.pl<\/span> <time title=\"2017\/12\/22 18:05:38\" datetime=\"22.12.2017\">2 lata temu<\/time>Przeczyta\u0142am jednym tchem. Samo \u017cycie. Kasia trzyma\u0142a si\u0119 bardzo dzielnie.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/12\/22 18:23:59\" datetime=\"22.12.2017\">2 lata temu<\/time>L.C.:-) Witaj znowu:) \u017beby\u015b wiedzia\u0142a, \u017ce samo \u017cycie, co do joty, dialogi te\u017c \ud83d\ude41<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=kobietawbarwachjesieni\">kobietawbarwachjesieni<\/a> <time title=\"2017\/12\/22 21:58:42\" datetime=\"22.12.2017\">2 lata temu<\/time>Ja by\u0142am w szpitalu z pacjentka chor\u0105 na Alzheimera. i by\u0142y\u015bmy tylko we dwie w jednym pokoju. Nie by\u0142o to mi\u0142e do\u015bwiadczenie.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/12\/23 07:02:05\" datetime=\"23.12.2017\">2 lata temu<\/time>Jesienna:-) Wyobra\u017cam sobie jak musia\u0142a\u015b si\u0119 czu\u0107. Do tego sam na sam w jednym pomieszczeniu. Ja odbieram obecno\u015b\u0107 tak chorej osoby jakby drga\u0142y cz\u0105steczki powietrza wok\u00f3\u0142 powoduj\u0105c dziwne wibracje. Co\u015b w tym musi by\u0107, poniewa\u017c &#8222;zdiagnozowa\u0142am&#8221; dwie osoby i podpowiedzia\u0142am rodzinie gdzie maj\u0105 si\u0119 uda\u0107, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mia\u0142am racj\u0119, niestety. Nadmieniam, i\u017c to by\u0142y obce osoby, sporadycznie mia\u0142am w pracy z nimi do czynienia (ju\u017c emeryci).<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=557\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=557\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Coraz trudniej by\u0142o Kasi porozumie\u0107 si\u0119 z ojcem. Musia\u0142a by\u0107 z nim w sta\u0142ym kontakcie. Dzwoni\u0142 kilka razy na godzin\u0119 pytaj\u0105c o to samo albo opowiadaj\u0105c te same wymy\u015blone wydarzenia. Zdawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce jest w innym czasie i miejscu, &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=557\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-557","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/557","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=557"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/557\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":758,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/557\/revisions\/758"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=557"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=557"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=557"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}